Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Forum SMF zostało uruchomione!

Autor Wątek: Zimowanie palm - Wojtynia  (Przeczytany 4304 razy)

wojtynia

  • G0
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
Zimowanie palm - Wojtynia
« dnia: Grudzień 03, 2014, 09:56:41 »

Jakie temperatury masz w oponach dla małych palm? Są dogrzewane? Najbardziej interesuje mnie ukhrulensis, bo miałem chyba minimum -4, a już widać, że odbiło się to na stanie liści.
Zapisane

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4319
Odp: Zimowanie palm - Wojtynia
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 03, 2014, 11:35:34 »

Pewnie pociemniały mu liście? To odwracalne i nie jest powodem do niepokojów.
Oprócz jednego wagnerianusa wszystkie szorstkowce są niezabezpieczone (ciągły mróz od czwartku wieczór do środy rano).
Opon już nie używam. Wydałem wszystkie duże opony.

wojtynia

  • G0
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Zimowanie palm - Wojtynia
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 03, 2014, 20:21:43 »

Dzięki za odpowiedź, nie widziałem tego wątku wcześniej. Tak pociemniały mu liście. W tym roku kupiłem małe palemki, aby zobaczyć, jak sobie poradzę z ich zimowaniem i obie mieszczą się jeszcze do normalnych opon. Choć wiem, że to zabrzmi trywialnie, ale chcę zobaczyć na małych jak sobie radzić z nimi, aby przetestować siebie przy tworzeniu własnej monokultury. Do jakiej temperatury minimalnej czekasz z zabezpieczaniem? Prognozy są dość optymistyczna na najbliższy okres.
Zapisane

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4319
Odp: Zimowanie palm - Wojtynia
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 03, 2014, 20:49:39 »

Małe palemki, czyli praktycznie siewki?
Palemki bez pnia przemarzną szybciej, niż duże palmy.
Na Twoim miejscu zabezpieczyłbym grunt wokół opon, żeby nie przemarzał oraz samą palmę przed deszczem / śniegiem.

Jeżeli nie ma ciągłych -8 z niebezpieczeństwem pojawienia się -15 to na razie nie zabezpieczam.
Nie skończyłem jeszcze osłon. Gdy je zrobię być może postawię wokół mniejszych palm, by móc je szybko zakryć.

Zimy są nieregularne. Raz mróz, raz ocieplenie.

Masz opony to je nałóż, daj na nie szybę lub inne zadaszenie. Obsyp liśćmi dookoła, załóż ogrzewanie jeżeli przewidujesz.
Jeżeli nie masz z tym doświadczenia lepiej wykonać prace, gdy jest temperatura na plusie, a rośliny nie są zmrożone pod śniegiem.

U małych palm może przegnić nowy liść, nawet jeżeli nie zaznały mrozu.

wojtynia

  • G0
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Zimowanie palm - Wojtynia
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 03, 2014, 20:59:07 »

Nieco większe małe palemki ; )


Opony mam już nałożone, a w nich na spód dałem igliwie i z zewnątrz obsypie liśćmi.

Ok, o takąinformacje mi chodziło. Mieszka koło Wrocławia, więc takich mrozów to jeszcze nie ma.

Tak zdaję sobie z tego sprawę, przeczytałem chyba wszystkie wątki na forum i staram się uczyć na błędach i sukcesach bardziej zaprawionych : )
Jeszcze raz dzięki za rady i sorry za off w temacie.
Zapisane

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4319
Odp: Zimowanie palm - Wojtynia
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 04, 2014, 11:55:07 »

Nie ma sprawy. Mogę wydzielić te posty do osobnego wątku.

Twoje palmy nie są małe, ale nie są też duże.
To co pisałem wcześniej ma do nich zastosowanie.
Na szczęście okolice Wrocławia nie są polską Syberią.

Mrozy minęły, więc zapewnij palmom wietrzenie.
Za kilka dni ma padać: zadaszenie będzie potrzebne.
Wniosek taki, że potrzebujesz uchylonego zadaszenia :)

wojtynia

  • G0
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Zimowanie palm - Wojtynia
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 05, 2014, 22:37:01 »

Jeśli to nie kłopot : )

Dzięki raz jeszcze za wszelkie rady i zobaczę, jak wyjdzie to w praniu.
Zapisane