Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Forum SMF zostało uruchomione!

Autor Wątek: Zimowanie bananowców (ogólnie)  (Przeczytany 11496 razy)

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4155
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 02, 2012, 11:10:54 »

@BINOS
Zimuję gunnery pod ok. 30 cm warstwą słomy + folia + na wierzch łodygi i liście cann.
Przy -17°C mróz i tak dociera pod tą osłonę (na środku jest grubsza, po bokach cieńsza).

Do wiosny już niedługo i raczej ostrej zimy nie będzie, więc możesz spróbować różnych technik.
Byle zgniłe liście nie były w kontakcie z pniem basjoo.

@WASHI
Ale palma musiałaby rosnąć w tym kompoście.
Według mnie lepiej pozwolić, by słońce bezpośrednio ogrzewało grunt wokół palmy.

Każda gruba pasywna osłona działa w dwie strony: zimą zatrzymuje chłód, ale gdy temperatury zaczynają rosnąć pod taką osłoną nadal jest zimno. Trzeba ją wówczas rozrzucić, by grunt mógł się nagrzać.

Sadzenie ciepłolubnych warzyw na kompoście to rzeczywiście dobry pomysł.

WASHI

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 800
  • 7a/7b
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 02, 2012, 11:22:45 »

Cytuj
Ale palma musiałaby rosnąć w tym kompoście.

Andres

Ja myslałem o kompoście na głebokości około 50cm i wokół korzeni palmy, absolutnie nie pod jej korzeniami
i absolutnie nie wokół palmy na powierzchni gruntu.
Zapisane

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3284
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 02, 2012, 11:23:56 »

Powiem tak, jest to jeden z tematów, o których gdzieś tam myślałem i leży to na razie w szufladzie z napisem „na potem”. Ogólnie chodzi mi o to czy byłoby możliwe, a jeśli tak to przy jakiej grubości ściółki, zimowanie w gruncie odporniejszych alokazji, cann i tym podobnych roślin, których karpy zimują w gruncie. Chodzi o to by ich nie wykopywać, ani też nie ogrzewać. Wiadomo, że nie byłyby tak okazałe jak wysadzone wcześniej do doniczki, ale coś za coś: odpadałby zabawa z wykopywaniem.

Oczywiście, jak napisał Andres, wiosną byłby problem, bo osłona izoluje też o ciepła. Kwestia odpowiedniego wyczucia czasu kiedy usunąć taką osłoną i postawić nad tym jakiś choćby prowizoryczny foliak by ziemia szybko się nagrzała i by móc obudzić rośliny.

---

Andres, wedle Twojej wiedzy - można by ta spróbować z cannami? Oczywiście przy warstwie grubszej niż 30 cm. Na przykład przy warstwie metrowej?
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4155
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 02, 2012, 12:43:57 »

Wiele kłączy jest całkiem odpornych, ale dokładnych danych nie mam.
Zielone odmiany zimują w gruncie łatwiej, niż bordowe.
U mojej ciotki nie raz wyrastały na wiosnę.
Obawiam się, że w tym roku kłącza, które jesienią wyrzuciłem na kompostownik przeżyją i wyrosną.

Trzeba pamiętać, że wsadzone wiosną małe kłącze potrafi rozrosnąć się wielokrotnie.
Sadząc je gęsto i tak na wiosnę musimy je częściowo rozsadzić.
Ja z zasady sadzę gęsto, więc nie każdy krzaczek mógłbym zostawić.

Z 1 nasionka wysianego w lutym 2010 r. powyrastały bulwy szerokie na 20-30 cm, grube na 6-8 cm.
Niektóre odmiany mają budowę kłączową i wówczas zajmują mniej miejsca.

Robiłem próbę z odmianą Russian Red podczas, jak się okazało, fatalnie długiej zimy 2009/2010.
Przykryłem ziemię 30 cm warstwą liści, ale kłącza przemarzły.

W taką zimę jak obecna nie trzeba się za bardzo wysilać, by przezimować canny w gruncie.
Niestety w październiku nie wiadomo jaka będzie zima.

Jeżeli ktoś nie ma miejsca na zimowanie w piwnicy to może spróbować zimować głęboko w ziemi.
Trzeba by wykopać spory dół, ale ja nie próbowałem.
Można też spróbować ze stosem kłączy/bulw wkopanym w ziemie i przykrytym kopczykiem liści.

Albo siać... (niektóre odmiany niestety nie wytwarzają nasion)

Binos

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 906
  • Lublin
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 02, 2012, 15:43:04 »

Dużo przydatnych informacji , mój materiał testowy dopiero kiełkuje ;D
Zapisane

Binos

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 906
  • Lublin
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 06, 2012, 19:17:12 »

Wykopałem dzisiaj Bordelona,Siam Ruby,jednego dużego Sikimensisa i odciąłem jeden największy odrost  miał tylko jeden 10 cm korzonek  :( przy wysokości 60cm.
Korzenie były białe czyli nic złego sie nie działo ale Bordelon już przestał wypuszczać liście a Siam rubiemu po dłuższy pobycie w temperaturze poniżej 12c podobno gnije korzeń.
Dla reszty Red tigerów zbiję z desek  skrzynie 1,5m x 1,5m i wysokości 1m w środek pójdzie wełna mineralna ,po bokach jeszcze włóknina a na górze folia tak żeby to nie zamiękało.
Nie wiem czy to zda egzamin dlatego przezornie się zabezpieczyłem  ;D
Zapisane

amorphophallus

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 635
  • Warszawa
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 06, 2012, 19:26:49 »

Rozumiem że zimujesz je w gruncie? Co ukrywa się pod stwierdzeniem że się zabezpieczyłeś masz dodatkowy pomysł na osłonę czy ta wykopana sadzonka jest tym zabezpieczeniem?
Zapisane
http://www.photoblog.pl/amorphophallus/archiwum   na blogu znajdziecie moje bananowce a może i inne rośliny

Binos

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 906
  • Lublin
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 06, 2012, 19:30:07 »

Jeden duży z małym odrostem i ta odcięta sadzonka to moja polisa  ;)
Zapisane

amorphophallus

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 635
  • Warszawa
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 06, 2012, 19:36:33 »

A czyli jednak ta opcja. Ja tak samo z basjoo dopiero jak mi się porozrastały to dopiero w tym roku będę się mierzył z zimą w gruncie bo nie chciałem ani jedynego dorodnego egzemplarza zimować ani słabej małej sadzonki. Jak masz zamiar zabezpieczyć się przed przemarznięciem gruntu? wkopujesz styropian dookoła? Jeśli mają tam rosnąć przez lata (przynajmniej w wstępnym założeniu) jest to warte zrobienia by później nie żałować zbyt łatwej straty.
Zapisane
http://www.photoblog.pl/amorphophallus/archiwum   na blogu znajdziecie moje bananowce a może i inne rośliny

Binos

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 906
  • Lublin
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 06, 2012, 19:45:52 »

Dół był wykopany na 70 cm do połowy był wyłożony gałęziami i trawą i to się przez lato zapadało teraz jest ze 30cm poniżej gruntu.
Steropianu nie wkopywałem.Cały środek  skrzyni zostanie wyłożony wełną.
Zapisane

Araukar

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 834
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 06, 2012, 19:50:45 »

Amor styropian nic nie da bez aktywnego źródła ciepła czyli kabel , itp. Można mieć box z grubymi na 40 cm płytami ze styropianu , ale jak przyjdą mrozy takie jakie mieliśmy w lutym tego roku to i tak całe ustrojstwo przemarznie do cna.
Zapisane

amorphophallus

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 635
  • Warszawa
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 06, 2012, 19:53:25 »

Araukar ale Binos na razie pisze o samej 'czapce' z wełny i drewna i wydaje mi się to tym bardziej ryzykowne
Zapisane
http://www.photoblog.pl/amorphophallus/archiwum   na blogu znajdziecie moje bananowce a może i inne rośliny

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4155
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 06, 2012, 20:02:17 »

Ciekawią mnie te próby przezimowania w gruncie.

Francuzi piszą, że im bardziej ustabilizowane korzenie kępy, a ona im większa (rozrośnięta), tym bananowce silniejsze.
Kopiąc dzisiaj dziurę przy bananowcach znalazłem korzenie basjoo ok. ponad 60 cm od kępy i ponad 50 cm w głąb.

Może posadzenie w prostokącie w celu ułatwienia osłony zimowej byłoby właściwsze, niż nieregularna kępa.
Arche dobrze to zrobił. W jego osłonie jest pusto i jest ogrzewana. Nie bardzo widzę pnie bananowca owinięte przez kilka miesięcy w wełnie.
Poza tym ogrzanie bananowców (cały czas na plusie) kosztuje więcej niż ogrzanie szorstkowców (tylko kilka tygodni).

Po mojej pierwszej zimie (basjoo w domku z 4 płyt styropianowych, wypełnionych suchymi liśćmi) pnie były przemarznięte.
Wydaje mi się, że potrzebne byłoby choć niewielkie źródło ciepła.

Zimno + wilgoć = gnicie.
Nie piszę tego, by odradzać takie zimowanie ;)

Binos

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 906
  • Lublin
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 06, 2012, 20:16:22 »

Myślałem też o liściach ale musiałyby być przykryte folią  a to grozi nie przemarznieńciem tylko zbutwieniem (trzeba by często wietrzyć)
Zapisane

Polish king bamboo

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 1653
  • Wrocław kiedyś strefa 7A teraz zdegradowany do 6B
Odp: Zimowanie bananowców (ogólnie)
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 06, 2012, 22:09:05 »

Binos ja też w tym roku planuje zimować w gruncie tylko tak http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=561.0
Zapisane
Pozdrowienia z Wrocławia