Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Forum SMF zostało uruchomione!

Autor Wątek: Zima 2016/2017 w Będzinie  (Przeczytany 4729 razy)

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3283
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Zima 2016/2017 w Będzinie
« dnia: Styczeń 31, 2017, 00:47:58 »

Tegoroczny styczeń doświadczył mnie bardzo mocno. Temperatury rzędu -30 C odnotowałem ostatnio podczas zimy 2005/2006. Wtedy jednak w gruncie nie miałem żadnych wrażliwych roślin. Natomiast w tym roku Tauron zarobi sowicie na moich ogrodniczych fanaberiach.

W najbliższy weekend ma już być dłuższa odwilż z czego jestem niezmiernie rad, bo styczeń 2017 był mroźny. Mam też zamiar zrobić dokładniejszą inspekcję (wstępna jest w miarę pomyślna).
Prawdę mówiąc nastawiałem się na około -23 C (tyle dawała dość wiarygodna zazwyczaj mojapogoda), a miałem kilka stopni niżej. Te -23 C, mimo iż mróz to srogi, to jednak jakoś tak bardziej mieści się w mojej wyobraźni niż -30 C. Przed oczami mam termometr samochodowy, który rano 7 stycznia pokazał mi -29 C (pomiar na wysokości zderzaka).

Ogrzewanie w odsłonach stanowiły tradycyjnie: lampki choinkowe, kable grzejne, żarówki.
Zwłaszcza żarówki uważam, za udane rozwiązanie w średnich i większych styrobudach (miałem je w budzie z laurami, oleandrami i mniejszym daktylowcem). Są niedrogie, powszechnie dostępne, w przeciwieństwie do lampek choinkowych możne je kupić przez cały rok, a nie tylko przed Świętami. Można łatwo manipulować mocą, stosując różne żarówki.
Natomiast same żarówki warto w osłonach umieścić w słoikach. Zeszłej zimy kilka razy zdarzyło mi się, że wilgoć w szczelnych osłonach (oleandry) była na tyle duża, że woda zbierała się na liściach. Krople padając na rozgrzaną bańkę żarówki powodowały jej zniszczenie.

W osłonie dla dużej butii ciekawostka: maleńki olejak o mocy 500 W. Osłona z pełną świadomością znacznie przewatowana, ale mam wobec niej pewne plany.

W Warowni zamiast ekonomicznego nadmuchu tym razem termowentylator ceramiczny nastawiony na 750 W. Niestety dopiero 30 stycznia skonfigurowano mi poprawnie elektronikę zarządzającą kotłem gazowym (dwa osobne, całkowicie niezależne obiegi). Temperatura na wysokości około 50-60 cm poniżej zera nie spadła (wyświetlacz termostatu pokazywał około 1.5 C w najmroźniejszy czas), ale musiały się tam utworzyć strefy ciepła i zimna, bo w osłonie przemarzła niebieska agawa. Na pewno odbije z korzenia, bo rośnie jak chwast, ale szkoda, bo miałem już ładną i okazałą rozetę. Stan wizualny daktylowca oraz pozostałych agaw nie budzi zastrzeżeń.



















« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2017, 14:31:05 wysłana przez greg »
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

Marcin D.

  • G1
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 416
Odp: Zima 2016/2017 w Będzinie
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 31, 2017, 09:59:31 »

Greg ile masz warstw włókniny na trachach?
Jeszcze pamiątkowa depesza metar z najmroźniejszego dnia.


« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2017, 14:31:22 wysłana przez greg »
Zapisane

Araukar

  • G1
  • Ekspert
  • *
  • Wiadomości: 873
Odp: Zima 2016/2017 w Będzinie
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 31, 2017, 10:15:14 »

W linii prostej kierunek wschód ode mnie do Pyrzowic jest 45 km . Ja miałem tego dnia - 22C  w Pyrzowicach - 29C . Z kolei zaledwie 12 km ode mnie w kierunku Pyrzowic w miasteczku Zawadzkie było tego dnia - 27C. Miałem szczęście.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2017, 14:31:34 wysłana przez greg »
Zapisane

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4319
Odp: Zima 2016/2017 w Będzinie
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 31, 2017, 15:58:53 »

Greg,
Na szczęście uderzenie mrozu było krótkie. Na nieszczęście skupiło się na regionie, w którym mieszkasz.
Niemiłe doświadczenie dla polskich palmiarzy ze względu na tak duże spadki temperatur i nagłe pojawienie się tej fali mrozu

Przetestowałeś sprzęt w warunkach bojowych i przynajmniej masz potwierdzenie, że osłony, które stawiasz mają sens i chronią rośliny.
Myślę, że to ważne.
Z mojej strony nie wyobrażam sobie takich temperatur w mojej okolicy. Osłony niebudkowe chyba niewiele by mi pomogły.

Szkoda, że do budek z szybą nie masz styropianowej wkładki zakrywającej szybę na czas dużego mrozu.

W niektórych miejscach masz kilka osłon blisko siebie. Nie myślałeś, by jednak budować jedną dużą osłonę zamiast 3 małych (jak kiedyś dla butii i mniejszego phoenixa)?

Na tych fotkach bambusy nie wyglądają źle.

Warownia jakoś pewnie dała radę. Zimy dały się jej we znaki ;

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3283
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Zima 2016/2017 w Będzinie
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 03, 2017, 21:50:31 »

Szorstkowce miałem osłonięte tradycyjnie - kołdrami.
Jednak problemy w tym, że przez te lata palmy podrosły i "łączenie" kłodzina/korona mogło stanowić słaby punkt.
Wiem jak sobie z tym poradzić, ale nie spodziewałem się aż takich mrozów i dlatego nie byłem przygotowany. Myślę o "kołdrach" z folii bąbelkowej. Oczywiście dołożyłem wszelkich starań, ale to "łączenie" było osłonięte dość prowizorycznie. Czy wystarczająco, to się okaże.

Relatywnie silne mrozy trwały u mnie prawie 6 dni, więc nie wiem czy jest to "krótko". Mi bardzo się dłużyło.

Na pewno styrobudy są wielkimi zwycięzcami tej bitwy z zimą.
A luźne osłony? Okaże się na wiosnę.

Jeśli chodzi o "budki" koło siebie to tak ma być. Ich stawianie nie jest kłopotliwe, bo są jednobyrłowe.

Na czas mrozów "szyby" zastawione płytami ze styroduru.

Bambusy na fotkach nie wyglądają źle, bo zdjęcia były robione przez mrozami.

Tymczasem jutro mam zamiar przetestować nadmuch. Będę musiał jakoś "zestroić" całą "aparaturę sterującą". Dojdzie termostat sterujący pracą kotła i pompy. Fajną rzeczą będzie to, że "po kablu" będę miał w domu podgląd temperatury w "Warowni". Termostat w domu jest nadrzędny w stosunku do innych termostatów JUNKERSa zarządzających pracą kotła.
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

Marcin D.

  • G1
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 416
Odp: Zima 2016/2017 w Będzinie
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 04, 2017, 10:58:30 »

Jeżeli padną Ci trachy na wiosnę w lekkich osłonach to będzie też sygnał dla mnie, że na samej włókninie daleko zajechać nie można. Prędzej czy później każdą część Polski dotyka tak silny mróz. Przypominam, że 1987 nawet w Szczecinie padło -30c. 

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3283
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Zima 2016/2017 w Będzinie
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 26, 2017, 22:38:36 »

Raport po mrozach.
Niestety nie wszystko się udało.

Opuntia engelmannii przetrwała pod śniegiem. Ma niewielkie przemrożenia, ale żyje.





Bambusy, co było do przewidzenia, suche. :(
Teoretycznie może i mógłbym je jakoś osłonić, ale zabrakło mi już czasu i materiału.
Bez szwanku przeżył jedynie indocalamus przykryty grubą warstwą śniegu.







Aucuba.
Zarówno mała sadzona od Araukara, jak i moja, znacznie większa, zimę przetrwały bardzo dobrze.
Mała po śniegiem, duża w nie ogrzewanej styrobudzie.







Agapant. Wygląda na to, że ta afrykańska roślina wspomagana styrobudą oraz lampkami 30 W przetrwała blisko -30 C mróz.





Laurowiśnia cała brązowa.
Dzięki łagodniejszym ostatnio zimom bardzo się rozrosła. Zdjęcie słabo oddaje jej rozmiar.
Byłoby bardzo ciężko ją osłonić. Wiosna pokaże czy przemarzły pędy, czy tylko liście.
Widoczne na zdjęciu juki gloriosy przemarzły. Zapewne odbiją z korzenia.





Pospornica japońska pod slumsami okrytymi plandeką i śniegiem - żyje.
Ogrzewana dwoma kompletami lampek 30 W i 18 W.
Komplet 18 W przestał działać, ale mocniejszy, 30 W, na szczęście, nie.





Agave lophantha i nieznany kaktus.
Nie ukończyłem planowanej budki. Wykonałem za to solidną slumsobudę.
Niestety padły lampki (również komplet 18 W).
Rośliny są zmrożone, choć agawa może odbije z korzenia.





Araukaria obsypana śniegiem przetrwała, choć końcówki pędów zbrązowiały.
Śniegowa górka miała blisko 1 metr wysokości. gdyby to była większa roślina to nie miałbym szans jej osłonić.





Pinus pinea. Wygląda na to, że śródziemnomorska sosna żyje, choć cześć igieł jest przemrożona.





Laury. Ta zima to wielkie zwycięstwo styropianu.
10 cm tego materiału i dwie żarówki po 25 W wystarczyły by zwyciężyć arktyczne tchnienie.
Na zdjęciach widoczne słoiki, o których wspominałem wcześniej. Dzięki nim w tym roku żadna żarówka nie uległa zniszczeniu.





Smutny koniec oliwki i rozmaryna. :(
Niestety użyta luźna osłona nie sprostała mrozom.
Komplet lampek 30 W okazał się niewystarczający.
Strata finansowa niewielka, ale emocjonalna duża. Obie rośliny miałem od wielu lat.





A to nieoczekiwana niespodzianka.
Po odkryciu oliwki i rozmaryna nie spodziewałem się by z tego oleandra (biały oleander przy dużej buii) cokolwiek zostało.
A jednak żyje choć okryty był tylko kołdrami, szmatami, worami z agrowłókniny.
Ogrzewany był dwoma kompletami lampek po 30 W.





Ciekawostka.
Przypołudnik (ale z tych wrażliwszych). Zawsze zimował z jubeą. W tym roku przykryty płytą styropianową 15 cm, którą dodatkowo obsypałem śniegiem.





Duży daktylowiec w Warowni.
Stan zewnętrzny palmy nie budzi zastrzeżeń.
Czy "środek" zdrowy? Okaże się.
Niebieska Agave macroacantha rosnąca w Warowni, przemrożona w całości (pewnie odbije z korzenia, bo to chwaścior).
Agave montana i Agave victoriae-reginae częściowo przemrożone. Dowód na tworzenie się w budzie "stref ciepła" i "stref zimna".





---

Patrzę na prognozy i wszelkie znaki na niebie ziemi wskazują, iż w przyszły weekend odkryję szorstkowce.
Sprawdzałem pod kołdrami, zewnętrzne (najstarsze) liście przemrożone, w środku zielone, ale jak pisałem najbardziej martwię się o kłodziny.
Kolejna porcja zdjęć za tydzień.
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2017, 00:56:19 wysłana przez greg »
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3283
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Zima 2016/2017 w Będzinie
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 06, 2017, 22:24:00 »

Fatsja (roślina pokojowa, jak to Artur kiedyś nazwał :) ) w styrobudzie wygląda jakby zimy nie było.
Styrobuda o 1 m x 1 m x 1.5 m i lampki zaledwie 35 W.
Kolejny dowód na niekwestionowaną potęgę styropianu.





Elaeagnus x ebbingei. Roślina, która kupiłem w szkółce w pobliżu Caorle w 2011 r.
Pierwsza zima w będzińskim gruncie i od razu taki chrzest bojowy.
Osłona to styrobuda klasy "slimtower" zasilana lampkami choinkowymi.





Pianka poliutetanowa, podobnie jak styropian się sprawiła.
Karłatki wyglądają dobrze.




Kordyliny wyglądają dobrze (kolorowe też).







Szorstkowce nie wyglądają źle, choć mocno zwinęły liście.
Świeżo odpakowane, zatem jeszcze sfatygowane. Wkrótce wiatr i deszcz je "wyczeszą".
Jednemu obciąłem 10, drugiemu 12 liści.
U Chudego zauważyłem dwa kwiatostany czyli palma na pewno żyje. A Hiszpan? Nie wiem. Wkrótce się okaże czy zacznie rosnąć, czy wyciągnę środkowe liście.









« Ostatnia zmiana: Marzec 19, 2017, 20:26:06 wysłana przez greg »
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

Tomek

  • G1
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 321
Odp: Zima 2016/2017 w Będzinie
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 06, 2017, 22:35:55 »

-30 to już naprawdę sporo.Szkoda tej laurowiśni. Czy w styrobudach pojawiała się pleśń? Bo u mnie nawet przy temperaturze wahającej się  od 0 do 0,8 stopnia wystąpiła, co prawda mniejsza niż przy około 3 stopniach, ale była.
Zapisane

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3283
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Zima 2016/2017 w Będzinie
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 04, 2017, 00:02:35 »

Tomek, nie mam problemu z pleśnią w styrobudach.
Palmy muszą mieć jakąś wentylację, ale są rośliny, która bardzo dobrze znoszą wysoką wilgotność w budzie, np. oleandry, fatsja.

U Hiszpana zauważyłem dwa kwiatostany. Palma dalej zwija liście, ale nie schnie. Obserwuję najnowszy liść. Staram się wypatrzeć czy się wysuwa, rozwija. Póki co bez rezultatu.





W ostatni dzień marca ściągnąłem większość osłon. W tym zdemontowałem Warownię. Demontaż tej osłony tradycyjnie uczciłem włoskim piwem wypitym pod palmą. Tym razem limitowana edycja "Birrra Moretti" - "Baffo D'Oro" czyli "złoty wąs". Choć być może świętowanie to przedwczesne.
Zwróciłem uwagę, że daktylowiec miał już w budzie zwinięte blaszki. Pozostają one zwinięte cały czas. Podlałem go ciepłą wodą i czekam czy stan palmy będzie się zmieniał. W Warowni padły mi dwie agawy, a jedna została uszkodzona. Nie wiem przez jaki czas jaki mróz znoszą te rośliny. Przeżyła tylko Agave montana. Agave victoriae-reginae i Agave macroacantha blue nie żyją. Pierwszą mam chyba od 9 lat, czego od 2012 w gruncie. Bardzo mi jej szkoda, bo to roślina bardzo wolno rosnąca. Ta druga być może wypuści odrosty. Rośnie też o wiele szybciej. Stan agaw świadczy, że w osłonie były naprawdę nieciekawe strefy.
Na czwartek i piątek zapowiadają temperatury do 10 C i deszcz. Będę obserwował wtedy stan palmy.













Karłatki wyglądają dobrze. Piankobuda z sukcesem wygrała z mrozem.





Agapant wygląda źle, ale żyje. Znając duży wigor tej rośliny powinna bez problemu się zregenerować.





Len nowozelandzki. Niestety w trakcie którejś fali mrozów lampki przestały świecić. Roślina wygląda na żywą choć jest mocno uszkodzona.





Juki gloriosy po -30 C. Były piękne i naprawdę okazałe. Szkoda mi ich.





Kordyliny przetrwały bardzo dobrze.








Sagowiec ozdoby nie stanowi. Tu obwiniam raczej uszkodzenia spowodowane mocnymi jesiennymi przymrozkami. Może ze 2-3 razy dostał mocniejszym przymrozkiem.

Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl

andres

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4319
Odp: Zima 2016/2017 w Będzinie
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 04, 2017, 11:18:44 »

Wiosna. O tej porze roku egzoty są w defensywie. Krajowa roślinność wygrywa świeżymi liśćmi i kwiatami.
Ale w połowie lata dostanie zadyszki, a palmy będą ozdobą. Czego i Tobie życzę ;)

Najbardziej martwi stan phoenixa. Dobrym znakiem jest to, że do tej pory nie ma wyraźnych oznak zasuszania liści.
Na szczęście jeszcze nie pozbyłeś się małego pho. W razie nieszczęścia będzie jak znalazł.

greg

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3283
  • Będzin-Grodziec, woj. śląskie
    • Palmy w Polsce
Odp: Zima 2016/2017 w Będzinie
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 04, 2017, 16:29:23 »

Taki właśnie jest plan.
Jeśli duży daktylowiec zginie to na jego miejsce trafi mniejszy. Oczywiście nie jest tak spektakularnie duży i nie ma tak efektownej kłodziny, ale w budzie o wysokości 2 metrów ledwo się mieścił (liście były mocno ugięte).
Ani daktylowcowi, ani szorstkowcowi liście póki co nie schną. Inna sprawa, że kwiecień zaczął relatywnie wysokimi temperaturami, wątpią by grunt był wystarczająco ciepły by korzenie daktylowca pracowały wystarczająco wydajnie. Termometr do pomiary temperatury gruntu jest gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie, bo z uwagi na remont wszystko mam gdzieś upakowane nic nie mogę znaleźć jak potrzebuję.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 04, 2017, 17:10:14 wysłana przez greg »
Zapisane
Moja strona: palmywpolsce.pl
Moje palmy: Palmy w Będzinie
Moje zabezpieczenia: „Projekt Phoenix” (2010), „Warownia” (2011), BigBag (2012), nadmuch c.o. (2012), opony (2012), Piankobuda (2013), Wiórkobuda (2013), Seria StyroLux (2014)
Forum o palmach mrozoodpornych, bananowcach i innych roślinach: forum.palmy.net.pl