Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Forum SMF zostało uruchomione!

Autor Wątek: Palmy na Roztoczu  (Przeczytany 8540 razy)

palmyroztocze

  • G0
  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 28, 2020, 18:40:31 »

Dziękuję za zainteresowanie. Palmy nie będą wiecznie w kastrach. 90 litrów ziemi to nie tak mało spokojnie starczy na parę sezonów. Ziemia to wymieszana: ziemia uniwersalna, kompost. Do tego podsypałem palmom granulowanego obornika bydlęcego. Myślę, że jeżeli nie będę zapominał o podlewaniu to palmy powinny odwdzięczyć się pięknym wzrostem tego sezonu. Palmy trafią do gruntu gdy sam stwierdzę, że pnie osiągnęły odpowiednią grubość i wysokość. Myślę, że racjonalne podejście.
Zapisane

klex

  • G1
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 420
  • Strefa 6b
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 28, 2020, 19:43:33 »

Palmyroztocze, niby kręcą Cię palmy mrozoodporne skoro tutaj jesteś  ale zarazem jakoś dziwnie boisz się ich posiadania w gruncie . Ja rozumiałbym , że trzymasz jakąś w donicy , bo masz już kilka w gruncie i nie chcesz przesadzać z ilością .
O ile nic nie przeoczyłem , to nie masz żadnej w gruncie tak?
Mnie osobiście bardzo kusiło mieć palmę gruntową , nawet w wersji mini. Przekonać się że dam radę , że nabiorę wyczucia  itp.
Szkoda było by mi czasu na trzymanie w donicy palmy, aż osiągnie 1 metr pnia i dopiero wtedy ją sadzić do gruntu.
Nie jestem jeszcze szczególnie stary ale już rozmyślam, za ile lat dana palma będzie miała np. 2m pnia i ile ja wtedy będę miał lat????
Dlatego uważam , że dobrze  zrobiłem sadząc palmy jak najwcześniej do gruntu. Nie ma na co czekać .
Tez miałem spore obawy co będzie dalej , choćby z powodu częstych awarii prądu na działkach w okresie zimowym .
Powiedziałem sobie , że jakoś dam radę  no i dałem .
Fakt , małego wagnerka wykopałem jesienią . Bałem się , że z tyloma palmami nie dam rady bez prądu  w tę zimę . (wymiana instalacji elektrycznej).
Ostatecznie wagnerek już jest z powrotem w gruncie , tyle , że w innym miejscu bo tamto nie było zbyt przemyślane.

Przemyśl to raz jeszcze i posadź je do gruntu.
Ciesz się  palmą w gruncie , nie w donicy.

lewiatan1975

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 1668
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 30, 2020, 14:13:30 »

Podobnej wielkości był mój bułgar gdy go posadziłem do gruntu. Jak wygląda po paru latach poniżej. Oczywiście to Twoja palma i zrobisz z nią co chcesz.

2015:



2019:


Zapisane
Pozdrowienia z Rumuni (45.22, 26.01), 480 m n.p.m

palmyroztocze

  • G0
  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 30, 2020, 17:28:21 »

klex

Kręcą mnie palmy to fakt. Nie boję się posiadania ich w gruncie. Chciałbym po prostu żeby odchorowały błędy uprawy, dobrze się ukorzeniły i zmężniały przed ich ponownym posadzeniem do gruntu. Sadząc palmę dobrze ukorzenioną w 90 l kastrze i z dużą ilością liści mam większą pewność tego, że łatwiej jej będzie zaadaptować się do gruntu i zniesie większe susze, większe przymrozki, niekorzystne warunki atmosferyczne niż mniejsza palma. Przeglądając wątek palm Araukara zauważyłem, że on wsadzając Trachycarpusa rosnącego latami w donicy zyskał po zaledwie kilku sezonach wspaniały wzrost, jego palma rosła jak na drożdżach. Ja sam nie będę czekał długo. Powiedzmy poczekam 3, 4 sezony aż trachycarpusy porządnie się ukorzenią i będą miały masę liści. Wiem na pewno, że wrócą do gruntu. Także to tylko kwestia paru lat.

lewiatan1975

Piękny wzrost palmy  :) Ciepło + dobra ziemia + podlewanie + nawożenie + osłona zimowa i otrzymałeś piorunujący efekt  :) U mnie jest dość kijowa ziemia, ostatnimi laty panuje posucha, nawet częste podlewanie i nawożenie niewiele pomogły :( Poczekam te 2, 3 sezony palmy w kastrach mają dobrą ziemię, wilgoć lepiej się utrzymuje niż w piasku w którym rosły. Palmy zmężnieją, nabiorą wigoru i w sezonie 2022/2023 ponownie wylądują w gruncie.

P.s. Ciekawe jak moja Washi poszaleje w tym sezonie. Póki co jest pod workiem foliowym co by jej liści nie popaliło na tym ostrym słońcu. Zdejmę go jej gdzieś za dwa tygodnie jak już uodporni się na promienie słoneczne.
Zapisane

klex

  • G1
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 420
  • Strefa 6b
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 30, 2020, 18:09:50 »

Palmyroztocze , według mnie palma dobrze ukorzeniona w donicy nie zniesie lepiej suszy niż gdyby się od razu ukorzeniała w gruncie.
Korzenie w donicy sięgają tylko tak głęboko , jaką głębokość ma donica. Palma w gruncie, w tym samym czasie puści korzenie we wszystkie strony znacznie głębiej, co daje większe możliwości pobierania wody w czasie suszy.

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4319
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 30, 2020, 21:29:10 »

Ta metoda nie ma sensu, ale skoro palmyroztocze wie lepiej to nic tu po naszych radach.

lewiatan1975

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 1668
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 31, 2020, 07:51:41 »

U mnie dobra ziemia... glina do co najmniej 3 metrów głębokości bo tyle kopałem jak budowałem dom. Co do podlewania - a czy glinę da się podlać? Zwilgnie 2-3 cm i koniec reszta spływa po powierzchni. Widzisz, że nawet jakoś specjalnie dołka do posadzenia nie przygotowałem. :)
Zapisane
Pozdrowienia z Rumuni (45.22, 26.01), 480 m n.p.m

WinterDamage

  • G0
  • Aktywny użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 111
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 31, 2020, 08:45:44 »

Palmyroztocze,
palmy nie rosną, kiedy jest zimno, a świerki nie rosną, kiedy jest ciepło.
Czy latem wykopujesz świerki ze zdjęć, a potem oglądasz im korzenie?
Masz duże świerki, bo miały spokój. Palmy też niech mają spokój.
Zapisane

arundo

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 2294
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 31, 2020, 15:38:14 »

Święta racja Andres, po co kopać się z koniem?
Zapisane

palmyroztocze

  • G0
  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 07, 2020, 20:18:28 »

Palmy po miesiącu na dworze:







Ładnie ciśnie liścia. Po ostatnich opadach ~25 mm wyraźne odżyła po suchym i zimnym kwietniu. Zasilona obornikiem bydlęcym.





Druga też daje radę.
Zapisane

WinterDamage

  • G0
  • Aktywny użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 111
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 07, 2020, 22:17:57 »

Ładnieją. Tak trzymaj, powodzenia!
Zapisane

marcinxl

  • G0
  • Aktywny użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 137
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #41 dnia: Maj 14, 2020, 08:31:50 »

Według mnie bezsensu trzymać te palmy w donicach. Wsadzałbym je do gruntu bez zastanowienia. System korzeniowy w gruncie ma dużo lepsze warunki rozwoju.
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2020, 23:45:17 wysłana przez marcinxl »
Zapisane

DarekRz4

  • G0
  • Aktywny użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 193
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 14, 2020, 11:04:43 »

Pozostaje ciągle pytanie czy to co kolega chce uzyskać w pojemnikach ( metrowy pień) jest w ogóle możliwe w ciągu kilku lat. Na to pytanie muszą jednak odpowiedziec doświadczeni palmiarze których jest tu wielu.
Zapisane

palmyroztocze

  • G0
  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 10, 2020, 22:15:23 »

Trachycarpusy w czerwcu:







Zimny maj zrobił swoje. Dobrze, że czerwiec nadrabia zaległości w temperaturze - przez parę ostatnich dni ponad 25 stopni, ciepłe noce 15 stopni, a do tego sporo opadów. Myślę, że lada chwila zaczną cisnąć liścia za liściem.
Zapisane

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4319
Odp: Palmy na Roztoczu
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 11, 2020, 09:46:44 »

Nawycinałeś liści, uciąłeś korzenie.
Z czego ma cisnąć?