Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Forum SMF zostało uruchomione!

Autor Wątek: Zimowanie bananowców (ogólnie)  (Przeczytany 11493 razy)

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3284
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 06, 2012, 22:24:25 »

Potwierdzam to co napisano wyżej. Bez aktywnego źródła ciepła nie ma co myśleć o przezimowaniu nibypnia. Wszelkie osłony służą zatrzymywaniu ciepła. A skoro go nie będzie to nie będzie co zatrzymywać. Nam ludziom nie jest zimno jak się ubierzemy, bo jesteśmy stałocieplni. To organizm wytwarza ciepło, które jest zatrzymywane przez ubranie. Temperatura roślin, żab, jaszczurek i wszelkich innych organizmów zmiennocieplnych zależy od temperatury otoczenia.

Przy dobrej osłonie pasywnej bananowiec może odbić z korzenia co oznacza start od poziomu gruntu.
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

Binos

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 906
  • Lublin
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 07, 2012, 06:05:48 »

Właśnie o takie odbicie z odrostów mi chodzi . Na niemieckim forum była pokazana grupa kilkudziesięciu pni Basjoo ścinana na przed zimą do poziomu gruntu.
Od kwietnia do sierpnia przyrastały do 4,5 m a Sikkimensis przecież rośnie szybciej niz Basjoo.
Zapisane

amorphophallus

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 635
  • Warszawa
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 07, 2012, 10:16:38 »

Binos spróbuj a wtedy się dowiemy jak będzie z odbijaniem czy będą w stanie wyrównać swą poprzednią wysokość i dołożyć jeszcze trochę, choć jakoś ciężko widzę że za parę lat startując od prawie zera będą dobijać do 4m+ . Ale trzymam za Ciebie kciuki i jak Ci się uda wyrażę skruchę i sam pójdę z basjoo i sikimensis w tę stronę bo było by to wielce wygodne  :P
A jak by coś moja osłona na basjoo w tym roku zawiodła i mróz wszedł by do środka to będzie drugi obiekt doświadczeń dla wszystkich bo puszcza już na potęgę odrostów, jest dobrze wykarmiony  :P i sam 'niby pień' ma już 170cm więc po (odpukać) przemarznięciu odbił by i coś dołożył nawet troszeczkę na początek to była by jakaś iskierka nadziei że w naszym klimacie ma to potencjał  ;)
Zapisane
http://www.photoblog.pl/amorphophallus/archiwum   na blogu znajdziecie moje bananowce a może i inne rośliny

Binos

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 906
  • Lublin
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 07, 2012, 15:30:01 »

4 m za 4 lata (od gruntu)
Podejmę to wyzwanie tylko będę musiał je przenieść w inne miejsce.
Teraz Sikkimensisy  rosną około 3,5 m od brzozy a to nie wróży niczego dobrego gdyż brzoza ma podobno płytkie korzenie.
Zapisane

amorphophallus

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 635
  • Warszawa
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 23, 2012, 21:36:35 »

Ja powoli szykując się do nadchodzącej nieubłaganie zimy wypalałem dziś dziury w kastrach. Niby nic a godzinę się zeszło. Jako Ciekawostkę dodam że szwagrowie dla żartu sprezentowali mi na urodziny 4 kastry 90L i wstawili do każdej po trochę piwa ;) co uważam za bardzo trafiony jak dla mnie prezent  :smiech:



Zapisane
http://www.photoblog.pl/amorphophallus/archiwum   na blogu znajdziecie moje bananowce a może i inne rośliny

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3284
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 23, 2012, 21:48:39 »

A nie prościej byłoby wywiercić? Nigdy by nie przyszło do głowy żeby dziury w doniczkach wypalać. :o
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

amorphophallus

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 635
  • Warszawa
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #36 dnia: Wrzesień 23, 2012, 22:27:16 »

W miejscu wiercenia plastik z czasem pęka. Przy wypalaniu od wewnątrz i od zewnątrz tworzy się pierścień plastiku i prędzej kastra się na pół rozleci niż nadpęknie przy otworze. Pierścienie w spodniej części stanowią też strefę buforową przy przesuwaniu wystają najbardziej i najpierw same się trochę muszą zetrzeć zanim reszta donicy zacznie trzeć o podłoże i się wycieniowywać. Pracy trochę więcej ale z nadzieją że donica dłużej posłuży.  :)

Greg pytałeś gdzie je wstawiam:
Wszystko co wraz z donicą nie przekracza 3m trafi tutaj:


Zdjęcie jest okropne bo zrobione na szybko. Po Lewej stronie (zdjęcie tego nie obejmuje) na środku ściany znajduje się okno, jak widać dziś zamontowałem też lampę sodową. Wszystkie graty widoczne na zdjęciu jutro już robią wyjazd do garażu na ogrodzie. Co do samej lampy będzie się świecić w dzień gdyż przy wejściu do pomieszczenia stoi maszyna która pracuje po parę godzin w tygodniu i przy jej obsłudze potrzebne jest oświetlenia więc inne lampy 'off' a sodowa 'on' :P
Na Jednego z ponad 3m Maurelli i dużą kępę basjoo mam inne pomieszczenie a co z pozostałymi dwoma 3+ i tym prawie 5m jeszcze nie wiem :D ale awaryjnie zimowanie bez liści i korzeni.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2012, 22:41:52 wysłana przez amorphophallus »
Zapisane
http://www.photoblog.pl/amorphophallus/archiwum   na blogu znajdziecie moje bananowce a może i inne rośliny

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3284
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #37 dnia: Wrzesień 23, 2012, 23:04:02 »

Bo nie wolno za mocno dociskać. Kwestia wprawy. Ja dziurki zawsze nawiercam i jeszcze nic mi się nigdy nie rozleciało, nie pękło itp. W tym nawiercam również kubełki z marketów, które w porównaniu do kastry są bardzo delikatne. Ona są nawet delikatniejsze niż zwykłe doniczki.

A jak się boisz, że nie zapanujesz nad mocą swojego ramienia ;) to zawsze można nawiercać na klocku. To znaczy podłożyć klocek pod miejsce wiercenia. Tak by dno kastry było na nim oparte. Wtedy nie ma prawa pęknąć. Teraz jesteś Luzak Czester (kto go pamięta?), ;) masz czas to możesz się bawić w wypalanie. Jak będziesz go miał mniej to prawdopodobnie docenisz szybsze sposoby.
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

amorphophallus

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 635
  • Warszawa
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 23, 2012, 23:12:10 »

Greg to też kwestia przyzwyczajenia gdyż metodę tą wymyślił mi mój Ojciec jak bylem mały i potrzebowałem powiększyć otwory w jakiejś tam doniczce i od tamtej pory wszystkie otwory odpływowe w doniczkach tak robię. Co do kwestia pękania na SGGW dużo donic się przewija i wszystkie które mają jakieś wywiercane (nie fabryczne otwory) zaczynają z czasem pękać od tych miejsc. Więc jak sam stwierdziłeś dopóki mam czas będę się tak bawił  ;) a potem czas pokaże  ;D
Zapisane
http://www.photoblog.pl/amorphophallus/archiwum   na blogu znajdziecie moje bananowce a może i inne rośliny

Biedny Miś

  • Gość
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #39 dnia: Wrzesień 24, 2012, 08:42:50 »

Ja tez wypalam dziury w donicach i nigdy by mi do głowy nie przyszło wiercic, ale jak widac ile ludzi tyle pomysłów :)
Zapisane

Binos

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 906
  • Lublin
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 05, 2012, 09:03:25 »

Mój szalony pomysł z wykorzystaniem ciepła słonecznego i części gnijących roślin uległ modyfikacji.
Ostatni element czyli czujnik z sondą na 30cm zostanie umieszczony w korzeniach Sikkimensisa.
Za jakieś dwa tygodnie rozpocznę budowę owej konstrukcji.
Ogrzewanie plus wietrzenie ma być w końcu proste.
Pień zostanie ścięty do metrowej wysokości.
Wyniki przedstawię wiosną.
Zapisane

jareksz

  • G0
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 19, 2017, 16:20:45 »

Pierwszy rok zimowałem Tiger red w gruncie w kopcu ze słomy i kablem grzejnym ,ale ,,,,nie wiem czy niby pień przetrwał ,jest wysuszony o połowę niższy,malutki odrost nie przetrwał i tak naprawdę duży teraz ma ok 60 cm.I teraz pytanie ,jak poznać że roślina przetrwała?
Zapisane

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4155
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 19, 2017, 18:27:49 »

Górna część mogła przemarznąć. Możesz rękoma stopniowo rozchylić to co zostało z nibypnia. Dojdziesz do twardej tkanki.
Możesz to obrać podobnie jak banana, rozkładając martwe kawałki na boki.
Nie ścinaj niczego, zaczekaj aż wzrosną temperatury, środek powinien stopniowo wysuwać się.
Małego odrostu też nie wykopuj.

Jeżeli wszystko przemarzło do ziemi to też zostaw. Możesz przykrywać na chłodne noce, odkrywać w cieplejsze dni, dać folię, by zwiększyć temperaturę.
Powinno odbić z części podziemnej.

Jeszcze jest zbyt zimno, by banany zaczęły silny wzrost. Moje, zimowane w styropianie, ledwie wysunęły się o 2 cm.

jareksz

  • G0
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 20, 2017, 18:50:44 »

Ale kaszana ,jak rozebrałem chochoł ze słomy i włukniny nie miałem czym okryć na noc i wyciągnąłem stary keson styropianowy po gunerze i był niski więc przycinałem nibypień aż się zmieścił,zauważyłem zewnętrzną część martwą ,ale wewnętrzna cieniutka była żywa więc założyłem funabenem i mam nadzieje że będzie ok,ale do Was ,to nie mam za grosz rozumu że przycinałem nie przeczytając posta.Oj oj ,będę czekał czy zacznie się na wiosnę coś dziać z moją bananicą.
Zapisane

Araukar

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 834
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 25, 2017, 17:40:09 »

Tak wygląda moja kępa po zimie 2016/17

Odrost po prawej nie żyje . Nie zabiła go niska temperatura tylko fakt ,że w zeszłym sezonie był na nim kwiatostan . Kępę trochę obciosałem ( chętnych co roku więcej). Teraz tylko patrzeć jak ruszy z kopyta.
Zapisane