Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Forum SMF zostało uruchomione!

Strony: [1] 2 3 ... 41

Autor Wątek: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)  (Przeczytany 66935 razy)

arundo

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 2078
Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« dnia: Lipiec 26, 2011, 23:16:25 »

Za pozwoleniem swojego znajomego zamieszczam zdjęcie jego palm w Czechowicach Dziedzicach. Ponieważ on sam nie ma czasu dostałem pozwolenie na publikacje zdjęć na forum. mam nadzieję,że on sam niebawem dołączy do naszego grona.
W tej chwili w gruncie ma dwie palmy.
1. Trachycarpus fortunei pień ok 160 cm posadzony w zeszłym roku. W zimie mieszkał w styropianowym domku. Zimę przeżył bez uszczerbków. Niestety wiosenne śniegi połamały mu większość liści.
2. Washingtonia robusta, posadzona w czerwcu. Prawdopodobnie tez będzie mieszkać w styropianowym domku.

Mam pełną dokumentacje z osłonami włacznie , ale tez nie mam czasu wszystkiego zamieszcać. Pokazuje więc jedno zdjęcia z przed kilku dni.
 


moim zdaniem ogród jest fantastyczny

Zupełna zgoda-ogród wygląda fantastycznie.
Muszę przyznać że ten fortunei wygląda jak wagnerianus.
Jak rozumiem obudowa styropianowa nie była podgrzewana i palma przeżyła zimę?


w środku osłony był kabel grzewczy

Bardzo ładnie to wygląda :)
Moje miskanty potrzebują jeszcze ze 2-3 lata, żeby uzyskać taką gęstość.

A tak wyglądała palma w czasie wiosennych opadów śniegu.





gdyby nie te opady palma miałaby mnóstwo liści

No, no. Bardzo ładny ogród. Czekamy zatem teraz na Twojego znajomego. ;)

Biedny Misiu, jak masz więcej zdjęć to prześlij mi je wszystkie na maila. Obrobię je i wstawię.

Andres, z miskantami trzeba trochę uważać. Sam mam takiego przy oczku. Widać go na pierwszym zdjęciu, wiecha nad drugą donicą od lewej (z rozmarynem). To jest miskant cukrowy. Bardzo ekspansywny. Już w tym roku trzeba było go poskromić.

No, no. Bardzo ładny ogród. Czekamy zatem teraz na Twojego znajomego. ;)

Biedny Misiu, jak masz więcej zdjęć to prześlij mi je wszystkie na maila. Obrobię je i wstawię.

Andres, z miskantami trzeba trochę uważać. Sam mam takiego przy oczku. Widać go na pierwszym zdjęciu, wiecha nad drugą donicą od lewej (z rozmarynem). To jest miskant cukrowy. Bardzo ekspansywny. Już w tym roku trzeba było go poskromić.

Biedny Misiu wstaw więcej zdjęć tego magicznego ogrodu.


Świetne! Widoczek jak z południa. :) Można by pomyśleć, że to jakiś cieplejszy klimacik gdyby nie te zimowo- wiosenne zdjęcia po niżej. ;)


To może ja spróbuję załączyć jakieś zdjęcia bo to mój ogródek. Jednak na wstępie chciałbym podziękować za pozytywne opinie. Tym bardziej, że nie jestem palmiarzem jak Wy. Spróbowałem po znalezieniu info, że w Polsce można przezimować w gruncie palmę.
Nie znam się na takiej uprawie i całkowicie eksperymentuję a pomaga mi w tym Biedny Miś. Mam natomiast niezłe doświadczenia z innymi egzotami np: Gunnera, Astilboides, Aralia czy bambusami Phyllostahys, Indocalamus, Shibatea Fargesia. Klony palmowe i japońskie traktuję już jako rośliny u nas zadomowione mam w gruncie Shishigashira ale pierwszą  zimę był w garażu. W ubiegłym roku spróbowałem z Basjoo, zimę spędził na wakacjach w domu + 22.
Zimowe liście traci ale nowe to potęga i siedmiu nowych "samurajów". I to sedno, próbowałem z ogródkiem wykonanym przez nie Japończyka a przeze mnie czyli profanacją, którą nazywam ogrodem "japońskawym". Wiele osób w Polsce zafascynowało się włącznie ze mną tym cudem ale to totalna porażka.
Ogród egzotyczny w Polsce jest możliwy bez dogrzewania zimowego. Najłatwiej spełnić go w grupie bylin. Myślę, że palmy absolutnie muszą być dogrzewane lub uprawiane w szklarni . Jak będziemy je zabezpieczać kiedy kłodzina osiągnie 5 m, o 15-stu nie wspomnę.
Z mojej krótkiej obserwacji osiągów tracha z ubiegłego roku i doświadczenia braku lata obecnie: woda i zimno szybko wyprostuje nam poglądy na chociażby kilkuletnią radość z naszych wspaniałych roślin.
Spróbuję ze zdjęciami, może mi się uda. Nie uda się za duża pojemność nie potrafię skompresować.

Pozdrawiam Wszystkich
arundo
« Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2014, 21:36:06 wysłana przez andres »
Zapisane

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3282
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 26, 2011, 23:58:57 »

Witamy serdecznie na forum. :)

Odnośnie umieszczania zdjęć:

Zasady umieszczania zdjęć
Jak dodać zdjęcie

Jeśli cokolwiek jest niejasne - pytaj. Możesz też wysłać mi je na mojego maila, którego znajdziesz w moim profilu. Chętnie też (i myślę, że nie tylko ja) zobaczyłbym zdjęcia Twoich bylin. Astilboides masz duże?

Tak sobie myślę, że mając palmy i budując dla nich konstrukcje jesteś jednak palmiarzem... Choćby trochę. Jak dotąd bez ogrzewania daje redę tylko wiechu ze swoimi nanusami, ale on ma bardzo dobrą lokalizację to raz, bardzo korzystne proporcje domków to dwa.

Co do wzrostu to cóż. Palmy nie rosną niczym brzozy i na pewno kilka czy kilkanaście lat spokoju mamy. A co potem? Ja na razie o tym po prostu nie myślę.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 27, 2011, 00:05:50 wysłana przez greg »
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

Marcin D

  • Gość
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 27, 2011, 09:01:39 »

Witaj Arundo

Cytuj
Z mojej krótkiej obserwacji osiągów tracha z ubiegłego roku i doświadczenia braku lata obecnie: woda i zimno szybko wyprostuje nam poglądy na chociażby kilkuletnią radość z naszych wspaniałych roślin.

Co masz konkretnie na myśli? Słaby wzrost czy, że umrą z powodu chłodów po kilku latach(nie zimach?)?
Zapisane

WASHI

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 800
  • 7a/7b
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 27, 2011, 11:50:05 »

Witaj  arundo!  :)

Daj znać jak się przyjęła ta duża washingtonia, szybko rośnie czy na razie się aklimatyzuje ?
Zasilasz ją czymś?
Zapisane

Marcin D

  • Gość
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 27, 2011, 12:59:19 »

O właśnie też miałem o to pytać. Roślina jest świetna ile liści wypuściła?
Zapisane

SLIMI

  • G1
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 427
  • Okolice Rzeszowa
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 27, 2011, 14:30:49 »

No nie zupełnie. Małe palmy można trzymać w gruncie bez dogrzewania pod warunkiem że przykryjemy je śniegiem (sam przetestowałem na moich okazach). Duże palmy niestety trzeba już dogrzewać... Czekamy na dalsze zdjęcia ogrodu :)

Witamy serdecznie na forum. :)

... Jak dotąd bez ogrzewania daje redę tylko wiechu ze swoimi nanusami, ale on ma bardzo dobrą lokalizację to raz, bardzo korzystne proporcje domków to dwa.


Zapisane

Marcin D

  • Gość
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 27, 2011, 15:20:35 »

Cytuj
No nie zupełnie. Małe palmy można trzymać w gruncie bez dogrzewania pod warunkiem że przykryjemy je śniegiem (sam przetestowałem na moich okazach). Duże palmy niestety trzeba już dogrzewać... Czekamy na dalsze zdjęcia ogrodu

SLIMI nie do końca się zgadzam.
Owszem palma pod śniegiem może i nawet -40 wytrzymać, ale na dłuższą metę długo tak nie pociągną. Ile lat masz swoje rośliny?

Moja najmniejsza i najstarsza (tej od której zacząłem przygodę z palmami) padła mimo, że największe mrozy przeleżała pod śniegiem. Palma może wytrzymać takie tortury 2 góra 3 sezony. Rok temu mi odbiła w tym roku już niestety nie.

Oczywiście dużo zależy od gleby. Być może moja padła bo za ciężką ziemie mała.
Przyznam Ci racje jak przetrzymasz swoje palmy w taki sposób 5 lat.
Zapisane

arundo

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 2078
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 27, 2011, 21:42:49 »

Witaj Arundo

Co masz konkretnie na myśli? Słaby wzrost czy, że umrą z powodu chłodów po kilku latach(nie zimach?)?

Myślę, że wegetując w zupełnie odmiennych warunkach niż naturalnych mają słabe szanse na prawidłowy rozwój a co za tym idzie z roku na rok będą stawały się słabsze i mniej odporne na polskie zimy. Widzę to na przykładzie ilości i wielkości liści zagranicznych i polskich.
Zdecydowanie pomniejszyła się powierzchnia zielona dla procesu fotosyntezy co jednocześnie upośledza transpirację. Takie zmiany powodują zachwianie homeostazy całej biochemii rośliny.
Rośliny w pewnym aspekcie ekologicznym dzielą się na "dnia długiego" i "dnia krótkiego". Czym bliżej równika następuje wyrównanie czasowe dnia z nocą. U nas palmy mają krótki okres długiego dnia i wieczny okres palmowej ciemności, szczególnie zimą. Co się stanie z naszymi roślinami to fascynujące pytanie i eksperyment wcale nie pseudo naukowy. Jeśli uda nam się je przezimować przez parę lat (obojętnie czy przetrwają czy nie) i zapisać informacje o wegetacji będziemy w posiadaniu wspaniałego materiału z dziedziny ekologii oraz fizjologii roślin. To tylko taka dygresja, palmy pokochałem dzięki Smutnemu Misiowi i będę nadal eksperymentował.
Co do zdjęć próbuję z pomocą córki nauczyć się jak je wstawiać i niebawem może się uda (moje pokolenie to czas liczydła, to takie koraliki na drutach do przesuwania)

Pozdrawiam arundo
Zapisane

Marcin D

  • Gość
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 27, 2011, 21:52:05 »

Na dzisiejszy stan mojej wiedzy to uważam, że szerokość geograficzna i światło nie jest problem. Jedynym problem to temperatury krytyczne spadające poniżej -10-13C oraz zamarzanie ziemi. W północno-zachodniej Francji radzą sobie przecież doskonale a szerokość  podobna.

Smutny Miś ma to do siebie ,że zaraża palmofobią nie przejmuj się tym ;). Mnie też zakaził ;). Przeklinam dzień w którym do niego napisałem z pytaniem o palmy;). Żartuję oczywiście. :)
Czekamy na zdjęcia. Masz fantastyczny ogród.
Zapisane

arundo

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 2078
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 27, 2011, 22:16:53 »

Witaj Arundo

Cytuj
Z mojej krótkiej obserwacji osiągów tracha z ubiegłego roku i doświadczenia braku lata obecnie: woda i zimno szybko wyprostuje nam poglądy na chociażby kilkuletnią radość z naszych wspaniałych roślin.

Co masz konkretnie na myśli? Słaby wzrost czy, że umrą z powodu chłodów po kilku latach(nie zimach?)?
Na dzisiejszy stan mojej wiedzy to uważam, że szerokość geograficzna i światło nie jest problem. Jedynym problem to temperatury krytyczne spadające poniżej -10-13C oraz zamarzanie ziemi. W północno-zachodniej Francji radzą sobie przecież doskonale a szerokość  podobna.

Smutny Miś ma to do siebie ,że zaraża palmofobią nie przejmuj się tym ;). Mnie też zakaził ;). Przeklinam dzień w którym do niego napisałem z pytaniem o palmy;). Żartuję oczywiście. :)
Czekamy na zdjęcia. Masz fantastyczny ogród.

Dzięki za opinię. SM zawsze podtrzymuje mnie na duchu. Pytanie z jakiej plantacji pochodzą francuskie palmy? Jeśli europejskiej od 300lat to ok a Wasze? Mój Trachy ponoć z Pakistanu :D

---

Witamy serdecznie na forum. :)

Odnośnie umieszczania zdjęć:

Zasady umieszczania zdjęć
Jak dodać zdjęcie

Jeśli cokolwiek jest niejasne - pytaj. Możesz też wysłać mi je na mojego maila, którego znajdziesz w moim profilu. Chętnie też (i myślę, że nie tylko ja) zobaczyłbym zdjęcia Twoich bylin. Astilboides masz duże?

Tak sobie myślę, że mając palmy i budując dla nich konstrukcje jesteś jednak palmiarzem... Choćby trochę. Jak dotąd bez ogrzewania daje redę tylko wiechu ze swoimi nanusami, ale on ma bardzo dobrą lokalizację to raz, bardzo korzystne proporcje domków to dwa.

Co do wzrostu to cóż. Palmy nie rosną niczym brzozy i na pewno kilka czy kilkanaście lat spokoju mamy. A co potem? Ja na razie o tym po prostu nie myślę.

Dzięki za zainteresowanie i pomoc w kwestii zdjęć, biorę korepetycje u córki. Co do wzrostu palmy nie żartowałem. Poprzedniej zimy musiałem postawić 3,5 m wysoki komin styropianowy. Pokażę na zdjęciach a każde następne 0,5 m to wyzwanie bowiem u mnie halne wiatry to norma a jak podnosić konstrukcję?
Pozdro
arundo

---

Pozwoliłem sobie scalić posty.
greg
« Ostatnia zmiana: Lipiec 27, 2011, 22:48:22 wysłana przez greg »
Zapisane

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3282
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 27, 2011, 22:27:30 »

Arundo, myślę, że nie masz racji. Gdyby było jak piszesz to palmy w Czechach też by nie rosły. A one już tam rosną od 9 lat. W czeskiej telewizji był też wywiad z właścicielem tych palm.

Jeszcze jeden przykład. Daktylowce kanaryjskie rosną na wyspie Tresco. A to jest 49 N czyli południowe krańce Polski.

Zauważ również, że palmy w donicach da się u nas uprawiać. ;) Jeśli zatem tylko zadbamy o nasze palmy w gruncie zimą, by nie przemarzły, to raczej nie ma obaw co do długości dnia.

Co do średniej wieku na forum to naprawdę myślisz, że my tu mamy po 16 lat? ;) BTW: Ja swojej córce kupiłem liczydło.

---

Marcinie, chyba Ci się palmofilia z palmofobią pomyliła. Fobia to lęk, a my się tu palm nie boimy. ;)
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

Marcin D

  • Gość
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 27, 2011, 22:32:57 »

Jest lęk w zimę gdy termometry pokazują -18C ;) to dlatego...
;)
Zapisane

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3282
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 27, 2011, 22:43:52 »

E tam. Bać to się można tylko jak elektrownia prąd wyłączy. ;) Na przykład w zimie 2009/2010 w miejscowościach kilkadziesiąt kilometrów od mnie była taka awaria (przez zwały śniegu), że prądu przez 2 tygodnie (!) nie było. Już o tym pisałem, ale się powtórzę. Jako ogrzewanie awaryjne planuję małą butlę turystyczną na propan butan z zainstalowanym „słoneczkiem”. Na jakieś dwa dni ogrzewania taka butla powinna starczyć. Awarie prądu, jeśli takowe są, nie trwają u mnie z reguły dłużej niż kilka godzin. Choć było też raz i tak, że prądu nie było przez dzień czy dwa. Na szczęście nie zimą tylko wiosną - od ulewy.
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

Marcin D

  • Gość
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 27, 2011, 22:48:05 »

Popatrzyłem na te foty Czecha. Po 11 liści mu co rok ta palma dawała. Niesamowite.
szkoda ,że nie aktualizuje już. Jak znajdę miejsce w ogrodzie to kupie sobie taką dużą. Może na przyszły rok... kto wie.
Zapisane

arundo

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 2078
Odp: Palmy w Czechowicach Dziedzicach (Arundo)
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 27, 2011, 23:01:48 »

Sorry! nikogo nie chciałem urazić a o wieku moim  pisałem z myślą, że nowe technologie  dawno mnie przerosły i coraz dłuższy czas zajmuje mi zaprzyjaźnienie się z nimi.
Podejmę jednak próbę. A propos donicy też mam w niej palmę w domu, którą uratował BM bo wystawiłem na słońce robelliniego.

---

Witaj  arundo!  :)

Daj znać jak się przyjęła ta duża washingtonia, szybko rośnie czy na razie się aklimatyzuje ?
Zasilasz ją czymś?

Witaj WASHI, myślę, że przyjęła się, otwarła 1 rozwijający się i 1 nowy liść, dwa są w drodze.
Ale woda mnie niepokoi bo to roślina ponoć pustynna no i temperatury naszego lata niczym tam w zimie
pozdrawiam arundo

---

Pozwoliłem sobie scalić posty.
greg
« Ostatnia zmiana: Lipiec 27, 2011, 23:35:11 wysłana przez greg »
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 41