Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Forum SMF zostało uruchomione!

Autor Wątek: Palmiarnia Frank-Raj  (Przeczytany 520 razy)

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3995
Palmiarnia Frank-Raj
« dnia: Wrzesień 20, 2017, 08:37:06 »

Wracając znad morza dojechaliśmy do ogrodów pokazowych i szkółki Frank-Raj
Ogrody takie sobie, lata świetności mają już za sobą, ale mimo to warto obejrzeć.

O tym, że mają tam palmiarnię nie wiedziałem i w pewnej chwili zobaczyłem takie coś:




Stan palm w przedsionku jest reprezentatywny dla pozostałych.


Tutaj widać waszyngtonię po lewej i phoenixa po prawej



Liście waszyngtonii - pień cienki, wyciągnięty, liście podwiązane


Trachycarpus wagnerianus, a za nim trachycarpus fortunei. Phoenix w szczegółach.


Poliwęglanowa szklarnia jest ogrzewana piecem węglowym. Jest też taki wentylator.


Liście wagnerianusa - rośnie w cieniu, nad nim winorośl. Fortunei skarłowaciały, ledwie można go rozpoznać, ale za to z tabliczką "mrozoodporny do -18"


Nie wiem, co to za gatunek bananowca, liście ma podłużne, ale kwitł ciekawym okrągłym kwiatostanem, na którym nie zawiązywały się owoce.
(kolorystycznie podobny do kwiatostanu basjoo, jednak jest to wyraźna kulka)


Moje wrażenie to mieszanina zachwytu i wielkiego rozczarowania.

Zachwytu, bo ogólna atmosfera jest przyjemna. Ciepło, wilgotno, egzotyczne liście.
Kto by nie chciał mieć takiej szklarni w swoim ogrodzie?

Rozczarowania, bo palmy są w okropnym stanie, zdeformowane, zupełnie niedobrane do takiej szklarni.
Górna część zarośnięta winoroślą i passiflorą (zapewne, by chronić przed słońcem).
Nawciskano tam wszelkie możliwe egzotyki (cykas oznaczony jako palma cykas).
Bambusy ze zwiniętymi liśćmi, juki wbijające się w dach. Lepiej nie patrzeć na ziemię, jak to tam rośnie.
Jeden wielki miks roślin. Kiedyś może było tu ładnie...

Z kolei punkt sprzedaży jest zadbany, mają tam wiele drzewek iglastych i innych roślin na sprzedaż.
Teren duży, możliwości techniczne pewnie też.
Chcąc mieć zdrowe palmy lepiej byłoby posadzić te 4-5 sztuk na otwartej przestrzeni i osłaniać na zimę.
Pewnie wyszłoby taniej niż grzanie takiej szklarni, w której rośliny wyglądają bardzo słabo.

Mimo to jestem zadowolony z wizyty i jeżeli będziecie tam przejeżdżać wstąpcie, by sami obejrzeć i ocenić tę pomorską palmiarnię.