Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Forum SMF zostało uruchomione!

Strony: 1 [2] 3 4 ... 23

Autor Wątek: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)  (Przeczytany 117233 razy)

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4319
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 19, 2013, 09:23:09 »

Moim zdaniem koledzy trochę niepotrzebnie namieszali proponując trudne palmy i osłony.
(choć palma pierzasta jest na pewno atrakcyjniejsza od palczastej (ale i zajmuje dużo więcej miejsca))

Żeby okryć np. trachycarpusa fortunei o wysokości 2m (0,7 m pnia + 1,3 m liści) używam obecnie:
- 4 metrowej agrowłókniny o wysokości 2 m (4x2),
- dywanu 2 x 2,
- 1 worka foliowego 240 l
- 2-3 sznurów, kilku spinaczy
- 11 m węża świetlnego, 1 termostatu i 1 przedłużacza

Do tego należy obsypać pień liśćmi lub obłożyć innym materiałem.
To wersja minimalna. Można osłonę zwiększyć dodając inne elementy, ale tyle powinno wystarczyć.

Czas montażu to ok. 30 minut, z czego najwięcej zabiera związanie liści.
Po kolejnych 30 minutach palma może być wolna.

Greg ma trudniejsze palmy w gruncie i raczej trudniejsze warunki klimatyczne zimą.
Lubi majsterkować, więc zbudował domki dla palm.
Nie znaczy to, że jest to droga, którą musisz pójść.

Ze wzrostem palm jest tak, że rosną w określonym przedziale czasowym.
Po przekroczeniu minimalnej temperatury wzrostu (kilkanaście stopni w przypadku trachycarpusa), aż do przekroczenia ok. trzydziestu.

Poza tym przedziałem ich wzrost ustaje.
Porównałbym to do bezstopniowego przeniesienia napędu w pojeździe elektrycznym.
Wciskasz pedał "gazu" to jedzie. Ujmujesz to zwalnia.

W palmach nie zachodzą takie zmiany jak u drzew liściastych, które zrzucają liście, spuszczają soki, potem je znowu wyciągają z korzeni, wypuszczają pąki, itp.

O ile się nie mylę zmiany zachodzą na poziomie liści, podobnie jak u innych roślin zimozielonych.
Nie opiszę tego dokładnie, chodzi o zmianę barwników, powodującą lekkie żółcenie liści.

marcinxl

  • G0
  • Aktywny użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 137
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 19, 2013, 11:11:26 »

Na początek proponowałbym Trachycarpusa najłatwiej go przezimować w naszej strefie klimatycznej spośród wszystkich nam znanych nam palm.
Zapisane

Arche

  • G1
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 275
  • Gdynia strefa 7a
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 19, 2013, 12:26:39 »

Witam,

Ja również polecam Ci na początek zakup palmy Trachycarpus - obojetnie jakich rozmiarów.  Jest to chyba nałatwiejsza palma do uprawy w gruncie i przy tym jedna z najbardziej mrozoodpornych. Posadzisz, zbudujesz osłone, zdobędziesz troche doświadczenia praktycznego w uprawie i zimowaniu.

Pozdrawiam
Zapisane

WASHI

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 804
  • 7a/7b
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 19, 2013, 13:25:16 »

Sorki  Robert że nie skupię się na twoim ogrodzie i propozycji dla ciebie a odpowiem gregowi, który zawsze lubuje się w podważaniu tego co napiszę. Często mam wrażenie, że jako jedyny na tym forum muszę  posiadać twarde dowody najlepiej naukowe potwierdzające to co napiszę . Trwa to na tyle długo że już się nawet do tego przyzwyczaiłem i daję sobie z tym radę ,mało tego - dzięki temu zdobywam cenną wiedzę dlatego toleruję  te jego docinki i staram się traktować to bardziej jako żart.
                 


Greg


                  Zacznijmy od tego – informacja iż  padły solidarnie twoje doniczkowce w lutym 2012 nijak nie świadczy ktróre z nich są na ile mrozoodporne ,a świadczy to jedynie o tym że nie potrafiłeś należycie o nie zadbać.
                  Druga sprawa pokazujesz te swoje truchła a następnie tekst z którego wynika jakobyś wszystko należycie wiedział i robił i podważasz moje opinie ,a weź poszukaj w moich wątkach jakiś klęsk i porażek, gwarantuje że będziesz miał  nielichy problem , mało tego zobaczysz ,że washingtonia rośnie najlepiej w przeciwieństwie do tych innych z forum i podobnie xjubutyagrus w porównaniu z twoimi. Prosiłbym więc o trochę więcej pokory. A że nie mam jubei , no cóż na razie nie mam ale jak będę ją miał jestem pewien że zadbam o nią należycie, nie dam jej ztruchleć....
                   
                   Odnośnie Pana Clausa z Willich to powiem ,że zupełnie nie rozumiem tegoż cytatu, tzn. z czym jest ta polemika. Ja nie podawałem mrozoodporności Jubaei na –15C. Napisałem ,że jest to według w zasadzie wszystkich źródeł najbardziej mrozoodporna palma pierzasta jaka istnieje i że spadki temperatur do –10C nie powinny jej zaszkodzić, czynnikiem negatywnym będzie natomiast wilgoć poza okresem wegetacji. Tylko tyle i aż tyle.
                   Greg zakupiłeś i przeczytałeś ostatnio książkę „Palmy w mieszkaniu” Dietera Kampfera no i super, zdobyłeś dodatkową wiedzę a to zawsze cenne , ale nie możesz traktować danych w jednej książce jako prawdy objawionej. Przynajmniej ja (być może inni) pierwszy raz słyszę to nazwisko, już samo to ,iż książka dotyczy palm uprawianych w mieszkaniu....może więc autor specjalizuje się w tym temacie? .Zresztą sam w swoim wpisie podważasz  graniczne temperatury pierwszych uszkodzeń liści u phoenixa canariensis , zaraz poniżej robi to andres odnośnie phoenixa roebelleni, więc pozwól że i ja sobie na to pozwolę. A co do wyników badań Instytutu Botanicznego Uniwersytetu w Innsbrucku –to jest w zasadzie jedyna poważna rzecz w twoim wpisie która zasługuje na polemikę z mojej strony. Więc do rzeczy.....

                    To że posługuję się internetem zdobywając wiedzę na temat palm nie uważam za nic nagannego. Sam przyznałeś ostatnio ,że pozycji pisanych na naszym rynku jest jak na lekarstwo .Wszystko co jest powiela w zasadzie podstawowe informacje znane już dziesiątki lat temu, nie ma zawartych doświadczeń z uprawy w klimacie umiarkowanym czy w Europie czy w USA, no może poza paroma wyjątkami i na jednym się skupię teraz. Pozycja owa to „Why Not Palms” r.2006 autorstwa Michael J.Papay. Dlaczegóż akurat ta książka? Ano dlatego, iż autor bazuje w niej na doświadczeniach często kilkudziesięciu lat pasjonatów i znawców tematu mrozoodpornych palm między innymi  Garrego Hollar’a, Tonego Avent’a, Martina Gibbonsa, Tobiasa Spannera, Nigela Kembrey, Kiryla Donova i wielu ,wielu innych. Wybrałem tą pozycję również z innego powodu , ano takiego iż dzięki PASCOA pozycja ta jest dostępna dla każdego w internecie, można ją sobie bezpłatnie ściągnąć, tłumaczyć, kopiować i dystrybuować  pamiętając jedynie o tym aby przypisać autorstwo jej prawdziwemu autorowi czyli Michaelowi J.Papay. Oto link to tej arcyciekawej książki która notabene cała jest wielką bazą wiedzy na temat interesujących nas najczęsciej palm:
http://zonedenial.com/documents/Why%20Not%20Palms.pdf
Na stronie nr.10 znajdziesz ciekawe informacje o temperaturze  przy której następują pierwsze uszkodzenia liści jubaei i jest podana cyfra –9C ale poniżej jest informacja, że niektóre osobniki uszkodzenia nabywają dopiero w temperaturze nieco niższej, nawet –12C.Na tej samej stronie jest informacja o phoenix canariensis i tu czytamy ,że uszkodzenie liści następuje już w temperaturze –8C (nie wiem czy kojarzysz sam podawałeś –6, -7C czyli temperaturę bliższą tej podanej tutaj).
                     W zasadzie cały internet to aż nadto informacji na potwierdzenie mojej tezy iż jubaea jest bardziej mrozoodporną palmą od phoenixa canariensis.Wikipedia: http://en.wikipedia.org/wiki/Hardy_palms
 Wrzucę jeszcze pewną wymianę zdań jaka się odbyła na angielskim forum na temat która z tych palm jest bardziej mrozoodporna, pokazuje to iż temat ten nie jest w ogóle rozwijany bo traktowany jest jako pewnik, po prostu to jest oczywiste i na ten temat się w ogóle nie dywaguje:
 http://www.hardytropicals.co.uk/forum/viewtopic.php?f=1&t=12590
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Jeszcze trochę fajnych zdjęć i informacji odnośnie jubaei:

http://www.junglemusic.net/Chilean_Wine_Palm_Tree/jubaea_chilensis_palm_tree.html

a tu fajna mapka przedstawiająca obszar jej naturalnego występowania.

http://www.eawagelaar.nl/Jubaea_chilensis.htm

P.S. Na koniec taka malutka dygresja.
Ja oczywiście zasugerowałem Robertowi trachy aby miał mniej problemów, czytając wpis grega dorzuciłem opcję o wiele trudniejszą  jaką pewną ewentualność, niełatwą ale taką która wzbudziłaby zachwyt nas wszystkich , osób postronnych i jego samego.Jak widać wywołałem wilka z lasu....

             Jak już greg przefiltrowałeś te informacje w internecie to daj jakieś wiarygodne  przykłady na to że pomiędzy mrozoodpornością jubaei a phoenixa canariensis można postawić znak równości. Chociaż jeden oprócz tego że pod wpływem niezwykle mroźnego napływu powietrza padły ci w doniczkach obie te palmy.

                   
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2013, 14:58:28 wysłana przez WASHI »
Zapisane

Robert

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 541
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 19, 2013, 13:55:27 »

No nie wiem.....Greg na mnie postawił ::-?
Co do miejsca to i tak mam go wystarczająco....
Jak Trachycarpus fortunei to tak jak proponował Andres musiałyby być ze trzy sztuki. Kuszą mnie raczej odmiany pierzaste ze wskazaniem na phoenixa. Ale zobaczę co będzie dostępne w dużym rozmiarze.

Co do waszych sporów o mrozoodporność to chyba nikt z was nie trzyma swoich roślin do najniższego ekstremum temperatury,
zapewne nastawy uwzględniają histerezę zamontowanych urządzeń i ustawione są z pewnym zapasem. Nie sądzę aby ktokolwiek z was chciał na własnej skórze sprawdzić literaturowe dane.

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4319
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 19, 2013, 15:10:21 »

Dodam, że daktylowiec kanaryjski ma liść 2-3 m długości.
Czyli musisz mieć koło o średnicy 5-7 metrów by takie cudo posadzić ;)

Polish king bamboo

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 1690
  • Wrocław kiedyś strefa 7A teraz zdegradowany do 6B
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 19, 2013, 15:13:17 »

Spór Grega i Washiego troszkę ożywił zimową senną atmosferę  ;D i dobrze bo przy takich waśniach zawsze coś ciekawego wyplynie np link do darmowej książki (dzięki Washi, Ciebie trzeba chyba cześciej uruchamiać to może znowu coś nam podrzucisz  ;) ) Ale moim skromnym zdaniem to chyba nie jest decydujące to że jedna palma wytrzyma -8 stopni a druga -9  bo to praktycznie taka sama temperatura. Więcej uwagi zwróciłbym na zimotrwałość bo ta cecha przechyli szalę która z palm bardziej nadaje się do uprawy w kraju. Link przypominający co to zimotrwałość dla tych co zapomnieli  :) http://www.atlas-roslin.pl/mrozoodpornosc-zimoodpornosc.htm
Zapisane
Pozdrowienia z Wrocławia

arundo

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 2294
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 20, 2013, 00:17:39 »

Witam, cokolwiek masz zamiar zrobić w swoim ogrodzie wymaga pytania do siebie samego, czy będzie Ci tam dobrze? Ten egoizm jest konieczny inaczej możesz wpaść w pułapkę tworzenia obcego Ci klimatu. Nie zwracaj uwagi na cudze opinie, budujesz swój własny eden 8)  Jesteś pewien, że palmy obok twojego domu dadzą Ci wystarczającą satysfakcję? Jeżeli tak, to działaj ;)

Ja np zupełnie nie mógłbym egzystować przy twojej kaskadzie ;) przypomina to wjazd do centrum handlowego równolegle do ruchomego chodnika. Nie "żyje" to z niczym w otoczeniu wybacz ??? 

Jeżeli musi woda tam płynąć daj jej tło np maty bambusowe kryjące ścianę lub kamienną elewację.
Posadź bambusy, które zasłonią mur.

Mam koszmarnie brzydki budynek z komunistycznego "Stolbudu" i obsadziłem go Waitchi 


Miejsce, które przeznaczyłeś dla palm jest ok, widzę tam wysokiego solitera jako akcent numer jeden ogrodu. Jeżeli koniecznie ma zostać kaskada, to w jej meandrach są miejsca na niższe palemki.

Podstawa dla palm to dobry drenaż gruntu i ogrzewanie w zimie a "tytuły" ekspert mnie też bawią i hej :smiech: :smiech: :smiech:

pozdrawiam a


« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2013, 01:54:25 wysłana przez arundo »
Zapisane

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4319
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 20, 2013, 11:10:26 »

Taka duża kaskada oczywiście jest elementem obcym.
Ale każda kaskada jest obcym elementem w każdym ogrodzie.

Na małej przestrzeni takiego ogrodu z pewnością jest elementem dynamicznym.
Załóżmy, że nie ma tej kaskady. Siedzisz (właściwie to Robert) i kontemplujesz trawniki obsadzony iglakami.
Po jakim czasie zrobi się to nudne?

Na kaskadzie ciągle jest ruch, woda przyciąga wzrok.
O ile woda szemrze, a nie wali z hukiem wodospadu można przy niej odpocząć.

-------------
Washi, rozumiem Twoją gorycz, ale sam wstawiłeś zdjęcie ogromnej jubei, co raczej wykracza w obszary fantazjowania,
a nie konkretnej porady dla kolegi.
Na francuskim forum wiele osób zmieniło zdanie o mrozoodporności jubei. Słabo wytrzymuje długotrwały wilgotny chłód i mróz.
W dodatku -17 jedynie u dorosłych osobników i krótkotrwały.
To nie jest tak, że jubea do -17, a trachycarpus do -18 i że całą różnicę stanowi ten jeden stopień.

Piszesz o martwych palmach. Sam mógłbym pokazać taką kolekcję palmowych i sagowcowych trupków.
Może jest tak, że Greg buduje domki, bo odczytał to jako lekcję i nie chce więcej oglądać martwych, drogich szczątków.
A ponieważ Ty takich strat nie odniosłeś to snujesz różne palmowe plany i marzenia.

Tak jak Greg wreszcie uznał, że Polska nie ma jednorodnego klimatu i palmy w Ustce mają lepiej niż np. w Krakowie, tak i Ty może mógłbyś postawić się w sytuacji osoby, która może mieć -25 przez kilka dni z rzędu.

Osobiście wolałbym, żeby zamiast wymagać każdorazowego podania źródeł (co każdy piszący powinien zresztą robić we własnym interesie) każdy częściej podkreślał, że coś jest własną opinią piszącego.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2013, 11:26:26 wysłana przez andres »
Zapisane

Robert

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 541
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 20, 2013, 15:26:28 »

Arundo
Uderzyłeś w sedno moich rozterek. Przy budowie kaskady trudno mi było wyobrazić sobie jej wpływ na przestrzeń ogrodu.
W tym miejscu jest dużo cienia, trawa rosła słabo, pojawiał się mech w trawie.  Od kilku lat miałem substytut kaskady- to była taka trójstopniowa imitcja (forma z żywicy) skalniaka.

Postanowiłem coś z tym podcieniem i ścianą garażu zrobić. Rozpatrywałem kolejny substytut również z żywicy, ale musicie przyznać, że nieźle "udaje" naturę

Ale w końcu postanowiłem, że dość udawania natury i postawiłem na skałę. Poniżej zdjęcie zanim powstała.

Arundo masz stuprocentową rację co do obecnego otoczenia kaskady i muszę przyznać, że nie mogłem znaleźć sposobu na ukrycie tej ściany. Oglądałem nawet jakieś maty bambusowe, wiklinowe, myślałem aby trochę tym łupkiem skalnym pociągnąć, ale bałem się, że wyjdzie zbyt "ciężkie". Dlatego chętnie wysłucham pomysłów co mogłoby w takim podcieniu rosnąć, maskując ścianę i jednocześnie dając bardziej naturalny efekt całości. Czekam z niecierpliwością na ciekawe rozwiązania. Czy bambusy o których wspomniałeś dadzą tam radę? Jak zimują? Jakie palemki i gdzie byś posadził?
p.s.
masz piękny ogród!
Andres
Trudno jest ocenić jaką pompę dobrać, aby strumień spełniał twoje oczekiwania. Tu też miałem problem. Dlatego zastosowałem mocną pompę z płynną regulacją 0-100% mocy. Można zatem cieszyć się wieczornym szemraniem strumyka a w dzień podkręcić do rwącego stumyka górskiego.
Czy waszym zdaniem palma w moim ogrodzie będzie "obcym"?
Pomóżcie.

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4319
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 20, 2013, 16:43:04 »

Na ostatnim zdjęciu widać, że z tyłu jest więcej miejsca (głębiej) niż na fotkach z kaskadą.

Wyraziłem tylko moje wątpliwości co do kojącego wpływu wodospadu.
Na pewno ustawisz to tak, żeby Tobie odpowiadało.
Nie mam oczekiwań ;)

Palma jest elementem obcym w każdym polskim ogrodzie.
Ale za to jakim !!! :)

arundo

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 2294
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 20, 2013, 17:04:55 »

Robert dzięki za komplement. Na już mogę zaproponować zakrycie ściany w postaci ogrodu wertykalnego http://www.ogrodowisko.pl/artykuly/246-ogrodnictwo-w-pionie-czyli-ogrody-wertykalne. Wymaga to trochę pracy a jeżeli na szybko to pnącze samoczepne Parthenocissus tricuspidata "Veitchii", Winobluszcz trójklapowy "Veitchii"





Należy jedynie pamiętać o zabezpieczeniu miejsca szczepienia przez kilka pierwszych zim, przemarznięty wraca do formy wyjściowej. Możesz również tę ścianę zakryć mocnym trejażem i posadzić Wisterie tworząc klimat romantyczny dla kobiety ;)
Dla mnie bardzo ważne byłoby zamknięcie kaskady w jej najwyższym punkcie co ostatecznie ją oddzieli od reszty przestrzeni i doda jej kameralności. Mogła by to być jakaś pergola lub płot, wybór należy do Ciebie a ja użyłbym łodygi bambusowe o dużych średnicach miń 10 cm :)
Sorry, nadal pokutują we mnie fascynacje japońskawe, nawet już tam widzi mi się latarnia granitowa :D

W kwestii palm są na tym forum autorytety, którym nie dorastam........
Gdzie i jakie jeszcze Ci napiszę, teraz spadam i pozdrawiam a
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2013, 17:14:21 wysłana przez arundo »
Zapisane

sev

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 568
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 20, 2013, 19:18:02 »

Witam, ja uważam że winobluszcz jest zbyt ekspansywny jak na garaż, posadziłbym raczej bluszcz pospolity 'Hibernica'.
Zapisane

arundo

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 2294
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 20, 2013, 23:31:30 »

Robert za chwilę zostaniesz gwiazdą forum patrząc na zainteresowanie, prawie kij w mrowisko :D
He, zrobiłem kaskadę zaprojektujcie mi resztę hehehe ??? Ferdynand Kiepski twierdzi, że to da się zrobić ale to kosztuje :chichot: oczywiście to jaja :chichot:
Każdą "agresywną" roślinę można opanować. 5 m od domu mam platana, który daje co roku 2 m odrostu gałęzi i to samo czyni Tulipanowiec oraz Catalpy. Należy pamiętać o fryzjerze i tyle :)
Kończąc kwestię ściany garażu możesz też zastosować taflę lustra na całej powierzchni  (kryształ inne skoroduje) może być porażający efekt 8) To podobałoby się mi najbardziej, głębia i refleksy światła.
Palmy to domena kolegów z forum, ja tu się uczę. Obecnie zimuję większego tracha 3 zimę, wash 2 zimę i małego tracha pierwszą, wszystko w gruncie. Moje doświadczenie jest znikome.
I tu znowu musisz zadać sobie pytanie: czy efekt czy eksperyment?
Jeżeli mają być palmy to już wiesz, że Trachycarpusy będą najdłużej bez osłon zielone. Wszelkie, inne dłużej w osłonach psują estetykę ogrodu, ale przez krótki czas dają znakomity efekt.
Gdzie posadzić palmy? Dużego tracha w miejscu, które wskazałeś na zdjęciu. Murek oporowy kaskady posiada zatoczki, które mogą od czoła fajnie wyglądać wypełnione kłodzinami  :)
Pozdrawiam a

« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2013, 00:03:40 wysłana przez arundo »
Zapisane

Robert

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 541
Odp: Egzotycznie w Poznaniu, palmy w Poznaniu :)
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 21, 2013, 04:55:06 »

Arundo
Poruszyłeś bardzo ważny aspekt uprawy palm i eksperymentów z trudniejszymi gatunkami. Mianowicie chodzi o dysproporcję pomiędzy zaangażowaniem w ochronę przed chłodem a możliwośc bezpiecznego rozkoszowania się jej widokiem w ogrodzie. Zakładam, że ktoś z tu obecnych ekspertów ma ambitny plan, aby mieć palme kokosową (z tego co się tu zorientowałem to byłoby nielada wyzwanie). I co dalej? Pierwsze chłody i obawa czy już okryć czy jeszcze się nacieszyć.
cokolwiek masz zamiar zrobić w swoim ogrodzie wymaga pytania do siebie samego, czy będzie Ci tam dobrze?
Właśnie..... Czy nadmierna uciążliwość uprawy trudnego gatunku sprawia radość? Gdzie jest granica robienia czegoś dla samej ambicji?
W związku z powyższym mam pytanie do ekspertów od palm. Jak do tej pory kształtował się okres przebywania palm w osłonach? Czy zimowe osłony pojawiają się na tyle wcześnie i znikają na tyle późno, że psują estetykę np. późnej złotej jesieni?
Czy okrywanie Trachycarpusa robicie później niż bardziej wymagających gatunków?

p.s.
Pomysłowi z lustrami to chyba bliżej do "efektu wejścia do centrum handlowego". Skłaniam się raczej do pnączy maskujących ścianę. Jestem po wstępnych uzgodnieniach z BM i w połowie lutego zamawiam jeszcze nie wiem co :-\
Może Washingtonia? Może jednak jak proponował Andres 3 Trachycarpusy w jednej "kępie"?Jeśli to ma być soliter to konkret! To troche jak casting....a finał za miesiąc.

« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2013, 10:53:58 wysłana przez greg »
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 ... 23