Palmy w Polsce

Uprawa palm i innych roślin. Ochrona zimowa. => Palmy => Palmy w ogrodach => Wątek zaczęty przez: greg w Lipiec 11, 2011, 05:48:48

Tytuł: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 11, 2011, 05:48:48
Część forumowiczów ma swoje wątki palmowe. Ja, administrator tego forum, nie. Można zatem odnieść wrażenie, że szewc bez butów chodzi. ;) Niniejszym, nadrabiając tę zaległość, przedstawiam zdjęcia z mojego ogrodu gdzie ostatnio posadziłem kilka nowych nabytków, w tym dwa duże. :)

Może na początek trzy fotki z raju utraconego, którego to stwierdzenia użył Andres w wątku o sagowcach, a które to stwierdzenie bardzo mi się spodobało.

(https://lh4.googleusercontent.com/-nFp-ZjKrVE8/TTNGg6mF7GI/AAAAAAAAAb8/mMjO8clmQ2Y/s800/6.za-garazem%25252C%25252014.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-pIMxX4siEjA/TTNGbPs4z9I/AAAAAAAAAb0/eHmqVMaB-2I/s800/6.za-garazem%25252C%25252012.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-2sIUfoN6SRU/TTNGhENFMPI/AAAAAAAAAcA/YTvh0brMszM/s800/6.za-garazem%25252C%25252015.jpg)



Obecnie wygląda to jak na zdjęciach poniżej. Oczywiście praca nie jest skończona. Więcej zdjęć z sadzenia jest dostępnych w postaci galerii (http://palmy.zamek.net.pl/www/galeriaG.php?galeria=palmy-w-Polsce-w-Bedzinie-2011)

(https://lh5.googleusercontent.com/-90TB-fP5Rm8/ThoXnT3hvqI/AAAAAAAABZA/Yh5cP96Na5U/s800/16.800x600.butia-capitata-noca-palmy-w-polsce.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-MrWOECRoDiI/ThoXnRSLJwI/AAAAAAAABY8/rfXvmqar7Gk/s800/17.800x600.trachycarpus-fortunei-palmy-w-polsce.jpg)



Kilka luźnych uwag:
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Lipiec 11, 2011, 06:14:18
Na pierwszą odpowiedź długo nie musisz czekać:

Widać, że lubisz butie, bo do nich wracasz. Przydałaby się fotka phoenixa i butii zrobiona razem za dnia.
Dwie pierzaste obok siebie będą się ładnie prezentowały, ale za kilka(naście) lat okaże się, że są za blisko siebie.

Trachy za rok - dwa dojedzie do siebie. Podlewaj go mocno - wygląda na lekko podsuszonego.
Tak czy inaczej - wszystko wygląda pozytywnie.

Jeżeli palma przerasta ogrodnika i trzeba zadrzeć głowę, by ją obejrzeć, to już jest dobrze ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Marcin D w Lipiec 11, 2011, 07:33:15
Dzięki za fotorelacje.

Czy ten trach ma podeschnięte liście czy to jakieś złudzenie? Wygląda jakby miał brązowe liście.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 11, 2011, 08:00:17
Widać, że lubisz butie, bo do nich wracasz.

To taka trochę miłość z rozsądku. ;) Tak poza tym bardzo chciałem butię eriospatha, ale z kilku przyczyn zdecydowałem się jednak na capitatę.


Przydałaby się fotka phoenixa i butii zrobiona razem za dnia.
Dwie pierzaste obok siebie będą się ładnie prezentowały, ale za kilka(naście) lat okaże się, że są za blisko siebie.


Przecież zdjęcia są (http://palmy.zamek.net.pl/www/galeriaG.php?galeria=palmy-w-Polsce-w-Bedzinie-2011&numer=12). Dałem je jako galerię by wątek nie wczytywał się za długo. W galerii jest 15 zdjęć po około 300-400 KB każde.

Co do ładnego prezentowania się to moja żona stwierdziła, że ponieważ rośliny mają taki sam pokrój to wygląda to za jednolicie. :)

Problem z rośnięciem obok siebie oczywiście wystąpi. Wtedy najprawdopodobniej wykopię daktylowca. Mógłbym to zrobić już teraz, póki ma małą bryłę korzeniową, ale szczerze powiedziawszy zwyciężyła ciekawość - w jakim tempie będzie rósł w gruncie.


Trachy za rok - dwa dojedzie do siebie. Podlewaj go mocno - wygląda na lekko podsuszonego.
Tak czy inaczej - wszystko wygląda pozytywnie.


Jeśli chodzi Ci o kolor to liście są zielone - taki trochę brązowy wyszedł na zdjęciu. Było robione dość późnym wieczorem jak było mało światła.

---

Marcinie, to tylko tak wyszło na zdjęciu. Zapewniam, że liście są zielone.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Marcin D w Lipiec 11, 2011, 09:31:29
A co z chudym? nie sadzisz?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Biedny Miś w Lipiec 11, 2011, 11:11:31
Dla mnie rewelacja, szczególnie podoba mi się zdjęcie na którym jest butia, phoenix i cycas. Powiedz mi jak wyglądała bryła korzeniowa butii bo nie mogę znaleźć nigdzie takiego zdjęcia a jestem bardzo ciekawy.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 12, 2011, 09:53:54
Chudego nie sadzę. Miałem na niego pewną koncepcję, ale na 100% nie wyrobię się czasowo. Przezimuje w sieni na schodach.

Bryle korzeniowej butii zdjęć nie zrobiłem. Nie była jakoś szczególnie przerośnięta. Nie ma co porównywać do karłatki czy cykasa. Trochę korzeni po jednej stronie - to wszystko.

Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: WASHI w Lipiec 12, 2011, 12:21:01
Zdecydowanie butia nadaje klimatu całemu ogrodowi.Wygląda bardzo zdrowo i mimo że nie jestem fanem tej palmy podoba mi się bardzo. Jak myslisz Greg ile nowych lisci taka duża butia powinna wypuszczać  w sezonie?
Jedyne czego brakuje w tym towarzystwie to ładnej małej washingtonii. ;D
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 12, 2011, 12:51:20
Bilans moich butii kubłowych jest jak dotąd następujący: butia eriospatha - 4, butia capitata - 3 (liczę też te, które dopiero co wychodzą ze stożka). Czyli przez cały sezon może wypuścić od 4 do 5 liści, tak myślę.

Jeśli chodzi o waszyngtonię to być może kupię jakąś w przyszłym roku. Choć jeśli jesienią trafi się jakaś ciekawa aukcja wyprzedażowa na eBay to o ile udałoby mi się wylicytować za niską cenę to może już w tym roku bym się skusił.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 18, 2011, 11:06:21
Fotka moich palm wykonana za dnia. Duże oleandry w donicach najprawdopodobniej zostaną tam zadołowane.

(https://lh3.googleusercontent.com/-uupcQ-rG87Y/TiPpW04YSJI/AAAAAAAABf0/oG4qAP7NGlQ/s800/projekt-phoenix-butia-capitata-palmy-w-polsce.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Marcin D w Lipiec 18, 2011, 15:10:23
Super widoczek. To lubię.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Wiechu w Lipiec 19, 2011, 22:36:43
Widoczek ekstra. Południowa Riwiera! 8) :) :) :)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 20, 2011, 11:58:15
Dziękuje za uznanie. :)

Tak sobie myślę, czy w tym roku podołam skończyć to co zacząłem. Niby robota się posuwa, ale co rusz wychodzą jakieś prace dodatkowe, które absorbują czas. Jak już wszystko urządzę to dopiero będę miał fajnie. 8)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: WASHI w Lipiec 31, 2011, 21:58:14
Dopiero teraz natknąłem się na tę ostatnią fotkę i stwierdzam że nie znając skąd jest fotka w życiu nie brałbym opcji że to Polska i o to chyba chodziło ,udało się.
Prawdziwy urok jest w słoneczny bezchmurny dzień. Tak jak Wiechu napisał -Riwiera jak nic.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 26, 2011, 09:06:43
Ponieważ Biedny Miś napisał, że jego butia nie drgnęła z wzrostem chciałbym pokazać co się zmieniło u mojej. Jak ją sadziłem to liść zaznaczony na niebiesko był zwinięty tak samo jak ten zaznaczony na czerwono. Dobrze widać, że nowy liść jest zdrowy i ładnie się rozwija.

(https://lh5.googleusercontent.com/-VkL5sHqQPnQ/TldDSG39fSI/AAAAAAAABrw/NiwrTJBfjcU/s800/butia-capitata-palmy-w-polsce-2011-08-15.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Biedny Miś w Sierpień 26, 2011, 09:33:12
U Ciebie bardzo ładnie to wygląda. U mnie stoi w miejscu.
Mam pytanie , ile w tym roku Phoenix wypuścił liści? Daj jakąś jego fotkę.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 26, 2011, 09:45:28
Nie wiem dokładnie ile, bo po iluś tam już straciłem rachubę, Myślę, że z siedem, a może nawet i osiem - licząc również i te, które są jeszcze nie rozwinięte i dopiero co wychodzą ze stożka. Z tym, że trzeba pamiętać, że on dzięki domkowi bardzo szybko wznowił wegetację. Pierwsze oznaki wzrostu zaobserwowałem chyba już w marcu. Nie wiem kiedy domek postawię ponownie. Pewnie w okolicach października - wiadomo - zależy od pogody. I jeśli będą potem dni z z choćby małą ilością słońca to wegetację będzie miał dodatkowo przedłużoną. Po prostu domek w genialny sposób działa jak szklarnia. Dlatego też każdemu, kto jakieś budki dla palm buduje, wykonanie okna szczerze polecam. Przypomnę, że oleander gruntowy zakwitł miesiąc czy półtora miesiąca przed tymi, które trzymam w donicach. Zdjęcie postaram się dzisiaj wieczorem wrzucić.

---

Zgodnie z obietnicą załączam najnowsze zdjęcia mojego daktylowca w gruncie. Aby w pełni pokazać jego wzrost pokażę wszystkie zdjęcia od jego początków w gruncie:

1. Późne lato 2010:

(https://lh5.googleusercontent.com/_andVYhY2gi4/TU9Ljv4bBOI/AAAAAAAAAgw/_gZJxtRvsDk/s800/01.testowy.phoenix.jpg)



2. Maj 2011:

(https://lh5.googleusercontent.com/_andVYhY2gi4/Tdoa_mL4E7I/AAAAAAAABNU/zpxNSikenSE/s800/phoenix-canariensis-palmy-w-polsce-projekt-phoenix-maj-2011.jpg)



3. Połowa lipca 2011:

(https://lh4.googleusercontent.com/-Fm3oeSNBa68/Th_3h-odl6I/AAAAAAAABd0/xnq7oqTfan0/s800/phoenix-canariensis-daktylowiec-kanaryjski-w-gruncie-palmy-w-polsce-2011-07-14.jpg)



4. Koniec sierpnia 2011:

(https://lh5.googleusercontent.com/-zAdlTgljjKM/Tlf7iKttqwI/AAAAAAAABr8/lalyYJuJOrg/s800/daktylowiec-w-gruncie-palmy-w-polsce-koniec-sierpnia-2011.jpg)



I co Wy na to? Jak dla mnie to rewelacja. Widać, że nawet przez ostatnie 40 dni nieco urósł, bo dolne liście bardziej się rozłożyły. Przyrost od maja do sierpnia uważam za imponujący - kto powie, że daktylowiec to powolna palma? I jak on za rok będzie wyglądał? Ja już się boję. :)

---

Polecam też najnowsze informacje (http://palmy.zamek.net.pl/www/forum/index.php?topic=45.msg2752#msg2752) o „chudym”. On znowu chce kwitnąć.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Biedny Miś w Sierpień 27, 2011, 15:23:39
Jestem pod wrażeniem. Bardzo ładne przyrosty. Wydaje mi sie po tych zdjęciach,że najwięcej urósł od lipca do teraz. Czyli potrzebne mu gorące dni. Juz sobie wyobrażam ta palme za 10 lat :) A jaki dom będzie miała.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 27, 2011, 15:59:06
Marek, Ty mnie tym domem dla niego nie strasz, :) bo ja naprawdę już się boję. Tak swoją drogą. Gdyby faktycznie udało się go dotrzymać w gruncie (może niekoniecznie w tym miejscu gdzie rośnie obecnie) do jakiejś imponującej wielkości to jaki piękny by był. Niech za porównanie wystarczy palma daktylowa z jednego z odcinków (http://majawogrodzie.tvn.pl/16,Jak-wyhodowac-wspaniala-palme,porada.html) (trzeba odpalić filmik) programu Maja w ogrodzie. Wyglądu toto nie ma żadnego, kłodzina cienka jak szczypior, biedne i związane liście. Tą palmą nawet nie można się nacieszyć. I do tego nazywają ją piękną. Czy oni naprawdę pięknej palmy nie widzieli? :o
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: SLIMI w Sierpień 30, 2011, 08:42:02
Gratuluje gościowi że zbudował taką wielką "szklarnię" a nie pozbył się gdzieś tej palmy. Palma rzeczywiście wygląda średnio ale według mnie to dlatego że ma za dużo liści. Mógłby spokojnie połowę przyciąć aby osiągnąć ładniejszy wygląd. Wydaje mi się że naturze palma nie byłaby w stanie utrzymywać przy życiu aż tylu liści chyba że by rosła w ogrodzie hotelowym i miałaby ciągły dostęp do wody.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Marzec 19, 2012, 13:37:10
Podobnie jak pozostali forumowicze odkryłem swojego trachycarpusa. Strat zimowych nie stwierdzono. Zero. Na tym kawałku 2.5 m2 mroźnej zimy nie było. Palmę dokładnie obejrzałem. Mam wrażenie, że ona już zaczęła rosnąć. Warownia, podobnie jak stary domek, zadziałała jak szklarnia. Każdy kto miał dużego szorstkowca zauważył na pewno, że na nierozwiniętych liściach, które zatrzymały się na zimę znajdują się charakterystyczne odciski, które powstały w wyniku upakowania liści w kłodzinie. Dokładnie nie pamiętam jak to wyglądało, ale wydaje mi się, że parę „szabli” się wysunęło na klika, kilkanaście centymetrów.

Tak sobie myślę, gratulować tu nie ma czego. Warownie w różnych odmianach dają 100% pewność przezimowania palmy (o ile oczywiście nie ma awarii prądu). Sam zamysł warowni okazał się niestety fiaskiem. Pomimo wymyślnych sposobów nie udało mi się zejść poniżej zakładanych kosztów eksploatacji domku. Ten eksperyment niestety nie zakończył się sukcesem. Wniosek z tego taki, że straty ciepła przez ściany są znacznie większe niż przez otwory technologiczne. Trzeba by było zwiększyć grubość ścianki. Tutaj stanowiło ją: 5 warstw foli pęcherzykowej, komora powietrza od grubości około 5 cm, 5 warstw folii pęcherzykowej. W sumie tak na oko jakieś 10 cm całkowitej grubości. Chyba ciężko byłoby operować czymś grubszym przy dużych gabarytach.

Warownie są jak amerykańskie krążowniki szos z dawanych lat: wielkie, wygodne i... dość mało ekonomiczne. :) W zasadzie jedynym plusem jest to, że zyskałem gotową osłonę dla dużego daktylowca. Osłonę, która będzie ogrzewana nagrzewnicą.

1. Stan szorstkowca po zimie na dzień 17 marzec 2012 r.

(https://lh5.googleusercontent.com/-1uJILecXOVU/T2cSx3-ao6I/AAAAAAAACqU/1Jr04fIfbE4/s640/trachycarpus-fortunei-marzec-2012.jpg)


Pozostałe palmy, sagowiec i oleander na razie siedzą w domkach. Aż chciałoby się je odkryć. Niestety trzeba jeszcze poczekać. Polska to nie Ohio czy Bułgaria. Na pociechę to, że rośliny wyglądają znakomicie. Wygląda na to, że grudniowy incydent nie zdołał im zaszkodzić. Trochę ciężko robić tam zdjęcia, bo palmy powiązane i trochę ciasno jest.

Wczoraj dobrze przewietrzyłem stary domek. Otworzyłem drzwi i na kilka godzin włączyłem wentylatory. Temperatura w środku to około 28 C. Czyli o jakieś 8-10 stopni wyższa od temperatury zewnętrznej. I powiem, że będąc w środku było to czuć.

2. Daktylowiec, pękam z ciekawości: co on w tym roku pokaże?

(https://lh5.googleusercontent.com/-gcRWBTEzDXE/T2cSvW_0P2I/AAAAAAAACqA/80FhhLNVhi0/s800/daktylowiec-w-gruncie-marzec-2012-1.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-jp4GU2M0M1c/T2cSv0L3WiI/AAAAAAAACqE/eTYpJiGyzfo/s800/daktylowiec-w-gruncie-marzec-2012-2.jpg)



3. Duża butia, te nierozwinięte liście na żywo wyglądają naprawdę wyglądają imponująco. Zdjęcie ani trochę tego nie oddaje.

(https://lh3.googleusercontent.com/-oQ8clAvZt0I/T2cSu7UoS0I/AAAAAAAACp4/LKIYwyypPJE/s800/butia-capitata-w-gruncie-marzec-2012-2.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-pp48SO9l79E/T2cSvic5bvI/AAAAAAAACqI/z_s5D2v4RQg/s800/butia-capitata-w-gruncie-marzec-2012-1.jpg)



4. Mały sagowiec wygląda bardzo dobrze. Po pleśni, która zaczęła atakować meszek kłodziny na jesień nie ma śladu. Fakt, że dobrze przezimował świadczy o tym, że podobnie jak daktylowce lubi intensywną wentylację (Dzikowi zimowanie w foliaku się nie udało).

(https://lh3.googleusercontent.com/-e_ZugRNm_Oo/T2cSxsXxgFI/AAAAAAAACqg/obGwSTu_GC0/s640/sagowiec-w-gruncie-marzec-2012.jpg)



Tymczasem pozostaję w oczekiwaniu na... rachunek. ;) Spodziewam się około 400 zł więcej niż normalnie. To oczywiście kwota za oba domki razem. Jakby cała zima była taka jak luty to rwałbym włosy z głowy.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Marzec 19, 2012, 20:37:28
Cieszę się, że tę zimę Twoje palmy pokonały bez większych przeszkód ;)

Tylko ten trach taki mały się wydaje w porównaniu z Warownią, którą dobrze zapamiętaliśmy.
Chudego dasz gdzieś w pobliże?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Marzec 19, 2012, 21:43:16
Palma ma z liśćmi 2.70 m. Wysokość wewnętrzna warowni to 3.50 m. Zatem różnica to 80 cm. Nie aż tak znowu wiele. Tylko kłodzina palmy jest chuda w porównaniu z warownią i pewnie stąd to wrażenie. Bujna korona tylko to wrażenie pogłębia. Takie są przynajmniej moje odczucia.

Zastanawia mnie jeszcze ta kordylina. Część liści przy spodzie wydaje się jeszcze być żywa. Zostawię ją i zobaczę co będzie się działo. Zresztą zawsze tak robię. Wyrzucam coś dopiero jak mam 100% pewności, że jest martwe.

Chudego mam zamiar posadzić „gdzieś w tych okolicach”. Podobnie jak i dwie butie. Mam nadzieję, że w gruncie będą lepiej rosły niż w donicach. Źle sobie radzą w pojemnikach. Liście im schną zimą. Urodne to one teraz nie są. Zatem albo będą rosły w gruncie, albo wcale. Zresztą przetestuję na nich swój nowy pomysł: superpasywne osłony. Oczywiście kabel będzie, ale chodzi mi grubość ścianek. Jak się ten pomysł dobrze sprawdzi to za rok sadzę moją jubeę.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Marzec 19, 2012, 22:48:32
Greg gratulacje ale ja tego szorstka nie widzę na twoich zdjęciach ???
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Marzec 26, 2012, 11:13:13
Jak wszyscy dobrze wiecie do mojej kolekcji bardzo chciałem dołączyć dużego daktylowca. Ponieważ zamówione palmy w piątek były w Polsce to już w sobotę udałem się do Dzierżoniowa by w niedzielę odebrać przyszłą chlubę mojego podwórka. Z odbiorem palm mam o tyle ułatwioną sprawę, że moi teściowie mieszkają w Dzierżoniowie i moja żona zawsze chętnie udaje się w tym kierunku.

Sama operacja pakowania palmy do Januszowego busa dostarczyła mi stresów. Konstrukcja tego auta jest taka, że klapę trzeba było zamknąć. Co prawda troskliwie owinąłem liście kołdrą, na którą przyszła potem folia stretch, ale i tak były mocno wygięte. Na szczęście roślina gładko zniosła podróż. Jeszcze z trasy zadzwoniłem do brata, żeby podjechał pomóc przy rozładunku. Janusz wyjechał trochę wcześniej i był u mnie pod domem nieco prędzej ode mnie. Jak się okazało razem z moim bratem poradzili sobie sami i jak zajechałem na posesję to daktylowiec raźno powiewał liśćmi pod grodzieckim niebem. :)

Biedak cały ostatni tydzień spędził w podróży. Najpierw Hiszpania - Polska. Potem Dzierżoniów - Będzin. Pierwsze ze zdjęć przedstawia nowy nabytek jeszcze ze związanymi liśćmi. Na drugim są one już rozwiązane. Moje subiektywne odczucie jest takie, że palma znacznie lepiej wygląda na żywo. Roślina zaczęła ładnie wyglądać dopiero po jakimś czasie gdy wiatr rozwiał ściśnięte przez kilka dni liście.

Posiedziałem trochę na ławce przed domem kontemplując tę wspaniałą palmę. Wiatr kołysał liśćmi. Panowie, taki widok to jest czysta magia. :) To jest spełnienie mojego wieloletniego marzenia.

Schodząc trochę na ziemię. Palma od poziomu gruntu w donicy do czubka najwyższego liścia ma około 3.80 m. Jest ogromna. Prawdopodobnie będę musiał lekko podwyższyć warownię. Poza tym mieszkamy w Polsce i mamy dopiero marzec. Co prawda kwiecień statystycznie najszybciej się ociepla, ale ryzyko silnych przymrozków jest jak najbardziej realne. Niby mogę na ten czas palmę schować palmę do garażu, ale byłaby to operacja bardzo problematyczna ze względu na wagę i gabaryty rośliny. Bardzo chciałbym posadzić ją już w kwietniu, ale wiadomo, że będzie to zależne od pogody.

Chciałbym podziękować Markowi za sprowadzenie pięknej palmy oraz Januszowi za transport. Tego kolosa na pewno do Matiza bym nie zmieścił. ;)

Moja córka jak zwykłe błysnęła. Jak zajechaliśmy pod dom to podeszła do daktylowca i mówi: bardzo ładna palma. Potem, już w domu, snuła dalsze plany: jak będzie lato to wystawię sobie leżak albo koc i będę pod palmą jadła lody. Naprawdę będzie pociecha z tego dziecka. :) Ona wie o co chodzi.

(https://lh3.googleusercontent.com/-UMYGDq656to/T29e23bo8dI/AAAAAAAACsQ/rDactld_9Cs/s640/IMG116.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-xtCyGuBaO58/T29ermRL28I/AAAAAAAACto/R2On67Pi62U/s640/IMG117.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Arche w Marzec 26, 2012, 18:51:24
Gratuluję udanego zakupu  :a_98: palma wyglada super  :brawo:

Ja mam swojego phoenixa dostać w środę lub czwatek  :a_49:
Ciekawe jaki przyrost będą mieć te nasze phoenixy w tym roku. Skoro roslina ma 3,8m to osłona powinna mieć ok 5m  :a_19: a to już mała wieża będzie  ;D
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Marzec 27, 2012, 09:11:53
Greg,
Daktylowiec wygląda wspaniale, na pewno będziesz miał wiele radości ze swojego egzotycznego ogrodu.
Ciekaw jestem, gdzie umieścisz Kanara i Chudego ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Marzec 27, 2012, 12:13:05
Jeszcze raz dziękuję za komplementację. :) Palma na żywo naprawdę wygląda ładniej niż na zdjęciach. Jak mój brat był u mnie to zrobił jej zdjęcia telefonem. Potem pokazał mojej mamie, która w formie żartu skomentowała moje zachowanie: małpiego rozumu dostał. ;) Jednak jak zobaczyła palmę to sama stwierdziła, że jest piękna.

Warownia wewnątrz ma 3.50 metra. Na upartego końcówki liści można lekko przygiąć. Być może nieco ją podwyższę co nie powinno być trudne. Zobaczę jeszcze. Problem gradientu temperatury góra - dół łatwo można rozwiązać mieszając powietrze wentylatorami. W zasadzie najważniejsze zadanie to wykonać ogrzewanie nagrzewnicowe à la wooli. Co do przyrostów to mam nadzieję, że nie będą zbyt szybkie. ;)

Chudego chcę posadzić gdzieś na rabacie żwirowej za garażem. Gdzie dokładnie to jeszcze nie wiem. Kanaryjczyk będzie posadzony przed domem. Cały ten klomb widoczny na zdjęciach muszę przenieść dalej w głąb ogrodu. Żona wymyśliła żeby zrobić mu okrąg z kostki granitowej i wysypać go żwirem. Może to i dobry pomysł. Ja ze swojej strony myślę o podświetleniu. Prawdopodobnie zrobię je sam z jakichś pojemników i klejonego odbłyśnika w folii. Chodzi mi o taki reflektorek za szybą na równi z podłożem.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 20, 2012, 12:17:46
Długo czekałem na taki dzień. Wprawdzie są chmury, ale nie tyle co wczoraj i przedwczoraj. Daktylowiec pławi się w słońcu. Piękny to widok. Wielkie liście majestatycznie kołyszą się na tle błękitnego nieba. Zdjęcie jeszcze ciepłe. :)

(https://lh4.googleusercontent.com/-fTRifvQwvVE/T5E1C133JoI/AAAAAAAAC6c/umDI20D9nSw/s800/daktylowiec-kanaryjski-palmy-w-polsce-2012-04-20.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: zbigniew w Kwiecień 20, 2012, 13:46:37
To zdjęcie z Hiszpanii czy Grecji?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Marcin D w Kwiecień 20, 2012, 14:43:42
hahaah

Greg dał ciała, bo te kikuty w lewym, dolnym rogu zdradzają wszystko.
Chyba ,że to makia :) Twardolistna roślinność śródziemnomorska.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 20, 2012, 17:22:04
Zbychu, aż tak słabo dałem się poznać? Przecież z całej południowej Europy ulubiony kraj grega to słoneczna Italia.

Marcin, heh, zastanawiałem się czy nie wymazać tych gałęzi. Jednak w takim otoczeniu przyjdzie rosnąć temu daktylowcowi. Tak to zatem wygląda. Nie jest jednak źle. Te bezlistne kikuty to gałęzie orzecha... włoskiego. ;)

---

Mała anegdotka. Miałem dzisiaj otwartą bramkę i jakiś pies wbiegł mi na posesję. Zaraz znalazła się właścicielka (jakaś babina), która zaczęła mnie wypytywać o daktylowca. Zaczęła od pytania czy ta palma jest przez mnie „wyhodowana z nasionka”. Potem dała upust swoim obawom, że palmie na pewno jest za zimno na dworze, a już w nocy to na pewno. Pokrótce opowiedziałem jej jak się sprawy mają. Chyba jej nie przekonałem. Ona wyznała, że sądziła, że ta plama jest „wyhodowana z nasionka”, a teraz mam z nią problem, bo jest za duża. Dodała jeszcze, że ma dla mnie genialne rozwiązanie: żebym oddał tę palmę dla jakiejś galerii albo jakiegoś holu. ::)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: zbigniew w Kwiecień 20, 2012, 18:49:27
Widzisz jednak nie zgadłem ,zatem to Półwysep Apeniński
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Kwiecień 20, 2012, 23:05:29
Ta babina ma przerąbane w moherowym świecie :D są lepsze miejsca dla palm za dużych do domu ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Araukar w Kwiecień 20, 2012, 23:21:47
Te miejsca o których myślisz ( tak sobie domniemam) absolutnie się do tego nie nadają ,po prostu w starszego typu świątyniach ewidentnie brakuje światła.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Kwiecień 20, 2012, 23:57:53
Ale temperatury w plusie he, he, a podobno to podstawa O:-)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 26, 2012, 09:28:40
Kiedy inne rośliny nie dają znaku życia po zimie ten daktylowiec jest moim pocieszycielem. Zdjęcie zrobione wczoraj wieczorem przy pięknym rozgwieżdżonym niebie. Było nieomal bezwietrznie. Czas naświetlania 15 sekund (dlatego końcówki liści są nieco rozmyte).
 
(https://lh4.googleusercontent.com/-orjYjiqF5nM/T5j2XHJ3obI/AAAAAAAADBY/T_uGL4hvRg8/s640/daktylowiec-kanaryjski-palmy-w-polsce-2012-04-26.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Araukar w Kwiecień 26, 2012, 17:08:27
O cholibka jakie piękne zdjęcie . Naprawdę jest na czym oczko zawiesić.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: amorphophallus w Kwiecień 26, 2012, 23:02:50
Fajną masz pasje z tymi zdjęciami, ;) serwuj nam, serwuj egzotyki z chęcią połypiemy sobie  8)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 28, 2012, 03:52:13
Na specjalne życzenie WASHI-ego. Wersja dzienna oraz wersja „folderowy kicz”. ;) Arche-mu na stronę by się coś takiego przydało. ::-] Po prawej kwitnąca czereśnia.

(https://lh4.googleusercontent.com/-Px_jioD3SNw/T5tKNkq-SGI/AAAAAAAADBo/AEYRS--KMsg/s640/daktylowiec-kanaryjski-palmy-w-polsce-2012-04-27-1.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-mtY_77riTgM/T5tMr8braaI/AAAAAAAADCA/j7rATQ1bXlw/s800/daktylowiec-kanaryjski-palmy-w-polsce-2012-04-27-2-folderowy-kicz.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 04, 2012, 15:23:16
W dniu 28 kwietnia rozebrałem mój domek. Ze stanu butii capitata po zimie nie jestem zadowolony. Jak była związana agrowłóniną w domku to wyglądało to lepiej. Sporo jest w tym moje winy. Chodzi mi o dwie grudniowe noce (20 i 21 grudnia (http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12560&ano=2011&mes=12&day=30&hora=22&min=0&ndays=30)) podczas których temperatura na zewnątrz spadła do blisko -10 C, a w domku nie było ogrzewania. Był to jednak spadek incydentalny. Ogrzewanie zamontowałem w dniu 20 grudnia (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=4.msg5785#msg5785) (wieczorem) czyli można powiedzieć, że rośliny bez należytej ochrony pozostawały przez jedną dobę czy też jedną noc. Jednak -10 C to za niska temperatura na osłonę wyłącznie pasywną. Zajęty pracą przy warowni śledziłem kilka prognoz i żadna z nich (oprócz modelu hirlam, którego akurat nie sprawdzałem) nie podawała tak niskich temperatur. Miało to być bezpieczne -3 C lub -4 C.

Najstarsze liście butii mają uschnięte końcówki. W sumie uszkodzonych w ten sposób zostało 8 liści. Z tego 6 mocniej, a 2 słabiej. Mogę spokojnie obciąć ze cztery najbrzydsze liście i palma ma ich tyle, że raczej na tym zabiegu na urodzie nie straci, a tylko zyska. Trzeba też przyznać, że te końcówki już pod koniec ubiegłego roku wyglądały tak sobie. Niby były żywe, ale jakoś tak dziwnie zwisały. Wyglądało to zupełnie inaczej niż u nowo wypuszczonych liści.

Te stare liście jednak mnie aż tak nie martwią. Najgorsze jest to, że uszkodzone są też najmłodsze liście. Dla mnie są one najcenniejsze, bo są to liście wypuszczone już u mnie. Po wszelkich perypetiach palmy związanych z transportem i posadzeniem na nowym miejscu.

Poniższe zdjęcia pokazują jak to wygląda. Dwa pierwsze zdjęcia to zdjęcia wykonane w lutym i w marcu bieżącego roku.



Zdjęcie z 19 lutego (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=4.msg7093#msg7093) („z progu”). Widać nierozwinięte liście wychodzące ze stożka. Niestety nie wchodziłem wtedy do domku i nie wiem jak to wtedy wyglądało niżej tuż przy kłodzinie - tak jak to pokazuje kolejne zdjęcie. Czerwona obwódka na kolejnych zdjęciach pokazuje ten sam liść.

(https://lh6.googleusercontent.com/-3X1iebUjUxM/T6OoxeLVcEI/AAAAAAAADKA/xOLdSsYYN5g/s800/butia-capitata-palmy-w-polsce-luty-2012-obwodka.jpg)



Poniżej zdjęcie z 19 marca (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=137.msg7705#msg7705) czyli wykonane miesiąc później. W czerwonej obwódce zaznaczyłem zbrązowienie widoczne na liściach. To było już zrobione ze środka domku dzięki czemu mogłem obiektywem zajrzeć głębiej do środka zawiniętej w agrowłókninę palmy.

(https://lh4.googleusercontent.com/-D-00w19t2c0/T6OTMF8wbzI/AAAAAAAADJg/SGdAx5unSIw/s800/butia-capitata-palmy-w-polsce-marzec-2012.jpg)



Stan na 28 kwietnia. Ten liść rozwinął się jeszcze w domku, w którym dzięki słońcu temperatura była znacznie korzystniejsza niż na zewnątrz i pod koniec kwietnia osiągała 30-35 C. To jest liść, który 19 marca był jeszcze całkowicie złożony jak na zdjęciach powyżej. Zbrązowienie po rozwinięciu się liścia okazało się suchymi blaszkami.

(https://lh4.googleusercontent.com/-KbznIqQnuP8/T6Obi1npWgI/AAAAAAAADJw/2KfJ8em1G8c/s800/butia-capitata-palmy-w-polsce-marzec-2012-obwodka.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-KPauts6I94A/T6Ebl0OTlKI/AAAAAAAADGM/S5uFC009d6c/s800/palmy-w-Polsce-2012-04-28-4.jpg)



Kolejne zdjęcie wykonane 28 kwietnia. To pokazuje, że uszkodzenie jest rozległe i obejmuje 3 lub 4 liście. Poniżej zbrązowienia znajduje się już zdrowa tkanka. Brązowe są tylko blaszki liściowe. Ogonki (nie wiem czy u plam tak się to fachowo nazywa) są zielone na całym odcinku.

(https://lh4.googleusercontent.com/-nT8zfS_GQ-Q/T6EbmhcYcyI/AAAAAAAADGY/n6phkOraKC8/s800/palmy-w-Polsce-2012-04-28-6.jpg)



Pozytywne w tym jest to, że palma zaczęła normalnie rosnąć. Trzeba się zastanowić jak jest przyczyna tego uszkodzenia. Mam dwie hipotezy:
Ta palma będzie nadchodzącej zimy pod moim szczególnym nadzorem. Na pewno będę ją dokładnie oglądał i fotografował. Palma już rośnie na swoim stałym miejscu, a zatem domniemana przyczyna nr 1 już nie wystąpi. Jeśli chodzi o domniemaną przyczynę nr 2 to trzeba być bardziej zdyscyplinowanym jeśli chodzi o kompletny montaż domku. Jednak na pobłażliwość naszego klimatu nie ma co liczyć.

A co Wy na ten temat sądzicie?

Na razie za radą Andresa, który opierał się na doświadczeniach z francuskiego forum, zaaplikowałem palmie nawóz azotowy żeby pobudzić ją do wzrostu (dałem dawkę 40 g). Zobaczymy jak będzie wyglądała pod koniec sierpnia.



Tak wygląda środek daktylowca. Żadnych uszkodzeń (na razie?) nie widać. Mam wrażenie, że palma już zaczęła rosnąć.

(https://lh6.googleusercontent.com/-9GCNBA5gBLA/T6EblFKE6QI/AAAAAAAADGA/Knj3zrMpXZQ/s800/palmy-w-Polsce-2012-04-28-3.jpg)



Najbardziej uszkodzony liść daktylowca. Jest to i tak liść „najniższego piętra”. W tym roku i tak spokojnie mógłbym go obciąć. Poza tym końcówki trzech innych liści są uszkodzone.

(https://lh3.googleusercontent.com/-kVyZAi4vVpQ/T6EblYC885I/AAAAAAAADGE/vTl0VaNXO1g/s800/palmy-w-Polsce-2012-04-28-2.jpg)



Widok na cały kąt z palmami. Zdjęcie robiłem tuż po demontażu - stąd pozimowy chaos. Nie wiem na ile zdjęcie to oddaje, ale jeśli chodzi o butię to wygląda to tak, że uszkodzone nie są jedynie liście „środkowego piętra”. Na przykład liść, który został wypuszczony u mnie, po posadzeniu, nie ma żadnych uszkodzeń. Najstarsze mają uschnięte końcówki, a najmłodsze różnie. Nie wygląda to zbyt atrakcyjnie. Gdyby przyczyną był mróz wspomnianej grudniowej nocy to były to przykład na to jak jeden tylko dzień może zniweczyć kilka miesięcy ogrzewania, chuchania i dmuchania. Można powiedzieć: sukces. Przetrzymałem wrażliwą urugwajską palmę podczas bardzo tęgich mrozów. Jednak sam fakt przeżycia jest dla mnie mało satysfakcjonujący. Przeznaczając na zimowanie takie siły i środki liczę na lepsze efekty.

(https://lh3.googleusercontent.com/-vb-ay95-Dag/T6EbkpvvizI/AAAAAAAADF8/OIJcORcBa9M/s800/palmy-w-Polsce-2012-04-28-1.jpg)



Uczciwie mówiąc to daktylowiec potocznie traktowany jako ciepłolubny doznał mniejszych strat (lub na razie się one nie ujawniły) niż uznawana za mrozoodporną butia capitata. Mam wrażenie, że w tej domniemanej mrozoodporności palm takich jak butia czy jubaea (o tym później) więcej jest marketingu niźli prawdy. Natomiast daktylowiec okazuje się palmą dosyć odporną.

Proponuję się zastanowić dlaczego na południu Europy z palm pierzastych daktylowce królują w zasadzie niepodzielnie? Butii widziałem zaledwie parę sztuk (we Francji i Monaco). Być może to nie jest przypadek? Być może czasami szuka się nie wiadomo gdzie tego pierzastego szczęścia, a poczciwy daktylowiec okazuje się palmą pod tym względem bardzo niedocenianą? W zasadzie to jeśli spełni się kilka prostych warunków (w tym bardzo ważne: ochrona korzenia przed mrozem!!!) to jest to dość odporna i przewidywalna plama. Wcale nietrudna do uprawy gruntowej w Polsce.



1 David A. Francko, Palms Won't Grow Here and Other Myths: Warm-Climate Plants for Cooler Areas, s. 138
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Maj 04, 2012, 16:33:41
Jak wiesz butie niezbyt mnie fascynują.
We Francji najstarsze butia capitata rosną na południu (Antibes, Montpellier) i na północnym zachodzie (Brest).
Wg Frédérica Tournay (książka L'épopée des palmiers) dorosłe egzemplarze bez uszkodzeń znoszą krótkotrwały mróz rzędu -10 -12°C.

Dla butia yatay podaje on -12°C.
O butia eriosphata nic nie pisze.

Gdyby palma nie rosła, gdybyś wyciągnął środkowe liście, wtedy miałbyś się czym martwić.
Trochę rdzawych plam, przyschniętych nowych liści według to niewielkie straty w naszych polskich warunkach.

Musiałbyś zapoznać się z warunkami środowiska naturalnego.
Półroczny okres spoczynku nie występuje chyba u żadnej palmy na świecie.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: marcinxl w Maj 04, 2012, 17:57:03
Greg u mojego tracha też część liścia która siedziała w kłodzinie przez zimę jest odbarwiona tak jakby pozbawiona chlorofilu ale liście się wysuwają więc rosną.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Maj 04, 2012, 23:28:11
Greg, uczciwie mówiąc "monokultura" palmowa coraz bardziej mnie rajcuje. Wywaliłem (sprezentowałem) właśnie dzisiaj latarnię japońską znad prawej strony kałuży i mam genialne miejsce na dużego Alfa. Nie muszę robić krzywdy klonowi 8)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: wooli w Maj 04, 2012, 23:41:11
Greg, a kiedy sadzisz super daktyla?
Chyba najwyższa pora go uziemić :D . Właściwie najlepsza pora była przed upałami, teraz to już chyba przeczekasz zimne noce.
Tak przy okazji, to swoją chatkę daktyla też rozebrałem 25.04.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 05, 2012, 18:57:13
Andres, oczywiście to dobrze, że butia przeżyła. Chodzi mi jednak to, że roślina ma być ładna. Nie idealna, o czym już kiedyś wspominałem, ale ładna. Trochę zatem ciężko mi zaakceptować uszkodzenie kilku młodych liści. Wszystko zależy od tego ile palma ich wypuści w sezonie. Wyznaję zasadę, że spojrzenie na roślinę ma być dla mnie przeżyciem estetycznym. Brzydka roślina szpeci ogród.

Daktylowiec też trochę oberwał, ale tu jestem spokojny, bo znam przyczynę. Za bardzo go przemroziło. Jak się zna przyczynę zła, to można jej przeciwdziałać. Co najważniejsze: młode liście nie są uszkodzone. Ta palma pewnie wypuści w tym sezonie z 6-8 liści i będzie dobrze. Za 3 miesiące stukną jej dwa lata w gruncie. Na pewno dobrze już wrosła w podłoże i jest zadomowiona na swoim stanowisku.

Czułbym się lepiej jakbym znał przyczynę takiego zachowania butii. Jeśli jest to kwestia przemrożenia to byłoby bardzo dobrze. Wystarczyłoby tylko dotrzymać terminów przy zabezpieczaniu i rzecz by się nie powtórzyła. A jeśli nie?

Stronę pana Clausa (http://palmen-willich.de/butia/butia.html#capitata) chyba znamy wszyscy. Jego butia też rośnie tak sobie. Coś pisze o szkodnikach (Dickmaulrüsslerlarven), coś pisze o być może za niskiej temperaturze gruntu. Jeśli natomiast prześledzi się jej losy od chwili posadzenia do teraz to widać, że palma wciąż nie może wskoczyć na odpowiednie tory i są z nią wiecznie jakieś problemy. Daleko jej do pierwotnego wyglądu jaki miała po posadzeniu. Pan Claus pisze też o butiach, że one bardzo się różnią odpornością. Że zna przypadki, że palmę uszkodziło przy -6 C, a inna przetrwała bez szwanku -14 C. Co oczywiście jest nagminne, nie jest podany czas oddziaływania wspominanych temperatur.

Poniżej zdjęcia butii capitata z Monte Carlo:

ta wygląda nawet nieźle,

(http://lh5.ggpht.com/_andVYhY2gi4/TTM2ohtfQzI/AAAAAAAAAQQ/U9ITWi14qiE/s640/Monaco%2C%20Monte%20Carlo%2C%206.jpg)

natomiast u tej też widoczne są uszkodzenia liści. Trochę to dziwne jak na taki klimat. Tutaj słówko wyjaśnienia. Być może część z Was pamięta, że to zdjęcie wstawiłem kiedyś na oleandra jako zdjęcie krzyżówki butii z syagrusem. Zmyliła mnie tabliczka z podpisem syagrus capitata. Stąd sądziłem, że to hybryda. Dopiero potem doczytałem, że butia capitata i syagrus capitata to są synonimy. Zatem jest to najzwyklejsza na świecie butia capitata

(http://lh6.ggpht.com/_andVYhY2gi4/TTM3j_y7f8I/AAAAAAAAARQ/tgnKf6RPyLg/s640/Monaco%2C%20Monte%20Carlo%2C%2018.jpg)



Jak już pisałem zwrócę na tę palmę szczególną uwagę i będę ją oglądał jesienią i zimą z każdej strony. Postaram się również zgłębić warunki panujące na jej naturalnych stanowiskach oraz nawiązać kontakt z innymi posiadaczami tej palmy w Europie i poza nią. Jak już się wziąłem za tę palmę to trzeba ją rozpracować. Musi być ładna. Nie lubię brzydkich roślin.

Napisałeś, że półroczny okres spoczynku nie występuje chyba u żadnej palmy na świecie. Zauważ jednak, że daktylowiec znosi to bez większego trudu. Mam te palmy od wielu lat i jeśli zimą się ich się ich nie przeleje ani nie dostaną za niskiej temperatury to po zimie nigdy nic im nie jest. Jeśli zapewnimy daktylowcowi zimą kilka stopni na plusie, zadbamy o to by nie przemarzły mu korzenie oraz zapewnimy odpowiednią wentylację to ta właśnie palma pierzasta zniesie dzielnie taki okres spoczynku. Tego, który rośnie w gruncie mam już 6 lat. Pierwsze zimy spędzał na piętrze od mniej więcej połowy października do połowy kwietnia w kilku stopniach. Raz nawet się zdarzyło, że donica zamarzła, ale to musiało być bardzo lekko poniżej zera, bo dwie kliwie też to przetrwały (czemu akurat bardzo się dziwiłem). Może donica wtedy tylko z wierzchu przemarzła. A u Twojego „znajomego” Alzatczyka to daktylowiec ile czasu pod osłoną siedzi?

Wiadomo, że wymagania termiczne daktylowca kanaryjskiego i wymagania szorstkowców to zupełnie inna bajka. Ale w moim mniemaniu nie jest to kapryśna palma. Póki co jestem rozczarowany tymi wszystkimi butiami i jubeami. Są one dość drogie, a ich „parametry” wcale tej ceny nie rekompensują.

---

Marcinxl, cały szkopuł w tym, że ten akurat, zbrązowiało-przesuszony, odcinek nie siedział w kłodzinie w trakcie zimy. I bardzo męczy mnie to, że nie wiem, że nie zaobserwowałem, czy to zbrązowienie było widoczne już na jesień ubiegłego roku, co świadczyłoby, że w takim stanie to wyszło z kłodziny czy też ujawniało się ono stopniowo dopiero po ewentualnym przemrożeniu.

---

Arundo, monokulturze palmowej mówimy stanowcze nie. ;) Mnie palmy z pierzastymi liśćmi podobają się bardziej niźli te z wachlarzowatymi i chcę o nie powalczyć. A Ty tyle razy pisałeś, że podoba Ci się Twój nitek. Hmm... Winogrona są kwaśne? ::-?

---

Wooli, myślę, że za jakieś 3-4 tygodnie. Tam gdzie planuję go posadzić jest teraz klomb z iglakami i tulipanami (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=399.msg8255#msg8255) (2, 3, 4 i 7 zdjęcie). Serce by mi pękło jakbym zrył klomb przed kwitnieniem tulipanów. Ja czekam na nie cały rok.

Wstaw jakieś fotki swojego daktylowca do swojego wątku.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Maj 06, 2012, 13:39:37
Moim zdaniem podejścia "płacę więc wymagam" nie można stosować do gruntowych roślin egzotycznych w Polsce.
Poruszamy się trochę na oślep.
Porównałbym to raczej do marszu przez las, gdzie wszystko się może zdarzyć, niż do wycieczki autobusem, gdzie prawie wszystko jest przewidywalne i zgodne z programem.

Masz rację podkreślając, że podawanie tylko najniższej odnotowanej temperatury jest błędem.
Pamiętajmy jednak, że próby aklimatyzacji palm są opisywane głównie z perspektywy miejsc, gdzie -15°C mieści się w kategorii zjawisk niewyobrażalnych.
We francuskiej książce, o której wspomniałem jest napisane, że "mrozoodporność tej palmy jest zadowalająca, gdyż bez problemu znosi krótkotrwałe przymrozki do -10°C".
Nam daleko do postrzegania takiej rośliny jako zadowalająco mrozoodpornej, prawda?

Wiemy już sporo o szorstkowcach, phoenixy z dobrym okryciem też zimują z powodzeniem, ale reszta?
Według mnie mało wiemy o samych roślinach i nie możemy wymagać, by bez problemu rosły w naszym klimacie.
To chyba tak jak ze wszystkim: trzeba natłuc sporo garnków zanim zrobi się jeden naprawdę dobry.
Palma to żywy organizm, a nie ozdoba z plastiku.
Z takiego punktu widzenia problem częściowo uschniętego liścia jest pomijalny.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 30, 2012, 12:11:04
Andres, jeśli chodzi o butię to nie jest tak jak myślisz - płacę i wymagam. Irytuje mnie coś innego niż sądzisz, ale mniejsza z tym. W zasadzie moja jedyna obawa jest taka, czy przyczyną nie może tu być za niska temperatura gruntu. W tym miejscu gdzie ona rośnie w zasadzie nie miałbym możliwości technicznych by podgrzewać grunt. Teraz, świadom problemów z nią, myślę, że kupiłbym jednak w to miejsce coś innego. Tym niemniej jest już za późno, bo palma jest posadzona. Teraz trzeba się jej po prostu nauczyć.

Na razie wydaje mi się, że rozumiem szorstkowce i daktylowce rosnące u nas w gruncie. Te palmy są dla mnie w miarę przewidywalne. Mały daktylowiec, którego posadziłem dwa lata temu cieszy mnie niesamowicie. Widać, że ma się bardzo dobrze i jest okazem zdrowia.

Planuję założyć domek już na początku października. Po to by butii nieco przedłużyć sezon wegetacyjny. Niechby w październiku było nieco słońca to w zasadzie najgorszym okresem byłby listopad, grudzień i styczeń. Już w lutym słoneczko potrafi ładnie podgrzać domek.



Przechodząc zaś do meritum. Nadszedł w końcu ten dzień. Posadziłem wreszcie daktylowca. Jak już wspominałem zwłoka była podyktowana kwitnieniem tulipanów. Cała operacja zajęła mi w sumie aż 4 dni. W tym dwa robocze (czyli zajmowanie się palmą dopiero od godziny około 17:30). Kosztowało mnie to wszystko mnóstwo pracy. Zdjęcia są słabe technicznie, bo robione na szybko komórką.



Stan na dzień 19 kwietnia anno domini 2012.

(https://lh6.googleusercontent.com/-GBaJ3w0kvJs/T5DCRlSfqvI/AAAAAAAAC5g/MQAncBguoHY/s800/ogrod-5-2012-04-19.jpg)



Rura do rekuperacji. Ocieplana 25 mm wełny mineralnej. Średnica wewnętrzna 100 mm. Kupiłem w sumie 20 metrów. Łączny koszt 190 zł. Będzie nią dostarczane i odbierane powietrze z konstrukcji.

(https://lh3.googleusercontent.com/-QQiSih6sXrA/T78lSlK1RJI/AAAAAAAADh0/0yo08RH_tfQ/s800/IMG229.jpg)



Rury kanalizacyjne, średnica wewnętrzna 160 mm. Kupiłem w sumie: 2 x 2 m, 2 x 3 m, 4 x kolanko 90o. Łączny koszt 202 zł. W tych rurach będą pod ziemią biegły rury pokazane na zdjęciu wyżej.

(https://lh3.googleusercontent.com/--_rKtgmkRKY/T8SveJsCZmI/AAAAAAAADh8/siVesQQy1wc/s800/rury-fi-160.jpg)



Trzeba było zacząć od zebrania kory, wykopania cebulek tulipanów i przebiśniegów oraz wykopania rosnących tam dotychczas roślin. W sumie 11 sztuk: świerk conica, cyprysiki groszkowe, jałowiec skalny i inne. Część trafiła do donic (celem przekorzenienia się), część na tymczasowe miejsca (nie miałem tak dużych donic). 

(https://lh5.googleusercontent.com/-iu79rztK_NQ/T8FJxfM25gI/AAAAAAAADiI/qhV-DVq0T5w/s800/IMG241.jpg)



Po wykopaniu iglaków. Patykiem oznaczone miejsce dla palmy. Spełnia ono kilka założeń:
(https://lh6.googleusercontent.com/-5PIDJXEfSvk/T8Scz7z-1DI/AAAAAAAADjE/5qQGiHKexR0/s800/IMG248.jpg)



Przyjrzyjcie się bliżej ziemi. Wierzchnia warstwa to w zasadzie sam piach. Poniżej jest glina. Jeszcze poniżej glina z marglami.

(https://lh3.googleusercontent.com/-PGfqlK4Jx9M/T8SdJcW1nmI/AAAAAAAADic/IQBTEdwLxFE/s800/IMG247.jpg)



Przymiarka palmy. Widok z okna.

(https://lh6.googleusercontent.com/-pdQlkzQxA7c/T8Sdp19GwUI/AAAAAAAADig/Ml5pahs-XBE/s800/IMG245.jpg)



Dół 1.9 m x 1.9 m. Głęboki na 0.5 m. Na spód (czyli tam gdzie palma będzie wypuszczać korzenie) wysypana dobrą ziemia. Spodobał mi się pomysł z rurą nawadniającą. Jest to peszel DVR, bo coś takiego akurat miałem pod ręką. Tyko otwory w nim wywierciłem. Wykopanie (a potem zasypanie) takiego dołu to dobra dawka sportu. Zbigniew będzie się cieszył. ;)

(https://lh3.googleusercontent.com/-aFSpu6hDzKE/T8SbwLUulcI/AAAAAAAADik/Awj7KMYzaM8/s800/IMG250.jpg)



Palma w wykopie. Prawie na swoim miejscu. W operacji przeniesienia daktylowca pomagał mi brat.

(https://lh6.googleusercontent.com/-assCfoTQJRo/T8ShpxUui2I/AAAAAAAADhg/EeQZIIOyC_Q/s800/palmy-w-polsce-palmy-daktylowiec-phoenix-w-gruncie.jpg)



Bryła korzeniowa.

(https://lh3.googleusercontent.com/-0exvmA-LfG8/T8SbKma8tHI/AAAAAAAADgY/Z8qQ4PkzLMw/s640/IMG256.jpg)



Donica 20 cm styropianu. W rogach dodatkowe docieplenia. Tak by koło (warownia) wpisane w ten kwadrat znajdowało się wewnątrz zabezpieczenia. Boki palmy zostały obsypane dobra ziemią. Cała reszta została zasypana tym co wykopałem z tego dołu. Jedyne co zrobiłem to pomieszałem glebę gliniastą z gleba piaszczystą. W miejscu gdzie jest przerwa w styropianie będzie wejście rury z ciepłym powietrzem.

(https://lh5.googleusercontent.com/-9IGcXGAg8N4/T8WlIuD9mYI/AAAAAAAADl8/35qudtfhIjI/s800/IMG262.jpg)



Zrobione dzisiaj rano. Nowy świt. Król podwórka rozpoczyna swoje rządy. Oby długie i szczęśliwe. :)

(https://lh3.googleusercontent.com/-K1Y1B2mzFEs/T8WkWkovzzI/AAAAAAAADlk/duFp7H-zy7g/s800/IMG265.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Maj 30, 2012, 12:25:48
Pomijając techniczny aspekt całej operacji trzeba stwierdzić, że ta palma znakomicie wygląda i trafiła w odpowiednie miejsce.
O ile nie obsadzisz jej tysiącem różnych roślin będzie prawdziwą królową ogrodu.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Biedny Miś w Maj 30, 2012, 12:30:45
OJ Greg

Aż mi się łza w oku kręci na myśl,ze mój tez tak wyglądał w zeszłym roku. Chyba znów go posadze tylko będe dogrzewał grunt.
Gratulacje świetna robota i świetna roslina. Chciałbym ją bardzo zobaczyc za 20 lat.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 30, 2012, 13:03:42
Dziękuję za pozytywne komentarze.

Palma będzie rosła jako soliter. Takie zresztą założenie było od samego początku. Więc tysiącem roślin na pewno jej nie obsadzę. Wręcz przeciwnie. Na jesień lub przyszłą wczesną wiosnę ;) wykopię jeszcze araukarię i metasekwoję (widoczne na ostatnim zdjęciu). Rządy mają być niepodzielne. :)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: wooli w Maj 30, 2012, 13:05:21
Zgadzam się z Andresem;
O ile nie obsadzisz jej tysiącem różnych roślin będzie prawdziwą królową ogrodu.
Daktyle najlepiej wyglądają solo, albo jak już w swoim własnym towarzystwie /kępie daktyli/
Wiem, że trudno powtrzymać się od wykorzystania każdej zabezpieczanej na zimę powierzchni, ale Twój daktyl  zasługuje na "królowanie" w ogrodzie. Nie na darmo nazywany jest palmą królewską ;) .
 
 
 
Jak widać Greg przed wysłaniem mojego napisanego posta napisał: 
 

Palma będzie rosła jako soliter. ....Rządy mają być niepodzielne. :)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: WASHI w Maj 30, 2012, 13:29:41
No gratulacje!
Lokalizacja fajna i pewno extra widok z okna ;D
Będąc ostatnio w Trójmieście odwiedziłem Archego i ten jego duzy phoenix zrobił na mnie wielkie wrażenie, po prostu nie idzie go przeoczyć i faktycznie króluje w ogrodzie.
Widząc te zdjęcia czuję twoja radość :)
Powodzenia w uprawie.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Dzik w Maj 30, 2012, 13:43:35
Suuper... Tylko trawę dopuść trochę bliżej, żebyś mógł leżeć sobie pod palmą z piwkiem :)
Rozumiem, że osłona luźno stojąca + linki, czy będziesz osadzał w ziemi na stałe jakieś elementy do mocowania szkieletu osłony ? (ja tak wstępnie myślałem zrobić jakbym sadził pamę - wbetonować cztery "wpusty" na kantówkę)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 30, 2012, 14:46:46
WASHI, radość jest, ale też i zmęczony jestem po tym wszystkim. W zasadzie harowałem do późna w nocy przyświecając sobie reflektorem halogenowym.

---

Dzik, daktylowca osłonię warownią (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=61.msg5752#msg5752). Cały domek jest gotowy i przetestowany. Muszę tylko wylewki przy palmie zrobić - dokładnie tak jak to było przy szorstkowcu. Do nich będą montowane kantówki. Źródłem ciepła będzie oczywiście nagrzewnica. Trachycarpus pójdzie pod luźną osłonę. Jakaś modyfikacja zabezpieczenia bigbag-owego.

Trawę na pewno dopuszczę bliżej. Natomiast przy samej palmie planuję kółko wysypane żwirkiem z kostką granitową na obwodzie.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Biedny Miś w Maj 30, 2012, 15:19:06
POdziwiam Cię Greg za wysilek jaki w to wkładasz, ale dzieki temu jestem pewien,że kiedys jako emeryt będe mogł do ciebie przyjechać i posiedzieć na ławeczce pod 6 metrowym daktylem. Wtedy to twoja Zośka z małzonkiem będa go okrywać.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: zbigniew w Maj 30, 2012, 15:54:19
Greg, nie zastanawiałeś się nad zmianą ksywki na Bob? Wiesz który Bob.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 30, 2012, 18:51:58
Marek, tak po prawdzie to nie zastanawiam się co dalej z tym będzie. Trochę brak mi wyobraźni. Palmę na razie można osłonić. Przez kilka najbliższych lat również. Co będzie za lat 15 czy 25 tego nie wiem. Czas pokaże.

---

Zbigniew, to byłoby nieuprawnione. Niestety nie mam takich fajnych sprzętów. Wtedy mógłbym powiedzieć: Koparko, wykop mi dół a Ty Dźwigu, podnieś mi palmę. ;) Bob Builder ma zdecydowanie lepiej niż ja. ;)

Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Maj 30, 2012, 23:56:01
Greg, życzę dużo radości z palmy :). A co do przyszłości myślę dokładnie tak jak Ty ;)
Pozdrawiam arundo
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 12, 2012, 16:03:32
Widok na moje palmy. Na rabatce panuje niestety bałagan. Jestem w trakcie prac nad ogrodem i dlatego niektóre jego fragmenty są zaniedbane. Prawie wszędzie stoją chaotycznie ustawione donice. Wkradło się również nieco chwastów. Wkrótce się tym zajmę.

Butia żyje i rośnie, ale nie wygląda dobrze. Coś ją trapi. Poświęcę jej odrębny wątek.

Za to daktylowiec ma się znakomicie. Z tej palmy jestem naprawdę dumny. Co prawda nie rośnie w takim tempie jak daktylowiec wooli-ego, bo nie ma podgrzewanego gruntu, ale radzi sobie naprawdę bardzo dobrze. Wygląda ładnie i i zdrowo. Prawdopodobnie największy przyrost będzie miał w lipcu i sierpniu. Tak jak w ubiegłym roku.

Na razie, na bazie skromnych doświadczeń z palmami z liśćmi pierzastymi, wydaje się, że mimo stosunkowo wygórowanych wymagań termicznych daktylowiec to najlepszy wybór do uprawy gruntowej. Palma nie jest kapryśna.

(https://lh5.googleusercontent.com/-FmahpBDliHA/T9XdajwF5QI/AAAAAAAADyI/XUYr3fOvNh8/s800/palmy.w.bedzinie.2012.06.10.01.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-XkxsLsl-MZg/T9cKz9W5HvI/AAAAAAAAD1s/3fR0wqlVJV0/s800/palmy.w.bedzinie.2012.06.10.04.jpg)



Okazało się, że kordylina choć straciła wszystkie liście to przeżyła. Jakiś czas temu wypuściła nowe.

(https://lh6.googleusercontent.com/-7Pl50Ph9Kb8/T9cK2twgFDI/AAAAAAAAD2U/_VwRqW8qXW0/s640/palmy.w.bedzinie.kordylina.2012.06.10.01.jpg)



Sagowiec - czekam na nowe liście. :)

(https://lh6.googleusercontent.com/-erD529FjFXo/T9cK3FW2FsI/AAAAAAAAD2Y/xTngdHzHqaA/s800/sagowiec.cycas.revoluta.2012.06.10.01.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 19, 2012, 19:47:11
Jakby to napisał Zbigniew, cytujący ks. Natanka: coś się dzieje.

(https://lh3.googleusercontent.com/-4R5cuZy439g/T-C5tYUhOtI/AAAAAAAAD8U/EfHuVLNnxts/s800/sagowiec.w.gruncie.2012.06.19.jpg)

Postaram się teraz codziennie robić zdjęcie. Gdy cała seria będzie gotowa, a nowe liście wykształcone, to wstawię ją do wątku o sagowcach. Może uda się pliki jpg skleić do avi i sklecić z tego animację poklatkową.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: zbigniew w Czerwiec 24, 2012, 20:22:28
Greg zobacz jak zniszczone są liście daktylowca po zimie. Nie był w gruncie.Zimowany w pomieszczeniu o tem.10*C. Ale zostawiałem go na zewnątrz gdy temperatura spadała do -5*C. Uszkodzenia są bardzo podobne jak na Twoich palmach.
Rzecz do rozważenia dlaczego tak się dzieje.

(http://img35.imageshack.us/img35/3356/zigi002.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/35/zigi002.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 25, 2012, 09:16:35
Zbyszku, Twoja palma rośnie w doniczce. Po pewnym zastanowieniu się prędzej postawiłbym na problem z korzeniami niźli na przemrożenie fragmentów młodych liści siedzących w stożku. Czy mam rację? Nie wiem.

Przy okazji mała aktualizacja. Ostatnie zdjęcia robiłem 12 czerwca. Zwróćcie uwagę na liść pokazany strzałką. Przez te 11 dni urósł o kilkanaście centymetrów. Wystarczy porównać z poprzednim zdjęciem. Obserwując palmę wyraźnie można zauważyć, że mocno inwestuje w kłodzinę. Daktylowcowi w lipcu stukną dwa lata w gruncie i dwie przetrwane zimy.

(https://lh5.googleusercontent.com/-XXfNpATowOo/T-f-xsCDSNI/AAAAAAAAEAI/OARu-tN8dLs/s800/palmy.w.bedzinie.2012.06.23.1.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-gj3F0napm0U/T-eZLm9stBI/AAAAAAAAD_o/e1_GBY6-nLo/s800/palmy.w.bedzinie.2012.06.23.2.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-41Rlk7SqGYE/T-eZNZ1z0dI/AAAAAAAAD_w/DpIeV79JeaA/s800/palmy.w.bedzinie.2012.06.23.3.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 14, 2012, 06:46:26
W ramach prac nad ogrodem cały czwartek poświęciłem mojemu kącikowi z palmami. Pozbyłem się chwastów z całej rabatki. By zwalczyć uciążliwy perz kilka tygodni temu użyłem herbicydu Roundup 360 SL. Ponieważ chwasty uschły powyrywałem je wraz z kłączmi. Następnie całość zgrabiłem by wyrównać żwir.

Pogoda niestety niezbyt atrakcyjna. Jednak palmy najlepiej komponują się z błękitem nieba. Tak to wygląda obecnie.

(https://lh6.googleusercontent.com/-_STm4j0LNrg/UACZDrqXy4I/AAAAAAAAEMo/IIKi5Oe_bfI/s800/kacik-palmy-w-polsce-2012-07-13.jpg)



Szorstkowcowi zrobiłem postrzyżyny. Obciąłem 15 najstarszych liści. Raz, że były porażone grzybem. Dwa, że ogonki były bardzo powyciągane i te liście i tak były do wycięcia. Palma jak dotąd wypuściła (rozwinęła) u mnie 4 liście, a cztery kolejne są w drodze. Te liście mają o wiele krótsze ogonki i są już moim własnym kapitałem, który jest dla mnie najcenniejszy.

(https://lh3.googleusercontent.com/-qlOylgbQFy4/UACZDrAEUmI/AAAAAAAAEMk/h6OpDpuxRtI/s640/kacik-palmy-w-polsce-2012-07-13-trachycarpus.jpg)



Butii obciąłem wszystkie suche fragmenty dzięki czemu wygląda znacznie lepiej. Jak do tej pory rozwinęła u mnie tego roku trzy pełne liście. Są one częściowo uszkodzone. To nie martwi mnie jednak tak jak ich żółtawy odcień. Mam tylko nadzieję, że zastosowane fungicydy zwalczą trapiącą ją chorobę. Ze stożka wyrasta kolejna „dzida”. Na razie wydaje się, że kolor tych liści będzie prawidłowy. Niestety jest już na nich trochę plamek grzybiczych, ale butia jest już po drugiej dawce chemii. Jeśli palmę uda się wyleczyć i będzie u mnie rosła to będzie to chyba jedyny egzemplarz tego gatunku rosnący w tak niekorzystnym klimacie. Nie mamy łagodniejszych niemieckich zim, ani też letnich upałów z amerykańskiej strefy USDA 6 czy nawet USDA 5.

Sagowiec jak widać wypuścił nowe liście. Niestety zostały one poniszczone przez grad. Roślina ma się dobrze, ale uszczerbek na urodzie jest smutnym faktem.

Najbardziej cieszy mnie daktylowiec. To okaz zdrowia. Przyznam, że obserwowanie jego wzrostu to prawdziwa przyjemność.

Oleander dzięki korzystnym temperaturom odrobił uszkodzenia mrozowe i wygląda już ładnie. Bardzo dobrze zagęszcza się od dołu. Będzie z niego piękny i dorodny krzak.

(https://lh4.googleusercontent.com/-g2B7cDNQMgo/UACZDcpyovI/AAAAAAAAEMg/rBnG3H1-3VY/s800/kacik-palmy-w-polsce-2012-07-13-butia-capitata-phoenix-cycas-revoluta-oleander.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Lipiec 14, 2012, 10:51:29
Niestety. Utrzymanie idealnego porządku w nawet niewielkim ogrodzie formalnym wymaga wiele pracy.

Efekt jest całkiem przyjemny dla oka.
(choć rzeźbę zastąpiłbym czymś bardziej abstrakcyjnym)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: wooli w Lipiec 14, 2012, 11:50:10
Na BBC Knowledge nadają program Cuda Wszechświata - polecam. Otóż konkluzją 1 części było, że wszechświat od idealnego ładu zmierza do totalnego bezładu.
Tak samo dzieje sie z naszymi ogrodami i ciagle musimy przywracać je do porządku. Co do rzeźby to sądziłem, że ma funkcję fontanny a nie widzę aby lała się woda.
 
 
W każdym razie widać kawałek porządku ;)
Bardzo mi sie podoba winorośl po lewej, ale wiklinowy połot jakoś dziwnie się kończy ::-?
Przy Trachu to chyba kordylina?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 14, 2012, 21:32:37
Dziękuję za pozytywne komentarze.

Andres, pół biedy jakbym miał na głowie tylko utrzymanie porządku w tym co jest zrobione. A tu z wielkim mozołem trzeba realizować założenia, które przyjąłem za cel. W zasadzie z wolnym tempem się się pogodziłem. Rabatkę z palmami już zrobiłem. Kącik z płotem panelowym miałem skończyć dzisiaj też na 100%, ale przeszkodziły mi dwie rzeczy. Po pierwsze deszcz. Po drugie i tak zepsuła mi się taczka. Dałem ją sąsiadowi do pospawania. Jak się z tym uporam to będę mógł się wreszcie całkowicie skupić wyłącznie nad rabatką sąsiadującą z rabatką z palmami.

Wooli, owszem entropia globalnie (w skali Wszechświata) cały czas rośnie. Nie ma jednak problemu by lokalnie malała. Choćby powstanie życia na Ziemi jest przykładem zwiększenia uporządkowania układu. Jest to jednak związane z dopływem energii z zewnątrz. Póki entropia Słońca rośnie, póty entropia na Ziemi może spokojnie maleć i nie przeczy to II zasadzie termodynamiki. ;)

Owszem. Jest to fontanna. Niestety misa gdzieś przecieka i muszę wreszcie coś z tym zrobić.

Wiklinowy płot zniknie. Zastąpią go... tuje. I to na całej planowanej długości. Czyli nie będzie się tak dziwnie kończyło, bo chcę nimi zamknąć całą przestrzeń, którą planuję zagospodarować. Tych tuj będzie jak liczyłem coś koło 60-70 i pojawią się na jesień. Marzyłem by były to bambusy, ale ostatnia zima skutecznie wybiła mi to z głowy.

Owszem, jest to kordylina, która jakimś cudem przetrwała zimę. Rosłą w warowni razem z szorstkowcem. Przeżyła zmrożenie gruntu i wykopywanie karłatki przy -16 C. Okupiła to defoliacją. Prawdopodobnie ją wykopię, bo buda warowni pójdzie dla daktylowca, a trachycarpus pod big-baga. Nawet dzisiaj w Castoramie kupiłem rurki: PCV, PP i PE, które będą tworzyły szkielet tego zabezpieczenia.

Są też i inne problemy. Na przykład nowy daktylowiec miał mieć okrąg z kostki granitowej. I wszystko byłoby pięknie, ale chcąc kupić ją w cenie około 200 zł za tonę trzeba tych ton kupić... 25. U detalistów jest już zaporowej cenie 500 zł za tonę. Na razie zrobiłem tak, że zadzwoniłem do kilku hurtowników z prośbą, że jak będą jechali w okolice Katowic z dużym transportem to niech mi dorzucą z tonę lub dwie, a ja to sobie odbiorę. Dwóch z nich obiecało, że będzie pamiętać i w razie czego się skontaktują, ale jak na razie cisza. Jak ktoś sprzedaje na 25 tonowe ciężarówki to ja jestem kiepskim klientem. :(
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 17, 2012, 15:16:36
Taka ciekawostka. Znalazłem stara fotkę mojego bohaterskiego daktylowca, który rośnie obecnie w kąciku przy oleandrze, zrobioną w 2006 roku. Jakość kiepska, bo jest to kadrowane z większego zdjęcia. Wtedy był w zadołowany donicy.

(https://lh6.googleusercontent.com/-0qOpFZ5N1c8/UAVfXwUlJuI/AAAAAAAAEPA/Lu6e53hsunc/s640/daktylowiec-2006.jpg)



A tak wygląda oleander w gruncie na dzień 15 lipca. Zregenerował się ładnie, ale kwitnie słabo, bo stracił sporo pędów poprzez narażenie na ujemną temperaturę w grudniu ubiegłego roku i w kwietniu tego roku. Podobnie jak daktylowiec obchodzi drugie urodziny w gruncie.

(https://lh4.googleusercontent.com/-PULUlkNJoL4/UAVcpt2g61I/AAAAAAAAENU/s_uqZxIyQvM/s640/oleander-2012-07-15.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Lipiec 17, 2012, 23:22:56
Fontanna nie! ale płot wiklinowy tak! daje fajne tło dla rośli, które na tle żywopłotu stracą ekspozycję i zleją się z tujami. Właśnie zasłaniam tuje matami bambusowymi aby coś widzieć :)
Przy okazji zdjątka
pozdrawiam arundo bez Arundo po zimie :'(
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 20, 2012, 10:56:36
Arundo, o ten płot toczę boje z żoną. ;) Zresztą nie tylko o niego. ;)

Daktylowiec, zdjęcie zrobione w sobotę wieczorem. Palma rośnie co łatwo można stwierdzić, bo liście są bardziej rozłożone. Poza tym upatrzyłem sobie zaraz po wsadzeniu jeden z liści. Jak posadziłem palmę to było o głowę niższy od mnie. Obecnie jest o głowę wyższy.

Przepraszam za bałagan, ale mam tam tymczasowo ustawionych trochę rzeczy. Za tydzień lub dwa powinienem mieć kostkę i wtedy doprowadzę klomb z palmą do pełnego porządku.

(https://lh6.googleusercontent.com/-uxDvw7OeHcs/UDH55lTWcSI/AAAAAAAAEhk/CoC_XbzcaN8/s800/daktylowiec-2012-08-19-2.jpg)



I dla porównania:

28 kwiecień:

(https://lh4.googleusercontent.com/-Px_jioD3SNw/T5tKNkq-SGI/AAAAAAAADBo/AEYRS--KMsg/s640/daktylowiec-kanaryjski-palmy-w-polsce-2012-04-27-1.jpg)

30 maja:

(https://lh3.googleusercontent.com/-K1Y1B2mzFEs/T8WkWkovzzI/AAAAAAAADlk/duFp7H-zy7g/s800/IMG265.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: kbiegan w Sierpień 20, 2012, 18:56:15
Czy dobrze wypatrzyłem na zdjęciu z tyłu małą Araukarię? Miałem podobną u mnie w Kujawsko-Pomorskim ale nie przetrwała zimy. To bardzo ładna roślina ale pokłułem się przy wsadzniu a potem przy wykopywaniu. Teraz przerzuciem się na Sciadopitys verticillata. Też dekoracyjna ale nie kłuje. Zima pokarze jak z jej mrozoodpornością.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 20, 2012, 21:36:46
Owszem. Za palmą rośnie metasekwoja i mała araukaria. Ma za sobą już cztery zimy w gruncie. Ponieważ jest mała to zawsze zasypywałem ją śniegiem. Niestety tej zimy śniegiem miałem ledwie przyprószone. Dlatego zainspirowany konstrukcjami Marcina D skomponowałem na szybko szykowny slums (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=29.msg6551#msg6551). Folia pęcherzykowa, stare zasłony, dywanik itp. Co mi wpadło w rękę. Tak opatulona roślina przetrwała upiorny luty 2012.

Jeśli zaś chodzi o sośnicę, o której wspomniałeś to ja nigdy tej rośliny nie miałem, ale z opowieści jej posiadaczy wniosek płynie taki, że w surowe zimy może przemarzać.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Październik 01, 2012, 11:07:16
Pracując przy zabezpieczeniu dla dużego daktylowca robiłem wczoraj coś w rodzaju studzienki gdzie będzie wyjście rur. Niestety musiałem obciąć mu trochę korzeni. Zaczynały się one już odległości około 70 cm od pierwotnej bryły korzeniowej. Są zdrowe i mocne. Widać, że palma dobrze się przyjęła i dobrze się ukorzenia. Takich korzeni aż szkoda ciąć. Nauczka z tego taka, że wszelkie prace ziemne związane z zabezpieczeniami należy wykonywać bezpośrednio po wsadzeniu palmy.

(https://lh4.googleusercontent.com/-3aaj5joryQQ/UGlX8pegNrI/AAAAAAAAFWc/zwx_hOVy_Ag/s640/korzen-daklylowca-2012-09-30-2.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-vrYCn-cOOg0/UGlX7xYLVuI/AAAAAAAAFWY/gF6EbQYezN0/s800/korzen-daklylowca-2012-09-30-1.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Biedny Miś w Październik 01, 2012, 11:26:03
Piekne te korzenie,az chce się patrzeć. Powiny byc gdzies pokazane za wzorzec
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Październik 03, 2012, 10:27:27
Dodam jeszcze tylko, że na zdjęciu jest bateria typu „gruby paluszek”, a nie „cienki” typu AAA.

Tymczasem jeszcze garść zdjęć z niedzieli. Ponieważ naprawiłem dach garażu to mogę pokazać zdjęcia zrobione z góry. Przyznam, że na żywo wygląda to o wiele lepiej. Zdjęcia nie są jakoś szczególnie efektowne (przynajmniej w porównaniu do rzeczywistości).

Na pierwszym zdjęciu mój bohaterski daktylowiec. Na drugim butia capitata. W sezonie rozwinęła cztery liście, a przecież wiosną była popędzana przez domek, dzięki któremu miała około 30 C. Demon prędkości. ;) Widać, że to palma wybitnie ciepłolubna. Niestety wszystkie te liście były trochę uszkodzone. Jak oglądam „dzidę” wystającą ze stożka to wygląda na to, że uszkodzony będzie jeszcze piąty, a dopiero szósty powinien być zdrowy. Będę ją bacznie obserwował. Problemem jest też trawiąca ją choroba. Od wiosny znowu chemia by nie doszło do zarażenia młodych liści.

(https://lh5.googleusercontent.com/-wYvoKw5Quko/UGvobiKHlFI/AAAAAAAAFYQ/I1RZngU0gbg/s640/daktylowiec.w.gruncie.2012.09.30.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-x82zJgVFSM0/UGvoaaEyvsI/AAAAAAAAFYM/5VuGxV5g5yE/s640/butia.capitata.w.gruncie.2012.09.30.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-rxPaslfc3aY/UGvoh2O35AI/AAAAAAAAFYs/Q-2-T-jWhEo/s800/trachycarpus.szorstkowiec.w.gruncie.2012.09.30.jpg)



Tutaj maluchy. Kordylina, której stan był wiosną wielce wątpliwy całkiem ładnie odbiła. Wszystkie liście zostały wypuszczone w tym sezonie. Niestety będę musiał ją wykopać przed zimą, bo samego takiego malucha nie będę ogrzewał. Nowe liście sagowca coś słabo w tym roku urosły. Nie wiem na ile jest to widoczne na zdjęciu, ale obie rośliny bardzo wyraźnie pochylają się na południe.

(https://lh3.googleusercontent.com/-4pglScyFV94/UGvoc4zUfbI/AAAAAAAAFYc/UnfkWK2ZCJY/s640/kordylina.w.gruncie.2012.09.30.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-k1OLyCt7qu4/UGvoeselo2I/AAAAAAAAFYk/aE5p2ZJaqOo/s800/sagowiec.w.gruncie.2012.09.30.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Polish king bamboo w Październik 03, 2012, 11:06:59
Greg rośliny ładne ale wszystko psuje ten niestaranne wylany beton. Proszę to naprawić bo cały efekt psuje  ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Biedny Miś w Październik 03, 2012, 11:16:38
Gregu

A jakbys kordyline spróbował zostawic skoro jest mała i ocieplic metodą ścinkowo-doniczkową? U mnie to zadziałało rewelacyjnie. w tym roku wsadzę do środka osłony czujnik, aby sprawdzic jakie jest min temp ta metodą.
Butia wygląda bardzo ładnie. Szkoda,ze tak powoli rośnie.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Październik 03, 2012, 13:21:01
Artur, może tak być, bo to będzie przez sezon przysypane żwirem. Obiecuję natomiast, że jak będę robił w przyszłym roku wylewki dla chudego to bardziej się przyłożę. ;)

---

Marek, niestety kordylina ma za małą mrozoodporność na takie numery. Jakieś incydentalne spadki do -5 C zniesie względnie dobrze, a potem im mniej to już gorzej. Nie zapominaj, że ona rosła razem z szorstkowcem w warowni.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Listopad 26, 2012, 12:21:27
Część wczorajszego popołudnia poświęciłem na doprowadzenie mojego pierwszego domku do stanu pełnej gotowości bojowej do zimy. Tu i ówdzie uszczelniłem, poprawiłem ułożenie kabla, pewne elementy dokręciłem, sprawdziłem czy kable grzeją, czy pracuje wentylacja. Innymi słowy taki mały przegląd techniczny przed zimą, która prędzej czy później nadejdzie.

Dokonałem pewnej obserwacji, którą chciałbym się podzielić.
Czarną owcą niestety znów jest butia capitata.
Na czas montażu domku oprócz związania liści na ich górną część nałożyłem coś w rodzaju czapki z agrowłókniny (by całość zajmowała jeszcze mniej miejsca). Owa czapka miała może około 40 cm długości. Nieopatrznie zostawiłem ją i była na palmie przez niecałe półtora miesiąca. Ściągnąwszy ją wczoraj zauważyłem, że podeschły dwie końcówki liści, które były pod czapką. Te, które choć trochę wystawały z czapki są zielone.
Potem przypomniałem sobie, że po ostatniej zimie uschło sporo samych końcówek liści, a palma była owiązana czymś w rodzaju płaszczyka z agrowłókniny (bo tak było łatwiej objąć liście).
Zastanawiająca zbieżność.
Na przyszły rok trzeba będzie skrępować ją wyłącznie sznurem lub cienkimi pasami agrowłókniny i sprawdzić czy podsychanie końcówek również wystąpi.

Nie wiem jaka może być przyczyna takiego podsychania. Może brak światła przy stosunkowo wysokiej temperaturze (jak słońce przygrzało to w środku potrafiło być ponad 20 C). Może brak dostatecznej wentylacji tych „zaczapkowanych” części?
Ehh... Kłopotliwa ta palma.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 18, 2013, 15:43:37
Po odkryciu mój duży daktylowiec wyglądał bardzo dobrze.
Trzy dniu temu zauważyłem z pewnym niepokojem, że zaczął zwijać blaszki liściowe.

Zdecydowanie należy wykluczyć przemarznięcie.
Ewentualne poparzenie przez UV również raczej wykluczam. Cześć blaszek jest rozłożona i są to blaszki również od strony skierowanej na południe. Zresztą poparzenie UV objawia się brązowymi plamami. Zaś palma była odsłaniana w dzień pochmurny. Nigdy nie uważałem daktylowców za palmy jakoś szczególnie wrażliwe na UV po zimie. Mój mały daktylowiec nigdy nie reagował w ten sposób.

Generalnie najbardziej zwinięte są liście środkowe. Wczoraj najbardziej zewnętrzne były nawet rozwinięte.

Przyznaję, że coś takiego u daktylowca pierwszy raz widzę, a przecież odsłaniałem je po zimie lub też wyciągałem na dwór po zimie od lat.
Stawiam, że palma jest odwodniona. Poza tym kombinuję w ten sposób, że ona przecież w stopniu nikłym zapewne odbudowała swoją korzeniową. Palma jest duża, a korzeni wciąż za mało. Przez pół roku nie była przecież podlewana, a zatem bryła może być zanadto wyschnięta.

Dwa dni temu wylałem pod palmę około 100 litrów wody. Wczoraj jeszcze poprawiłem, a wieczorem za poradami dodatkowo użyłem pistoletu zraszającego. Nie pozostaje mi teraz nic innego jak obserwacja rośliny.

Drugie ze zdjęć pokazuje blaszkę rozłożoną „ręcznie”.

(https://lh5.googleusercontent.com/-aiAlKRnJDyo/UW6mQ0DHhxI/AAAAAAAAHYQ/KcX034X1YFc/s640/lisc1-2013-04-16.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-dq3DOBi9EsE/UW6mQ4i6b-I/AAAAAAAAHYc/LODUd8MAvMQ/s640/lisc2-2013-04-16.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Marcin D w Kwiecień 18, 2013, 17:29:12
Uważam, że błędem było nie podlewanie palmy przez pół roku. Mając odpowiednie temperatury w osłonę raczej bym podlewał palmę. Mniej, ale jednak.

Do tego zbyt niska wilgotność powietrza w dzień. U mnie Wagnery też stoją częściowo pozwijane. Dziś w Katowicach jest około 30%.
Roślina potrzebuje wody, natomiast korzenie nie osiągnęły pełnej mocy ssącej ponieważ temperatura gleby jest zbyt niska. Palma traci więcej wody jak jest w stanie naciągnąć, dlatego chroni się przed nadmiernym odwodnianiem zwiniętymi blaszkami. Gdzieś wyczytałem, że temperatura gleby musi być wyższa od 9c aby składniki mineralne mogły zostać wchłaniane.

Dlatego pytałem czy w książce nie piszą o temperaturze gruntu.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Araukar w Kwiecień 18, 2013, 18:44:42
W takim razie z palmą będzie dobrze. Jutro rano kiedy temperatura powietrza i gruntu będzie wyrównana liście powinny być napompowane wodą pobraną w nocy . Jeżeli tak nie będzie to z palmą jest coś nie tak .Trzymam kciuki za nią gdyż jest tego warta.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 18, 2013, 20:24:51
Do osłony zaglądałem i blaszki były ok. Dlatego jej nie podlewałem.
A zresztą gdybym podlewał to co by to dało? Przecież gleba byłaby bardziej nawodniona, ale przecież tak samo chłodna.
W dodatku przedwczoraj do podlewania użyłem ciepłej wody by choć trochę ogrzała glebę.
W książce niestety nic nie piszą o temperaturze gleby. Szkoda. To przecież bardzo istotny czynnik.

Zastanawiałem się czy może tak zachwalana przeze mnie styrodonica może być przyczyną tego problem. Ze względu na pewne zaszłości historyczne szorstkowiec też rośnie w styrodonicy. Oglądałem go dzisiaj i pozwijany nie jest. Butię, która rośnie w styrobonicy odkrywałem w roku ubiegłym i obyło się bez sensacji żadnych. Raczej bym zatem jej chyba nie obwiniał. Przydałby się termometr doglebowy, ale taki z długim szpikulcem. Powiedzmy minimum 60 cm.

Pamiętam jak w pierwszym sezonie użytkowania domku gdzie rośnie mały daktylowiec dzięki słońcu temperatura też bardzo rosła, +20, +25 C i więcej a gleba była chłodna. Wartości nie niestety nie zanotowałem, ale było poniżej +9 C. Chyba w granicach +6, +7 C. Z drugiej strony wilgotność w takim domku jest większa co czuć jak się do niego wejdzie, a słońce nie operuje bezpośrednio.

W sumie to najmniej zwinięte są te zwrócone na południe. I to też jest dziwne, bo przecież są najbardziej narażone na słońce.
Tak jak pisałem. Takie zachowanie odkrytej palmy to dla mnie coś nowego. Coś z czym się jeszcze nie spotkałem.
Szykuje się ochłodzenie i opady. Zobaczymy jaka będzie reakcja. Trzeba uzbroić się w cierpliwość choć to mało komfortowe czekanie.
Natomiast przyznam, że niepokój budzi we mnie to, że oglądając daktylowca dzisiaj rano około godziny 6:30 blaszki też były pozwijane. Pytanie jest takie. Czy te blaszki rano nie powinny być rozwinięte, a zwinąć się dopiero jak zacznie operować słońce?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 22, 2013, 16:38:19
Mój daktylowiec dzisiaj. Piękna palma, słońce, ciepło, błękitne niebo, brak wszechwładnej szarej czapy królującej niemiłosiernie od początku roku. Czegóż chcieć więcej? :)

Stan daktylowca jest o wiele lepszy. Wygląda na to, że roślina odzyskała równowagę. Sporo zapewne pomogły dwa chłodniejsze dni.
Wspólnie wypracowana diagnoza to za niska temperatura gruntu wobec względnie wysokiej temperatury powietrza. Operujące bezpośrednio promienie słoneczne wymuszały transpirację, której korzenie nie były w stanie sprostać.
Kto wie czy do problemów nie przyczynił się brak wiosny. Przecież jeszcze na początku kwietnia było pełno śniegu. Grunt nie był nagrzany. Temperatury powyżej 20 C przyszły właściwie bez żadnego okresu przejściowego.

Otoczenie wciąż niezbyt atrakcyjne, ale pracuję nad nim. Pod koniec tygodnia będę wreszcie miał kostkę granitową na okrągłą obwódkę. Żwir już czeka, a lampki do podświetlania palmy są w drodze. Po lewej widać (już zasypany) dół po metasekwoi chińskiej, która tymczasowo trafiła do kastry 40 l. Na tym miejscu wysieję oczywiście trawę. Po prawej widać studzienkę z rurami od nadmuchu c.o. (te biało zielone worki pod szklaną pokrywą). Ta studzienka będzie oczywiście zamaskowana żwirem.

(https://lh5.googleusercontent.com/-6wulJ1wq4sI/UXU3q_xEu_I/AAAAAAAAHao/Uo5Y_g1iwWE/s800/daktylowiec.palmy.w.polsce.2013.04.22.jpg)



A tak to wyglądało pod koniec maja ubiegłego roku. Na dzisiaj widać niewielki postęp (na dzisiejszym zdjęciu palma jest bardziej rozłożona). Ubiegłoroczny wzrost był słaby, bo bryła korzeniowa była mała. Ciekawy jestem czy daktylowiec da radę wypuścić w tym roku sześć liści.

(https://lh3.googleusercontent.com/-K1Y1B2mzFEs/T8WkWkovzzI/AAAAAAAADlk/duFp7H-zy7g/s800/IMG265.jpg)



Moja kordylina, z której na początku marca wyciągnąłem liście (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=667.msg12689#msg12689). Jak widać żyje. Ponieważ zima była do kwietnia to testowo podniosłem pod osłoną temperaturę do +20 C uchylając jednocześnie wieko. Czy to pomogło to nie wiem. W każdym bądź razie nie zaszkodziło.

(https://lh5.googleusercontent.com/-5Xkr-pQRKAI/UXU3qOcDmeI/AAAAAAAAHag/jb976tV8THc/s800/kordylina.palmy.w.polsce.2013.04.22.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 30, 2013, 10:22:45
Szorstkowiec z hiszpańskiej plantacji posadzony do gruntu w 2011 r. zaczął wysuwać kwiatostany. Zauważył to Andrzej jak był u mnie w sobotę. Przyjrzawszy się palmie dokładnie naliczyłem trzy kwiatostany. Palma zaczęła u mnie kwitnąć pierwszy raz w 2011 tuż po przywiezieniu, ale wtedy kwiatostan usechł zanim zdążył się wykształcić. Zatem nie wiem czy jest to Hiszpan czy Hiszpanka.
W tle chaos i bałagan, ale to dlatego, że nad tą częścią ogrodu właśnie pracuję. Zdemontowałem stary płotek i przedzieram się przez stare pnie tkwiące w ziemi by móc wykopać dołki dla zakupionych brabantów.

(https://lh5.googleusercontent.com/-oBj1vrgLbkE/UX9zw3WS_4I/AAAAAAAAHlA/uq5vZBlUG7Q/s640/hiszpanski.trachycarpus.szorstkowiec.2013.04.30.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-Cz58Gfs81Hc/UX9zyIeDzzI/AAAAAAAAHlM/AjYIP6ddaCw/s800/hiszpanski.trachycarpus.szorstkowiec.kwitnienie.2013.04.30.jpg)



Chciałbym też pokazać moje palmy, które podobnie jak Andres, Robert i Palmgg nabyłem w siewierskiej firmie Tropiart.
Tę karłatkę w tym roku chcę posłać do gruntu. Jest to najbardziej pospolita odmiana, ale nie zależało mi by było to coś specjalnego. Oglądając moją karłatkę Vulcano stwierdziłem, że jest za mała i postanowiłem dokupić jej towarzystwo by kępka była choć odrobinę większa.
Nowo nabyta roślina ma około 70 cm wysokości i właśnie o taką roślinę mi chodziło (moja karłatka Vulcano ma około 45 cm wysokości). Liście są nieco wyciągnięte, ale pień jest ładny. Poza tym palemka kwitnie.

(https://lh4.googleusercontent.com/-Zu2sNLt2Yak/UX9zxkUmMgI/AAAAAAAAHlE/UcI6rHsO664/s720/karlatka.01.2013.04.30.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-QkVIiaUUW00/UX9z0i_GQHI/AAAAAAAAHlY/oVtySbEE75Q/s720/karlatka.02.2013.04.30.jpg)



Drugi nabytek to Boliwijka. Parajubaea torallyi (http://www.palmsociety.org/public/english/chamaerops/033_2_1.shtml). Palma jaka jest każdy widzi. Natomiast skoro wychowałem Chudego na porządnego szorstkowca to wychowam i tę miotłę na pięknego pseudokokosa. Bardzo zależało mi na tym gatunku. Na razie palma trafi do większej donicy i zostanie poddana obserwacji. Jeśli wszystko będzie z nią w porządku to za rok trafi do gruntu.

(https://lh5.googleusercontent.com/-cSQyS0aUg18/UX9z1PBRePI/AAAAAAAAHlc/BSzRo2DTK68/s640/parajubaea.torallyi.01.2013.04.30.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-C6zMB9aRBfg/UX9z15_6mMI/AAAAAAAAHlk/xvVVpMv-a1A/s720/parajubaea.torallyi.02.2013.04.30.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-RdRp9XpXQpQ/UX9z3URDHzI/AAAAAAAAHlw/RPi6iZt5yoA/s720/parajubaea.torallyi.03.2013.04.30.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 08, 2013, 08:25:00
Wczoraj przesadziłem Boliwijkę do większej donicy. Będzie tym roku zasilana palmbooster'em, nawozem do palm z Palme per Paket oraz gnojówką z pokrzyw.
Chciałbym żeby dobrze się ukorzeniła i była gotowa do posadzenia za rok. Korzenie wypełniały obecną doniczkę. W większości były zdrowe. Tylko część końcówek był lekko nadgniła.
Obecnie palma wypuszcza nowy liść. Zobaczymy w jakim tempie się on rozwinie i jakim będzie wypuszczała kolejne.

(https://lh4.googleusercontent.com/-v3DdcZJa0js/UYmdgaIh5PI/AAAAAAAAHs8/GnTMtReCUGI/s640/Parajubaea.torallyi.02.2013.05.07.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-HxzH6EGqX1Q/UYmdgZXE6mI/AAAAAAAAHs0/aNsYdJn0J2w/s640/Parajubaea.torallyi.01.2013.05.07.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-Y3SadHwZUTY/UYmdkQpBS_I/AAAAAAAAHtE/XDXsWfr1krg/s640/Parajubaea.torallyi.03.2013.05.07.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 11, 2013, 01:41:05
Kwiatostany mojego szorstkowca na dzień 10 maja.
Palma wygenerowała ich aż cztery. Niestety wyglądają na kwiatostany męskie. :( Palma wydaje się Hiszpanem, a nie Hiszpanką. Straszliwa posucha na trachycarpusią płeć piękną. Jak do tej pory nikt nie pochwalił się żeńskim kwiatostanem.
Tym niemniej to kwitnienie bardzo mnie cieszy. Niechybnie jest to znak, że palma czuje się u mnie dobrze.

(https://lh5.googleusercontent.com/-ZcFTTLrrckM/UY1yQEBvJfI/AAAAAAAAH1E/oKWE3zZk1T4/s800/palmy.w.polsce.trachycarpus.fortunei.2013.05.10.jpg)



Poniżej moja kordylina, która na pomimo utraty środkowych liści na początku marca przetrwała zimę. Od ostatniego zdjęcia młode listki wysunęły się o około 5-7 cm, a przecież to stan na zaledwie 10 maja.
Cieszy mnie przetrwanie tej rośliny. Bilans mam pozytywny. Nie zabiłem żadnej rośliny w gruncie od zimy 2009/2010. 8)
Kilka dni po wyciągnięciu liści podniosłem temperaturę w osłonie (opony) na pełny regulator (czyli +20 C) przy jednoczesnym uchyleniu pokrywy na stałe. Trochę obawiałem się, że wyższa temperatura może wzmóc ewentualny rozwój pleśni. Pomyślałem jednak, że skoro roślina w takim stanie potrzebuje temperatury i słońca to zapewnię jej choć temperaturę. Ostatecznie trudno mi o werdykt czy było to pomocne czy tylko nie zaszkodziło bardziej, ale pozytywne doświadczenia Andresa (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=21.msg13256#msg13256) z jego waszyngtonią mogą być potwierdzeniem, że podniesienie temperatury pod osłoną jest korzystne dla rośliny w stanie ciężkim. Temperaturę podniosłem w połowie marca. Osłonę zdemontowałem 8 kwietnia.
Jest niezbitym faktem jest, że Cordyline australis przetrwała drugą zimę w gruncie. :a_49:
Mam nadzieję, że upgrade osłony wyeliminuje problem, który spowodował wypadnięcie środkowych liści. Planuję dla niej w tym roku to samo (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=741.0) co dla małej waszyngtonii czyli dodatnie układu mikrocyrkulacji.

(https://lh4.googleusercontent.com/-K_TGgeqT1EA/UY1yQGT64hI/AAAAAAAAH1A/tgEdGe1hyh0/s800/palmy.w.polsce.kordylina.2013.05.10.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Maj 11, 2013, 02:18:01
Greg,
dlaczego cieszy Cię fakt kwitnięcia tracha?
cyt: "Tym niemniej to kwitnienie bardzo mnie cieszy. Niechybnie jest to znak, że palma czuje się u mnie dobrze."
Spotykam się często z opinią wręcz przeciwną. Ogrodnicy twierdzą, że rozmnażanie generatywne roślin wskazuje na stres i ekstremalne warunki środowiskowe. Często "straszy" się rośliny potencjalną śmiercią aby zmusić je do kwitnięcia. Np Wisteriom uszkadza się bryły korzeniowe i przycina pędy aby wzmóc kwitnięcie ;) Tulipanowcom ucina się krótko gałęzie aby intensywniej kwitły ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 11, 2013, 02:36:42
Spotkałem się i z taką opinią.
Trudno jednak zaprzeczyć temu, że rośliny w korzystnych dla nich warunkach kwitną.
Albo inaczej. Rośliny kwitną. Po prostu kwitną. Uważam to za zupełnie normalne zjawisko.
Ten szorstkowiec mniej niż -7 C tej zimy nie zaznał. Nie sądzę zatem by był jakoś specjalnie zestresowany. ;)
Dlatego przedmiotowe kwitnienie uznaję to za oznakę zdrowia. Takie jest odwieczne prawo natury (http://Takie jest odwieczne prawo natury). :chichot:
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Maj 11, 2013, 09:42:30
Kiedyś zażartowaliśmy na forum, że skoro kwitnie to pewnie ledwie żyje.

Prawda jednak jest taka, że po osiągnięciu dojrzałości i wydaniu kwiatów trachycarpus kwitnie potem co roku.

Greg, bardzo szybko wyrosły te kwiatostany. 2 (?) tygodnie temu ledwie było widać jedną końcówkę.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 11, 2013, 10:20:56
Byliście z Robertem u mnie dokładnie 27 kwietnia i była to sobota. Dzisiaj byłyby dwa tygodnie.
Nie mam się co dziwić. Ciepło jest, palma rośnie, wypuszcza liście i kwiaty. ;)
Do posadziłem ją w lipcu 2011. Zatem za dwa miesiące drugie urodziny w gruncie. Nie wiem w jakim stopniu odbudowała bryłę korzeniową, ale ma bardzo dużo korzeni. Doświadczyłem tego kopiąc w zeszłym roku dołki pod wylewki. Pokazywałem Wam też siatkę korzeni pod agrowłokniną, którą jest wyścielone podłoże przy palmie.
Wczoraj na prośbę Artura zmierzyłem wysokość kłodziny. Rezultat to okrągłe 130 cm.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 16, 2013, 11:39:30
Zacznę nietypowo. Moim palmom przybędzie towarzystwo (w zasadzie już przybyło). Żywopłot z tuj odmiany Brabant.
Koncepcje były różne. Ja początkowo upierałem się przy ogrodzeniu z wikliny jakie było w tym miejscu od samego początku. Żona była za iglakami.
Płot z wikliny wytrzymuje jednak około cztery lata, a do ogrodzenia jest około 50 metrów.
Czy takie iglaki pasują do palm? Na północy Włoch bardzo popularne są żywopłoty z cyprysowców Leylanda, które rosną tam w towarzystwie palm.
Brabanty od biedy przypominają te cyprysowce czuję się zatem w swojej decyzji usprawiedliwiony. ;)

(https://lh3.googleusercontent.com/-zCkXDGJI9NU/UZSbUFDiiLI/AAAAAAAAH-k/XfgxuPJbxYA/s800/sadzenie.brabant.01.palmy.w.polsce.2013.0515.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-aCv2wBespL8/UZSbV0ISFNI/AAAAAAAAH-0/M7wWRtk5EUQ/s800/sadzenie.brabant.02.palmy.w.polsce.2013.0515.jpg)



Otoczenie co prawda wciąż bardzo under construction, ale chodzi mi o szorstkowca oraz jego kwiatostany.

(https://lh3.googleusercontent.com/-vnbEdyzAiDw/UZSbV41PfrI/AAAAAAAAH-w/3_A3ZROMGqg/s640/trachycarpus.fortunei.palmy.w.polsce.01.2013.0515.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-9MmlAmOc5hk/UZSbXwLRQmI/AAAAAAAAH-8/MYrBywB061k/s800/trachycarpus.fortunei.palmy.w.polsce.02.2013.0515.jpg)



Butia capitata.
Rośnie w bardzo charakterystyczny sposób. Nierozwinięte liście tworzą piękną „dzidę”. Zdjęcie bardzo słabo oddaje ten efekt.
Wczoraj zauważyłem przesuszenie. Ma ono około 40 cm długości i około 2 mm szerokości w najszerszym miejscu.
To oznacza uszkodzenie liści. W jakim stopniu? Nie wiem. Okaże się.
Przyczyna? Można tylko zgadywać: za niska temperatura gruntu? za długi okres stagnacji (okres zimą bez wzrostu)?
Bardzo teraz żałuje, że przy sadzeniu nie wkopałem jej kabla grzejnego.
Myślę, ze odpowiedź dostanę po zimie 2013/2014 i ocenie stanu mojej Butii eriospatha oraz Butii capitata posadzonej przez palmgg.

(https://lh4.googleusercontent.com/-uPP8SDcJl54/UZSbOgE57nI/AAAAAAAAH-Y/OFfjoBzz-qM/s720/butia.capitata.palmy.w.polsce.01.2013.0515.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-SKFy00vSDsE/UZSbOx0hM8I/AAAAAAAAH-c/6TjA_fDVP6E/s720/butia.capitata.palmy.w.polsce.02.2013.0515.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-ZiAbT1sLY5g/UZSbMHTmVlI/AAAAAAAAH-M/hfhYkgp9m0Y/s720/butia.capitata.palmy.w.polsce.03.2013.0515.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 07, 2013, 12:27:14
Nowi mieszkańcy. Brahea armata i Cordyline australis.
Wczoraj przesadziłem ich do większych doniczek. Prawdopodobnie w bliżej nie określonej przyszłości trafią do gruntu.
Rośliny zostały zakupione pod koniec maja br. w sklepie Palmenmann.

Raczej armatka niźli armata, ale palemka jest na tyle duża, że nie sposób pomylić jej z trawą i może cieszyć oko, a na tyle mała, że nie będzie żadnego problemu by ją zimą gdzieś upchać.

(https://lh5.googleusercontent.com/-1f3Qg6Bs-hQ/UbGZacoW0MI/AAAAAAAAIRk/DxQtFrkE8iU/s640/brahea.armata.palmy.w.polsce.01.2013-06-06.jpg)


Porównanie starej i nowej doniczki.

(https://lh5.googleusercontent.com/-m3UyX_eNgEU/UbGZa-48LUI/AAAAAAAAIRg/z3x1VSWMiCA/s800/brahea.armata.palmy.w.polsce.02.2013-06-06.jpg)

Bryła korzeniowa. Większość korzeni korzeni jest zdrowych i białych, ale były i przegniłe (przy spodzie).

(https://lh5.googleusercontent.com/-7IYUKxDO3Bo/UbGZbR7aTpI/AAAAAAAAIRo/nELl77P_lqw/s800/brahea.armata.palmy.w.polsce.03.2013-06-06.jpg)


Przegniłe fragmenty usunąłem na ile się dało.

(https://lh3.googleusercontent.com/-TuoXfnB8EDg/UbGZfeiECcI/AAAAAAAAIR0/e4zdvrNhTFQ/s640/brahea.armata.palmy.w.polsce.04.2013-06-06.jpg)


Kordylina variegata. Bardzo ładna roślina.

(https://lh6.googleusercontent.com/-Wa8xE2vqrTs/UbGaMoXuS-I/AAAAAAAAISQ/lhdEZ4qgT8k/s800/kordylina.variegata.palmy.w.polsce.2013-06-06.jpg)


Bryła korzeniowa kordyliny.

(https://lh5.googleusercontent.com/-SoqT_fa-cbg/UbGZhkLFgBI/AAAAAAAAISA/HhCLvko_uRQ/s640/kordylina.variegata.palmy.w.polsce.02.2013-06-06.jpg)


Rośliny po przesadzeniu. To nie Brahea armata jest taka mała, ale Cordyline australis taka duża. Znacznie większa niż sprzedawane u nas w marketach.

(https://lh4.googleusercontent.com/-EMw08dS1-ws/UbGZh8Z3Y2I/AAAAAAAAISE/waRB3dBazJY/s800/brahea.armata.palmy.w.polsce.05.2013-06-06.jpg)



Wczoraj zdębiałem robiąc obchód ogrodu.
Z uwagi na ostatnie wyjazdy, deszcze i trochę brak czasu nie zapuszczałem się w okolice mojej rabatki.
Okazało się, że mimo zgniło-zimno-deszczowej pogody moja Butia capitata oddzieliła od dzidy liść i zaczęła go rozwijać!
Nie wiem czemu to przypisać. Może mogła jeszcze być rozpędzona po korzystnych temperaturach (http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12560&ano=2013&mes=6&day=07&hora=18&min=0&ndays=45), które miały miejsce do około 20 maja. Na początki maja dostała też uderzeniową dawkę praparatu Palmbooster (20 ml na 10 l zamiast 10 ml na 10 l).
Jak przystało na nasz arktyczny dla tej palmy klimat liść jest krótki, sztywny i krępy.
Liść jest zdrowy czyli opryski fungicydami przynoszą efekty. Jeśli nie stanie się zatem jakieś nieszczęście to może za 4-5 lat ta butia będzie nie tylko atrakcją dla oka, ale i swoistą rewelacją jak na warunki, w których przyszło jej żyć.

Strzałką wskazany nowy liść. Ponieważ dzida była mocno ściśnięta jest on jeszcze żółty. Z czasem powinien nabrać koloru.

(https://lh4.googleusercontent.com/-DVvjkra9dDM/UbGarsfMIeI/AAAAAAAAISg/T0HByU8odyU/s640/butia.capitata.palmy.w.polsce.01.2013-06-06.jpg)


Po lewej dzida po oddzieleniu liścia. Po raz kolejny stwierdzam, że zdjęcia nie oddają jej masywności. W tym roku powinny wykształcić się jeszcze dwa pełne liście i przyszłoroczna dzida.
Po prawej nowy liść widoczny na wcześniejszym zdjęciu. Tym razem nie en face, a z profilu.

(https://lh3.googleusercontent.com/-Uuc7V-5yN1M/UbGaswyG5HI/AAAAAAAAISs/i7Bks6FFPVc/s800/butia.capitata.palmy.w.polsce.02.2013-06-06.jpg)



Mój szorstkowiec z hiszpańskiej plantacji w pełni kwitnienia.
Zaskoczyła mnie duża ilość pszczół. Ktoś będzie miał miód palmowy! :o
Niestety ze względu na tragiczne zachmurzenie i dobieranie przez aparat długich czasów nie udało mi się zrobić ładnych zdjęć pracowitym owadom.

(https://lh4.googleusercontent.com/-KtPplq3q4iY/UbGapMbKr2I/AAAAAAAAISY/dxCCm6VVh3s/s640/trachycarpus.szorstkowiec.palmy.w.polsce.01.2013-06-06.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-WI6Lceu7G_Y/UbGatADB_zI/AAAAAAAAISw/4EwYwtyc4Q8/s640/trachycarpus.szorstkowiec.palmy.w.polsce.02.2013-06-06.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-NHocRI-jnF8/UbGawAaj0DI/AAAAAAAAIS4/FlZfBJLfhmM/s640/trachycarpus.szorstkowiec.palmy.w.polsce.03.2013-06-06.jpg)


Ubiegłoroczny liść. Żywy dowód, że w przypadku tej palmy walka z grzybem zakończyła się sukcesem.

(https://lh4.googleusercontent.com/-GuTFcSwnxEQ/UbGaxUO5zAI/AAAAAAAAITI/WLOu60XjlNE/s800/trachycarpus.szorstkowiec.palmy.w.polsce.04.2013-06-06.jpg)


W tym roku palma rozwinęła zaledwie dwa liście, a trzeci jest w pół rozwinięty. Chyba słaby wynik.

(https://lh5.googleusercontent.com/-KSncwq61HJw/UbGaxs6B0vI/AAAAAAAAITE/7HQVRpbH6NE/s800/trachycarpus.szorstkowiec.palmy.w.polsce.05.2013-06-06.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Czerwiec 07, 2013, 13:30:04
To jest konkretny wpis. Takie lubię. Treść, zdjęcia, trochę nowości, informacja o stanie "starych" palm. ;)

U mnie hybryda też wytworzyła 2,5 liścia, czyli chyba wszystkie idą porównywalnym tempem.
Lanca u sabala też zaczyna się rozczapierzać.

---

Posty o liczeniu liści w nowym wątku: Jak liczyć liście? (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=785.0)
greg
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 24, 2013, 13:38:51
Mój daktylowiec w dn. 24.06.2013 r.
Rośnie, ale tempo nie jest imponujące.
Duża palma zachowuje się trochę inaczej niż mała. Mała na dwa liście na tym samym etapie rozwoju, Duża jak widać aż cztery.

Poza tym moja butia capitata najwyraźniej zachwycona ostatnimi upałami oddzieliła od dzidy kolejnego liścia. Jest na dokładnie takim samym etapie jak drugi liść (który zdążył się już w pełni rozwinąć) w dn. 6 czerwca.
Nowej armacie schną trzy najstarsze liście, ale rozwija dwa nowe.
Parajubaea mozolnie wypuszcza dwa liście. Hybrydy raczej słabo - po jednym niepełnym liściu.

Chciałem zrobić więcej zdjęć, ale mój aparat uległ wypadkowi.

(http://imageshack.us/a/img32/2119/czdv.jpg)

(http://imageshack.us/a/img195/7812/6npe.jpg)

(http://imageshack.us/a/img109/4572/66sy.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Robert w Czerwiec 24, 2013, 17:20:40
Greg, trzy takie daktylowce to byłby zabójczy efekt >:D
Podoba mi się na tle ogrodu.
O Armacie proszę w wątku "armatowym" ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 25, 2013, 08:38:52
Tak. Zabójczy.
Zabójczy dla portfela jakby przyszło taką gromadkę ogrzewać. :a_52:

Armatę i inne palmy pokażę, ale muszę się przeprosić z kompaktem żony (wczoraj go naładowałem). Jeśli dzisiaj po południu nie będzie padało to zamiar uskutecznię.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 28, 2013, 13:52:52
Stan roślin na dzień 27 czerwca.
Z uwagi na prace ogrodowe ustawienie roślin w donicach jest chaotyczne i przypadkowe. Zadbałem jedynie o to by miały dużo słońca.

Butia capitata. Palma rozwija trzeciego liścia w tym sezonie.
Korzystne temperatury (http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsodres?lang=en&ind=125600-99999&ord=DIR&ano=2013&mes=06&day=30&ndays=30) zrobiły swoje.
Ciekawe jest to, że 7 czerwca drugi liść był w stanie w pół rozwiniętym (obecnie jest już w pełni wykształcony), a kolejny w pół rozwinięty pokazał się za 20 dni.
Po raz kolejny obrazuje to, że Butia capitata z natury nie jest wolna. Ona po prostu do dobrego wzrostu wymaga temperatur, które są u nas występują incydentalnie.

(https://lh5.googleusercontent.com/-ppK9M4KghQw/Uc1eEaHlN2I/AAAAAAAAIbQ/6W0XO5wxcIo/w800-h600-no/butia.capitata.palmy.w.polsce.2013.06.28.jpg)



Kordylina ładnie się zregenerowała po stracie stożka.

(https://lh6.googleusercontent.com/-GXcNuP9w42o/Uc1eLF-72WI/AAAAAAAAIa0/hB8LB-G8R6U/w800-h600-no/kordylina.2013.06.28.jpg)



Mały daktylowiec. Moja najstarsza palma gruntowa. Pierwsze zdjęcie z 6 maja po rozebraniu osłony. Drugie z dnia wczorajszego tj. 27 czerwca.
Widać, że nowo wychodzące liście rozkładają palmę, bo obecnie trzy najstarsze są już przygięte do ziemi.

(https://lh4.googleusercontent.com/-di8Z8OubXeU/UYn9AcUp4HI/AAAAAAAAHuE/ospxrfBv6eU/s640/butia.capitata.01.2013.05.07.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-wNufXJQoeSQ/Uc1eJvzJ_9I/AAAAAAAAIbY/2OJYYP3q6Fs/w800-h600-no/maly.daktylowiec.w.polsce.palmy.w.polsce.2013.06.28.jpg)



Szorstkowiec rozwinął trzy pełne liście. Czwarty rozwinięty w połowie, a ponadto ze stożka wystają trzy dzidy.

(https://lh5.googleusercontent.com/-yiJXzQDk1cE/Uc1eUz4ycDI/AAAAAAAAIbo/lcNqY4erxKU/s640-no/szorstkowiec.trachycarpus.w.polsce.palmy.w.polsce.2013.06.28.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-rT8Z2KLbQ00/UdPbWjhhmUI/AAAAAAAAIkc/nfKXtdhPVIs/s640-no/trachycarpus.palmy.w.polsce.2013.07.01.jpg)



U palmy Brahea armata uschły trzy liście, ale roślina rozwinęła jednego, a drugi jest w drodze. Jestem więc dobrej myśli.
Pomarańczowe strzałki pokazują liście, które uschły, a nowe są wskazywane przez niebieskie.

(https://lh6.googleusercontent.com/-QXDeEvvMzwM/Uc1hsdeUY9I/AAAAAAAAIdA/Wp5KXhFF7lM/w540-h720-no/brahea.armata.01.palmy.w.polsce.2013.06.28.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-eunRru-Qsac/Uc1h1ALNrjI/AAAAAAAAIcE/1lho0GxAJbc/w800-h600-no/brahea.armata.02.palmy.w.polsce.2013.06.28.jpg)



Jubutyagrusy są na etapie wypuszczania pierwszego liścia w tym sezonie.
U jednego nich pokazał się już malutka dzida drugiego.
Oporny jubutyagrus wypuszcza swojego pierwszego podzielnego liścia.

(https://lh3.googleusercontent.com/-juymIxnH75A/Uc1h2hE0qOI/AAAAAAAAIcM/9upBDSt8WO4/w800-h600-no/jubutyagrus.01.2013.06.28.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-id9AYDzeXzE/Uc1iGq1IGpI/AAAAAAAAIcs/qbfn2MXyOb4/w800-h600-no/jubutyagrus.02.2013.06.28.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-XYp6JC2HFtY/Uc1iHr1wd8I/AAAAAAAAIc0/HJkV0UJjAxc/w800-h600-no/jubutyagrus.03.2013.06.28.jpg)



Parajubaea torallyi rośnie, ale szału nie ma. Strzałkami wskazałem nowego liścia.
Liczę, że jak palma się zaaklimatyzuje, odbuduje bryłę korzeniową to jej tempo będzie większe.
Oprócz wskazanego liścia ze stożka wyrasta kolejny liść. Na razie jest to mała dzida.
Palma jest u mnie dwa miesiące.
Docelowo oczywiście chciałbym by rosła w gruncie, ale posadzę ją dopiero jak dojdzie do siebie tj. wypuści nowe liście bez smug wskazujących na niedożywienie itp.

(https://lh5.googleusercontent.com/-YYOc3bKVPiQ/Uc1iAkJc0cI/AAAAAAAAIdQ/zCLkNO4vhO0/w540-h720-no/parajubaea.01.palmy.w.polsce.2013.06.28.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-WVIg-TMajTk/Uc1iBxvWyXI/AAAAAAAAIdY/4SYYnFyAA5w/w540-h720-no/parajubaea.02.palmy.w.polsce.2013.06.28.jpg)



Jak na razie najwolniej rośnie Rhopalostylis sapida (Nikau).
Ze wskazanym liściem już do mnie trafiła w połowie kwietnia. Odkąd ją mam to przyrost jest rzędu zaledwie kilku centymetrów.
Nie wiem czy jest to kwestia dobrego ukorzenienia się w nowej donicy, zmiany warunków czy jest ona po prostu aż tak potwornie wolna. Jak na razie Butia capitata to przy niej demon szybkości.
Kupiłem ją, bo chciałem mieć jakąś palmę w kąciku z płotu panelowego. Jako że jest ona rośliną do cienia/półcienia wydawała się dobrym wyborem.

(https://lh3.googleusercontent.com/-XNU2-1JO5z8/Uc1h07PZ3qI/AAAAAAAAIdg/YY7FYcW3IKY/w800-h600-no/Rhopalostylis.sapida.Nikau.2013.06.28.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 04, 2013, 20:11:51
Moja najstarsza palma w gruncie obchodzi własnie trzecią rocznicę swoich narodzin dla chwały polskiego palmiarstwa. ;) Teraz zaczyna iść czwarty roczek.
Szkoda, że nie zmierzyłem jej dokładnie zaraz po posadzeniu.
Oceniając jej wzrost to kłodzina pogrubiała. Przyrost na wysokość (od ziemi do szczytu najwyższego liścia) nie jest duży, może z 40-50 cm. Obecna rozpiętość to około 250 cm. W połowie sierpnia będę chciał uciąć jej około 8 liści, bo są już przygięte do ziemi lub tak nisko, że nie zdołam ich związać na zimę.

Trzy lata temu:

(https://lh5.googleusercontent.com/_andVYhY2gi4/TU9Ljv4bBOI/AAAAAAAAAgw/_gZJxtRvsDk/s800/01.testowy.phoenix.jpg)


Obecnie:

(https://lh6.googleusercontent.com/-WAfeqKaUkaw/Uf522ErqdII/AAAAAAAAIxo/PWwQtebKpcQ/w800-h600-no/daktylowiec-pamy-w-polsce.2013.08.01.jpg)



A co poza tym?

Butia capitata rozwinęła do końca czwarty liść w sezonie. Liczę jeszcze na piąty i to by było tyle dobrego na ten rok. Po raz pierwszy jestem z niej zadowolony. Nowe liście są wolne od grzyba i jeśli takowe będą i po zimie to uznam ją za okiełznaną. Z jej obserwacji wynika, że gdy latem sprzyjają temperatury to nowy liść powinien pojawiać się co około 25 dni. Czyli w swoim naturalnym środowisku palma może wypuścić ich całkiem sporo. Jak widać ponadto zapewne spory wpływ ma dobre ukorzenienie się (palmę posadziłem nieco ponad 2 lata temu).
Gdy zakupiłem tę palmę to od ziemi do najwyższego liścia było około 160 cm. Teraz palma jest wzrostem równa ze mną (mam 183 cm wzrostu).


Parajubaea torallyi nadal męczy się ze swoim pierwszym polskim liściem, a do pełnego rozwinięcia daleko (jest może rozwinięty w połowie). Równolegle zaczęła też wypuszczać drugiego. Zauważyłem, że przerosła już doniczkę. :o Pierwszy raz spotkałem się z tym by palmie Cocoseae korzenie rosły tak szybko.

Brahea armata nadal męczy się z drugim polskim liściem (pierwszy w pełni rozwinięty).

Reszta gromadki -> cdn.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 06, 2013, 02:11:54
Widok od przodu na moje nasadzenie.
Policzyłem, że u butii wątpliwej estetyki (silne porażenie grzybem, uszkodzenia w czasie zimowania) jest jeszcze dziesięć liści. Zakładając tegoroczne tempo i dalsze pomyślne zimowanie w sierpniu 2015 moja plama będzie wreszcie cieszyła oko.
W kontekście tej palmy zastanawia mnie jeszcze faktyczne znaczenie nocnej temperatury minimalnej oraz temperatury gruntu. Chciałbym zwrócić uwagę, że w drugiej połowie kwietnia, podczas gdy temperatura gruntu z całą pewnością była niższa niż obecna, a temperatury nocne spadały do mniej niż 10 C (pod osłoną mogło być może o 1 lub 2 stopnie więcej niż na zewnątrz) palma rosła znakomicie dzięki temu, że w dzień pod osłoną było w granicach 30-35 C. Przecież w domku zdążyła rozwinąć jeden cały liść w około miesiąc czyli z grubsza obecnym tempem. Hmm...

(https://lh6.googleusercontent.com/-nXf8GDyUoUs/UgApTQQFJLI/AAAAAAAAIyI/0r2URZRndOM/w800-h600-no/butia.capitata.daktylowiec.phoenix.cycas.sagowiec-palmy-w-polsce.2013.08.05.jpg)



Wrócę jeszcze do mojego małego daktylowca. Poniżej widać pokłosie lutego 2012. W roku ubiegłym dwa liście wyszły ze stożka z częściową martwicą. Gdy podrosły to okazało się, że uszkodzony ogonek był na tyle słaby, że końcówka się łamała.
Chcąc zachować te końcówki by palma miała ładny pokrój zastosowałem bambusowy egzoszkielet. ;) Jak się okazało pół zdrowego ogonka jest wystarczające by odżywiać końcówkę liścia (około 1/3 długości). Fragmenty te pozostały zielone.

(https://lh4.googleusercontent.com/-R5kGbOOyuGI/UgApVbbDqII/AAAAAAAAIyY/AshZEdqsBwg/w800-h600-no/daktylowiec.phoenix-palmy-w-polsce.2013.08.05.jpg)



Rhopalostylis sapida w ślimaczym tempie nadal wypuszcza pierwszy polski liść.
Mam nadzieję, że jak podrosną jej trochę korzenie to będzie rosła szybciej, bo na razie to moja kandydatka nr 1 na najwolniejszą palmę świata.

(https://lh6.googleusercontent.com/-xkUKhGBSDqE/UgApQ4hSLJI/AAAAAAAAIx4/2bgrn-od5BI/s640-no/Rhopalostylis.sapida-palmy-w-polsce.2013.08.05.jpg)



A tak wygląda obecnie moja Butia eriospatha, która wnet mam nadzieję trafi do gruntu.
Zimowanie z dużym daktylowcem w warowni nie wyszło jej na dobre. Prawdopodobnie wskutek zbyt suchego powietrza uschły wszystkie końcówki starszych liści.
Muszę jednak przyznać, że na żywo palma prezentuje się lepiej.

(https://lh5.googleusercontent.com/-IcxE3-94omM/UgApU3j8xfI/AAAAAAAAIyU/0KifJHfxffI/w800-h600-no/butia.eriospatha-palmy-w-polsce.2013.08.05.jpg)



Parajubaea torallyi.
Nie pamiętam jak rośnie Jubaea chilensis, ale ta palma rośnie inaczej niż butia, która wypuszcza jedną dzidę i stopniowo odziela od niej kolejne liście. Parajubaea rośnie podobnie jak daktylowiec - nowo wychodzące liście są niezależne.

(https://lh4.googleusercontent.com/-r_yRNvY00p0/UgArYwOBN8I/AAAAAAAAIzY/r15-AL_Lulg/w540-h720-no/Parajubaea.torallyi-palmy-w-polsce.2013.08.05.jpg)



Kordylina ma się świetnie.
Mam nadzieję, że zimowanie 2013/2014 obędzie się bez straty stożka.

(https://lh4.googleusercontent.com/-JPxgSMyHZWE/UgApXv8Mh5I/AAAAAAAAIyo/dAWVR8BAYBM/w800-h600-no/kordylina.australijska-palmy-w-polsce.2013.08.05.jpg)



Pora pokazać palmy pospolite i popularne. ;)
Szorstkowiec od Marka rozwinął pięć pełnych liści, szósty prawie gotowy, a trzy dzidy czekają na swoją kolej.
Chudy nie wiem ile wypuścił liści.
Warto po raz kolejny podkreślić jak kapitalne znaczenie ma dobre zakorzenienie się palmy.
Kiedy wróciłem z urlopu palma z Hiszpani od dwóch lat rosnąca w gruncie wyglądała idealnie.
Posadzony niedawno Chudy wyglądał dość żałośnie, liście zwinięte i nieco oklapnięte. Upały były. Moja mama twierdzi, że go podlewała. Widocznie o wiele za mało. Jak przyjechałem to od razu wylałem pod niego około 100 litrów wody i sprawiłem mu prysznic pistoletem nastawionym na mgiełkę. Obecnie palma wróciła do swojego narmalnego wyglądu.

(https://lh4.googleusercontent.com/-pjx8IAw8WXk/UgApZzevAFI/AAAAAAAAIy4/Nio4L3ONYJo/w540-h720-no/trachycarpus.szorstkowiec.palmy-w-polsce.2013.08.05.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-_ZHTA1CB6cs/UgApYwteFyI/AAAAAAAAIyw/KJHMgHX1hJA/w540-h720-no/trachycarpus.szorstkowiec.chudy.palmy-w-polsce.2013.08.05.jpg)



Z tego miłego kącika mam widok na wszystkie palmy. Nawet na Chudego, którego widać przez kratki nie opanowane jeszcze przez milina.

(https://lh6.googleusercontent.com/-2SrmqhmYD1s/UgApWpOqQpI/AAAAAAAAIyg/Te1Y_dC1Thw/w800-h600-no/kat-palmy-w-polsce.2013.08.05.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 20, 2013, 11:10:02
Stan palm na 19 sierpnia.

Daktylowiec rośnie, ale nie ma jeszcze ani jednego pełnego liścia wypuszczonego tylko w Polsce.

(https://lh3.googleusercontent.com/-qeHqqAs3ngg/UhLDcQD-erI/AAAAAAAAI4k/W41oUHUw3rY/w800-h600-no/daktylowiec.palmy.w.polsce.2013.08.20.jpg)



Kapryśna panna czyli Butia capitata oddzieliła od dzidy piąty liść w sezonie (pierwszy wypuszczony jeszcze w kwietniu dzięki domkowi, który działa jak szklarnia).
To ten najwyżej po lewej stronie.
Jak widać nie jest w jeszcze w pełni wykształcony.

(https://lh3.googleusercontent.com/-XEbGydGqQMQ/UhLDVNFfvLI/AAAAAAAAI4E/LNgEzcFSzYc/w800-h600-no/butia.capitata.03.palmy.w.polsce.2013.08.20.jpg)

W ubiegłym roku zmagałem się bezskutecznie ze smugami, które świadczą o niedożywieniu palmy. O tym, że brakuje jej w glebie jakiegoś składnika. Stosowałem na ślepo różne nawozy firmy Agrecol.
W tym roku postanowiłem zainwestować w lepszy nawóz i magiczne mikstury. ;) Od wiosny stosowałem środki pokazane w wątku: Nawozy i środki witaminowo-hormonalne dla palm (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=767.0). Efekt poniżej. Pierwszy i przedostatni tegoroczny liść.
Jak widać coś zadziałało, bo jest wreszcie normalny kolor i wygląd liścia. Bardzo się z tego cieszę, bo palma dobrze odżywiona powinna być odporniejsza na choroby grzybowe.

(https://lh6.googleusercontent.com/-eJi08yh2Kz4/UhLDR-aXGtI/AAAAAAAAI3s/u6AgYZsL4fM/w800-h600-no/butia.capitata.01.palmy.w.polsce.2013.08.20.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-740h8x9JQfg/UhLDTth8TmI/AAAAAAAAI38/9XZZ13K0crA/w800-h600-no/butia.capitata.02.palmy.w.polsce.2013.08.20.jpg)

Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na kształt liści.
Poniżej drugi liść w sezonie (w środku kadru). Jest to jednocześnie pierwszy liść wypuszczony na wolnym powietrzu czyli w temperaturach nader umiarkowanych.
Pod nim zdjęcie liścia wypuszczonego podczas letnich upałów.
Różnica jest wyraźna. Pierwszy jest krótki, sztywny i prosty. Drugi zdecydowanie bardziej idzie w łuk i jest przez to bardziej „butiowaty”.
Jest to sprawa taka sama jak z liśćmi u szorstkowców. Liście wiosenne/wczesnoletnie mają promień o kilka centymatrów mniejszy niż liście z pełni lata.

(https://lh6.googleusercontent.com/-8Q7dB_tQT40/UhLDYTE13gI/AAAAAAAAI4U/fBO5TzWXUHo/w800-h600-no/butia.capitata.05.palmy.w.polsce.2013.08.20.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-x4oTqY-qTR8/UhLDWqC4VXI/AAAAAAAAI4M/5PQsr7WXd6k/w800-h600-no/butia.capitata.04.palmy.w.polsce.2013.08.20.jpg)

Jeszcze zdjęcia całego nasadzenia. Butia wreszcie znaczyna nabierać jakiegoś wyglądu. Oby tak dalej. Jeśli po zimie wszystko będzie z nią ok, to ta palma będzie u nas dobrze rosła.

(https://lh5.googleusercontent.com/-zDthnusH9gw/UhLDaPTB-dI/AAAAAAAAI4c/vLDXlB23RpU/w800-h600-no/butia.capitata.06.palmy.w.polsce.2013.08.20.jpg)



Rhopalostylis sapida czyli Nikau wreszcie zaczęła dzielić liść, który z mozołem wypuszcza od wiosny.

(https://lh6.googleusercontent.com/-HLefDtwrh0U/UhLDS7lVj-I/AAAAAAAAI30/AnBkP89xchE/w540-h720-no/Rhopalostylis.sapida.Nikau.02.2013.08.20.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-3GtURD4xLSc/UhMSFXX747I/AAAAAAAAI5Q/HhkucRKfGzg/w540-h720-no/Rhopalostylis.sapida.Nikau.01.2013.08.20.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Sierpień 20, 2013, 21:43:49
Czy można ten sezon podsumować, że u butii pojawiła się nowa nadzieja (star wars ;)), a duży phoenix jest poniżej oczekiwań?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 22, 2013, 01:25:30
Tak, ten rok zdecydowanie był rokiem butii, z której pierwszy raz jestem naprawdę zadowolony. Oby tak dalej. Podkreślę jeszcze raz, że bardzo ważne jest dla mnie naprawienie pokazanego niedożywienia palmy.
Co do dużego daktylowca to nie miałem wobec niego żadnych oczekowań. Po prostu obserwuję go sobie jak rośnie. Zdaję sobie sprawę, że kombinacja duża palma i mała bryła korzeniowa nie stanowi dobrego połączenia. Rośnie na tym stanowisku dopiero nieco ponad rok i jakoś wątpię by przez ten czas korzenie zdołały wystarczająco się zregenerować. Za rok spróbuję go dokarmić i zobaczę jak zareaguje.
Ogólnie jestem dobrej myśli, ale na wszystko potrzeba czasu.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Wrzesień 06, 2013, 21:02:36
5 września anno domini 2013 moja Butia capitata oddzieliła od dzidy szósty liść w sezonie. Po zaledwie 17 dniach od oddzielenia piątego liścia w dniu 19 sierpnia!!! :o
Nie jest on jeszcze w pełni wykształcony (powinien trochę jeszcze podrosnąć i zyskać charakterystyczny łuk). Ten liść, który oddzielił się 19 sierpnia wygląda już tak jak powinien. Możliwe, że ten szósty ze względu na niższe temperatury będzie krótszy i bardziej prosty. Zobaczymy.

Strzałka po prawej pokazuje dzidę po oddzieleniu, a po lewej najnowszy, szósty liść.

(https://lh4.googleusercontent.com/-yUwxXlRxAA0/Uinljw0erLI/AAAAAAAAJPA/8MUI8SunSwE/w800-h600-no/butia.capitata.strzalki.2013.09.06.jpg)

Jednak to tempo jest dla mnie zaskakujące. Można przyjrzeć się (http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12560&ndays=40&ano=2013&mes=09&day=06&hora=18&ord=REV&Send=Send) temu okresowi w ogimiecie.
W zasadzie nic specjalnego. Widać wyraźnie koniec fali upałów i początek okresu z temperaturami, które dla butii nie powinny być żadną miarą sympatyczne (zwłaszcza temperatury minimalne). A jednak. Co zatem? Nagrzany grunt? Jakaś bezwładność palmy wobec zmiany warunków?
Tak czy siak patrzę na tę palmę w tym roku zupełnie innym okiem.

(https://lh3.googleusercontent.com/-wbEuUdHyR1Y/Uioh9N3LRHI/AAAAAAAAJPo/O2OBxtmD7dE/w475-h424-no/butia.capitata.katowice.sierpien.wrzesien.2013.09.06-02.png)

(https://lh3.googleusercontent.com/-GTkPfLKKFfI/Uioh9LVPBuI/AAAAAAAAJPk/2r8hLTLynmY/w796-h574-no/butia.capitata.katowice.sierpien.wrzesien.2013.09.06-01.png)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Wrzesień 07, 2013, 08:55:38
Dobrze to rokuje na kolejne lata.
Pewnie wszystkie czynniki, o których pisałeś, przyczyniły się do tej zauważalnej poprawy ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Wrzesień 09, 2013, 12:52:33
Pewnie regularne nawożenie i magiczne mikstury też? Jeśli tak to ciekawe w jakim stopniu. Nawóz to jedno, ale czy te wszystkie turbodopalacze pomogły? Ciekawe jakbym ją tylko nawoził i nie stosował magii?
Ponieważ jednak obecne postępowanie się sprawdziło to za rok nie będę nic zmieniał. Palma będzie dostawała nawóz Profi-Palmendünger - 15+5+15(+4)+TE, Palmbooster, Superthrive i Asahi SL.
Zastanawiam się mocno jak tego dobrego nie zepsuć zimą, bo palma zaczyna wyglądać naprawdę pięknie.
Nowe liście są zdrowe i byłoby dobrze gdyby nie zachorowały przez zimę. Opryski Miedzianem tudzież Biosept Active (http://www.ekologiawogrodzie.pl/biosept-active)?
Tylko wszędzie piszą, że stosować w okresie wegetacji. Zaś dla takiej butii to nasz okres zimowy jest właśnie najbardziej niekorzystny.
Znalazłem w internecie skan ulotki, ale nic z niej nie wynika jeśli chodzi o moje dylematy.

Tymczasem wczoraj posadziłem karłatki. Że późno? Trudno. Wcześniej nie dałem rady.
Poza tym zastanawiam się jak to jest z tym sadzeniem. Nie chciałem zaryzykować na mojej Butii eriospatha, ale tak na chłopski rozum to jeśli roślina będzie miała odpowiednią temperaturę to dlaczego późne sadzenie miałoby powodować jakieś problemy? Hmm...? Zobaczymy na wiosnę. Poza tym chciałem coś jeszcze posadzić, bo czułbym się nieswojo jakbym nie musiał nic budować przed zimą. ;) Wpadłem w rytm wiosna - zakupy, jesień - budowanie. Przyzwyczajenie jest silniejsze od człowieka. ;)

1. Styrodonica, wymiar wewnętrzny 70 cm x 70 cm.

(https://lh3.googleusercontent.com/-jLKFlIpC4ew/Ui2Zt7vFVhI/AAAAAAAAJQs/MSrQBvEI1IU/w800-h600-no/kallatka.palmyw.w.polsce.01.2013.09.08.jpg)


2. Bariera dla korzeni w postaci osłony balkonowej. Co mi po styrodonicy skoro korzenie mogą ją przerosnąć? Niech sobie swobodnie rosną w dół.

(https://lh3.googleusercontent.com/-0tFYzYMpzKI/Ui2Zv4zloyI/AAAAAAAAJQ8/m0icdMd4Tb4/w800-h600-no/kallatka.palmyw.w.polsce.03.2013.09.08.jpg)


3. Bryła korzeniowa karłatki zakupionej tego roku w firmie Tropiart.

(https://lh3.googleusercontent.com/-T2V9UJW7Ays/Ui2ZuwGFaPI/AAAAAAAAJQ0/P_HMHyyGRME/w800-h600-no/kallatka.palmyw.w.polsce.02.2013.09.08.jpg)


4. Bryła korzeniowa karłatki Vulcano zakupionej w 2008 r. w Castoramie. To jej drugie podejście do gruntu. Od czasu gdy wykopałem ją z warowni w lutym 2012 r. wciąż nie może wskoczyć na właściwe tory.

(https://lh6.googleusercontent.com/-kRi-WO4ejj0/Ui2ZxRT26PI/AAAAAAAAJRE/nmf5vec1tRE/w800-h600-no/kallatka.palmyw.w.polsce.04.2013.09.08.jpg)


5. Przymiarka.

(https://lh3.googleusercontent.com/-pN81Mw5fW70/Ui2ZyXYfdEI/AAAAAAAAJRM/kA7_l3nPQac/w800-h600-no/kallatka.palmyw.w.polsce.05.2013.09.08.jpg)


6. Gotowe. Mam nadzieję, że to karłatkowisko z czasem ładnie się zagęści.

(https://lh5.googleusercontent.com/-TaT0KX2pw9M/Ui2ZzqKc5tI/AAAAAAAAJRU/5_YKYJ9-HmQ/w800-h600-no/kallatka.palmyw.w.polsce.06.2013.09.08.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Wrzesień 09, 2013, 20:26:59
Mnie ochota na sadzenie palm często przychodzi w styczniu lub lutym ;)
Z nawożeniem pewnie można przesadzić. Nie wiem jakie są właściwe, skumulowane, dawki roczne.
Bananowiec lub gunnera z pewnością wytwarzają więcej biomasy, niż palma, która wypuści kilka liści rocznie.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Wrzesień 11, 2013, 13:45:47
W dniu wczorajszym dokonałem małego aktu szaleństwa.
Posadziłem małą waszyngtonię.
Chcę sprawdzić dwie rzeczy za jednym zamachem. Po pierwsze czy faktycznie taki diabeł straszny. Po drugie czy fakt późnego posadzenia rośliny ma wpływ na jej możliwość przezimowania w gruncie.
Mawia się, że roślina powinna być dobrze ukorzeniona. Tylko jak się nad tym zastanowić to jeśli spełnimy wymogi temperaturowe (również te dotyczące temperatury podłoża) to co za różnica czy palma będzie w doniczce w piwnicy czy w gruncie?
Jeśli ta palma padnie podczas testu to na wiosnę posadzę kolejną i dokonam kolejnej próby z palmą dobrze ukorzenioną.

Tak wyglądały dwie moje waszyngtonie na początku maja. Potem jedną podarowałem Arundo, a druga została przymusową ochotniczką.

(https://lh6.googleusercontent.com/-zER-jvlxn4k/UYL9e8WYirI/AAAAAAAAHpQ/_1nCHcQYEiE/s640/waszyngtonie.2013.05.02.jpg)


Styrodonica o wymiarach wewnętrznych 40 cm x 40 cm. Bariera dla korzeni wykonana analogicznie jak w przypadku karłatki z osłony balkonowej.

(https://lh3.googleusercontent.com/-EJPCpr67m48/UjAztcMviAI/AAAAAAAAJTg/mgCx07aE4BM/s640-no/waszyngtonia.01.2013.09.10.jpg)


Bryła korzeniowa nie budzi zastrzeżeń.

(https://lh6.googleusercontent.com/-o8rB4AsX8kk/UjAzuMJbDUI/AAAAAAAAJTo/Cesa8tuCTFI/s640-no/waszyngtonia.02.2013.09.10.jpg)


Palemka po posadzeniu. Kłodzinka około 10 cm, wysokość od ziemi do najwyższego liścia 55 cm.

(https://lh3.googleusercontent.com/-3AGcQ99QCw4/UjAzvIlkR3I/AAAAAAAAJTw/GEYGArQnJGs/s640-no/waszyngtonia.03.2013.09.10.jpg)


Dokonałem dokładnych oględzin. Jeden z liści jest żółty, a na innym jest kilka żółtych plam.

(https://lh5.googleusercontent.com/-b_o7RJgVU1Q/UjAzwFn4deI/AAAAAAAAJT4/mQod_WMLEFY/s640-no/waszyngtonia.04.2013.09.10.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-CJYlzREulc4/UjAzw5P3ZtI/AAAAAAAAJUA/KXFmTJ1V1m4/s640-no/waszyngtonia.05.2013.09.10.jpg)


Ponieważ w prognozach były opady to testową palemkę zabezpieczyłem donicą po Chudym. Nie chcę by podłoże było mokre.

(https://lh5.googleusercontent.com/-DyhLAoRC7-8/UjAzxn-ueyI/AAAAAAAAJUI/zyLVUGQpX28/s640-no/waszyngtonia.06.2013.09.10.jpg)



Palemka jest mała i jej osłonę będę stanowiły opony jak w przypadku kordyliny (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=667.0). Będzie to jednak ulepszona wersja. Opony II (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=741.0).
Jako ogrzewanie zastosuję oczywiście lampki choinkowe. Modernizacja będzie polegała na dołożeniu małego wentylatorka dla zapewnienia cyrkulacji powietrza. Będzie on razem z lampkami podłączony do termostatu i włączenie ogrzewania będzie równoznaczne z uruchomieniem wentylatorka.
Jeśli chodzi o wentylację to będzie ona grawitacyjna. W najwyższej oponie będę chciał łopatkowym wiertłem do drewna nawiercić otwory i umieścić tam rurki PCV. Ile i jakiej średnicy jeszcze nie wiem.
Użyję programowalnego termostatu. Zastanawiam się nad temperaturami. Prawdopodobnie nocną ustawię na 8 C, a dzienną w granicach 12-16 C.
Do środka włożę tani higrometr (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=753.0) by przynajmniej z grubsza znać wartość wilgotności powietrza.

O temperaturę w osłonie się nie obawiam. Moja wątpliwości dotyczą temperatury gruntu oraz efektywności wentylacji grawitacyjnej. Starałem się jednak przeanalizować sukcesy i porażki podczas wcześniejszych prób uprawy tej palmy przez inne osoby i wyciągnąć wnioski. Zima idzie. Let's fun. ;)

Konstruktywne uwagi, w tym oczywiście krytyczne, mile widziane.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Marcin D w Wrzesień 11, 2013, 16:49:22
Cytuj
Po drugie czy fakt późnego posadzenia rośliny ma wpływ na jej możliwość przezimowania w gruncie.
Małe trachy (nie wagnery) pod ścianą były sadzone jakoś sierpień/wrzesień. Nie zauważyłem żeby były jakieś osłabione z tego powodu. Wręcz przeciwnie.

 
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Wrzesień 11, 2013, 18:23:06
Z mojej strony byłoby to jedyne zastrzeżenie:po co sadzić "trudną" palmę tuż przed sezonem zimowym?
Uznaję, że to ma być swego rodzaju pokazowe doświadczenie, że Greg potrafi, więc jest OK.
Ale lepiej byłoby posadzić tę waszyngtonię za rok.
Siewka to jeszcze, znacznie mniejsza od mojej.

Życzę powodzenia :)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Wrzesień 11, 2013, 23:36:09
Greg, będzie porównanie, twoją u mnie mam zamiar zimować w domu ok + 23 i woda raz na 2 tyg.
Nie mam parapetów, dostęp światła nie będzie rewelacyjny. Sprawdzimy co gorsze ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Marcin D w Wrzesień 12, 2013, 06:05:48
Cytuj
Greg, będzie porównanie, twoją u mnie mam zamiar zimować w domu ok + 23 i woda raz na 2 tyg.

Ja tak zimowałem i nie polecam. Roślina robi się strasznie słaba inie chce rosnąć później w naszych temperaturach. W domu ładnie rośnie ale po przeniesienie na dwór dostaje jakby jakiegoś szoku i blokuje się ze wzrostem. Może źle oceniam swój przypadek, może powód zblokowania był inny. Pierwsze co mi przyszło do głowy, że to od zimowania w domu.
U mnie wyprodukowała 2 biedne liście. Podobną sytuacje miałem z bananami z którymi poniosłem straszną klęskę.
http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=83.msg15033#msg15033
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Wrzesień 12, 2013, 11:02:42
Pisząc posta w pierwotnej wersji umieściłem zdanie, żeby zastrzeżenia nie dotyczyły późnego terminu sadzenia. ;)
Miałem sporo pracy z przygotowaniem terenu, a nie chciałem sadzić palemki „byle gdzie”. Jeśli przeżyje to będzie to jej docelowe miejsce.
Dlaczego nie na wiosnę? Bo o osłonach i ich możliwościach można sobie teoretyzować do woli. Tylko sprawdzenie w „realnych warunkach bojowych” jest w stanie powiedzieć prawdę o ich wartości. Szkoda mi było po prostu sezonu zimowego. Musiałbym czekać kolejny rok, podczas gdy okazja do sprawdzenia jest już teraz. Jeśli palemka nie przeżyje to na wiosnę posadzę kolejną. Waszyngtonia jest palmą tanią i dostępną powszechnie. Zaś jeśli przeżyje to będę rok do przodu. To jest jedyny powód.
Zgadza się, że jest niewielka. Nie mam innych egzemplarzy tego gatunku. To była moja jedyna waszyngtonia. Po prostu posadziłem co miałem pod ręką.
Przyznaję też, ze palma zaciekawiła mnie o tyle, że wiele osób połamało sobie na niej zęby i chciałem sprawdzić czy ona jest aż tak „trudna”.

Daktylowca weterana posadziłem o ile dobrze pamiętam na początku sierpnia. Czyli zaledwie miesiąc wcześniej. Z całą pewnością nie zdążył się dobrze ukorzenić. Marcin wspomniał o swoich szorstkowcach sadzonych na przełomie sierpnia/września. Tak jak pisałem. Jeśli palemka przeżyje to będzie to kolejny przykład, że termin sadzenia nie ma wielkiego znaczenia, a podstawowe znaczenie ma zapewnienie odpowiednich warunków zimowania.

Ta palemka ostatnią zimę spędziła w piwnicy z dość małą ilością światła w temperaturze około 5-10 C.

Dodam jeszcze, że tak samo jak w przypadku innych osłon ziemię wyłożę folią by ograniczyć parowanie od gruntu.
Pokrywa tak samo jak w przypadku kordyliny również będzie kilkuwarstwowa. Powinno to ograniczyć skraplanie wody na najbardziej wewnętrznej szybie.
Na pewno zrobię wszystko by palemka przeżyła. Wyjątek stanowi podgrzewanie gruntu, którego z rozmysłem nie zastosuję.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Grudzień 05, 2013, 15:26:21
Są tacy, których palmy najbardziej cieszą zimą i mają je tylko dla widoku szronu i śniegu na liściach. ;)
Ja do takich osób nie należę, ale dla fanów tego zestawienia zrobiłem fotki.
Na dzień 5 grudnia jedynymi palmami w Będzinie bez osłon pozostały szorstkowce.
Na zdjęciach uwieczniony poranek w dniu 3 grudnia (temperatura -2.2 C, po nocy z -6.5 C).

(https://lh6.googleusercontent.com/-JJ03v_JOtto/UqBte1Kvl5I/AAAAAAAAKLA/VLqg-spas7A/w1024-h768-no/palmy.w.polsce.trachycarpus.fortunei.3grudzien.minus2%252C2.minus6%252C5.w.nocy.1.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-j22YFyMxBaU/UqBtgCSog_I/AAAAAAAAKLI/QicC2-ZRPxo/s768-no/palmy.w.polsce.trachycarpus.fortunei.3grudzien.minus2%252C2.minus6%252C5.w.nocy.2.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-dyrkb_FfIuM/UqBthSE-w5I/AAAAAAAAKLQ/7rAEdDC-Ofw/w1024-h768-no/palmy.w.polsce.trachycarpus.fortunei.3grudzien.minus2%252C2.minus6%252C5.w.nocy.3.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Grudzień 05, 2013, 19:12:02
Nieźle Ci przyszroniło ogród.
Coś Washi i Marcin D nie spieszą z komentarzami do ulubionego typu zdjęć palmowych :036:
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Grudzień 16, 2013, 10:38:28
Moje szorstkowce po Ksawerym.
Nie jest najgorzej.
Jak dotąd najniższa temperatura, którą odnotowałem w ogrodzie to -8.1 C.

(https://lh5.googleusercontent.com/-J8VabuLbnZY/Uq7F_KK5VcI/AAAAAAAAKSw/RyseTpLolg8/w960-h720-no/szorstkowce.po.Ksawerym.13grudzien2013-1.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-MHzfCV9nIdk/Uq7GAjtgdpI/AAAAAAAAKS4/sQnwdpRGEiI/w960-h720-no/szorstkowce.po.Ksawerym.13grudzien2013-2.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-8VRALAqFsMA/Uq7GDL9ECBI/AAAAAAAAKTA/HAZ0j2z4TnY/w960-h720-no/szorstkowce.po.Ksawerym.13grudzien2013-3.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Grudzień 20, 2013, 23:57:03
Jak zwykle u Ciebie to jazda na maksa, bez trzymanki -8,1.
Moje trachy w pieluchach choć, Alfowi odwinęły się pieluchy po wianiu i grzałka jest odkryta. Grzałem ostatnie 2 tygodnie i miały w stożku średnio +5.
Woda 96% w lufcie, może było im sympatyczniej ;) jutro naprawiam osłonę ;)

Greg, sorry :-[ to do Andrzeja
Pozdrawiam Arundo

Proszę jak -8 z odkrytymi trachami potrafi zasugerować mi Andresa. Pisząc ten post byłem pewien, że nikt inny takich ekstremów nie próbuje.
A
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Grudzień 21, 2013, 08:35:58
Takie atrakcje zazwyczaj tylko w Taczanowie ;)
Ja rozpoznaję jednak charakterystyczne chaszcze mini-ogrodu botanicznego Grzegorza.

Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Polish king bamboo w Grudzień 21, 2013, 10:30:14
Jakie chaszcze  :) Toż to Będzińskie endemity  ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Styczeń 26, 2014, 14:34:59
W trzeciej dekadzie stycznia 2014 palmy w Będzinie wyglądają mało palmowo. ;)

Daktylowiec.

(https://lh3.googleusercontent.com/-LXR_QmZNqTM/UuUKqvemlII/AAAAAAAAKgQ/PuFx9rzD4pU/w853-h640-no/2014-01-23-palmy-w-polsce.jpg)



Szorstkowiec Hiszpan, kordylina i grupa Butia capitata, mały daktylowiec, sagowiec, oleander.

(https://lh4.googleusercontent.com/-M0dhuQeZiZU/UuUKoW28UwI/AAAAAAAAKgA/LUkYrXBZ54k/w853-h640-no/2014-01-23-palmy-w-polsce-4.jpg)



Szorstkowiec Chudy i kępa karłatek.

(https://lh3.googleusercontent.com/-t48_kfLB1yI/UuUKnAeYTXI/AAAAAAAAKf4/SB9Mz4gwFWs/w853-h640-no/2014-01-23-palmy-w-polsce-2.jpg)



Mała waszyngtonia.

(https://lh4.googleusercontent.com/-DLxJHzMsrQY/UuUKpMDlaHI/AAAAAAAAKgI/bYqb19y9dso/w853-h640-no/2014-01-23-palmy-w-polsce-3.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Styczeń 26, 2014, 14:54:54
To mniej urodziwe oblicze naszych ogrodów. Da się przeżyć.

Nie boisz się o przewrócenie/zerwanie pokryw z karłatkobudy i waszyngtoniobudy?
Znacznie wystają poza samą osłonę.

Może więcej liści u stóp trachów?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Styczeń 27, 2014, 09:17:49
Sadząc palmy a Polsce jestem świadomy tego, że zimą trzeba je osłonić.
Co się z tym wiąże, świadomie godzę się na widok osłon zimą.
Jeśli jakiś złośliwy malkontent uważa, że generujące koszty osłony szpecą ogrody to nich nie sadzi palm. Proste.

Wystawanie pokryw wynika z tego, że są one kwadratowe, podczas gdy osłony są okrągłe.
Wystają zatem tylko „rogi”.
Pokrywy dociążone oponami bez najmniejszego problemu wytrzymały Ksawerego, a zatem są w stanie wytrzymać naprawdę dużo.

U stóp szorstkowców mam tylko worki jutowe. Jednak na gruncie, pod palmą, ułożone są dwa kręgi kabla grzejnego, które chronią grunt przed zamarzaniem. Jest to niewielki odcinek, może około 2 metrów. W zeszłym roku sprawdziło mi się to bardzo dobrze - ziemia przy szosttkowcu Hiszpanie nie zamarzła ani na chwilę.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Styczeń 27, 2014, 10:52:04
Greg,
czy dobrze widzę za daktylem araukarię? Nie okrywasz na zimę? Ja cunninghamię okrywam a jest chyba odporniejsza na mróz.
Pozdrawiam A
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Styczeń 27, 2014, 13:18:00
Owszem. Tam rośnie mała araukaria. I to od 2008 roku.
Pochodzi z Auchan w Sosnowcu (z holenderskiej szkółki) i wbrew pojawiającym się w niektórych miejscach opiniom bardzo dzielnie znosi polskie zimy.
Ustępujące mrozy nie wyrządziły jej żadnej szkody. Okryłbym ją na wieść o -18 C lub mniej lub też na okoliczność zupełnie bezchmurnej pogody połączonej z mrozem rzędu -12 C lub mniej.

W wątku o araukarii (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=29.0) możesz poczytać o jej losach.

W gratisie pomysł googla na przeróbkę mojego zdjęcia: ;)

(https://lh6.googleusercontent.com/--szf57gt5Mw/UuUNo0M2cjI/AAAAAAAAKgg/nMYpVdoVk30/w853-h640-no/2014-01-23-palmy-w-polsce-2-SNOW.gif)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Marzec 03, 2014, 10:28:37
Korzystając z nadspodziewanie dobrej pogody w dniu 2 marca wyciągnąłem część roślin na podwórko.

Kordyliny, które zimowały na półpiętrze oczyściłem z suchych liści. Obie trafią do gruntu na rabatkę z butią i małym daktylowcem. Na zdjęcie załapała się też Butia eriospatha, którą posadzę na rondku. Tę palmę umieściłem w domku wraz z małym daktylowcem i palmą Butia capitata. Liczę na to, że dzięki nagrzewaniu się powietrza pod tą osłoną palma szybciej zacznie wegetację.

(https://lh5.googleusercontent.com/-F-zdLTzjUG4/UxRGe43gAmI/AAAAAAAAKvI/617POLMx00c/w960-h720-no/palmy-w-polsce-kordyliny-butia_eriospatha-2014-03-01__01.jpg)



Z Warowni wyciągnąłem Brahea armata. Tę armatkę też zamierzam w tym roku posadzić do gruntu. Kieruję się tym, że jest niewielka. Tym samym koszt osłony i ogrzewania będzie niski. Zaś palma będzie mogła mogła swobodnie zapuszczać korzenie w będziński grunt. No właśnie. Korzenie. Wyciągnąłem ją z donicy by zobaczyć ich stan. Okazało się, że palma ma mnóstwo nowych i zdrowych korzeni. To zdecydowanie dobry prognostyk.

(https://lh6.googleusercontent.com/-LHgY-YTHpdw/UxRGdus6P7I/AAAAAAAAKvA/pbLZ7S4amZE/s720-no/palmy-w-polsce-brahea-armata-2014-02-23__02.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-4YJo5eWQZG8/UxRGcZT3nsI/AAAAAAAAKu4/Z7JyoX2aGE0/s720-no/palmy-w-polsce-brahea-armata-2014-02-23__01.jpg)



Najlepsze na koniec. Wczoraj zacząłem rozgrzebywać włosie Hiszpana w poszukiwaniu kwiatostanów. I... znalazłem jeden!

(https://lh4.googleusercontent.com/-YyMyYk_PvLQ/UxRGfjK2_RI/AAAAAAAAKvQ/tRGrL_m3830/w540-h720-no/palmy-w-polsce-kwitnaca_palma_szorstkowiec_trachycarpus-2014-03-01__01.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Marzec 03, 2014, 11:35:23
Stan armaty bardzo cieszy. Korzenie pięknie urosły.

Kwiatostanów na moich trachach wypatrywałem już kilka dni temu.
Dobrze, że w tym roku znalazłeś je osobiście.
Dla mnie kwitnienie palm to zawsze fascynujące zjawisko.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Marzec 10, 2014, 21:44:21
Dzisiaj, tj. 10 marca 2014 r., po dokonaniu ponownych dokładnych oględzin zauważyłem na szorstkowcu Hiszpanie jeszcze dwa (maleńkie na razie) „czubki” kwiatostanów. Czyli będzie ich w tym roku co najmniej trzy.
Wnikliwe oględziny szorstkowca Chudego nie wykazały na razie chęci kwitnienia. Ta palma kwitła u mnie co roku przez ostatnie trzy lata. Jestem ciekawy czy fakt posadzenia do gruntu rośliny, która kilka ostatnich lat spędziła w donicy może jakoś wpłynąć na kwitnienie.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Marzec 21, 2014, 10:42:21
Moje szorstkowce po ostatnich wiatrach (według ICM porywy > 90 km/h).
Tak na moje oko to ucierpiał zwłaszcza Chudy, który ma mniej sztywne liście niż Hiszpan.

(https://lh6.googleusercontent.com/-mzgBmmjBurE/UywHSAzuTOI/AAAAAAAALYQ/F4emNKBUNus/w853-h640-no/palmy.w.polsce.trachycarpus.szorstkowiec.2014.03.19_01.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-2wGS47-dnqo/UywHSzKrMsI/AAAAAAAALYU/BWVkaqie5yA/w853-h640-no/palmy.w.polsce.trachycarpus.szorstkowiec.2014.03.19_02.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Robert w Marzec 22, 2014, 03:55:33
Jak to mówią w przyrodzie równowaga musi być.....
U mnie marznący deszcz u Ciebie wichura......tak trudno utrzymać palmy w pożądanym stanie >:(
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Marzec 22, 2014, 08:59:03
Wszystkie plagi, które dotknęły moje szorstkowce podczas sezonu zimowego 2013/14:
Sporo tego.
Z tymi wiatrami problem mam o tyle, że mieszkam na odkrytym terenie. Wiatr rozpędza się na „dzikich polach” i uderza w szorstkowce.
O ile w Katowicach, chronionych gęstą miejską zabudową, wiatr tylko kołysze gałęziami drzew to u mnie gnie korony.
Na szczęście to tylko stłamszone liście. Choć sfatygowane to fotosyntezują i produkują cukry służące do produkcji nowych liści.
O ile latem nie będzie atrakcji typu grad o wielkości kurzych jaj (co spotkało mój ogród w 2008 r.) to będzie dobrze. :)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Marzec 22, 2014, 09:32:01
Mimo wszystko nie wyglądają źle.
Takie zwichrzone też są atrakcyjne.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Marzec 31, 2014, 11:23:06
W dniu 30 marca zauważyłem na szorstkowcu Chudym wysuwający się kwiatostan.
Hiszpan będzie miał ich pięć.
Obie moje szorstkowce w gruncie będą kwitły. :)

Pierwszy i mam nadzieję, że nie jedyny kwiatostan Chudego:

(https://lh6.googleusercontent.com/-NCIunnuQJQ0/Uzkw6054S1I/AAAAAAAALg0/Ra4k1jeYrws/w540-h720-no/trachycarpus-szorstkowiec_Chudy-kwiatostan_2014.03.30.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Kwiecień 06, 2014, 00:41:24
Greg,
wiatr ich nie zabije, nie pal przy nich ognia ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 08, 2014, 09:31:23
7 kwiecień 2014 r.
Chudy został najbardziej zmasakrowany przez wiatry, ale jest coś, co bardzo mnie cieszy.
Na fotce jeden na wpół rozwinięty liść (na lewo od dzid) i trzy piękne nowe dzidy.

(https://lh5.googleusercontent.com/-kQplcb6jD-Q/U0OjhATajjI/AAAAAAAALlM/Ky8MxHz2xXI/w540-h720-no/palmy.w.polsce.trachycarpus.fortunei.szorstkowiec.Chudy.2014-04-07.jpg)

Kwiatostany Hiszpana rosną nieomalże w oczach. Będzie ich pięć.

(https://lh6.googleusercontent.com/-dnncMXJYQCA/U0OjiDxDRCI/AAAAAAAALlU/Fx40fBz9FD8/w853-h640-no/palmy.w.polsce.trachycarpus.fortunei.szorstkowiec.Hiszpan.2014-04-07.jpg)

Kordylina wygląda znakomicie.
W sumie trzecia zima w gruncie.

(https://lh6.googleusercontent.com/-VYB4MbKhTKs/U0Ojgu2J3UI/AAAAAAAALlI/M7H4dfWsfVg/w853-h640-no/kordylina.2014-04-07.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 28, 2014, 09:26:18
Kwiatostany Hiszpana nie zwalniają tempa (zdjęcie z 23 kwietnia 2014 r.).

(https://lh5.googleusercontent.com/-spml3Jo_1Eo/U13_vkDivrI/AAAAAAAALwo/jR25nTWW1W8/w853-h640-no/2014.04.23.palmy.w.polsce.trachycarpus.fortunei.kwitnienie.palmy.jpg)

Warto porównać jak to wyglądało rok temu (30 kwiecień 2013 r.):

(https://lh3.googleusercontent.com/-Cz58Gfs81Hc/UX9zyIeDzzI/AAAAAAAAHlM/AjYIP6ddaCw/s800/hiszpanski.trachycarpus.szorstkowiec.kwitnienie.2013.04.30.jpg)

Porównanie dość wymowne.
Początek roku bardzo korzystny. Oby cała reszta byłą równie udana.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 03, 2014, 20:09:34
W ostatnich dniach palmowa rodzina w Będzinie znowu się powiększyła.
Nowym nabytkiem jest obiekt westchnień niejednego palmiarza: Jubaea chilensis czyli chilijska palma miodowa.

Palmę kupiłem przez eBay u sprzedawcy palmen3103 (http://www.ebay.pl/sch/palmen3103/m.html?_nkw=&_armrs=1&_from=&_ipg=25&_trksid=p3692). Przesyłka została nadana 23 kwietnia w Alicante, a u mnie była 30 kwietnia.

Nie jest to moje pierwsze zetknięcie z tym gatunkiem. Znacznie mniejszą jubeę już kiedyś miałem w charakterze rośliny doniczkowej (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=86.msg825#msg825). Zabił ją luty 2012.

Można określić ją mianem palmy-legendy. Według naiwno-palmowych legend miała charakteryzować się wybitną jak na palmę z liśćmi pierzastymi mrozoodpornością, sięgającą -19 C.
Bardziej wiarygodne źródła niż internetowe legendy podają krótkotrwałą (punktową) mrozoodporność na poziomie -12 C.
Punktowa mrozoodporność to jedno. Mnie jednak bardziej interesuje temperatura zimowania, w której można bezpiecznie przechować roślinę bez uszczerbku przez całą zimę. I tutaj na podstawie mojego doświadczenia mogę porównać ją do poczciwego daktylowca kanaryjskiego. Jeśli chodzi o zimowanie jest jednak Jubaea chilensis najmniej wymagającą palmą spośród Cocoseae, mogących pozostawać w kręgu zainteresowań polskiego palmiarza: Butia capitata, Butia eriospatha, Parajubaea torallyi, które są jednak bardziej ciepłolubne.

Palma trafiła na rondko, które miała zająć moja Butia eriospatha. Osobiście uważam, że butie są bardziej dekoracyjne (piękny łuk), ale szybciej tracą liście przez co palma na wiosnę może wydawać się ogołocona. Butię posadzę na pewno, ale w innym miejscu.

1. Rondko przed implantacją. Trzeba było zerwać całą darń.

(https://lh4.googleusercontent.com/-n6XYa6sRXrk/U2UUA57DibI/AAAAAAAAL4I/vlKDSycZew0/w853-h427-no/01.sadzenie.Jubaea.Chilensis.palmy.w.polsce.jpg)

2. Styrodonica. Wymiary wewnętrzne 0.85 m x 0.85 m, zewnętrzne 1.15 x 1.15 m. Pierwszy raz w Castoramie widziałem styropian 15 cm, z czego skorzystałem. Jedna paczka to cztery płyty. Koszt paczki to 50 zł. Współczynnik przewodnictwa cieplnego λ = 0.040 W·m−1·K−1, nasiąkliwość wodą 7%. By łatwiej manipulować styrodonicą na czas osadzania w gruncie, skleiłem ją jednym paskiem taśmy.

(https://lh6.googleusercontent.com/-GSI7wnRCkXI/U2UUG_nRiTI/AAAAAAAAL4g/TOZUl8ofuTg/s640-no/04.sadzenie.Jubaea.Chilensis.palmy.w.polsce.jpg)

3. By wygodnie osadzić styrodonicę musiałem wykopać dół około 1.4 m x 1.4 m x 0.55 m. Być może na pozór wydaje się to niewiele. Jednak oznacza to kubaturę ponad 1 m3 ziemi. To przekłada się na konieczność przerzucenia łopatą co najmniej 1.5 tony ziemi. Jednak kiedy znów przyjdzie coś na kształt lutego 2012 to wolę się nie zastanawiać czy grunt pod palmą przemarznie czy nie.
Widać też strukturę ziemi w tym miejscu. Około 35 cm ziemiopodobnego piachu, około 15 cm gliny, a potem sam piach. Podłoże dla palmy przygotowałem mieszając ww. składniki mojej gleby z ogrodniczą ziemią z worka (zużyłem 3 worki po 65 litrów).

(https://lh3.googleusercontent.com/-Bz4dzh0fVno/U2UUDE-EQyI/AAAAAAAAL4Q/EycHbP4tQlU/w853-h569-no/02.sadzenie.Jubaea.Chilensis.palmy.w.polsce.jpg)

4. Korzenie palmy. Jest ich dużo, cała (niewielka) donica była przerośnięta. Jednak jak na palmę tej wielkości taka ilość korzeni jest za mała, a poza tym cześć z nich jest martwa.

(https://lh5.googleusercontent.com/-xyGGm-IQNWI/U2UUEaTaD9I/AAAAAAAAL4Y/psG1Dxnp2zg/s640-no/03.sadzenie.Jubaea.Chilensis.palmy.w.polsce.jpg)

5. Zakopywanie styrodonicy. Dołożyłem osłonę balkonową by korzenie palmy nie przerosły styropianu.

(https://lh6.googleusercontent.com/-V0jnHdSIpnQ/U2UUJUgYvLI/AAAAAAAAL4o/sWVmCHw-Rmc/w853-h640-no/05.sadzenie.Jubaea.Chilensis.palmy.w.polsce.jpg)

6. Efekt końcowy. Koniec słodkiego życia w ciepłej Andaluzji. Witaj nowe życie w mroźnym Będzinie. ;)

(https://lh3.googleusercontent.com/-lMQfsA889xo/U2UUL7Yl9MI/AAAAAAAAL4w/02xnlyfCfoo/w853-h640-no/06.sadzenie.Jubaea.Chilensis.palmy.w.polsce.jpg)

7. Kłodzina palmy przy kostce granitowej sortu 8/11 cm.

(https://lh6.googleusercontent.com/-14WXyELXIXI/U2UUOUJGHoI/AAAAAAAAL44/QbxZ0L2XaKU/w853-h640-no/07.sadzenie.Jubaea.Chilensis.palmy.w.polsce.jpg)

8. Jeden z liści jest mocno zarażony grzybem. Ta palma podobnie jak inne w moim ogrodzie będzie dostawała fungicydy. Grzyba na całej palmie jest w granicach przyzwoitości. Tragedii nie ma.

(https://lh6.googleusercontent.com/-u0kP5Z06mkA/U2UUQW_ADRI/AAAAAAAAL5A/8a6HUsXS-i4/w853-h640-no/08.sadzenie.Jubaea.Chilensis.palmy.w.polsce.jpg)

9. Palma jest niedożywiona w stopniu, który określiłbym jako lekki. Widziałem gorsze przypadki. Zdjęcie ma mocno podkręcony kontrast by uwidocznić, że liść nie jest jednolicie ciemnozielony, ale ma jaśniejsze przebarwienia. Nawóz ją „naprawi”.

(https://lh3.googleusercontent.com/-z0UactMd5Js/U2UUSgQAZ5I/AAAAAAAAL5I/TbjL0_VAyNI/w853-h640-no/09.sadzenie.Jubaea.Chilensis.palmy.w.polsce.jpg)

10. Sama palma jest średniej wielkości (ja mam 183 cm wzrostu).

(https://lh6.googleusercontent.com/-BpWx9OnB1D0/U2UUVkNPMXI/AAAAAAAAL5Q/m7-2aq2e5iI/w853-h640-no/10.sadzenie.Jubaea.Chilensis.palmy.w.polsce.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Maj 03, 2014, 20:50:28
Ładna sztuka i całkiem udany zakup.
Wady na liściach zawsze będą, niektóre liście mają już po kilka lat.
Zajmiesz się nią jak trzeba i będzie jeszcze piękniejsza.

Myślę, że to wartościowe wzbogacenie będzińskiej palmiarni
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Arche w Maj 03, 2014, 23:56:48
Gratuluję udanego zakupu i nowej pięknej palmy w gruncie  :)

Myślę że Twoje rondo to idealne miejsce dla tej palmy  :f50:
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 04, 2014, 01:22:01
Dziękuję za komentarze.
Z całą pewnością jest to ostatni zakup palmy pierzastej. W końcu to ostatnia palma Cocoseae do „serii”.
Jak wcześniej sygnalizowałem, palmę uważam za „średnią”. Jak na zakupy plantacyjno-wysyłkowe jest nie najgorsza choć oczywiście zawsze by mogła być lepsza.
Doświadczenie w walce z grzybem mam, z niedożywieniem też. Dam radę. Tym bardziej, że wspomniane przypadłości nie są jakieś rażące. Np. niedożywienie jest nieomalże niewidoczne. Laik by się go nie dopatrzył.
Ciekawi mnie tempo wzrostu. Butia nabrała wigoru w trzecim sezonie po posadzeniu, a w pierwszym sezonie wypuściła tylko dwa liście. Może i tu będzie podobnie?

Przy palmie (w granicach styrodonicy) posadzę karpobroty rodem z portugalskiego Aveiro, aptenię rodem z włoskiego Fano i przypołudnika rodem z... będzińskiego targu. ;)
Rondko wysypię żwirem, zamontuję jedną lampkę do podświetlenia (taką jak przy daktylowcu) i jakoś to chyba będzie wyglądało. ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Robert w Maj 04, 2014, 10:25:00
Dobra robota, dająca poczucie, że nic więcej, w granicach rozsądku, nie mogłeś zrobić. Sam czaję się nad posadzeniem Armaty w podobny sposób. Gratuluję pięknej palmy.
Jak dla mnie 15cm styropianu to za dużo.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 04, 2014, 23:00:15
Armata... hmm... Przypuszczam, że w obsłudze może być podobna do waszyngtonii (ogólna sucholubność, wybitna niechęć do zestawienia niska temperatura + mokre podłoże).
Dla mnie wciąż stanowi zagadkę, którą jednak wnet spróbuję rozgryźć, bo mam zamiar mojego kurdupla posadzić.
Więcej takich palm w gruncie to lepsze zbieranie doświadczeń na temat jej uprawy. W sumie to byłoby mi bardzo na rękę jakbyś posadził swoją roślinę. ;)

Nie wiem jak PNP (Poznańska Norma Palmowa), ale BNP (Będzińska Norma Palmowa) przewiduje 10-15 cm styropianu. Przy tym samym współczynniku przewodzenia ciepła styropian 15 cm stanowi ochronę trzy razy lepszą niż styropian 5 cm. Chciałbym by każda moja nowa konstrukcja palmowa miała ścianki o współczynniku przenikania ciepła co najwyżej 0.6-0.7 W·m−2·K−1 (mniej bardzo mile widziane). Piszę oczywiście o wartości wyznaczonej empirycznie, czyli uwzględniającej mostki cieplne, których nie sposób uniknąć, otworki wentylacyjne itp. Ilość domków rośnie więc ich parametry muszą być możliwie jak najlepsze.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: WASHI w Maj 06, 2014, 16:04:44
No, no ,no widzę że nie próżnujesz :)
Cieszę się że na tę palmę obecnie trafiło bo szalenie mnie interesuje jak się będzie spisywała w naszym, sorki w twoim  ;) klimacie,
a widzę że coraz więcej forumowiczów je obecnie sadzi.
Gratuluję zakupu i życzę dużych przyrostów.

P.S. Alicante to nie Andaluzja  ;)    :)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Robert w Maj 06, 2014, 18:05:24
Greg,
każda konstrukcja jest tak dobra jak jej najsłabsze ogniwo. W tym przypadku dając 15cm musiałbyś również powiększyć wysokość styrodonicy.
 Na podstawie przeczucia (niestety wyliczeń nie zaprezentuję :P) utrzymanie równomiernego  rozkładu temperatur przy dnie donicy oraz wokół jej obwodu nie potrzebuje aż 15cm styropianu. Na 10cm mogę się zgodzić ;) .
Nie wiem czy jasno opisałem moje wątpliwości.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 06, 2014, 23:14:15
WASHI, wzruszyłem się niezmiernie, że podczas swoich krótkich i rzadkich wizyt zaszczyciłeś swoim postem akurat mój skromny wątek. ;)
Jak się będzie spisywała to się okaże. Sam jestem ciekawy. Kiedyś, chyba na niemieckim forum, natknąłem się na informację, że jak się ukorzeni po paru sezonach to „nie jest wcale taka wolna”. Cokolwiek by to znaczyło. Na razie ostrożnie zakładam, że może być podobnie jak z butią - w końcu to kuzynki. W tym roku liczę na 2-3 liście.
Wiem, że Alicante nie leży w Andaluzji. Natomiast sprzedawca jest z Andaluzji. W opisie palmy było napisane, że rosła w Andaluzji. Z systemu GLS (śledzenie przesyłek) wynikało, że paczka została nadana w Alicante. Najwidoczniej tak ma to zorganizowane.

Zaś jubeę ma obecnie w gruncie Andres, Arche i Palmgg. Szkoda, że dwaj ostatni nie chwalą się jak im się sprawuje.
Ja posadziłem tę palmę jako czwarta osoba na forum. Tyle mojego, że mam największą. ;)

---

Robert, prawda jest taka, że ani ja nie wiem czy mam rację, ani Ty.
W takich przypadkach intuicję czy przeczucia to można sobie wsadzić w buty. Intuicję trzeba czasami umieć zawiesić na kołku.
Obliczyć w prosty sposób tego się nie da.
Natomiast może uda mi się załatwić modelowanie takiego układu (specjalistycznym oprogramowaniem) przez znajomego na Politechnice Wrocławskiej.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Robert w Maj 07, 2014, 04:48:06
W moich rozwiązaniach bierze górę stosowanie optymalnego minimum rozwiązań. Jeśli zatem miałoby wystarczyć 10cm to mam wrażenie, że ja wybrałbym 10cm a greg 15cm :chichot:
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Maj 07, 2014, 06:21:35
Andres wybrał 0 cm ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: lewiatan1975 w Maj 07, 2014, 08:00:24
A ja bym dał styropian ekstrudowany bardziej odpowiedni do kontaktu z mokrym gruntem (no ale cena x3)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 08, 2014, 00:08:29
Robert, o ile w przypadku styrobudy można to jakoś w miarę prosto policzyć to w przypadku styrodonicy niestety się nie da.
Zatem o jakim optymalnym minimum piszesz?
Robisz tak jak Ci się wydaje, ja robię tak jak mi się wydaje i nie piszę, że moje rozwiązanie to optymalne optimum czy cokolwiek innego, bo tego nie wiem. To jest poezja (a świat według grega dzieli się na poezję i matematykę).
Nie ma się co spierać kto robi lepiej, bo spór to jałowy. Żaden z nas nie jest w stanie dowieść słuszności swojego postępowania. Będziesz pisał o optymalnym minimum, ale nie jesteś w stanie wykazać, że Twoje rozwiązanie jest nim w istocie.
Poza tym Lewiatan poruszył istotną kwestię nasiąkliwości. O ile dla styropianów ekstrudowanych wynosi ona poniżej 1% to dla zwykłych już w granicach 5-7%. A wtedy właściwości termoizolacyjne się pogarszają.
W jakim stopniu taki styropian w gruncie nasiąka wodą i ile traci na tym termoizolacja niestety nie wiem. Może Lewiatan ma jakąś wiedzę na ten temat?
Idźmy dalej. Dla zwykłych budynków daje się obecnie warstwę termoizolacji o grubości 10-15 cm. Dla budynków pasywnych 20-30 cm. I to wynika z rachunku ekonomicznego. Gruba termoizolacja nie jest zatem jakąś fanaberią, ale jak najbardziej ma sens. Przynajmniej w przypadku budynków mieszkalnych. Dlaczego w przypadku „budynków palmowych” miałoby być inaczej?
Najlepiej byłoby mieć modelowanie, o którym wspomniałem i będę się starał by je załatwić. A wtedy dopiero się okaże czy może wystarczy 5 cm styrodonicy czy może 15 cm jest znacząco lepsze.

Andres, można i bez styrodonicy. I nawet mój mały daktylowiec przeżył bez niej luty 2012. Ale po co zimą się stresować?
Ja zimę jako przeciwnika szanuję, a Ty trochę lekceważysz. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Jakbyś do końca nie dowierzał, że jednak może zrobić kuku Twoim roślinom.
A przecież marzec 2013 dał Ci popalić.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Maj 08, 2014, 09:17:22
Z pewnością nie jestem idealnym palmiarzem i nadal popełniam błędy ;)
Nie powiedziałbym jednak, że lekceważę zimę.
Zima stanowi problem głównie z powodu swojej zmienności, nieprzewidywalności.
Należałoby przyjąć, co zapewne czynisz, że od jesieni do wiosny palmy powinny być cały czas gotowe na ciężką zimę i bardzo niskie temperatury.
W przypadku np. daktylowca kanaryjskiego, czy sagowców na pewno jest to racjonalne podejście.
Każdej zimy wystąpią temperatury mogące zabić te rośliny, a przynajmniej mocno je uszkodzić.

U mnie przeważają szorstkowce, a w ich przypadku taka solidna osłona przez pół roku nie jest konieczna.
Cóż. Przynajmniej nasze podejście jest dostosowane do typu preferowanych palm :)
Każdy z nas jest świadom ponoszonego ryzyka.

Mnie styrodonice nie przekonują, gdyż zostawiają korzeniom zbyt mało miejsca, ograniczają nagrzewanie ziemi latem, jej nawadnianie w czasie deszczu [i podlewanie w ogóle], nie sprzyjają życiu biologicznemu wokół palmy, ani stabilności rośliny (na razie palmy są małe, więc to ostatnie nie jest wielkim problemem).
Z pewnością służą delikatniejszym roślinom w czasie długotrwałych mrozów, ale zima to nie wszystko w życiu rośliny ;)
Ten sam efekt w przypadku phoenixa mogę osiągnąć godząc się na częściowe zniszczenie trawnika wyłożonymi suchymi liśćmi z drzew.
Inna ich zaleta to możliwość swobodnego wkopywania innych roślin wokół takiej styrodonicy, bez obawy o uszkodzenie korzeni.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Polish king bamboo w Maj 08, 2014, 09:58:58
Osobiście bliżej mi do idei Andrzeja. Dotychczasowe zimy były u mnie na tyle łaskawe że nie widzę potrzeby  blokowania korzeni zaporami styropianowymi.Zresztą nie ma co ujednolicać całego kraju bo klimat mamy różny.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Robert w Maj 09, 2014, 04:17:51
Andres poruszył sprawę nagrzewania się gruntu wewnątrz donicy. Akurat mam dwa termometry w gruncie (jeden wewnątrz drugi na zewnątrz styrodonicy) i mogę to zmierzyć. Do tej pory nie zauważyłem takiego problemu, ale przygotuję i załączę dla waszej informacji tabelkę. Co do blokowania korzeni to chyba troszkę naciągana teoria, w końcu styrodonica ma tylko 50cm wysokości. Chyba, że zrobimy jej bardzo małe wymiary wewnętrzne.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: wooli w Maj 10, 2014, 01:44:42
      Greg,
powodzenia w uprawie nowego nabytku. Ładna palma jako gatunek i ładny egzemplarz.
Co do grubości styrodonicy to podzielam zdanie Roberta. Już przy daktylu zaskoczyla mnie grubość styropianu styrodonicy 20cm jak dobrze pamiętam. Sorry za bezpośredniość, ale 20, 15 czy nawet 10 cm to bezsensowna przesadność. Taki plus, że taki nadmiar nie szkodzi pod warunkiem, że grubość nie jest kosztem mniejszego wnętrza styrodonicy, a wysilkiem wykopania większego dołka - to minus o którym wspomniałeś i kolejny minus do koszt styropianu.
       Oczywiście czuję się zobowiązany uzasadnić moją opinię, co niniejszym staram się ucznić.
Jak większości chyba wiadmo mój phoenix rośnie w styrobetonowej ogrzewanej donicy z dnem. Grubość styropinu ścian to 4 lub 5 cm i dna 5 cm co uważam że jest wystarczające. Betonowe płyty to fundament pod chatkę i jako izolator możemy go pominąć.
Jak nie raz pisałem zimą utrzymuję tempareturę gruntu w przydziale 8-12*C a latem około 25*. Podczas zimy grunt podgrzewam przez dwie trzy godziny nie częściej niż raz na miesiąc, wiosną i latem częściej. Jesienią od października do grudnia albo i stycznia wogóle nie ogrzewam gruntu bo nie wychładza się poniżej 10*C.
      Wniosek z tego taki, że pomimo cienkiego styropianu i dużej różnicy gruntu na zewnątrz utrata ciepła jest bardzo powolna. Z drugiej strony rozgrzewanie od 12 do 25*C trochę energi pochłania i czasu grzania wymaga ale utrzymanie tej wyższej temperatury już nie.
       U Ciebie nie zauważyłem dogrzewania ziemi w styrodonicy, wiec różnica temperatur wewnątrz/zewnątrz jeśli będzie to będzie niewielka, a tu im większa róznica tym grubszy styropian byłby potrzebny. Kolejna sprawa to dno a właściwie jego brak. W kontekście straty ciepla brak dna to coś jak otwarte okno w nieogrzewanym domu, no możenie nie dokładnie tak, ale coś podobnego. W każdym razie przupuszczam że temperatura ziemi w styrodonicy będzie zbliżać się to tej gruntu na głębokości 50 cm a górna warstwa ziemi do średniej temperatury powietrza w osłonie bez większej różnicy czy styrodonica ma 2 czy 20 cm.
Moim zdaniem lepszy efekt będzie przy 2 cm styrodonicy i kilkucentymetrowej warstwie liści na powierzchni ziemi wokółdonicy na min 50 cm od donicy niż przy grubym styropienie bez okrocia ziemi na zewnątrz - z prostej przyczny;  temperatura gruntu na 50 cm głebokości wokól donicy będzie większa jeśli grunt będzie okryty - szczególnie po dłutrwałych mrozach bez śniegu.
       Ale to tyko moja opinia nie musisz się z nią zgadzać ;)
Dla ewntuelnych niewtajemniczonych odnośnie mojego phoenixa a zaintrygowanych podaję link


http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=96.0 (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=96.0)
Zawsze też można usunąć styrodonicę :chichot: , śmieję się bo sam tak zrobiłem na początku kwietnia przy moim trachu. Dodam że w miejsce po styrodonicy włożełem trzy kręgi alupex-u zasilanego przez co  do ogrzewania gruntu. Grunt w zimę będę zabezpieczał tylko z góry, myślę że to wystarczy aby woda w rurze nie zamarzła.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 25, 2014, 03:11:11
Do tematu styrodonic jeszcze wrócę.
Tymczasem najnowsze wieści z Będzina.

W tym roku kwitną u mnie trzy palmy.
Szorstkowiec „Hiszpan” (w zasadzie już kończy) - pięć kwiatostanów.
Szorstkowiec „Chudy” (zaczyna) - sześć (!) kwiatostanów.
Karłatka (dwa kwiatostany).

(https://lh4.googleusercontent.com/-CzaVRsMOEZQ/U4EzOMMiwOI/AAAAAAAAMG0/LFsrSSy5pzU/w960-h720-no/trachycarpus_fortunei.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-knrjZ9kKcbA/U4EzGqJe3JI/AAAAAAAAMGk/oBnLos62vr4/w960-h720-no/palmy_w_polsce_kwitnacy_szorstkowiec_trachycarpus.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-PjMxVrU6Rd4/U4EzDDo7wyI/AAAAAAAAMGc/TfiOdb3Ss8E/w960-h720-no/palmy_w_polsce_kwitnaca_karlatka.jpg)


Butia capitata w widoczny sposób już postrzępiła „dzidę”. Myślę, że do dwóch tygodni odliczę pierwszy liść w tym sezonie.

(https://lh6.googleusercontent.com/-YuKKFSDRMBI/U4Ey5Mw0QrI/AAAAAAAAMF8/fyLOflUYM9A/w480-h720-no/palmy_w_polsce_butia_capitata.jpg)


Mała waszyngtonia przeżyła.
Straciła wszystkie ubiegłoroczne liście (stopniowo schły).
Jednak dzięki podgrzewaniu wymusiłem szybszy start i mam już dwa tegoroczne liście (trzeci w drodze).
Jestem bardzo ciekawy ile ten kurdupel rośnie przez sezon.
Ma świetne stanowisko - słońce przez cały dzień.

(https://lh3.googleusercontent.com/-WBFBxVRkfrw/U4EzKmEjG3I/AAAAAAAAMGs/F7rCDOguTeM/w960-h720-no/palmy_w_polsce_washingtonia.jpg)


Są też i bardzo złe wieści.
Z palmy Jubaea chilensis w dniu 24 maja wyciągnąłem dwa młode liście. Moją uwagę zwróciło to, że były nienaturalnie zwinięte. Zauważyłem, że dolnej części są suche i poczułem charakterystyczny zapach szuszonki z palmowych liści. Pociągnąłem - wyszły.
Żółkną też trzy najstarsze. Tego akurat się spodziewałem, ale strata młodych liści jest bardzo niekorzystna. Pocieszające jest to, że to co zostało w stożku wygląda normalnie oraz to, że palma ma cały sezon na regenerację.
Będę się starał tę palmę zareklamować u sprzedawcy. O efektach powiadomię.

(https://lh6.googleusercontent.com/-7AvuMK7eqoY/U4Ey_3bhBNI/AAAAAAAAMGM/5_FX5aBe-uU/w960-h720-no/palmy_w_polsce_jubaea_chilensis2.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-wccjNKVM3kc/U4Ey9_JEyvI/AAAAAAAAMGE/4p2HsVNYnqQ/w960-h720-no/palmy_w_polsce_jubaea_chilensis.jpg)

(to co pozostało w stożku)

(https://lh6.googleusercontent.com/-dDFRRphym8M/U4EzBGq00mI/AAAAAAAAMGU/9xz-oKpkp6E/w540-h720-no/palmy_w_polsce_jubaea_chilensis3.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Maj 26, 2014, 08:11:04
Szkoda, że to już kolejna jubea, która dociera do Polski w nienajlepszym stanie.
Początkowo sądziłem, że wyjąłeś cały środek, ale widzę, że to "tylko" pojedyncze liście.
(szczęście w nieszczęściu - jak to mówią)
Dolne suche liście przyjmują taki sam kolor jak u mojej palmy.

Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 26, 2014, 10:03:38
Pisałeś kiedyś o nadprodukcji roślin ozdobnych w Hiszpanii.
Być może coś w tym jest.
Kiedyś ceny za jubeę (jeszcze cztery lata temu) były wyższe. Zaczęli je masowo produkować, ceny spadły, ale większą ilością roślin trudniej się dobrze zająć.
Moim zdaniem w okresie przedsprzedażowym była przechowywana w pomieszczeniu o dużej wilgotności i/lub była zbyt obficie podlewana w relacji do temperatury, w której była przechowywana.
Na moje oko palma się pozbiera, ale szkoda, że zamiast po prostu rosnąć najpierw będzie musiała się zregenerować co z uwagi na dramatycznie krótki okres ciepła w Polsce może rok lub dwa zająć.
Najważniejsze by wznowiła wzrost, a przegniłe kikuty wyszły na wierzch.
Na razie, przynajmniej przez jakieś 3-4 tygodnie będę starał się chronić wnętrze palmy przed opadami.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 09, 2014, 09:59:37
Będzińskie palmy w ujęciach z ostatniego tygodnia.

Król podwórka - duży daktylowiec kanaryjski, klasyczna, ale piękna palma.
Stare plantacyjne liście, które mają po kilka lat i sporo przeszły mają już wyraźnie dosyć, z plamkami, podsuszone, zażółcone.
Nowe, które mam nadzieję w tym roku wreszcie dorosną, są ładne i zdrowe.

(https://lh4.googleusercontent.com/-fu8VG0ZJ6wI/U5Vchrv7G7I/AAAAAAAAMdU/brQIv0ypbAs/w1024-h683-no/palmy_w_polsce_daktylowiec_poczatek_czerwca_2014_04.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-CohAI1Yky4g/U5TZUXGmocI/AAAAAAAAMZI/RPje4WVATvE/w1024-h683-no/palmy_w_polsce_daktylowiec_poczatek_czerwca_2014_02.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-StIg_Lza7MY/U5TZWwtM2wI/AAAAAAAAMZY/wD1wNKCiNNQ/w480-h720-no/palmy_w_polsce_daktylowiec_poczatek_czerwca_2014_03.jpg)



Moja najstarsza gruntowa palma niezmiennie ma się znakomicie.

(https://lh6.googleusercontent.com/-ysoUsmcG7CY/U5TnIJ9IO2I/AAAAAAAAMbs/SHGyRSjmGVk/w1024-h768-no/palmy_w_polsce_maly_daktylowiec_poczatek_czerwca_2014_03.jpg)



Palmę Butia capitata trochę trudno mi sfotografować by ująć jej butiowatość.
Od frontu jest trochę zasłaniana przez fontannę i coraz większego daktylowca kanaryjskiego.
Pierwszego liścia w sezonie oddzieliła od dzidy w dniu 31 maja. Ku mojemu zdziwieniu jest on butiowato łukowaty, co przeczy moim wcześniejszym doświadczeniom z tą palmą, bo jak do tej pory pierwsze liście w sezonie były proste i krępe.
Po trzech latach uprawy zdecydowanie mogę powiedzieć, że jest to palma, która nadaje się do uprawy w Polsce. Z pewnością należy do tych trudniejszych, ale pod dobrą opieką odwdzięczy się egzotyczną i niebanalną urodą.

(https://lh5.googleusercontent.com/-3zjourU60n8/U5TZUzkgnDI/AAAAAAAAMZQ/nSNc8WH-uTI/w540-h720-no/palmy_w_polsce_butia_capitata_8_czerwiec_2014.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-pwg4WbJqr_M/U5TnE4GQaxI/AAAAAAAAMbc/qPNcQuWBWLs/w1024-h683-no/palmy_w_polsce_butia_capitata_pocatek_czerwca_2014.jpg)



Rhopalostylis sapida. Chyba najwolniejsza palma świata. Mam ją rok, a dopiero wypuszcza drugiego będzińskiego liścia.
Zimę spędziła po części w mojej sieni, a od początku stycznia na przeszklonym z dwóch stron korytarzu w pracy w niespełna 20 stopniach.
Poza potwornie wolnym wzrostem wydaje się, że jest palmą łatwą w uprawie i nie kapryśną.

(https://lh6.googleusercontent.com/-uyDfnCJf_xk/U5TZfyCnJwI/AAAAAAAAMZw/XCWquuPLHwY/w853-h640-no/palmy_w_polsce_nikau_Rhopalostylis_sapida_poczatek_czerwca_2014_01.jpg)



Boliwijski wynalazek - Parajubaea torallyi.
Zimę spędzała podobnie jak Rhopalostylis sapida. Do końca grudnia w zasadzie nic się z nią nie działo.
Potem dość szybko zaczęły schnąć jej liście. Pięć czy sześć musiałem wyciąć. Gdy zawiozłem ją do pracy zaczęła rosnąć.
Nie znam jeszcze tej palmy i dlatego na razie jej nie sadzę. Tej zimy będę ją bacznie obserwował i decyzję o posadzeniu podejmę w przyszłym roku. Póki co stoi sobie na bocznym torze.
Być może uschnięcie liści było spowodowane tylko tym, że palma musi się przestawić z rytmu portugalskiego na polski. Butia też źle znosiła pierwsze zimy, a przecież to kuzynki.

(https://lh4.googleusercontent.com/-ZMPMPUoTZe4/U5TZjP0EJkI/AAAAAAAAMZ4/CrOWRsTiSus/w853-h640-no/palmy_w_polsce_parajubaea_torallyi_poczatek_czerwca_2014_01.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-AC4vQ7fzMcA/U5TZlyYk7yI/AAAAAAAAMaA/Cu_00VJ9w2w/w853-h569-no/palmy_w_polsce_parajubaea_torallyi_poczatek_czerwca_2014_02.jpg)



Karłatki bezproblemowo. Większa rozwinęła pokazane wcześniej kwiatostany.

(https://lh6.googleusercontent.com/-p_3d904vUJE/U5TnH2bpZxI/AAAAAAAAMbo/51f4xsW1GOk/w1024-h683-no/palmy_w_polsce_chamaerops_humilis_karlatka_szorstkowiec_poczatek_czerwca_2.jpg)



Szorstkowiec z Hiszpanii wygląda pięknie. Takiego właśnie wyglądu oczekuję od szorstkowców. Dawno już się wypylił, podczas gdy Chudy dopiero zaczyna.

(https://lh4.googleusercontent.com/-S5ArUCJ33ws/U5TZq1w7spI/AAAAAAAAMaI/tH1kMGtBZak/w1024-h768-no/palmy_w_polsce_trachycarpus_fortunei_szorstkowiec_poczatek_czerwca_2014_03_%252806_08%2529_2.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-QOt1MZPgAtc/U5TnLgZSRZI/AAAAAAAAMb0/w_xerqHAq2M/w1024-h683-no/palmy_w_polsce_trachycarpus_fortunei_szorstkowiec_poczatek_czerwca_2.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Czerwiec 09, 2014, 10:27:30
Przyznam, że zaczyna to wyglądać bardzo spójnie.
Fotki pokazują głównie palmy (a raczej nie pokazują innych roślin) i widać, że pierzaki nadają ton palmowej kolekcji.

Dwa pytania
- Czy tej araukarii nie posadzisz w inne miejsce? ładniej by tam wyglądała np. karłatka lub ... trawa
(mimowolnie wzrok wędruje na to małe drzewko)

- Czy dużego phoenixa podlewasz wyłącznie przez rurę?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 09, 2014, 10:37:00
Fotki pokazują palmy, bo to wątek palmowy. ;)
Araukaria zostanie przesadzona jak tylko będzie dla niej miejsce. Zdaję sobie sprawę, że ona tam nie pasuje. To pokłosie pierwszych (niespójnych ;) ) lat ogrodowania. Na jej miejscu posieję trawę.
Dużego daktylowca podlewam od góry (leję z konewki na koło). Przy dłuższym okresie bez deszczu podlewam go z góry i przez rurę.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: stani w Czerwiec 09, 2014, 17:45:56
Bardzo mi sie podoba jak wyeksponowales daktyla .cala uwaga na nim .prezentuje sie pieknie.niema kiczu.i moze jedynie uwaga  Andersa jest trafna.Ale sam to tez widzisz.....BRAWO
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 12, 2014, 10:02:12
Dzięki Stani.

Jeszcze garść obserwacji.
Posadzona niespełna 10 dni temu Brahea aramta zaczęła dość żwawo rosnąć.
Dzidka zaczęła się strzępić i wychodzi kolejna.
Ciekawy jestem czy jest to bardziej zasługa upałów, czy podgrzewania gruntu.
Żałuję, że nie mam termometru by sprawdzić temperaturę wewnątrz styrodonicy i poza nią.

(https://lh4.googleusercontent.com/-2Om3_HZRU38/U5grMuwRVQI/AAAAAAAAMiE/JQR4mRYZCjM/w480-h720-no/palmy_w_Polsce_brahea_amata_10_czerwiec_2014.jpg)

Podczas ostatnich upałów przyglądałem się małej washingtonii.
Jak wcześniej pisałem stanowisko ma idealne - słońce przez cały dzień.
W południe lekko zwijała liście, wieczorem rozwijała.
Jeśli coś urosła to bardzo niewiele. Sądziłem, że te upały ją ucieszą i wzrost będzie wyraźnie widoczny, a tu nic. Na razie jestem trochę rozczarowany, zobaczę jak to będzie dalej wyglądało. Jeśli będzie kaprysić to za rok wyleci z tego stanowiska, a dostanie je parajubea.

Zmierzyłem kłodziny szorstkowców. Chudy 160 cm, Hiszpan 142 cm. Nie pamiętam dokładnie jak wysoką kłodzinę miał Hiszpan po zakupie. Coś mi się kojarzy, że mogło to być w granicach 110-120 cm.

Nowa dzida butii wyrosła już na wysokość obecnych liści. Jest ponownie ładna i gruba. Powinna wyrosnąć jeszcze na około 20 cm powyżej korony i oddzielić kolejny liść. Temperatury będą teraz słabe, ale mam nadzieję, że do końca czerwca da radę. Jak jest chłodniej też rośnie, ale niestety bez takiego wigoru jak przy 30 C.

Przechwaliłem nikau. Oglądając tę palmę dokładnie zwróciłem uwagę, że wychodzący liść jednak dziwnie wygląda. Pociągnąłem, wyszedł.
Przypuszczam, że winę ponosi zimny i deszczowy maj + złe stanowisko.
Literatura anglojęzyczna mówi, o tej palmie, że trzeba taktować ją jak paproć: cień i wilgoć.
Jak widać w naszej polskiej rzeczywistości niezbyt się to sprawdza. Za dużo chłodu, wilgoci i cienia. Przeniosłem ją do bardziej słonecznego stanowiska.

Jubaea chilsnesis jakby się zawiesiła. Zastopowała z usychaniem liści, ale wzrostu też nie zaobserwowałem.
Kontaktowałem się ze sprzedawcą i napisał mi, że w razie gdyby palma dalej marniała to przyśle mi nową. Na razie się w z tym wstrzymuję, zobaczę jak palma będzie reagowała dalej. Brak wzrostu w lipcu uznam za podstawę do egzekwowania reklamacji.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 22, 2014, 22:37:35
Brahea armata sprawuje się bardzo dobrze.
Strzałka po lewej pokazuje rozwijającego się liścia, który na poprzednim zdjęciu był dzidką.
Sporo wysunęła się też kolejna dzidka (strzałka po prawej).
Palemka bardzo dobrze rosła, gdy było ciepło. Teraz wzrost też jest widoczny, ale jednak wigor jest sporo mniejszy. Od razu widać, że to miłośniczka upałów.

Wydaje się, że mała washingtonia lekko drgnęła. Ta palemka, w odróżnieniu od armaty, nie ma jednak podgrzewanego gruntu.

(https://lh3.googleusercontent.com/-64agI6IzII8/U6ctmQYmhYI/AAAAAAAAMjg/O-i7axrd7SU/w1024-h768-no/brahea_armata_palmy_w_polsce_22_czerwiec.jpg)



A tego daktylowca zawsze lubię fotografować. ;)
Bardzo ładna i zdrowa palma. W tym roku w lipcu będzie obchodziła 5 lat w gruncie.

(https://lh3.googleusercontent.com/-mfblfYbX3do/U6ctmZ-W10I/AAAAAAAAMjk/8LihR4AXecc/w1024-h768-no/daktylowiec_palmy_w_polsce_22_czerwiec.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 24, 2014, 10:54:17
Czerwona kordylina po 3 latach uprawy (posadzona w 2011 r.) osiągnęła 78 cm wysokości.
Kordylina variegata kupiona w zeszłym roku w Palmenmann ma 72 cm wysokości.
W tym roku chyba zrezygnuję z opon i pójdę w coś podobnego do Andresowych sarkofagów, ale w formie pionowej.

(https://lh4.googleusercontent.com/-IKfndmWiTJQ/U6kttgxZyaI/AAAAAAAAMk4/Gyz1UWbtxMU/w1024-h768-no/kordylina_01__23_czerwiec.jpg)

(https://lh3.googleusercontent.com/-XpnKvkTReKE/U6ktvF5qJkI/AAAAAAAAMlE/_9Cjnek91Ms/w1024-h768-no/kordylina_02__23_czerwiec.jpg)



Robiąc wczoraj zdjęcia w ogrodzie moją uwagę zwróciła piękna, klasyczna, wzorcowa wręcz, najnowsza dzida szorstkowca.
Fotka w promieniach zachodzącego słońca, po odgarnięciu liści.

(https://lh3.googleusercontent.com/-zKtREGDqvyw/U6ktvTlcNDI/AAAAAAAAMlI/5R7qqn4PMAg/w576-h768-no/trachycarpus_fortunei__23_czerwiec.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 09, 2014, 23:16:20
Dzida pokazana na poprzednim zdjęciu jest już liściem (ten na środku kadru).

(https://lh5.googleusercontent.com/-ymDGJiLx42w/U72nFFdApRI/AAAAAAAAMn0/qGjPKvNaSjY/w1024-h683/palmy_w_polsce_7_lipiec_2014_trachycarpus_fortunei.jpg)



Brahaea armata rozwinęła do końca pierwszy gruntowy liść.
Kolejna dzidka jest mocno wysunięta.
Kabel grzejny 50 W w jej styrodonicy pracuje cały czas.

(https://lh6.googleusercontent.com/-j39aoUollXY/U72nDQNcDOI/AAAAAAAAMno/ZF4nUioI2Vw/w1024-h683-no/palmy_w_polsce_7_lipiec_2014_brahea_armata.jpg)



Mała washingtonia zaczęła powoli rosnąć.
Dzidka pokazana na zdjęciu zaczęła się wysuwać.

(https://lh3.googleusercontent.com/-DtHGITzCjo4/U72nGF-7PNI/AAAAAAAAMn8/81SklJFaPK0/w576-h768-no/palmy_w_polsce_7_lipiec_2014_washingtonia.jpg)



W dniu dzisiejszym tj. 9 lipca Butia capitata oddzieliła od dzidy drugi liść w sezonie.
Słabo.
O ile moc zimy mogę mierzyć tonami spalonego węgla, o tyle moc pory ciepłej mogę mierzyć ilością liści tej ciepłolubnej palmy.

(https://lh4.googleusercontent.com/-wzAS2Ydh3xg/U72nDsDjQ7I/AAAAAAAAMns/IQ4rjZJLpvo/w1024-h683/palmy_w_polsce_7_lipiec_2014_butia_capitata.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 14, 2014, 09:13:01
Wczoraj zrobiłem postrzyżyny mojemu daktylowcowi.
Obciąłem mu 10 liści, które były na ziemi lub położyłyby się do końca sezonu (przed palmą okres najbardziej intensywnego wzrostu).
Już w zeszłym roku ledwo go związałem. W tym roku nie udałoby się na 100%.

Wolałem to zrobić teraz (w najkorzystniejszych dla palmy warunkach) niż jesienią przed związaniem, gdy jest zimno i pluchowato.
Otwarta rana do wrota dla np. grzybów.

Przed.

(https://lh3.googleusercontent.com/-WZqtDW2jAuc/U8N-6kPkPSI/AAAAAAAAMqc/jcT42ANaqqI/w1024-h768-no/14_lipca_2014_daktylowiec_przed.jpg)



Po.

(https://lh4.googleusercontent.com/-dgZJ4336GPs/U8N-44rKNWI/AAAAAAAAMqU/qBUwifhXRVw/w1024-h768-no/14_lipca_2014_daktylowiec_po.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-ZvNuzYYK7UE/U8N-3T_tSYI/AAAAAAAAMqM/wGuUiY3cgM0/w1024-h512-no/14_lipca_2014_daktylowiec_liscie.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-KZ4wvW-O1dQ/U8N-2fd0y7I/AAAAAAAAMqE/3fUAB309vxA/w1024-h683-no/14_lipca_2014_daktylowiec_klodzina.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Lipiec 14, 2014, 09:35:44
WOW,
Takie klimaty lubię.
Soczysta, ciemna zieleń, nietutejsze kształty roślin.
Dla takich widoków jestem na tym forum :smiech:

Materiał porównawczy z T2.
Zdjęcie nie jest zrobione w dokładnie taki sam sposób, ale jakieś porównanie jest.
Za 10 lat to będzie cenna dokumentacja ;)
(http://images53.fotosik.pl/422/cf64ac758a22b491.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Robert w Lipiec 14, 2014, 17:42:04
Greg, po strzyżeniu wydoroślał. Naprawdę ładny feniks, gratuluję :brawo:
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Wrzesień 08, 2014, 15:31:28
Część palm na dzień 7 września.

Liście liczyłem tylko u Butia capitata. Wypuściła ich w tym roku cztery (w ubiegłym sześć). Najmłodszy nie jest jeszcze w pełni wykształcony tj. nie ma jeszcze charakterystycznego łuku.
Proszę zwrócić uwagę na fantastyczny postęp, który dokonał się od kwietnia/maja 2013 r. (zdjęcie po ściągnięciu osłony).

(https://lh3.googleusercontent.com/-7msj_ii5g2g/VA2aUs7YuVI/AAAAAAAANHU/JHupKVxlQUo/s768-no/butia_capitata_7_wrzesien_2014.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-vU9ab9Ne-Mk/UYn9HUAd3uI/AAAAAAAAHuU/Z1aQanYxUBc/s640/butia.capitata.04.2013.05.07.jpg)



Szorstkowce wyglądają znakomicie.
Po powrocie z wakacji, po raz pierwszy nie miałem palmowych kompleksów.

(https://lh4.googleusercontent.com/-jYF9SI16mTA/VA2aYRCwZ0I/AAAAAAAANHs/UnPHXnJMhT0/w600-h800-no/trachycarpus_hiszpan_7_wrzesien_2014.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-C-u1aZtCRag/VA2aXMXaNoI/AAAAAAAANHk/UTXicP0Wa84/w1014-h678-no/trachycarpus_chudy_7_wrzesien_2014.jpg)



„Mały” daktylowiec położył na ziemi liście wypuszczone w 2012 r.

(https://lh3.googleusercontent.com/-18fIjM7lo9A/VA2aVH080VI/AAAAAAAANHc/3OzkRv957aE/w1024-h768-no/maly_daktylowiec_7_wrzesien_2014.jpg)



Armatka od momentu posadzenia w pierwszej dekadzie czerwca, wypuściła chyba trzy liście.
Na razie jestem z niej bardzo zadowolony. Zobaczymy jak poradzi sobie ze swoją pierwszą zimą w gruncie.

(https://lh3.googleusercontent.com/-uJ1Pgg5C_1o/VA2aP4XNexI/AAAAAAAANHM/G_iIqjWoQRA/s768-no/brahea_armata_7_wrzesien_2014.jpg)



Mała gratka. Washingtońka podrosła choć nie przysłużył się jej zimny maj i czerwiec.
Zastanawiam się czy uda jej się przez zimę zachować wszystkie liście.

(https://lh6.googleusercontent.com/-WqGV6dXKFxs/VA2aZzwe3TI/AAAAAAAANH0/a93u3UydcQI/w1024-h768-no/washingtonia_7_wrzesien_2014.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Wiechu w Wrzesień 08, 2014, 19:40:05
Tak to miłe nie mieć kompleksów po powrocie z wakacji.
Lub będąc na wakacjach mieć swiadomość, satysfakcje że się ma równie piękne Palmy. ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Wrzesień 09, 2014, 10:39:39
Dzięki. ;)
Dyskutowaliśmy kiedyś o kupowaniu dużych palm z plantacji.
Niewątpliwą zaletą takiego nasadzenia jest to, że roślina od razu jest duża.
Jak to w życiu bywa zawsze jest coś za coś. Kondycja, szczegółowy wygląd takiej palmy poddanej transplantacji dalekie są od ideału.
Roślina musi swoje odchorować. I to właśnie po powrocie było przyczyną moich „kompleksów”. Moje rośliny wyglądały „biednie”. 
Na szczęście ten niekorzystny okres mają zdecydowanie za sobą. Są zdrowe i bujne. Według mnie niczego im nie brakuje, a są ze mną od wiosny do jesieni zapewniając wakacyjną atmosferę.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Wrzesień 09, 2014, 10:46:10
Podobają mi się fotki młodych palm na gołej, wymytej deszczem ziemi ;)

Butia to niewątpliwie powód do dumy.

Przydałoby się zdjęcie ronda jubei obrośniętego roślinami płożącymi.
Są jego zdjęcia przy poszczególnych roślinach, ale całościowego chyba nie widziałem.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Wrzesień 09, 2014, 12:01:26
Żwirek już czeka, ale w tym roku już go raczej nie wysypię.
Tę rabatkę aranżowałem dopiero w tym roku. Masowo wychodziły wszelakie chwasty, których nasion jest pełno w glebie. Użyłem herbicydu by je zlikwidować.
Utrzymanie dobrego wyglądu rabatki żwirowej wymaga pewnej dyscypliny, ale z mojego doświadczenia wynika, że wystarczy dwa razy użyć herbicydu, a potem tylko konsekwentnie pilnować porządku.

Tak, Butia capitata to jest powód do dumy i mógłbym to powtarzać jeszcze tysiąc razy. ;)
Na pewno służą jej nawozy i cudowne mikstury. Sagowiec nim traktowany zareagował w tym roku bardzo pozytywnie, wypuszczając ładne i duże liście. Zupełnie inaczej niż w latach ubiegłych.

Jubeę oraz resztę palm pokażę w najbliższych dniach.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Wrzesień 19, 2014, 12:44:14
Jak pewnie większość z Was wie odbyliśmy z Arturem całodobową wyprawę eksploracyjną do Będzina ;)
Zostaliśmy przyjaźnie przyjęci przez tambylców (jadłem, trunkami i miłą rozmową).

Ogród wygląda bardzo dobrze i rozwija się.
Dzięki podświetleniu ogrodu czuliśmy się jak we włoskim kurorcie. Duży phoenix jest ozdobą zarówno w dzień, jak i w nocy.
Pogoda sprzyjała i mogliśmy przebywać w ogrodzie do północy, a od rana znowu świeciło słońce.

Ciekawie prezentuje się butia (odorata) widziana z zewnątrz ogrodu.
Zdjęcie zrobione pod światło niestety, ale może gospodarz powtórzy to ujęcie o porannej porze, gdy słońce będzie świecić z tyłu.
(http://images55.fotosik.pl/486/d54f19763c3a013f.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Polish king bamboo w Wrzesień 19, 2014, 21:13:01
Ogród położony wokół terenów które mają swoją świetnośc za sobą. Przeobrażenie ustrojowe odbiło swoje piętno. Okolica wydaje sie wyludniona. Wokół cisza . Dużo zwierzyny . Bażantów tyle co u mnie wróbli. Kotka  gospodarza non stop przynosiła upolowane zwierzątko  ;) , Krótko mówiąc tereny obfitujące w dzikiego zwierza  :)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Luty 26, 2015, 20:33:26
Za oknem jeszcze zimno i pluchowato, ale zima już w odwrocie i osłony długo już nie postoją.
Wkrótce czekają mnie znowu takie widoki jak na fotkach (jedne z ostatnich zdjęć z sezonu wegetacyjnego 2014).

(https://lh6.googleusercontent.com/-ShrSekzZSRk/VO9yMe8QDyI/AAAAAAAAOTM/cs5c_57CkGI/w1024-h683-no/daktylowiec_koniec_sezonu_2014.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-dW1sVH4Wiug/VO9yLx3IXdI/AAAAAAAAOTI/xaycIZESOzc/w577-h768-no/butia_koniec_sezonu_2014.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Marzec 07, 2015, 22:21:17
Będzińskie palmy po kilku dniach od ściągnięcia osłon oraz w dniu 3 marca.

(https://lh5.googleusercontent.com/-eI29GlJ7qbw/VPthksZQC-I/AAAAAAAAOes/dkP4HDqEOeA/w1024-h683-no/trachycarpus_luty_2015_1.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-LlFxXIHjEOI/VPthl7eRRhI/AAAAAAAAOe4/oSS6mXyOztk/w1024-h683-no/trachycarpus_luty_2015_2.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-UoCAZhhrZQA/VPthkzn1imI/AAAAAAAAOew/P-Sw1iLtwbI/w1024-h683-no/trachycarpus_3_marzec_2015_2.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-ZNp2ZsfSc2E/VPthknuF_BI/AAAAAAAAOek/Oqk2uDeCuDw/w1024-h683-no/trachycarpus_3_marzec_2015.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 12, 2015, 04:20:56
W dniu 11 kwietnia rozpakowałem dużego daktylowca. Dwanaście dni później niż w roku 2014. Wiosna w tym roku niestety nie jest na razie zbyt łaskawa.
Ku swojemu ogromnemu zaskoczeniu zauważyłem, że palma w tym roku będzie kwitła.
Początkowo zauważyłem trzy wysuwające się z kłodziny pochewki kwiatostanów. Potem, gdy już ochłonąłem, zauważyłem jeszcze dwa.
Bardzo się z tego cieszę, to przecież pierwszy przypadek kwitnienia gruntowego daktylowca w naszym kraju. Na wszelki wypadek sprawdziłem jeszcze butię, ale nie, jeszcze nie w tym roku. ;)
Będą też kwitły też oba moje szorstkowce, ale one od trzech lat kwitną co roku, może karłatka, która pierwszy raz zakwitła u mnie roku temu.

(https://lh6.googleusercontent.com/-wr48Il9bAxM/VSmFDch2hxI/AAAAAAAAOoU/ROEmApQreR0/w1024-h683-no/kwiatostany_daktylowca.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/--ZiWvy7opPc/VSmFDqIjDnI/AAAAAAAAOoY/84ImcqLLijM/w1024-h683-no/daktylowiec_w_polsce_10_kwietnia_3.jpg)

(https://lh4.googleusercontent.com/-xGgqv0E6Pvc/VSmFD6QdWHI/AAAAAAAAOog/xeTR1fNi7W0/w1024-h683-no/daktylowiec_w_polsce_10_kwietnia_2.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Maris w Kwiecień 12, 2015, 04:58:30
No, no Greg, nic tylko czekać na polską odmianę Phoenixa. ;) Jeszcze raz gratuluję.  :D
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: PVpower w Kwiecień 12, 2015, 08:31:03
Gratuluje kwitnienia :) ciekawe jak beda wygladaly te polskie kwiatostany. Rewelacyjnie wyglada ten Twoj daktyl po zimie.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Kwiecień 12, 2015, 16:19:10
To niewątpliwa atrakcja.
Jeszcze niedawno cieszyły nas pierwsze kwiatostany szorstkowców, a tu phoenix podniósł poprzeczkę.

Coraz wyraźniej widać różnicę między starymi i nowymi liśćmi.
Nawet ciekawie to wygląda.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: wooli w Kwiecień 15, 2015, 23:20:10
Greg gratulacje. Nie uwierzę jak nie zobaczę :P. To tak pół żartem pół serio...
P.S. Na początku maja będę w Twojej okolicy, nie ma mowy abym nie zobaczył na swoje oczy tego cuda i innych...choćby na 5 minut

wooli
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Arche w Kwiecień 16, 2015, 23:02:09
Gratulację Greg. Kwitnący daktyl w uprawie gruntowej w Polsce to naprawdę nie lada wydarzenie. Mam nadzieje że i ja kiedyś dostąpię tego zaszczytu ;)

Ciekaw jestem co na to wpłynęło, dlatego mam kilka pytań:
Czy oprócz nawozu karmiłeś czymś jeszcze tą palmę?
Czy mierzyłeś przez zimę temperaturę gruntu? lub jesteś w stanie oszacować ile ziemia mogła mieć stopni?
Czy wiesz może na jakiej głębokości masz wody gruntowe?
Czy na pniu są jakieś ślady po kwiatostanach plantacyjnych? (jestem ciekaw czy już kiedyś kwitł)

Ile liści wypuścił Ci  w zeszłym sezonie i czy masz te jasne plamki grzybowe na nowych liściach?

Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 20, 2015, 00:37:08
Andres, te nowe liście rosną bardzo opornie niestety. Palma ma trzy sezony za sobą i wciąż ani jednego w 100% polskiego liścia.
Mniejszy daktylowiec jest wyraźnie szybszy.
Zastanawiam się czy i kiedy duża palma przyśpieszy. Bardzo chciałbym już wyciąć stare, brzydkie i mocno podniszczone plantacyjne liście.

Co do kwitnienia.
Trudna sprawa, bo z palm wachlarzowatych bez problemu kwitną u nas szorstkowce, karałtki, kwitło tez Twoje Rhapidophyllum hystrix.
Nie wiem w jakim wieku i przy jakiej wielkości może zakwitnąć washingtonia i B. armata.
Z palm pierzastych to myślę, że są szanse na kwitnienie mojej butii. Jubaea kwitnie tylko jako duża roślina więc nie mamy na co liczyć.

Wooli, oczywiście zapraszam i to na dłużej niż 5 minut.

Arche, sam nie wiem co na to wpłynęło.
W 2014 palma oprócz nawozu dostawała Palmbooster i Superthrive.
W zimę nie mierzyłem temperatury gruntu. Zmierzyłem natomiast bezpośrednio po rozebraniu osłony. Wynosiła dokładnie tyle co na trawniku obok - około 11 C. Trzeba natomiast powiedzieć, że zimą palma ma w osłonie średnią temperaturę na poziomie +9 C, a w marcu jak słoneczno przygrzało to i do 25 C dochodziło (stąd nieznaczne przyrosty).
Nic mi nie wiadomo o poziomie wód gruntowych.
Na pniu nie widziałem śladu po wcześniejszych kwiatostanach.

Dla porównania jak rośnie, pierwsze zdjęcie to listopad 2013. Można zatem przyjąć, że dzieli je pełny sezon wegetacyjny.
Na nowych liściach nie mam plamek. W 2013 palma przeszła intensywną kurację fungicydową, a trzeba też zwrócić uwagę, że nadmuch pełni jednocześnie rolę wentylacji.

(https://lh4.googleusercontent.com/-tbGvPyNYhLs/UoHkwhWGmTI/AAAAAAAAJ-M/rB9AIkHroOc/w960-h640-no/okrywanie.daktylowca.na.zime.2013-2014.01.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/--ZiWvy7opPc/VSmFDqIjDnI/AAAAAAAAOoY/84ImcqLLijM/w960-h640-no/daktylowiec_w_polsce_10_kwietnia_3.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 03, 2015, 00:30:33
2 maja 2015 r. W tym roku w Będzinie zakwitną cztery palmy, kto da więcej? ;)

Kwitnienie szorstkowców to już żaden rarytas, ale zawsze warto porównać z innymi latami.

(https://lh6.googleusercontent.com/-_yoErC9oYQI/VUVK5zo0QGI/AAAAAAAAOzw/KsagkybOxlQ/w1024-h683-no/Chudy_2%2Bmaja_2015.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-LEoFAZVRhDs/VUVK6TSBJNI/AAAAAAAAOz0/0y9863mAvrk/w1024-h683-no/Hiszpan_2%2Bmaja_2015.jpg)

Poniżej zdjęcie z 23 kwietnia 2014 r. Podobnie jak w przypadku figi różnica w wegetacji jest bardzo duża. Opóźnienie jest rzędu 2-3 tygodni. Pozostaje mieć nadzieję, że po okropnym kwietniu 2015 przyjdzie ciepły maj 2015, a lato będzie upalne i padną nowe rekordy ciepła. ;)

(https://lh5.googleusercontent.com/-spml3Jo_1Eo/U13_vkDivrI/AAAAAAAALwo/jR25nTWW1W8/w853-h640-no/2014.04.23.palmy.w.polsce.trachycarpus.fortunei.kwitnienie.palmy.jpg)



Podobnie jak rok temu będzie kwitła karłatka.

(https://lh4.googleusercontent.com/-H_QCSK--SXM/VUVK6TNlhRI/AAAAAAAAOzs/zM7P90PRKyI/w1024-h683-no/karlatka_2%2Bmaja_2015.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 08, 2015, 03:05:03
Ostatnio napisałem, że w Będzinie zakwitną 4 palmy.
Ponieważ uprawiam gatunki jeszcze bardziej ciepłolubne niż daktylowce, to na finalne zestawienie palm kwitnących w tym roku musiałem jeszcze poczekać.
Niniejszym zawiadamiam, że w tym roku w moim ogrodzie zakwitnie nie cztery, a pięć palm.

Teraz okazało się, że kwitnący daktylowiec był preludium do spektakularnego sukcesu: Butia capitata kwitnąca w polskim ogrodzie.

(https://lh6.googleusercontent.com/-Ko0j1e9-Vec/VUvcZXn97vI/AAAAAAAAO0U/h_UHixXnOUA/s683-no/Butia_capitata_7_maja_2015.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Robert w Maj 08, 2015, 06:39:01
Szczere gratulacje Greg :brawo: To wydarzenie jakie nie miało dotąd miejsca w Polsce. Adminowi się należy z urzędu ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Arche w Maj 08, 2015, 07:32:34
Gratulacje Greg,

Kwitnący Daktyl i Butia to zapewne nie przypadek ale zasługa nawozu i pozostałych specyfików które stosujesz. Także widać że warto wydawać na nie kasę ;)

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: lewiatan1975 w Maj 08, 2015, 08:00:28
 :) kiedy zakwitną? może na wizytacje się wszyscy wybiorą?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Maj 08, 2015, 11:25:52
W tym roku nie trzeba jechać na wakacje do Włoch.
W Będzinie jest full wypas.

Świetna sprawa z tymi kwiatostanami.
To jak wiadomość od rośliny, że żyje i jej się tu podoba :)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: wooli w Maj 10, 2015, 22:29:01
         W dniu wczorajszym miałem okazję odwiedzić Grega , jego rodzinę i ogród. To była wielka przejemność móc na żywo obejrzeć palmy i inne egzotyczne/cieplolubne rośliny które do tej pory znałem tylko z forum. Fakt, u Grega wszysko kwitnie - potwierdzam. Miałem wiele rzeczy do obejrzenia, oczywiście widziałem też kwiatostany butii, choć w natłoku informacji i nie poświeciłem im wiele uwagi. Niesamowita  sprawa mieć tyle palm w ogrodzie z czego pięć kwitnących.
       Greg terez Ci się przyznam, że z bissetim trafiłeś w mój czuły punkt. Widząc piękne bambsy Artura, Twoje ale i też czasem inne powstrzymywałem się z kupnem wmawiajac sobie, że nie mam na nie miejsca, że u mnie klimat nie na bambusy i.t.p. Przez Ciebie zostałem "bambusiarzem" ;D  z czego sie cieszę niezmiernie.
Dziękujemy z żoną za serdeczne przyjęcie Twojej żonie i Tobie a Córci za opiekę nad pieskiem ;) .
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Czerwiec 28, 2015, 15:44:04
Na początek kwiatostany daktylowca.
Nigdy nie obserwowałem rozwoju kwiatostanów tej palmy tak od A do Z. Może się mylę, ale pełne kwitnienie to chyba nie jest.
Niestety maj był w nawet poniżej tzw. meteorologicznej normy czyli tragicznie zimny, podobnie jak i druga połowa czerwca.

Zdjęcia na dzień 20 czerwca.
Na niektórych kwiatostanach kwiatki opadły, na innych się jeszcze rozwijają, a jeszcze inne są na etapie pochewki.
Oglądałem w internecie zdjęcia kwitnących kanaryjczyków. Przypuszczam na tej podstawie, że moja palma to egzemplarz męski.

(https://lh3.googleusercontent.com/WHoBGDUVHoWOajr86HnfRsD_U6jjjnPhN9afz1jKtg=w576-h768-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/JZs3-1CQJ22Ne0BNDtJCGXS51lRA9W5rb4FihoImJA=w576-h768-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/aI_5PLSUSW26ug9yswH4vzYfPcaoUZwza_CfHGj9nA=w576-h768-no)



Mój kącik.
Wolałbym pokazać palmy na tle błękitu nieba, podczas słonecznej pogody.
Niestety w ostatnim okresie nie można na to liczyć. Szaro, buro, ponuro, wiecznie chmury i częste opady.
Mój szorstkowiec ma dla mnie idealny wygląd. Niczego lepszego nie oczekuję. Zdrowe liście, pełna korona. Wygląda pięknie.

Jeśli chodzi o ciepłolubną butię to mam wrażenie, że jej kwiatostan lekko się wysunął (niestety nie mierzyłem), ale wciąż to tylko pochewka.
W przypadku, gdy nie sprawdzą się prognozy o upałach mających nadejść wraz z początkiem lipca to pewnie nic z niego nie będzie.
Palma po zimie ma trochę plamek grzybowych. Nie ma takiej tragedii jak kiedyś, ale trzeba być czujnym. Jak dotąd dwa razy dostała Dithane i raz Score.
W zasadzie myślę, że powinna być pod stałą osłoną fungicydową. W zeszłym roku zaniedbałem oprysków i jest reakcja w postaci plamek grzybowych.
Myślę, że w tym roku wraz z początkiem lipca utnę jej część starych liści. Ma już tyle nowych i ładnych, że nie ma po czy trzymać tych kikutów z ciężkiego okresu adaptacji.

Daktylowca najpewniej w przyszłym roku wykopię. Robi się za duży do tego zestawienia. Szkoda mi go, ale innego wyjścia nie ma.
Na miejsce po nim posadzę Rhapidophyllum hystrix, które jest mniejsze i nie rośnie tak szybko jak daktylowiec. Tę palemkę nabyłem parę tygodni temu w Tropiarcie. Na razie posadziłem ją do większej doniczki. Jest ładna i zdrowa. Pokażę ją w wraz z innymi palmami w kolejnym poście.

(https://lh3.googleusercontent.com/phY3311YFi6qreC7RjMylp3okFoe6OiTzTWRacaNPg=w1151-h768-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/HdDMcS_K0GrvbC_Nfwlh6-_KKPZbf69IRCBr0KwZkA=w1152-h768-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/OrIhHh2Apn3i-9chfv2vSZGWOBZu6fGYWmqRd0IOng=w1280-h853-no)



Mała waszyngtonia jakoś sobie radzi. Póki co wciąż traktują tę uprawę w charakterze ciekawostki.
Bardzo na nią chucham i dmucham.
Celowo podpędziłem ją w osłonie, która stała nad nią do około połowy maja. Ubiegłoroczne liście w większości obciąłem, bo były bardzo zagrzybione.

(https://lh3.googleusercontent.com/tkLRynLHNdQYrzvUspvILRuM2cLbRPJ7ivjwF2u97Q=s720-no)



Karłatki ucierpiały. Schną starsze liście.
Jedyną przyczyną, która przychodzi mi do głowy jest to, że zeszłej zimy dostały -10 C.
Jeden z rozdzielników prądu trochę bezmyślnie zrobiłem w tej właśnie budce. Montując ogrzewanie dla szorstkowca musiałem ściągnąć osłonę, by wszystko podłączyć.
Po ściągnięciu osłony palemki wyglądały dobrze, ale pod wpływem słońca ich stan stopniowo się pogarszał.
Szkoda. Już miałbym gęste krzaki, a tak przyjdzie ze 2-3 sezony znowu poczekać.

(https://lh3.googleusercontent.com/eNU71iSsPSKFsmzJbiAAIBVpxAA658mcfPzbaqAoaQ=w1024-h768-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Czerwiec 29, 2015, 16:53:51
Na mocno zmrożonych (-18°C) liściach uszkodzenia widać od razu, a skutki lżejszych niedogodności czasami po kilku miesiącach.
Szkoda karłatek, ale sam też miałem w tym roku przykre niespodzianki mimo stosowania osłon.

Co kryje się pod "wykopaniem daktylowca"?
Posadzisz do donicy, wydasz, znajdziesz inne, wyeksponowane miejsce?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 27, 2015, 22:46:24
Jeszcze nie wiem co zrobię z wykopanym daktylowcem.
Wiem za to na pewno, że w jego miejsce posadzę Rhapidophyllum hystrix, którą to palmę zakupiłem w tym roku w Tropiarcie.

(https://lh3.googleusercontent.com/yGfM09_zLy3hNszks_Ch-ts3bFOrlsFUxJRYiokUBQ=w540-h720-no)



Najstarsze liście dużego daktylowca sięgają ziemi.
Palma rośnie bezproblemowo.

(https://lh3.googleusercontent.com/wr6CNQH2skL4Y0xjkg1KcQsc7DvLkoCy7lH_K552kw=w1280-h855-no)
(https://lh3.googleusercontent.com/SyzcGBNux6D7bUREE3o8nt-YSvMgf7_5vgU0p8JDog=w540-h720-no)



Na szorstkowcu Chudym zima odcisnęła nieco swoje piętno. Liście, które dostały -10 C są częściowo uszkodzone.
Tym niemniej korona już ładnie się zieleni.
Posadziłem przy nim lubiącą wodę krwawnicę oraz niewielką białozieloną turzycę.

(https://lh3.googleusercontent.com/vyYSA7C7-TYXGiGYakDF8jnvkpdx6_PQyx8PU_K5bA=w1280-h853-no)



Brahea armata. Dla towarzystwa dosadziłem jej niebieskiego sukulenta - Senecio serpens, którego przywiozłem z Alassio oraz całkiem swojskie: dwie kępki kostrzewi sinej oraz wydmuchrzycę piaskową otrzymaną ongiś od Andrzeja.

(https://lh3.googleusercontent.com/yBCAfi6GrgQXL1V-ftD9XWFZb-lxDTk_giDVWFO5fg=w1280-h854-no)



Butia eriospatha. Rośnie w tempie poniżej moich oczekiwań. Przypominam, że w gruncie ma kabel 80 W, który pracuje przez cały czas.
Rozmaryn (odmiana płożąca), posadziłem przy niej, bo nie miałem gdzie go posadzić. Zaś krzewinkę kufea posadziłem z ciekawości. Miałem kiedyś te rośliny jako doniczkowe.
Kamyczki przy palmie jeszcze rok temu omywało Morze Liguryjskie (są z Alassio), a muszelki zebrałem po drugiej stronie „buta” w Caorle. :)
Pierwsze zdjęcie pokazuje czego jeszcze brak w ogrodzie - użytkowej instalacji elektrycznej (w tej części muszę doprowadzić zasilanie do kabla grzejnego oraz akustycznego odstraszacza kretów MEGA-2). Póki co wszystko jest podłączone po  „pajęczarsku”.

(https://lh3.googleusercontent.com/oS2407nMU54UvN4NcHNfGMHLgWPe4yNIGBC2lh-hBQ=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/Z0ajfAQPEj8kErM3tVkXec0dGyocxvqchKFnitKm7g=w1280-h854-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/gwQJ7MEFLixsp7tugOjqJ4iI_LzNrSxvXVnQdBoBVA=w1280-h853-no)



Kolekcja moich kordylin. W tym roku przybyły trzy sztuk, które zakupiłem w Tropiarcie.
Na miejscu przemrożonej Australian dazzler posadziłem odmianę zieloną.
Pinkpassion znalazła swoje miejsce pomiędzy oleandrami, butią i hortensją.
Sundance (chyba) posadziłem przy Pinus pinea.
Australian dazzler, która według opisu na stronie sklepu Palmenmann miał być odporna do -12 C zrównało z ziemią -8.5 C (w grudniu 2014). Nie planowałem narażać rośliny na takie temperatury. Prognozy okazały się mylne (miało być bezpieczne -4 C). Jako ciekawostkę można podam, że moja najstarsza kordylina (czerwona, która mierzy obecnie prawie 120 cm) przetrwała ten mróz bez ogrzewania, okryta jedynie dedykowaną dla niej styrobudą.
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Kordylina odbiła trzema odrostami co powinno utworzyć ciekawą kępę, a gdyby góra nie przemarzła to nie zdecydowałbym się na jej ścięcie by uzyskać odrosty.
Gdy roślina jako-tako się zregeneruje, trafi ponownie do gruntu.

(https://lh3.googleusercontent.com/rEW0ohzR-o1O5u_wxZ1kv49x49raJZprexlMj2t4qQ=w1024-h768-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/zTllsmG9Fl6q0T9BhTykoZysr8QahZFK6SFpRTFT3A=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/kvGiQP0AT0y7BpPnonZFdxFZO9fA304Wojgr08Vjcw=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/aMZv26cdKhL1JAZzGPj3zFq4cmGHZ7FSCLJJXRtrUQ=w1024-h768-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Lipiec 28, 2015, 00:18:18
Wszystko powoli nabiera "kształtu". Chudy przypomina mi mojego Alfa po pożarze. Daktyl, zje ogród niebawem, ile metrów wysokości będzie miała warownia w tym roku? A może rusztowanie warszawskie ;)
Pozdrawiam B
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: kaczmar005 w Lipiec 28, 2015, 09:25:39
Greg a jak tam Twoja jubea?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Lipiec 28, 2015, 11:24:49
Dużo ciekawej zieleni, zarówno na pierwszych planach, jak i w tle.

Leymus arenarius zarośnie całą powierzchnię dookoła w ciągu 3-4 lat, więc pilnuj tej trawy.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: lewiatan1975 w Lipiec 28, 2015, 11:58:13
Wszystko ładnie wygląda, ale dla mnie najlepiej ta "puszkowa miarka" ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 29, 2015, 20:59:43
Daktylowiec nie zje ogrodu. Co prawda się rozłożył, ale ma takie miejsce, że można go obejść z obu stron idąc w głąb ogrodu.
Na wysokość raczej nie rośnie. Rozrasta się na boki. Zatem z wysokością osłony problemu nie ma.
Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to za rok dostanie nową budę.

To prawda, że w ogrodzie rośnie sporo ciekawych roślin. Juki, kordyliny, lawenda, agapant, pospornica japońska, pinia, oleandry, len nowozelandzki itp. itd.
Na posadzenie pospornicy zdecydowałem się mając na uwadze pomyślne przezimowanie agapanta. Myślę o solidnej, lecz pasywnej osłonie.
Oleandry chcę zostawić w gruncie. Dostaną ogrzewaną styrobudę (podobnie jak len nowozelandzki i kordyliny).

Zabezpieczenie tego wszystkiego będzie sporym wyzwaniem.

Wydmuchrzyca rośnie w barierze o głębokości 50 cm. Mam wrażenie, że miejscami ją przeszła. Wszystko co wyjdzie poza barierę dostanie dawkę herbicydu.

Jubaea to w tej chwili dla mnie eksperyment. Od chwili posadzenia nic nie urosła. Liczyłem, że w tym sezonie zacznie rosnąć, ale jednak nie. Również nie schnie. Po prostu konsekwentnie stoi w miejscu.
Problem z tą palmą na pewno nie wynika z jej cech, ale tak jak napisał Andres: z ograniczonego dostępu do zdrowych egzemplarzy.
Jeśli chodzi o wymagania to moim zdaniem jest tak, że jubea jeśli chodzi o temperatury długookresowe jest porównywalna z kanaryjczykiem. Butia jest tu wyraźnie słabsza i długookresowa temperatura powinna być dla niej o klika stopni (3-5 C)wyższa by palma przezimowała w dobrym stanie. W gorszych warunkach łatwo łapie grzyba, usycha jej część liści. Butia jest natomiast bardziej niż kanaryjczyk odporna punktowo. Krótkotrwałą (kilkugodzinną) temperaturę w granicach -6 C, -7 C butia powinna wytrzymać bez uszkodzeń, podczas gdy daktylowiec zaliczy uszkodzenia mrozowe. Konsekwentnie jubea powinna być punktowo odporna przynajmniej tak samo jak butia, a danych literaturowych wynika, że może być odporna bardziej.
Powyższa opinia wynika z obserwacji moich palm uprawianych w gruncie i doniczkach. Wszystkich trzech opisywanych gatunków.
Biorąc po uwagę dostępność, cenę, łatwość uprawy to daktylowiec jest zdecydowanie najlepszym wyborem do polskiego ogrodu jeśli chodzi o palmy pierzaste.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 03, 2015, 05:52:42
Ostatnio zapomniałem pokazać jak wygląda moja najstarsza kordylina. Niniejszym zaległość nadrabiam.
Mój sagowiec, jak co roku, wypuszcza kolejne „piętro” liści.

(https://lh3.googleusercontent.com/_47Qm0mr-jMfjhWvZUoI38yHGcc4ftsans9-2kH4BA=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/s7vIe9X1F7p73aUhXBc6SQu1zu2UyN9mo9jfAWJ52g=w1280-h853-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Sierpień 09, 2015, 02:48:19
Kordylina ładna, ja sobie odpuściłem. Rewolucja u mnie śpi, tylko guang od Andres rośnie.
Pozdrawiam A
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: SLIMI w Październik 01, 2015, 13:49:34

(https://lh3.googleusercontent.com/kvGiQP0AT0y7BpPnonZFdxFZO9fA304Wojgr08Vjcw=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/aMZv26cdKhL1JAZzGPj3zFq4cmGHZ7FSCLJJXRtrUQ=w1024-h768-no)

Mam pytanko - jaki jest to gatunek bambusa na tym zdjęciu wyżej bo na 99% mam jednego takiego w ogrodzie (największy z bambusów jakie posiadam)...
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 03, 2016, 23:39:07
Małą waszyngtonię pewnie potrzymam w budzie do końca kwietnia. Póki będę mógł, to będę ją w miarę możliwości podciągał ze wzrostem.
Ponieważ nie zrobiłem tego wcześniej, to pokażę jak wyglądała palemka na początku września 2015 r.

(https://lh3.googleusercontent.com/uU-jEBMapidM8O8quBLHNC74c0Ffq5PkryRFPk5nijGTWCK-z69CqoNvvIWv-A2fxx01aN9nYnjqqwJ3E6S97voB0pG6R_toGJPI9tYj0VnX0XxxFiE3Kg8vor_w3Na87UwgDJ98ja-q58MEMwMM6iO5Vc5LRrq8V92vYK_RwHBO3dzwCiIUSmjXQAFeiTHcb47fYnpsP8u_kTW5-BtuBNpW6ZQtuYNCyI_ErjlRVHcqT8yIsEv3sl_PRrSPA-GrwrDydkJzff71gVIjaV-6byC0BrKiJWYErOvVzQGDRVcNiAmIY79sjF-MAEGK_SeX1LAGSZ2ML2niSzpfyflXUblB12i5FaBRAxO1Csk8X6av1zN64JkV7DIMLDRooZoQrwmBKVOVnk6w6W2ox10sFm8tpYcsW3mBp-Pu0WXkfE3UmZkizcpfQefHct3qoCcii_xcTxWM3HeCIElISgad8a8did0ptRw8pVJQ68i8R-GL-kMAZ8_9RS47XbQRvIiTIb1_9cxot_5TevH9kDcijeVazlywPY3kQcNKxaPnyah_3P1Nun8GJxqlFGM0M1w=s800-no)



Dla porównania:

maj 2013

(https://lh6.googleusercontent.com/-zER-jvlxn4k/UYL9e8WYirI/AAAAAAAAHpQ/_1nCHcQYEiE/s640/waszyngtonie.2013.05.02.jpg)

wrzesień 2013

(https://lh3.googleusercontent.com/-3AGcQ99QCw4/UjAzvIlkR3I/AAAAAAAAJTw/GEYGArQnJGs/s640-no/waszyngtonia.03.2013.09.10.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 08, 2016, 00:06:18
Stan palm na dzień 7 sierpnia 2016 r.

Daktylowiec wygląda imponująco.
Na żywo o wiele lepiej niż na zdjęciu.
Palma w tym roku kwitła tak samo jak w roku ubiegłym.

(https://lh3.googleusercontent.com/oMhh58N43K2qWUpj-Ak92yKNQZlFWqsw_lCE9oM9KqN1l7nFz5Whvt6J6jNIO_rMddGDZ65V2NNTEIzl4LEdN_6LS9W_vh_LpC7HbqFby0UBuuNBwUZEQRmIkvCMpqCF-_XviFUrfRyhtVyOrrD_2dNll6t2H8USrmJkpbKDywf1Y86IjrSdF5eX4kXQ--0zczdejGBIVTSREGcY3I1fJ-fjadTK9tWfMWnBI4wJU02z9LMfV6QpVa0lPEqXyZxY61P99MVMKYshRkhz2lmMyVzUmFGd0joS_gmnYlnfqmfMOYdqZ_BstIsJukhDh75JwH537DSb_Njk3wO2KSX17pD9VXclRotGuevDYWHPRHJZJx9AfqeRTXMWgCmfapQjIahVwUMRQ56XI-sluyuKDPUXKj3XZm1zTP_3ApB0s8LL9-wUcO6Ejdz99bnBDt-wRjRjejyMIJH9WagscnLXlFeakHgqwND0YiM-R-_Swdf5FwuaP7cJR-kVzZXeICUcLIfyY6rk4XbvRXWqzD2D48LqrupcnBwvTs1KnOSJ51zlcKsgNQrVXum8c0zJMeQu74Ycw9Cn8ZLeSvjgqVJC3UsIyw=w1148-h768-no)


Moja armata w tym roku jakby wskoczyła na właściwy tor.
Pamiętam, że jak odwiedziłem Andrzeja pod koniec czerwca to byłem bardzo zdziwiony widząc jego armatę, a przecież obie są z tej samej dostawy.
Moja ma więcej dużych liści, bardziej krępą kłodzinę. Różnica pomiędzy tymi palmami jest widoczna gołym okiem.
Jak widać grunt oraz kabel grzejny 80 W w gruncie dobrze jej służą. Od chwili ściągnięcia osłony kabel pracuje non-stop (w osłonie zimowej jest podłączony do termostatu razem z lampkami). Sądzę, że bez tego kabla wyglądałaby o wiele mniej bujnie.

(https://lh3.googleusercontent.com/4HBg7VY-e0E1gyFzjHKagNkDNS2dcIJG3rSkWazVltBGVwdlqEp0Z2ltjiT39MdmibXnmw64iXHeRaV_8xIUDA5qWiyAjKw73Q07BfOEGgnWc39-fERDQ6m5AEMFzbgFQR2CG4e98zB7d1UBeLvsm0bLwb0-3_zuWCk3mjIEhBz7t_KI7njC_9Vej036nOylc054gva8S_vI_2V7D3Dfdmq4g9BNOPoyVqvQ4mo7dl1vCo7v9hicwnGPNa9d8QzMw28fts_ERUXS1ISi3jE03hVlyRYoTSKiWKljg7NQISo7R-hNBBEt38dG8xlFAUBWWepRkjeB-Rrq0dGKRBKMHGSn9gM3re5_CMtBwWLXt6KoxHJlEXlJ6TOmotI-9idYEU5xglSrOpPPTkop0bHkvlkvulgvOwAN9ub1drZfhcEACRIRBLy2cOMzwNxGo9z3J0qcQguX6UlKfVUQmCbAIuQEqGUYMlmSxAtsFqzjSPO5gEKPx06ZVR4J-7FAyiZWKYqmwlGYU8YHej-GQ0A3wwaw2y88QXqUO81AquB0Nxiw9KK38c_IqcB0VpruukYRaey2kcWzfjJGWuW0U2xUvgHRRw=w1024-h768-no)


Washingtonia jakoś rośnie, ale szału nie ma. Ciężko mi ją sfotografować, bo wydmuchrzyca piaskowa od Andrzeja przeszła jakoś przez barierę i zasłania jedyne miejsce, z którego można by ją było sfotografować. Sądzę, że z kablem w gruncie rosłaby podobnie dobrze jak armata.
Prawdę mówiąc chętnie bym ją wywalił z tego miejsca (oraz pigwowca), a na uzyskanym miejscu posadził parajubeę, którą popędzałbym kablem. Żona na razie się przeciwstawia, bo mówi, że szkoda jej pigwowca, bo on ładnie kwitnie na wiosnę itp. może i ładnie, ale przecież tylko przez chwilę, a to jedyne miejsce, w którym mógłbym posadzić parajubbę, która wyraźnie zaczyna się męczyć w doniczce.

(https://lh3.googleusercontent.com/MQA9qG_kMwQfQfFmGwFRcilB6ZxkpdaS-L9jcQm2UJNHYjscS4U0K0h7IZ4f583Q6gQytRzIdRg4WjIlV0tjpIeyR-5l8zP9NSdlytGj3lBbDJNgQI2A37pLID3nTqC42wKLUUPd0pUOm_TTdZLu2I4-XvQ9f3P4kVsq6NmmXKINTOMNuDDfRQyhQyyqggKpPjQjCNtMGFkE8Vjdv8UYEQ1ZD7NZ6Kwu5c_4yDlNt9ZofFD9TNYIZh2-vCNB-AuxZ7km4YF6ZZ7JVhAHHxqonTS-HiGtsxcCuAghPm0hi-0e0GcMBfWe5mgrHHq0Aqx_TJ6D5xvpbKCNe_D1mHfvibIAafTk8E266ucKtcYPQooDEJTWNS209XTLMv2MmoBT95QHlcAjIwMZhjTR0IcqKrHB7nFGsno9RUpwSRl6hO4tP30GW8-f69tBTG6VkgLZFBp9XMRBL2EjhsLPcKJefwF79kXgBAtBpk-8-9rig9NWRvUCTtQowEimjYsp7f4L5rLvlhx1n1e71Nt8C5hqy7NpGjReZJxPEimMvaHpXxsGNlaz76HN4b4hzsV5LT_SYAhqP0ANmAidQw8Z8ml2G-rmWA=w1024-h768-no)


Butia eriospatha rośnie bardzo dobrze. Podobnie jak Brahea armata w styrodonicy ma kabel grzejny.

(https://lh3.googleusercontent.com/a71CQiuaKE2k-EuyJmeG0OejxajYuN9WrsbKH7ZLPkFJdVsdlJDI0WEpFIJxPc4ywklhmlZkYEeFA2fjfhLsBnVpR-0ghmDBva6EukfoPdTA8gJMyQZqlYFQhPoER6cq9BKIImrpSONqmm8-x898x9BmPZvhQpcqT0zZEb8RwL4Sh8kcMbsfv2H_DB9016P0xpQTUbxD8DRIlIAZfAcrC9XyZ4J7eha_HBQ4L9PV5R-euc8VxCng1eMy0qiPeBLYtgM96VlbiUjyqP39hMss-wX_LxEkpGsSlC-K0NqLEjocyblaPlvxg_kA3B5E_FMQ9B_gtgzXOtZ1jIyprglyZuHdMSHvSkUav7-7p3TMQfJyjU6idd1GV4vU6KVwYQR6v7iA65qjzPjMgowVr7Ak-Dz7tShMy4U-omIZ23FGmstiaiF_ejFNeC1SSwLFUAUaXOtvEHHz9M9xoG3P1gqAKZFK6W_05XaF6LlDZU4fnVFJZoNoCNPEEU4QA-czPu_pf0_v8MzUgViV0LZWNBRwJSnm203ZnJHe-XOlyA30DKOhLMLZDWUAN1GBLLgP2ZPc4FCNtZTPBik668Fe6-sFBrSF-g=w1024-h768-no)


Oba szorstkowce mają się dobrze. Imponujący jest wigor Hiszpana. Nie wiem, od którego miejsca mierzy się właściwą kłodzinę, ale „brązowe” kończy się już ponad moją głową.

(https://lh3.googleusercontent.com/zihve6fI0Xi_OQhCuJFa3v9mGBrYLcuQdJVxQevs5haEZrDAEKR3O7fvNHWNZfMWdEHvyXVzKNcD9RWYna703w0jnUCcMR1rH7dejrJ0TMo4w7xI5a5Hm1crSWdUS4_toN6itrvUo9ICTK4KI6y8m51sIJj4mr551GCu48QPRqAiemTLAipzAgfWT3asMUIEoLUSqvQnPG18OoqtId-cwYJ4ic4RtToNLU_pufy0HYM3Dz5schbzURLI1bUgshiepdZ8ISC85rn0MOYmfLJUrouXtjX0DgQIYPuX35faOAsiKefnT4qflaKGyJPX1G12sO6AfU3RbHEBjV2Dr6UtTqiZgrziOD8dwxY0fgYYt4Il--VWG8_E7cV5qrRvq8zvLFPk5yziWeku3YUTB-LbVafrcH-OFM1GyOK2_ywBUMDs1V9tMTj7JhhvA8XysReSNJ-XrxePVJHWhyoHWJ9IbAYXPGLifC9KQxYPPDspQlAmEYGgOztyXBLDcLJc1zi6x7VF7n2TkMknarBiYSAbpaCXfL2qFc2gTTbtxvqrverNREfIneC6PdskXOUiaE_a1G8XzSXfqRqjQdX7GPMaquV1cw=w1024-h768-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/uCo7R2wWMYG2OEvK5b5gx5_gtXK2dse5gvXKKLeOrgZ59PsZ3bQojS0lMLq2WoydmMJBfB_6xVThrYRcY5JcFp2npHSKXN8z8oGpjBAFT11cgDAPVj5UnjqkXFOLDvcEH_wglwXQ_YEe1qzlpfoCqqGmscCe3aNwqj13gxloLax97h0E2PGR57rld-TxSnUkSv07m-NZVX_NzexYtymZUeAY6wC1j1hEqdi0AoMHplc0pVbff09Li-jO_NKpraG9DYy9jpgxf8GCi5AnO8HCupno3j5aCRxwcVGqs23-4xx_ssxX-bDMw0DkTQerE42_ycCw9war1ME0ov9HZmNYYJ7f1dXfPDheCU48HK4RQHJTMo93ltDM-RyZlcCfnRVtWW7bEEbi_OcJQGJM5GkKR6vSjzhG39K0QrQr1BYLtClGbgsmt8vmSVIDi8oXGUGLxVMgNXA_rC0AXf_NqCADpLg7JECb6ErPm0gziwrCbizNN_i3uV6ZAq7ZjYqoY073iEGxmk5EOqSsaLefDUbLbNUTrSXZHG81Z-CqhM3SGU40oJ89FqEB0zhD6kHbUVdiiQ7gJpuxi1zaOJh_W3qsOdf7RA=w1024-h768-no)


Tyle zostało z mojej butii. Przeżyła, rośnie, ale zostało mocno uszkodzona. Właśnie wypuszcza z mozołem pierwszy liść bez uszkodzeń. Chłodne lato 2016 (2014 (http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12560&ndays=31&ano=2014&mes=07&day=31&hora=18&ord=DIR&Send=Send), 2015 (http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12560&ndays=31&ano=2015&mes=07&day=31&hora=18&ord=DIR&Send=Send), 2016 (http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12560&ndays=31&ano=2016&mes=07&day=31&hora=18&ord=DIR&Send=Send), wystarczy popatrzeć na temperatury maksymalne) regeneracji nie ułatwia. A prognozy na resztę sierpnia to jakaś kpina.

(https://lh3.googleusercontent.com/GcuADBW-uM9qTWv2RoMx-maekoIPk_CGuGCCoaO2spJjzzJusHXnJlwyuRYmi1QhSCQGjZkCDFgZWlx6xlb5UFaGDDD7njBGZGyVLzsvWjzLhZkw0xYFcJq0m1V-zQg5OtH3XFH_MIQAkVyzJU9uLg0otyT6sa84KId5Y53qCHotnqiTLib86LJDYKshMr2MqiRG1xKg0m46ou2Iw--FJRHm_9InzYotmzMeYJol9SQsqF8GWOT_KQdV6t8c9L7qQKVNmgiwMCJ2_2uii8H1B846XzsRhChEa7oj2K0RvvAcZdMRhFacZWZtqp9gsrFTF0OOH4GryE3t7Hd9ewYSrUEyqAfUkDfE48U2Z8F3I6IepN5U_iUt8Di30tmOmY5oHePO5L2IBCnEWRKbsGKUM1dc1Tx2cF7NAlVE5UShVriiDUcjX1a3V5Z4D42jOkIXK0VKQE8fChQMUjyjPna0QzWclXExL8WnJ2JK9GA9Kzz82mF8MyVqu1iErLxXFZ4T50D_0bBmvQY3h5vi7yh_3qD4pvK6kF39It8J8oGHsC1EjlJx328ibCHYVGEKpK_b5w37cKAzP9Ax2A20xH2gnd5DXA=w1024-h768-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Sierpień 08, 2016, 12:14:24
Coś jednak przeżyło na tym placu budowy ;)

Czy szalunek widoczny przy phoenixie to taras? Jeżeli tak, to sięga on dosyć daleko, ale efekt byłby znakomity.

Naszych armat nie masz co porównywać.
Moja została wykopana po ok. 1 roku rośnięcia w gruncie i ledwie przeżyła.
Straciła bardzo dużo korzeni (mocno wrosła w głąb), ocalał tylko 1 liść.
Zajrzyj na ostatnią fotkę na tej stronie http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=13.315
W 2014 r. moja armata była mniej więcej takiej takiej wielkości, jaką Twoja osiągnęła dopiero teraz.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Sierpień 08, 2016, 22:35:58
Tak, taras.
Założenie jest takie, że daktylowiec będzie liśćmi sięgał do krawędzi tarasu (jego wymiary to z grubsza to 2.5 m x 6 m).
Podczas prac obawiałem się o palmę oraz o rury stanowiące system jej ogrzewania. Na szczęście pan Adam operował minikoparką z iście chirurgiczną precyzją.

(https://lh3.googleusercontent.com/gNCwCOmlcPm8AdPJRDiG73Blm-KkkAAPX1-oxo879HC94MMVULsuUFpzp_XxHTKg6aBBlLL3ysXs5nuvC1DKT6u1tqqe7q3fcEA1gPi6lxW6VntlM2bFMfIfgWflRgjLeFEfeIiAVg2bnECSId9VEyYP5Zs7GaZR9qrE8MW1tCqWHDiK81zQIxP1wIu1dq0HTKB97i35-kVn9viMDnFnbnUMaou7IDLdIJahG-91ivxYBwzs5SukI4Dy_UXtlB8NGz-jCCRWppd-utSdxNaWQ69AypDZurG8VLfk3i8U95YaUmxscosjaeJ6qFzNiELCGJIQJ_Myr_cja9VHTb6MCbOzOnOKhxLBwq1GJJwRjw6-bhp-q8G5Ka3mqUfFlfwiS_JaTpD5jVU8qBW10-YsDIV_IYFq1LslphoPf23SuJmk5XpTqnWpQ1dH5ir8yTRG2XWuvwW7w6C8VeaqPfwY9peLRJJTAe_7IYnCn2GC4HHBYfrEFbpyePykStsybQXX8w4zX-Zb3GLcmh0VSIciXEP68DuFgtaQSix_MDJt6mOyWZlppwL-pVID4Y4qkw--fBKTQ4HKDYs-iA7UF0fiKOmihg=w1024-h683-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/tjMqq33JG6STged8b-jlQPWxS2d8f8RXJmc414DDCGYZcKWcglR5Amh_er27-9PPvpPqRlUPZTuWj0bKV-HR9yiHl7eJJfYnz1N3smNF_I5EkY0E9LJTMC-D7Dd7SaOUSsRVEEpgbwkzbmoCLawcr6jkQRr9xyiKz-5FoZHTpZtz8Aal2q5FQX3s54PKdRxUxJD5LJpF0l2_RLnayt3iCEenyaVW-w8-KG1a9am4_7W0eFv6ludB0SpMAT4yvfMrN7sL6RLAVkziC80yk-fNkL_XVjT7FHy-SGfdw9XCEdhouwiv-c_H5pUYf1IeTo13jYrAKMuPCnji-iG93lonPIFXivHotPZNXItPR4sri_W6SkVe6HsRYCzJdwM3ZEmOk_dsdI6K3mwXMcZqh2u7pEIeS5gbscZjFFnwyhxs20zyELvQKbmD3LhsT2Qlm1i_Mto-Zqoap3ij6W83crngNNkQxOTcSnz8BhNuWcWIWQpnAFYpzrSJXG55SK7A1Il57cuZS-1y11X0zqokuY5JbAKcYYNUew_bjKet7E8ygLf_Oj8d5C_TBxtOdjVzD7U5lSMaML5Oqg6kvnfl1v7xp59kyA=w1024-h683-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/NWJWJSSCl3ZKInMnO3ccvzHo8qC8t1LtYMt6lPAcFmJBEl97maeZbsmv3RNGQkMlB1dBrS75m4CXTI8A4VrySWVhynz-0iFMU_hMbBMTd-bfN9h-k9mTHZyESUlkf_ysTkuhdrU8ygKrUtJtKc8einFjhz36xlrDZNv_ZiIcf95aZcSEoEqqU6zTFXuofDAlbw21-hdXDtdMXwsbcGFi15zrBbak2pKlMvzmtCYkQ0qpn7cBP2q-wcHJYy1cggv_au4GZnsfAMe290G2Ls6sz-FOH2f9cKoDc3U5EwotMFAbtB1qHdprkeR0MT_fYQbTx2lRqmq70Z3peSArs8Gie6v7CUc6YZpmkE6YemhwM1w7aDBTe2DGzo0k8K3IzQP7MFEz6hFoCDLenmwisN3Hicne9Oiip1T2cyjeWLeRpabnltSNjzoOgWWnmzh2sTBLDXmdVwd2f4TE67tCpku2knN5IMOMgQdrwI1EdCG_65Owq-o2nmuYteRYYTrZvt3C797k-wd1Bp9QttSL5Wd04v4EqMLwgTfXhatRyCm8yAWpq06KSINUur2CPaWpZm4pSIZ1lFgvk415v3K5Rt1PxuaT0w=w1024-h683-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/-VOKaG884vbJDSOXmYJt_AVujpwSsIqhQkimUTSZGqHLoZrqAYQj9efhdRwhOoVMyrNEdiAaugQh7dszs4ju__kHhB-AawxgZCCLw8rDU90sv1_vXALZON4pCTcWrXb324K9ONUfYOALkEJBd2SC6u78KHSt8CbQy5f4sNm9W011AqGK3fbOj12rSYw9Tlug8TKK4-KJOqae0A2a3MYtcfTJMngx-XejCbPGHmYigYXSi9ogqwB4LaXcKBhl2hhGw-vLwvERjArquos_AEgOQTJ0_oeieM4lpSJapaDC-41pKxU_IrsrvBLkU73xge86dSdWbpBuWtxjRdTqcUA4zFbXnmD1vOCk63gwruz3x9dgozE117NblTdYGYuI_BXzXeL5LsrBnXcAwyM9CVB1BX4n6Ba2I6mpTq5akSON2jDBxY-vcYuM0IovpYCncxcjXWcTjaO4FUmsrXjpH0g2QhV99y1uB1QQsmCgnPcYNmFiJK32or-p0QkOwyf86BoTJ2bEONh2wcToehZT0_039PzPOXGcWtFCx8WozTqmVUTbRN5385gV1q5UXXsnSNWD7L_1maCc7wWK9Z7ZtnUSs6h0Dw=w1024-h683-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Sierpień 10, 2016, 09:34:28
Niezłego kreta wpuściłeś na podwórze ;)
Za rok to wszystko będzie tylko złym wspomnieniem i będziesz mógł cieszyć się klimatyczną Małą Italią.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Sierpień 10, 2016, 14:46:11
Greg,
masz stalowe nerwy, toż to katastrofa :a_117:
Pozdrawiam A
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Sierpień 28, 2016, 20:42:34
Wczoraj odwiedziłem Grega, który (wraz z żoną) podjął mnie (i moją żonę) pysznym włoskim poczęstunkiem, winem (włoskim) i śpiewem cykad (sic!).

Pogłoski o tym jakoby w Będzinie było zimno okazały się prawdziwe dopiero po godzinie 20.00.
Wcześniej temperatury sięgały, a nawet przekraczały 30°C.
Jadąc w tak chłodne miejsca oczywiście zabraliśmy odpowiednie sweterki ;).

Ogród wygląda całkiem dobrze jak na taką skalę robót budowlanych i pewnie w 2017 r. włoski kurort na Via Transversale stanie się faktem.
Zaspokoiłem moją ciekawość co do stanu dużego phoenixa, którego na żywo nie widziałem od 2 lat  :o :o
Liście nie są wysokie, ale jest ich multum. Tworzą zgrabną pierzastą koronę i nadal wygląda to świetnie.

Oczywiście obejrzeliśmy wszystkie palmy gruntowe ;) To był miły wieczór.

Żal, że lato kończy się.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: lewiatan1975 w Sierpień 29, 2016, 08:19:30
Cześć,

a cykady były włoskie czy greckie?  ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Wiechu w Wrzesień 16, 2016, 22:05:39
Na tych ostatnich  zdjęciach krajobraz iście księżycowy. ;) Coś mi to przypomina. Jak budowałem staw w ogrodzie było podobnie jak nie gorzej. Oczywiście to nie trwało długo ;)   Później można było delektować się mini Rivierą. ;) Krajobraz księżycowy  można dziś powspominać na starych fotach. :chichot:
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Październik 03, 2016, 00:05:56
Dziękuję za komentarze.
Ogród może wygląda i dobrze jak na skalę robót budowlanych, ale jak oglądałem zdjęcia sprzed 2-3 lat, z przystrzyżonym elegancko trawnikiem, bez tego chaosu, to sam się zdziwiłem jak bardzo różnica jest widoczna. W przyszłym sezonie będę to musiał wszystko ogarnąć. Wtedy najgorsze powinno być już za mną. Tymczasem przede mną ocieplenie elewacji.

Dzisiaj głównymi bohaterami będą moje kordyliny. Najbardziej dumny jestem z czerwonej. Rośnie u mnie od 2011 roku. Kupiona jako niewielka sadzonka w Auchan. Przez dwie pierwsze zimy traciła stożek. Dzisiaj ją zmierzyłem: 140 cm wysokości.
Posadzone w zeszłym roku zielona i kolorowe wzorowo przetrwały zimę. Mogę jeszcze napisać, że w zanim zima nadeszła na dobre osłaniałem je prowizorycznie. Obie kolorowe były dosłownie pokryte lodem kiedy jest raz osłaniałem. Obie zniosły to bez najmniejszego szwanku. Kolorowe bardzo mi się podobają, a ponadto są to unikalne w Polsce odmiany.
Zielonobiała odmiana Australian dazzler ładnie się zregenerowała, ale podczas zimowania padły słabsze odrosty. Chciałbym by w przyszłym roku ponownie trafiła do gruntu.
Myślę by sprawić sobie jeszcze czarną Cordyline banksii x australis Renegade, uznając, że to zaspokoiłoby w 100% moje kordylinowe ambicje.

Zrobił sobie Lewiatan zdjęcie z washingtonią (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=964.msg22026#msg22026). Zrobiłem sobie i ja. Identyczny okres uprawy. Porównywalna wielkość na początku. Tylko lato inne.

Na koniec moja butia. Z końcem sezonu mam dwa liście bez uszkodzeń zimowych. Nie liczyłem ile liści wypuściła w tym roku. W zasadzie można powiedzieć, że zabawę z butią zaczynam od początku. Mam tylko nadzieje, że przyszłe lata będą cieplejsze niż tegoroczne.

(https://lh3.googleusercontent.com/QlO5LEMYK637j_ztdVqKiT5IobO_owSI-ZIGq9uhmRKBx696t-u9Impw53kJIlG2ZDU1PHrOG_npdkeLHiV3iwDb8DKwmF72fgKjhJhqBq810OD4Kh3MzkZUqmuKXV9fjzpN1xOTrfoGtjFPV-Yq5RYVz_q6J7jAreiVVdQ_FmlznTFDSaRHdKLbMZHjvY5depvfd38YpAGCCYSJqL-m-Bh6ijsy1VNDozjf7jceEqaHiMkVsxjZbxEuHdBxXr6BnpoelylD6y1rsP-w9JLKG4QBz0LTu6BcSnsA1x64IwC3xlKcI9CEwugRcSqMYATjjVkmZnPREY5GDH8N53VM41n5pZLHN9C1KbGCyW_hyVtY6oWSNmCzYvOc_rtQRDbtZsBDr0Vk3nIv9xFrRTP7tGBv14X3TphdS4LDfC5AENcY8otPBbEiE9VBhNWHAeDK9h6cRlTVdHsRWpLPI5e4mei7s9OJPdJroA-0kmdqTHQChbCD3SW214yZHKTvdz3Qfk44pEz6TLNlbA05Ef2I738_1HqLQFuywseY37ZdmmI4oN9gYHhrnSWcDOe5FCzGA-5YDXHou5Cs1D24KTUDrhSteyWOFmARc6kctARBmA=w1138-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/acc6WBF74TtKdS3_sNTfhOagIXv4vwO0Eu-4FdEOp4uwpTtZSbh6wf6fLRlfLVlhhDeb3R8HydofqRCo4JFZChpyjTsTP9mlrKdDWUwcc5AW1Ms0Aon9UO2X7H2KaPjK6aH0EcnPcalAkSoD6-IKX35X_xmRhFg_JdBaODLDWfw91YXYicQ5Pkyx9KZ3KAmwpUKvsTDmPlnxeb2Z5HGzAAKReX19xyR3rBtA3Vxym--amixaw_g0wSF5xAzmV5gcdEXfHNYhBRfxysuGpvh3JCyqIbWV8MqDYTwUUU2c_OC_k-_BtNj5Wflvsj_zrDI38zFiuHGaaENoB5Y1Ay_Ss3H1VzRpgttllV0ABUhOHaAzNDqkgkk_U1v1sg1dDF83gOzrvMe-yDmS8HO_uK3_Ar1qv0IY49b9MybNKxCnhFMJGl2IX6F7_dfrg05H7xVX6AM6Ts4weLtSfAvE8QIODXXKi_8JyGTraCvXHGQpfTaChBnr0z1UHMUZCNUY-ljIvl2xmV3VyehOZqMlefoEcgTfKL4GmdKEcQxHeidfgagaOA2jcN4Q55tVqZHmOcMj_wayt9dK_BD__u04t_EtxnNO3KtV1v-3wVqAXIU5Bw=w640-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/XgNK1rjLnR47jOqlSEUMB90Fra4ZVWbYIUbfVgusiXf-b16e7DjixiSb2xbrQ1zRCMh1DFQzgTEVds_srJn9tRgXII8OpDciDN-7Zlw69YtYjpmCxEdeaN42SEYo7m3LliuOwgQ9RNxriyREhSRACbVv4Mg487OokytDuaKxR17v_qyLqIfTv7ckjXHBZI2527d7TDJ0FraFiTL1Db64-ydTpBm4z9VfSntZpfBrdWM7IMcyTE-_Jo01-LB0vkli6li17j2uqMLmcMIDXWQvUQLg2mKPbgPBK-YvvmYUxE5hR-iYNeaIVI178zWNRfMrpFZj0lrYcNPpbA1pzfEAbyRXbXx-c_bkk2KnEjhfS3RVZitXeP5EZNAbdlsV-X8V0qF_E1sfrrli9JU3Hc4uLYlogxSn2SI3AdchUYcD5XCEG4e-UwHpl-ucILVN40Gv27fHDnwzVRiVT3dSRjIy4yD7F3F-DA6hveFbvaqqZysZhiikBnZvmxjww6XXMuHWcUaXHyA27bqfr-FZayA8ukpJdq2ysad67NlfYwxUYJDsbKlfIlzZFXL_-MIGE8M4dx3s-sZb5apL42ebNMs3IHkFXKzw6Hg-tQeruweMUg=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/6bqgGb9FvB0QKbm5qksRIshqjgDY1m3Pz_T835ZeP_8YBmJkWNTYyi3qol0CVoU1J5hZNbh8XzJ7rUVfAswQSY4VO6wJApNdu5ESn8yJ5yWCDWwUi_VQsagZqz_84xxy0aKspB7aoiLtz3_itNfuzxq2NISg5BT7N314a9c-U0hyiYMincPoF5wryF51sLjafeEQlYD15GS6WPdK_giWdZEpljXgHmnS-E2z9iLpB7QW74ufPn6dg-N-qMsUhiJIKt2jsW1tpIiw4rqFSVjRFf4aK8NdIKwFmpFoXFn-9G9wVyhCCGraE-Xr_TysDq_Uez3o3yRv-H0OtDjl4WxbngCHa3vZOCli1riKhKl6srZt2eELr7JQtwGi-LMjqyUjsYJZKNpDfGy_eAgYUocEz9DmF_8uhEhxy4kI7eVQITJC81k9Xrzsr0Ui5MK0ojzTiEjJvGnOdELjYDyp7lePsjAtHGUkjxoIbzMSm3g2YFAfIntNO2HY9lc2lTXcrvTMwXyR-Jwu7VxDPLip2hjxHGtIyd1FMODfMTkhHbqPJ4GO1br26zTn860d7Ea5-cCAoHctRV2y6l-qT9N0S4tmGVkVZPC-HhMc93iIiDzklQ=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/52O4CJoikwsoLL6qiwZm-ACxBOMS3QEH0xNoTudMucIsfD8pZnZs362whc9arbK8hACnIyfTpU_iIPXqhxOR7n_AspPfvldiYElCC5mazNyIFwxbDhS3s13tGeEF4YIOhXG50Adj59X7kl5hiO3UV_CVITPQQE87NNQ0mky_fEAnHNME2hPh9vg4KSFhKBCXBp674xJtooGd8uQWjzTPw8SUYc6NLfKX7gW7YZiOJfbHyuSKPQWL_1e-P0yiuo0ICh-hHHEnIiJnP_3SB375IDvFx8p2QI9NvmFSgxSyAbhSQ8qCJM7UTKcqf8bdZ_iFmZf9FQfZchJMNTbRjtBPWBEgq0_kA6A2iPu64ulxR_54ejdBBmB_Le9xoypPT_NVxn1WPIR9OB75EEciPfR4k2AYiO82YtPS4uY71wWhagTQ1tpu9GgDShgDgy6-BPvxVV1SnopDz0CUtpMMra_xCU1VVdZRAduvkE-5tchfmJDr3pVl8MK7pWX9k6c80W-flL3NqFJyK_dJgNOXC6VjvGsDLtAD8qQpzX-H0I0p9PimlCoH_JTzlAg4ajh2T94Qa4zr_LRFjHEJTFKGgBRC1CxXs4VacXGXU5mu3tuFRA=w1137-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/Un71F5v683YLTA4XktzxtGdAolVs8wn9kovFEu1_FIYAf9oPvchuAzBSYJyDSPqy_fO9-HrRyOU4QZzH4Oq7V0DatI01fjphmxDimJ9yweFmcpQuso-sCdxMclE7anwCuIzR1QlKiZfUr5y6FhJCoe5ifn_v3yJRvuSh5BOm1zxt6p-htSR1JNWoSOeRyG1AbQiRnMpDup3CjUOSK7MO7nwDwEwlOV54d1zgrKd486bqowkow6r11Uz0sJxg5RPVq_59qEHHjMNc_SSecFe30Sm0g4qR50bXxb9cCVsHnC-wKC26EWSpGkHkl-5UUGkzYfXwBux-ckKDnbpDvUTSgdLtVT1fhAaMc3f2dgWnPeCNjjOg81pNYlQr43wCqUEWrKQMjUPgaaW_yAG5xX7oSAtH4m6upvW98PurxsSNDfs9IlmT-wfrDq8g_WL7O9qPuGOQP1EPgPm1QYGKZlu2df9K1_2pMtHcmEQxGpJu5IMxsk4q5ypwhH41brY3ATtL7TQuHZ6nMANYfpxjrk4yhPsfYEZnmTZqZghNHDVN33Kwbv4c1P-6aNZflDqIW_qlV0PcpRWNhgQXiIy09aZxvfWL59QHwOwh8D3bHm9g9w=w640-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/aJ-po15kOxENqpYb8XjduRRhT2BBvabrWb01aKIpwdqvxeby1a2EfI1vsxBYchth02nhf-ptRVY7YfXNBfUD2byujFCzT07ljLaOi5WzvE1q52uqpjIHMHyuaL3OBdG7Aat3wPKoSGZOATZ89IhEeDqFlKH4u4ICBLy1OEuLXjK1dot5J80pfFs26l9ugbRHweVs-9lDSHUu6fFinmi2nyiKYYjcZUMUyZ6ApXQDWh6Rx5n9Xv09XwXv3GPxPwIBUag-KMc_R-F4YfnSkHbETGrHC2OwIuAsnD9FlloVtWuMMObGJBHWTy5aZW2t0rkb39vpBejZWChR3Pw7sLPi_W1vEr84CJCST08zAAr_g45wn35fMcMRcD7WUYbojEOx-kz-oMDwGwTrTllrllucXEAGB2JQr-9NP5MEmhdd63Sc-vWdYEgARrYUxV5SDIKK1l9n8nG327cvEdn8tAORWqozeXY8SwHQxqRV89HiTx-sDTHc8Qj51GmElBExdc19agK82PoK5dkT6wwy4INrcBJBFle9r45a63bDSFRILkPg-CsUcvYhSvnIA2HarB63Z7fiVMdS_mM0Wc0pQjLork8Le-lhGoSyVlqXCnLUCw=w640-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/EAIhDkGQCihxiUI3htbmOcRjCMslXtM-jfEd-sLRJeilNVrZJOYjfWJR_C6rb2WeXo-HZoMG1fg6Y8hCXjs2hMd7gFd_Fy8lD9uHG7oZdm78_zowjMwmFdkTemtjX5bgLCOt-kiO5WHWiQXJtHHqQEXZ7Gfb0ogH54iF5IMTanZbiinuhQ-7gbaYnkAFM9xrQlJ_ed1XywA_6MlXCkP_5N-_2YbRHGxHIV_O7Q6FCQo4x17rJTHiqz1Rw_1R9RcMhuSNFouVeiJnaPGhZjpkrMp5drCuDDe-Kf5GCYoyyjKP7Woz4TEWNgixS_BuY41uMTOAzTtZwKMj4-Y0nAvDQkTE9lXq__a3HkqfTib2ohLQZ-MGxY5InmtOu1Xn5rGkHFYbY08LtDWrDgzRXyAyWXj4fgwyIus0sHkOI6kUph85jo4xZuSXxDXaCTRdKD32086C45-XAOr2cbVCNXNPDN3YIesh3yJ1zhGUXA4mu9JL8pMeNFOXgOjxRixANHXMFPslLoS_OGTDvmCGa86rNH4UvcfNR2aBe1h7y5hjy1MlYDMZnz-UvzLTAJ9BVdqyGZ-Oroy8Rp6R_UVtMnLTbOpMz6sfKKGlBbE6t7X76g=w1280-h853-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: lewiatan1975 w Październik 03, 2016, 08:05:41
Kordyliny bardzo ładne, pięknie wybarwione - podobają mi się. A waszka faktycznie trochę mniejsza niż moja :)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Grudzień 01, 2016, 11:26:58
Przez noc napadało sporo śniegu i wciąż pada.

(https://lh3.googleusercontent.com/vUOvgu6VMq65RmXFm_vIF1ZQZ46L7v8ftZ_mj_e5dXu9VAxo4ZWZAVyq9v5btDT1aX6QoLvyW7J0Gial8hbc7DrZOmDsZUgHNn35rR57Tb14N-yUwz0FiFpVNGvDTD3tZMkjWvtr2T8YglVAD0KxDXGqG-hP9kt6DMEsPksQc3lxfm52Vrflkdw77fidWKD6ezmHbGRaNeMJuPGT85MrHyeZp_WqZZWdzUdXWSSu8VkhbkpcfhgBfoZEeM4_XHlt_tXn-FREseqfRaM4IWqxA5w88oyVqg3ZEMi4V_XyDRqMKR_S-5qlfIvE7QeSST0RiZ3251-a4NM1GGXF-N3I47uZxQbyu1_Szp9rRMjQZFtre0i-qwYU_aeKCgXKS_aePlxOsqJYPU9W9LQcP2VKMtHQ4ZCYDsxJwPyM2CZm8if-qgKkdDqvQckb2Ikp5Ij2-xmdyhjynDscM_MQfh6nnupdxmR1xgJEJLVnbTTp1uDVzNygj_4EyOvbV2wKhMCfATxuv88xm_XZqK077nh42Wi6zkYFoL66AnOBc4-0PhGlls9Cdn3GE_GZ4kQUcg_jwxSmNTtHO5UwxE5Qxd9vLny6fz_F_2NB1thZwxezNAM=w1280-h960-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/7Y_EIu0MnNPvzb-hzcBv1qNfy-Zcwffew1RVy2eUWGf95poU2SbLYfz8xSwHei423xAC2otMuYLYK-MqTdHIq2g_GEsj-zrvS5Vd8mbxQzb-hrxyL209boM_ZB6RjDMbs4GL2u6Qt2Zty9Q7A95Okjg9I_na4W-dDCCz59m1xiPz5CtFGH5ifvz1FgGcISQ91TLtxZNCcXBaEc3OLILj8nlR-83ky4UHG597xhordrLK3pLpJp-y9gEtKfzTRRFSJzvjCg_R1MIXjCMmOW9abPwmIgAZc3mln3KBvq1zy8I4CQAQ2-5zsmAQcAB91IEyMVeBJbknbGXbvaaSecDFOvACZ_hw94QDolbtdC_D_DMk8iXOr4AIJQWFug6n1E2-UovEAwlXQCBMI2wQdCy_09vRBTvfZ81jt57MhgR_BFvzg6ZQbbCOhgo0BwfYUl58cF_QyYyC-NKxr7WS9yHYIv4Igt1zQAWz_6Z-mosgk0hGNXdhzGK940jJ370MONnYZx2ZrAo78RNu471pZ7Or_8vbHgPno_u7N-vrT0-IzhIl956FgorYEvo-2-r2xkJNXyTjbuQ0n9-jHO4C7NdiK3BGRwQyBCK1FuI_jRMRBKY=w1280-h960-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Grudzień 05, 2016, 10:47:32
Poranek po nocy z temperaturą -7.5 C.
Dla Chudego to blisko temperatury granicznej, przy której zaczynają się pierwsze uszkodzenia liści (około -8 C). Wiosna pokaże na ile ten incydent mu zaszkodził (czy w ogóle zaszkodził).
O Hiszpana się nie martwię, bo wiem, że wytrzyma -10 C "bez draśnięcia".

(https://lh3.googleusercontent.com/IwzD0UFcCsUNOz91qJEgEkigA0IvQ8MOu3C_4BqXH240qVUEzP2C7FI0QixeRGKaYcISUR12SzczBl2-Q2qG5dhXjX_Yz0aEo2_cZ0W7-mqNhSearSy7inJigI0_Un1sQKIOOShw6gWIamZt2LtY8EXpbdgMBQFxewQZMFN-eaj4yGq6Wh9V0yqrhffVjyl47pvJAZOrFfZEGGmpLCByIq2R-4QdigXAT5LtN8n9luImykXKkW19UJ0BpRfR8GDyPcyZKm8lkO1T-5Q-QXrCwibB39Y-_ayJI62XCu0N3j0-WyZ1Vzvby28-JKGZte_V3FfdQnuoEGKWvju49NrDhzU3HYkKIeeBCshiEpaJfv19YLozrCM8kGydzRyYsZutyuCr2s56iafSXCYqNZliDw6m-IT7rd7fbl9Kz9JuNk7SESG_5teRxcRrTVKrrY3op7zyCIJ5RrBpAHFCmdyIs_OoG8L6X9e8GKBzzuP7BULEbnl8OovMOkavplNhWjI6U0B4jju-WBkt02lB6MsoGbw8tkKULtdoHey3ScWG9Ifer2r23mL_XQd0AYjpSNBr0gckxzsvkDg2ceS-XYZA5id-caR7PkNzOyTB2z7OoNE=w473-h630-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/MOgVQ57Q9EHQw2sbuTzfGYzkGj87l7j0JDkdhniMbUamZQU4v97LpBft5gHWS3XwkYb1QxLoqybY10lwIJ7HdFgtRhKEn41el3i7f3Z1XYCnuDXIQ_KlHFpeUUL_8uQ0wJaa8_N1-S4Q3BybMbj56eb6Z59IVg9W0H7ctosNE5NkABLyvY6DX843SwIO4fAsPR0DiNOUcYpyr9Rao2UxF8NYe1W-abVBdXwyarP4C0bEmDdy6PSB3bpvssRBzGCCChHtZWHJahvb8fof5fENtVV4uimuJejlGyKyiFcdjayIV5GBZxx3i1-9VUwme0ToHne4NMD9d3kawC56uUq1KCWBgNQfd2eDWUX9sutnngC1WEQIEXZsjNdHk7xH9_YbDYLlnII3kJlVfL-tfZ-s_dOIaEwKCrdo3mWxqPeJGxwkjyepYnc0jQSwOgnvh_Lo95y84yaNdSEfzJp4lOv6d_LBs8fhuR3uAresejwemDHoO1UFMH0OmRcvH0ONSt-JtyoKrvXem9cPRGMTbQGf0FJErZhNIwK0L6V0_CPU01_3qNuqdHvn3b-wRlK3Ybuqg1CWPHYZAc7fHXLyrQHo438mTp055ZY73LoGI8jPwrA=w473-h630-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/-hTcP3KmQHPgESTnyfoiEhqWVTbV2uoJxeNJtn_2E8Qerm7kbFlvai8GrCQhXQTW6l3Eg7ZZoBUBDm0a5SRyXPrFmKkkmresf4V8eIepjIVEt3SxjDIc-mTPCsZEXD8lDW--g0pdzYPGwrd8ihBLRf_S6MV-vb3GLaabhJ901ybOKBl0o9P4RUUk-gtu7ST5lQV2OlAb3HE9YVlht4GbSrPIaOn9PaNZslShDTUk1XokF353ve9Fpin10D0djm5YLOXucuPIY7bw4B_Wm5_KZl4Ahjz-rZ1d9KxtZiuhhZLJv60p25jXkI1P_F4mWKjheIG0Rs2MTIId5ANc8oIMggTt0mMm4MgHMQa_l8_R5C7yBMV509YL3psR3lUFDAH4qvvBNKEup9zALBd_KGcmCwxN5c8APP8l-sF6btil3zztIQ3-JCrA8Yt0L0qPJlIDqYEph8Nhv7nqOvBX2Ymg1WqZWz8DGyPKrOUnM8-FQHGAiKwN2gJWdecfwg32BJVJR4wIl347gamGqD6yDrL0v3OeDWv9A87yZbuO_XsgD-aAsUK5mRPdAoibVxjjF0jVqt5aut85QSnHzHaZ2qe3yaFtgmiNO5p3SCmrtkIsb1WICmg=w473-h630-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/qzc-juD5THBNPMP94nCavmkOcaW349ianAvHDHJrgF5fm2ybaKn4t_8z4-VLap__SCN4FrywTyrUWKply6-3UZQWeYRZgxyAK7GLSPnjBJ1gwJdVNpoZaYBD47PZDLz8GsmPYr4BMIgvLixKk4K6amc-CosYLs-GF4Xw_gBVaLW_iid4xxyYvxOXFLZ0cQBqkvlNE4rihtezUAk_Oy7wYaqV6DcE0FezLoVzcaXET_tnkCjRFmJtqGJqIpIcm8Mxx88J8j3-f8-YyHCTpcOzNtSSitEc9nfyVk0dRa3nZ92vQDtBTOaoVRRMhr0m3nQgmrGoNZwwU7wSqnGqMhNFpg_8NRyeSKJKZIBhkOroNxWK6PevGlWnrdrPqkh1HyPf3t6MgjxbZ-vecqvKhjgO0gBScWhV_B-Ft2rGITLcuxky4WacgH3ZL889z-xIi82_LswmuaVn4k0UUrLPO6yctZ6G4T1zDJZsjJA7vot-CZmMDNL4SjavdS3_lLGn7XWDfOBAK-j3chEkehmR87CXe49Gb7ofpdqjMG7mjVf9N_j3i5fUv_HXM23sQd-URf19w1G2TMMHjuc5ZTAbHHUsH4Y7WPVPqijoyJ6w0_XCQ4k=w840-h630-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Marcin D. w Grudzień 05, 2016, 11:10:15
Lubie takie widoki. Teraz już nie opłaca Ci się okrywać. Chyba, że boisz się wiatru lub mokrego śniegu. Często zapominamy, że to też realne zagrożenie dla palm.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Kwiecień 06, 2017, 22:34:14
Pomimo solidnych opadów i niskiej temperatury na poziomie kilku stopni wszystkie liście daktylowca pozostają zwinięte.
Oczywiście palma nie pierwszy raz zwija zliście po odsłonięciu. Jednak doświadczenie nauczyło mnie, że kiedy warunki pogodowe nie wymuszają transpiracji, następuje rozwinięcie. Bacznie ją obserwuję i od chwili odsłonięcia w dniu 31 marca blaszki nie rozłożyły się ani razu.
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać na dalszy rozwój sytuacji, aczkolwiek moim zdaniem będzie już tylko gorzej. Coś poszło nie tak. Oczywiście skoro "góra" jest zielona, a palma ma zwinięte liście, to głównym podejrzanym są korzenie. Trudno mi jednak uwierzyć w to, że całej Warowni grunt przemarzł na tyle, aby zabić wszystkie korzenie. Że było źle, to widać po agawach, ale żeby aż tak?

(https://lh3.googleusercontent.com/ICwbDaAc2oY-t89KNjhNCn1o123pm9NyKYfK90tt-R3g59KEHDiBYhQUCc47EATN1ZJhgXdC9bo8Sn7WUpcPQJEYYJGVB6sfy2Z5lu2d1RTdaU4ZHGveHSKYmjPDSH7sNbTJ32HReRX_6vgvE0wksL30rItoeAudSR9VHRBC20DpVonlCnbnkaMOuY9Ef1REb2C0mZXAbvpsWtGDCp6fH5HKQPmajioQ12iHeLc_nWYdKMJQdwXc1FpnI2W2HLt0MG19cVz3ErDPYuBS-jexE2eKZlzKrhAlcSWNoUhD8BMxP_VdZ2A2lE6E9NDXY05xEimv7L0e1Fn91jSjmkpNfE2K4vtS1kXIBSDfYb_NuMeimpoBxcoPSzUOhuJN6ue60nMJwwbe8I99rRTyq-CmLX1PinwTcMrm28wqUJDknSw7C1JlUKnrA1sM7I3VHMaYCeqyGHVhUU8vWLQg13SlDa2CkYhmGj9rUzlLeXXcRZJcv_SJPeSPpVf87WQNAGzU-6NvQCrGvRbj8e495gUY1ESoZBCYTfrhzNfgj0MxGhVYbD7c8EoLW_su5BkQKgFGDfpVgc1ua3w1KbpaAvGSRQMg2WDRZW3QmmEzHfk8r-c8M1glWIVTuKE3ReOGpqGOswhNpiIfenw3oHv-u10oI4jgOVyIj-rhGle7=w876-h657-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Kwiecień 07, 2017, 07:30:36
Skoro po kilku dniach bez osłony blaszki nadal są zwinięte coś jest nie tak.
Mamy chłodne dni, ale zaraz zrobi się cieplej / ciepło.

Co bym zrobił będąc na Twoim miejscu?
- Ponownie związać liście palmy, jak przed zimowaniem. Nowe liście (będzińskie) będą chronione przed słońcem starymi, które są na zewnątrz.

- Mocno podlać palmę. 60 - 70 litrów ciepłej wody. Lać powoli, by ziemia powoli nasączyła się wodą. Obszar pod osłoną był duży, woda nie leciała tam od kliku miesięcy.
Wokół palmy jest więcej rurek i styropianu niż ziemi. Potem puścić wodę z węża, niech woda leje się dookoła styrodonicy. Wiem, że już podlewałeś (nie wiem ile) i że padał deszcz, ale ta fotka wiele mówi:

(https://lh5.googleusercontent.com/-9IGcXGAg8N4/T8WlIuD9mYI/AAAAAAAADl8/35qudtfhIjI/s800/IMG262.jpg)

Agawy wypadły. Możesz wyjąć kikut i zobaczyć jak wyglądają korzenie takiej agawy (zmrożone, zgniłe, czy nadal zdrowe).

Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Czerwiec 20, 2017, 09:53:35
Czerwiec 2017
Odwiedziłem Grega. Wiele kontrastów. Wszystko dynamiczne.

Remont domu, gdzie stare spotyka się z nowym.
Ogród, gdzie zimą było prawie -30°C, a podczas naszego spotkania prawie +30°C.
Wiele roślin ucierpiało tej zimy, inne mają się dobrze. Zielone odrosty na przemarzniętych pniach.

Duży phoenix canariensis wegetuje, trwa w uśpieniu. Blaszki nadal zwinięte.
Przed nim całe lato, więc może jeszcze wydobrzeje. Realistycznie patrząc szanse są pół na pół.

Trachycarpusy, karłatki, mała butia, mały phoenix, armata, kordyliny mają się bardzo dobrze.
(https://images85.fotosik.pl/226/3f367bb3fdc03473.jpg)(https://images85.fotosik.pl/226/368f3bf4420f7834.jpg)

Potencjał egzotyczny tego ogrodu nadal jest bardzo duży. W tym sezonie chyba nie da się go wyszykować na gotowo, ale przyszłość rysuje się obiecująco ;)
Kto zajmuje się roślinami egzotycznymi w naszym trudnym klimacie wie, że często trzeba zrobić dwa kroki w przód, ale potem jeden w tył.
Teraz jest czas pracy. Na frukty przyjdzie poczekać.

W upalny dzień naszego spotkania wyglądało to jednak dość optymistycznie.
Wolę nie myśleć, jak wyglądałby mój ogród po takich temperaturach. Na pewno byłem gorzej przygotowany, niż Greg.

Za to wczoraj było prawie +30°C. Wokół pełno zieleni.
Okazało się, że byliśmy pierwszymi gośćmi przyjętymi na nowym tarasie :)
Włoskie radio, upał, chłodne napoje i soczyste owoce z południa Europy.
Tego dnia słońce świeciło bardzo mocno nad Via Transversale.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Wrzesień 04, 2017, 00:23:53
Podobnie jak w roku ubiegłym ogród traktowany jest po macoszemu.
Jedyny wyjątek zrobiłem dla palmy Parajubaea torallyi, którą w tym roku wreszcie posadziłem. Chyba ostatni dzwonek dla niej. Bardzo się męczyła w doniczce. Źle rosła. Zimą regularnie podsychały jej liście, bo z powodu remontu zimą bywała przenoszona na zmianę do zimnego/ciepłego pomieszczenia (ale jak to bywa zimą - zbyt ciemnego z powodu krótkiego dnia). O ile nie zapuszczałem się często do ogrodu, to po jej posadzeniu nieomal codziennie biegłem do niej po pracy, sprawdzić czy zaczęła rosnąć. Owszem, zaczęła. Myślę, że 2-3 sezony uczynią z niej ozdobę, bo na razie nieco straszy.
Posadziłem ją do zaawansowanej styrodonicy - styropian 4 cm oklejony z dwóch stron grafitowym styrodurem 2 cm. Takie materiały zostały mi z "podłogówki" na parterze. Styrodur, co ciekawe, jest rumuński, z fabryki z Ploiesti.
Palma trafiła na miejsce po pigwowcu. Zaś pigwowiec powędrował na rabatę przy domu. Ma bardzo dobre miejsce. Słoneczne, a jednocześnie zaciszne. Styrodonica została uzbrojona w kabel grzejny 80 W.
Fotki z sadzenia oraz dzisiejsza.
Na zdjęcia załapała się też Brahea armata. Wygląda dobrze, choć ucierpiała zimą. Przestał świecić jeden komplet lampek i straciła przez to kilka liści. Na szczęście drugi z kompletów wystarczył by palma przeżyła w dostatecznie dobrym stanie.

(https://lh3.googleusercontent.com/lno_PZZhuwUI8Pw5lZe8HfjlN7mtrtwXkws0L0JhRd8B3Y66JTK12TMLKIjAA5U2GNXepsSP_3z9mnM1iAY-fVOsmI4B97RRv1zqnpcdLjUubT_pFJguAq8c59Xw0WXif9h9M603MbNG56QTEZLU67TY2qPcoE74WJiJXPRMZiQJQ98IvXQPRjKvWoOIF9Sk79Iu513Cw2F8WKAgbuUigA7vEz2HdnJG6JXzoOyCYJOW3vtiPOxq29abiaqt1nFEYy8z6nr_Zt1fYDnb3fdu6kx7HN4sd73M862NY_N8jabGPO8L3dIGY66T87IrUPQmvC8aSOaceYAiasxcobpTYrp-bwbihXFNQ9SSJ8OsTI3Vmwfh4VwQyHD1dIBoL9H3hxvyMCZ0JVSHw8Ps93N2TpUhR87YeahDQ1VM-l49neZYEusWkAOe95oD5HAN2JuqIp4ANGYK-we24jbei3Bw_-f46auyI7Mhsuc2YTZrVf5I-Ra-1YSKPW0ivXQw6LjB6PQLl-0Kb_WKoc3J2Cl73rm6A0xOHAcUEacYqPAwplhTJzpe_hdZIZc_bDBte-qYvJxPxHg8tjm-4EAWKIHH2_kjFUbmek-a5AgU12mh8OoWTU1lVWXUmsAYsl1bSOw0xIucZvWGyQgox22e7qkQljoFC7w3EuCS3egJJqoO=w1280-h851-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/XMevzwHtRUQ-F2ku8lEt2SdxIhIb8WUkr9zm7tKPJD_Hr2PFALKXoJuJeiH_gbkG2eT5VOS_VAULUR3vwBv1aqgPzQ_Vo3MHI1cXaC00tSk-tn4BNDRL2YhcZIR3t4dZwGse3LozSCzzAlLJbOHsOSkMNgu_2nCoEGrzA_AxeKpNPPJ3eYxTm7pCr3fBrmGS6GE0bXtlQkP1z-9QAbYkeEbeL5bVr2uvb2_QppQ231UfKKNoFS5XLg-x0wIcJ8VKFZqWcgMneKVJQNpq663tsLt1FsVj2dMymvbl-GJeutvn9KkVdPL_mzPUwgiT3It34OtnywwKYqS_denQiH__fSVA1FWYson7h0EYYDK8VVJncr4trp_kL9rr-Yl5QdTlDa8jiZ9SKkJqzjQicrPeU0ERw8mJH0m-0z_irnkx6eoSCrRvZlQpEN-tKcoVdR-GETg7W2CShGQuuH9vHnN3zDKqIFf2V1wqnX9lkTre7q7zl8hk3_WxkkwjUKsW1UwqGCoZo0OFBiK8BpTyE64ijRn47HQpNftZo4f0HDkRLsOMqfwWIMObmF2Zzerbo5b70wWCybJmV3UNs3Mo2frho1aNPWxD8LYqCulr9nk6VKWNvT6ieDmXPhW5IRieAgdXPmE5X7ZMxP6oqHKWT87JbR7fMUYsXXqVJMv-E4a9=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/sXrk7WDJshGgcwZlRahvvBj_CjbAy4eVrp8MCEevSKY6TAMjmYhVMcGX9Dqk5VuSR7GYNO8Do1xWt9G6zuegDpTfBAVvjD4Rt9jN1Ywtm6SDtnpAa8VgS7PANU8O7SMuqkZ2uQ1PudXAIclQkTfdnuGMT1yi8WZM_I7DrnpFX0jAZs8FrUf1-ygBpB5ah8Z13p1EtlIAu4xA7en9z8NryMEIxw0ORNpmNxHQhRcARwT6Mf_bG8dT0vFyy1-Nm7py8KEMX_JNUKH51Z3ThX9RUkQ4wMKOshy3I3J9_lOP-4Up4PyX7aFOz9_C4v5yg8awgFn9onvsalcfNiPiaMsyedAhe9GVCtstVGpmM9nXSBj4Sgu15ztrs8vHjwdb-_Z7KX3ixjW8hLiR7wQmzH8LB5pCWsyq-h_jHPVnhL5alYiMd_rdsbmblOte4XRFzYfv49hZn4xO-gTmZVno6vABPf99AujyCVmoXVN3EBxuUw45ISxz5PQUevb_WZSaWby2m-zpBDenMYd0Wk8DMpau9w5O_0FC7bBvu2Hc2cYzp_JrJHaDJx70KE3xuXCC__nWeBd99YAYr_PqCkuB_Mvwz7LaC18-YZCKsCAOEoFWF0JeHDn8Rp0aF2SWCqh5IAvPMzIcbPvSgMzM99jtkl5Sa0yuaG-t1Ln95WbCRheN=w1280-h855-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/BGdfb-CVs26Mo9peV50B5C6DLVgbDOo8ImV5AyDcMQIViMthGpGgqZvv0vb-3lJEGrG5TptJATE2dbcRriEkixxppo2a5pTj6P6aTwLJ89lVduMKjyxJFMwcP7d4GqeTLDMxp1bS0MHG_X4lWtlg4LlygmNCAkIJT9as7F2hPRgUDWevpT1ru4RD5MrQxhQgkSr-7Z_GwZ4VDonDifhvpiMdGTmz3xtqQffIb7zHc2iTqwTi7tuorh6iw053VTbGyBBVpaTsxN4TN86fwiDfGejsN0HPqT1w0LubcnPmbrEgAitOXhHnpFJw05wpzV_HXyOcZdxNhx5sCcnm663E30u2eyPt8bYTTh7HzgFcynKRJcFS4uYZvWS0xvXqQPvnwdWCa9ZiqXM_3jjJVOPuzQUjyWDKEAOwlptol2wR4XvjZXA8WHVMvzGcERQNUP_3ZvBcbwUS9a3663YqpYBXaAhWEn1bVgEBcSpIpUHyQPm8t70gc9efGOCId2DEQt8ISb3wjrqZsxPBNDBa0sFkgxzTpzZqOVaGuZPmKRPClbGZMSvkrS4r-L8Yrcc5cJailjradNICBdBRcIczHTDtvnQDyZfSzOC3fgC0GOe3qwefnfLk_V91Caotr-PD8lhtAF-5VemhfouHMCbMCDF7Tn3TynsI-_ZOtWKfdiVJ=w1280-h853-no)



Oba szorstkowce przetrwały. Oba kwitły jak co roku. Co prawda Hiszpan stracił większość liści, a jak pisał Marcin, zwinięte blaszki już się nie rozłożyły, ale żyją i mają się dobrze. Jak na osłonę i mróz, z którym przyszło się mierzyć zimą to powodów do narzekania nie ma. Trzecie zdjęcie to widok z okna na piętrze.
Widocznym na zdjęciach karłatkom nie można nic zarzucić. Jako ciekawostkę podam fakt, że okrągła "Piankobuda" z dwoma kompletami lampek po 30 W nawet podczas najsroższych mrozów była dogrzewana do +5 C ustawionych na termostacie. Zwróciłem uwagę (widziałem przez okno), że dioda sygnalizacyjna zgasła, co jest oznaką wyłączenia ogrzewania. Początkowo wystraszyłem się, że to awaria i palma nie jest ogrzewana. Gdyby tak było to oznaczałoby to dla niej śmierć. Przy -30 C palma nie przetrwałaby otwarcia osłony  w celu usunięcia usterki.

(https://lh3.googleusercontent.com/Aw3B_oDII2CE00LiKzrODkeGG1SbZESUj1Q8Sj2OZsEyyrmhTwYpmUsdBGOxxYT1aRhQ2c8ZnlTLNQVt-HgIFRdariU2ehSKDuw7ZsPAyp-kEXAW3O_DEwVqWOYis6bH6HXH-Y5Zv4I_k_xjQhNr6E6TRS762rv6j8XToDn9shYSAdbkeJMCgLI0uyR28N_7Z7uVvZI-2I910PfiJOH1ncNWzykOpWDtD6M7TNacdDOf7ErclAUa3AN7dfYjM2wAW_d1Kj2zEqMEkIROUUdZ0PlV1QeV32S-LnGgzf3P75_cnLb41BBrNyAdBCc5R3BmcRKrr96qDkWZ-GZ53QmukgdazgO1eDRbi66kPkEKmh4jr6VA60lKHybLns5MU5mJeePx80Pm4gW9z1c1O0uvqc47poYAcEctosgm6jgeeBeaWrvTgqLEUSYIk1PBwRtuWbM-ahD2IRXY8l8xRPTIRfd3N5HGcY43xNcAf4pWmKpKX9ZroHQzPuJpDnnA_mePfPzrkAJCcl168ZP86mvJ2iREhcOLbVEuW_gzymp8EecU3oBPkU3KgGXjwU7YvrNDwXWwnDC8Xof8xmX8M1eUfjuxbLFd2O1KYxp6CBEqj1Tb3SdEZkV53c1XuusnchDtSbhD13VZkbsX9xiHrOQAdZ3zMqL637fuQNjY0Wds=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/yqtpP0z3kT21IuiVMCqF0yo2LD6sD61yLHOx5lZSDD3XoUSK9LF1zxYFRrFa6hkDO4K99gA_oWaNWYxZztKgMai6zPVUigStEGQFsEcvWJ8LrKj0ULSSAxFKxmZ6zNV0OuXdZJ5GfrSPB028_6-AK9gL84NF0JaECti1jErRYmX2zEwNMw6ejp1VAUANDaLjSUUMqVFV3-rK61MdBXYYZXBMgSqCtPnUOG1nXw3ni_s67WayFE5WphRvHCN8s1I98WL-vyCM-zOpuVrTGD6PTinqP1DN5ue-4Gwv6ZCokuaQSAjC3eR7msyN750jlntWvfiPq1FayeukJ-FJCyZep4k_LV-ZIZe7dlbkhzp2CW9sNqwFbyMRLipdeKIVk7TJyiN83I9uikxqAdipB8_agi3xPvyjuUF9F2ArIsrmz0dRnmTrjiJEvJFzXDFkE5mNqeUqhLFC1mn5rbfRrDvsuGsoRHwCS-rW-8mREiNE9QoCstZyAOl5_8PzNyOpACxe9zGrA8SbDR-9hz3908mQaUldCsWVUqmyiTYmBoOKMoRMLPweoz7nsZqbnTjPzHJNXaSLEGvoWwQ4XhUkcnG50s2WZIHVRNBgjkJPeMMy2Qsuri0Bt9F2dQEtlMpRVw0GiCewCBbHWx4Lvd7csQUkVhUtf1MSo0BBj-lU2Blo=w1280-h854-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/8ukW083AJbmq8WTml6xQVuTFOd2UrATBkC2A0h5P_buy6imvcaOdViJAgpiYqZLn9ocCcg4AilKzbT1nxsce7uPigE4IkHUml90RZQn5Lx2WEe3egx2UatMrCVzqD0Izc6Zk0E7LnGpdrqf_fEybJAKyLbdmsYcRjvGAZyQm6S4r5iySnhGmnRF7Fcus7VwA9ZxbB1aSybROx9XGtIzTNjkBDI2I9l0VWfVPBUjhoMqbTyk4G7yegzrNXu8R1GQQpZ2YhQbSpKMQEwAzLZnuhvIFbLeCEUPUn2Z57drmVe6HVcyLEXqRH-eHCkXPjNjHigJI7GkERe1_nf_9kT5GeERh2s6uzJStgmpgXSC3zKLvPr0dEkJfRIB1j3SVx4aUTyFbx3NOYe4t39LB6WiGBV0kvYMw8cZgunsB45GOFGdoK6JgIGlRMbdrXEfkVjs8xc2vmDRAN490KrgEMhsnoDyZfSZ9lTTXVa1N-zNTAsQ3TZERoQeW70H-yStE89sPFZcMdbmKANAiQpAwRttRpwN_XPNRdHUJ-zjGtPRSX-tpsWQWahmqtu_KDD79gBz7MP7_gwi30ZMiO6ibBv9D-aqS-14CpcLZtfhCh6Q1Oi2ws5QVkL6iDK7IjKR1ECbR81iMv1Oq1oxnjQnE_0KySVrmvaPCtHd6gAU45t4B=w1280-h853-no)



Mniejszy z moich daktylowców liśćmi sięga ponad 2 metry.
Mniejsza butia też nie daje powodów na narzekania. Kłodzina pięknie jej spęczniała.
Sekretem znakomitego stanu tych palm pomimo -30 C mrozu jest sposób ogrzewania. W jednym przypadku były to lampki choinkowe, w drugim 3 żarówki 60 W.
Jednakże w obu przypadkach elementy grzejące umieszczone były na podłożu i równomiernie rozmieszczone.

(https://lh3.googleusercontent.com/9PxT2VTGrGT9NSoNHhUfnIdEA_AcfSPgOplhnIeS5FvsiEzkj718MrqOy0Df4Dbto7HW10dRK-C_ifGSYprpvjlC5G2kFkKbje1BmsDAf3GSyW3VXMU8TMlSfMwRD9wEVRQB_7Q6mHMvTOmKoYEeGZZ_oHGGFF7PXc5W254YnGaQNFWwxSU04zYRhjOty0BMv6AC71CqBOQuJXJpQSYtu1ntMNvB_wBWgFjJTVKpoviJ6Aotf1cSC9XXfiIRDt26_yesieSecOsvkR_dVjfMKf2M3iBOisyGcOsLpEaS7xPpbWr0QpvkgW5VhjTDNEou7wKLMGluCEjVFYdwJAIipFKI8xRNEzDFrF8YXJTExcx28GAkXVAzXEsQi3v1w6rPJwTjM624AbhGcysk4AlXTzdyOFnF7oN4Lsp2GzOtjEvTaYgbtX5BmjdFZPRNWV7qzeaszTXrh-XcxMZpSKXXUHlugCroE3dCwstnwjx5Q4UI8P6pYzD5ryeFoatJ2ckWXHo5LCPtTc-ySHYraXKlfv1cT0M-gwNLC3pRs4z2lpIV1JLeA8a1mS8J5B_uFPY1OGSuDfron1cTo1mSxHlbc_xPcgyAw6RSG2p5BD8fe1eUpeYbdJQqyPyewRBzCM9DgJLdMJ1RYGvfY58BaBYbfxMlthsHm-75L4QGHA4S=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/VwQJynnqDrHxGJIs_NupUL0Z7twurD-l4gUQ7GINF4QcA53_ReHhIviekNshWTo4Dh3WnSo-uLLc8qOeSGLpVIS4GC1jPguR_JvkE9RTVuPjRZS1jhQvCgzo6E5DemqdnivpaojKKoXZ3EFJLLitfYRhCFId2R5NlvEXs3A530WvQZdI2IqhX5-UNQHv0mcv0ePdngfZ7dmp-D8n-caSJ4HsRJzmkJwN1b2hnaSJZhpUu9RkkzO7NdZmDLku8vC7Spbp7ujQuQ6CunG7mMIsjzG_NFAMp1BB9XFhgg4a5EK_DkwzxiFV9usXiup9SIX0ZPmBvt3JoN3DpXHJM69vKhK0cwoVZ32y4s2riI9zDBqvEqA5msaQKlcs0rnu4nwTwgsTRUSqWShCBDXn6-AdVgzZS1VRdk3d13vhUq29acDuSehk6mTC8YsG0L1YBrL9I_4eha2Fru1XwSIjx8w_dBHVwoUS62goZWxtq2ZIXq7kOkGFr-jOB3Muxd23yyzN_gT8LsMCzR_rldqB4J-nEhiIXb8xMhPmYSTmFEQc2WvlXdbzb5ZJ3OTry_bi1Yr5Q5uw3ka1DxQ9DNFR10kTw27X0M5KvZMjhLl6hSFfncksaxHTpH4wEmng_5zo-Io5nhukUuZGBy_3MfmkNtslZHhvQFWPFnsVZJblwao6=w1280-h853-no)



Wszystko wskazuje na to, że duży daktylowiec przeżył. Liście zaczęły wyrastać ze środka.
Palma lepiej wygląda na zdjęciu niż w rzeczywistości.
Ściąłem jej 28 (!) liści, które uschły zanim roślina doszła nieco do siebie.
W tym roku dostanie nową budę - "Warownię II".

(https://lh3.googleusercontent.com/vRcS7m0ln6CGk0ljJnt7z_qNO-RLFSYGSSVF5L2fIktjn3K9oPziq8Ov_TeIrC2DVL8sAjVr92OdpyYZ4T1b4z1GbgCr60FV3vKx6DXjwTUQUAOwRyiaAFDgaDbi22qdR6OTaKiRT1OCK7mSwh6xNWag8tTVmnmRhKvk6nu_XdYMUwXWdMCob0QvVxcqTqtlnxsSIfFwLB1mGIhTJrLKywD7Agd6dpxfxk78dT1rECeQs2I2ZjYBsjfV-H_5HoFy_FYQrWFJgFudJpxJS-nheEM8YmQzSNGIafBttoHCX_tW7ZnSVpOJV748zR_JqLd3pFgW5NrEI8HAhmCrc3q-3vFwCqTJL0YbQ-u_4i-nAyvJtYjyzB_Zn9yMPapzZzCVbFKJDQxhwGtEby7C6HIe6Yl7icPcky_FzYnnIkopLNtvTKLwBvSDBqDrRsxeNf1cwSzbqgp9DDx4H7qYsnMdpi2QPOUsTIvu572VQ3DJFU0zK0-U5Kn80gSy72EwdohCYK38iwJzgdduYP1wD3OSVJDGc7awBNlpQOYFfbJFc3FKjTM8L4ONGyZhDJg4J-oKPfS9WIdZsoP1_bEUzgmFgtauVnUavprJud5K7e0dNh4PGlKkZj9Ka0LtzLcVTKuuLaByq34uvSYU7wZwnuk7ILopm8bXla7Nhyx3s_m_=s853-no)



Niestety butia przetrwała bardzo źle. To agonia.
Przyczyną było zbyt punktowe ogrzewanie oraz zbyt słaba osłona. Nie zdążyłem przed zimą dokleić piętra do budy po jubei, którą dostała. Budę podwyższyłem dając do środka maszt, a nie niego kołdrę i folię bąbelkową. Na -30 C okazało się to za mało.

(https://lh3.googleusercontent.com/0QD5ETxb2ugvPgB4oC3wnsW00R4bF90jX8rq6mrGN4tNfcosiCzZStBs02AJU46LX7WzPkp4b9zOf2aDeBJmhDd4FlSqSLufOaNtFtZ8yOLx7DVLVy51mvGFXC2UXJmeA8C2Uc2SF8psnJ56PtsLLwjUSGXuSRvJrk_TVJRZJ0_xEfk9GTwOctfjyCacZi4tkq9sYWzINzpTz76yYeqI7UzUzgX3rsOZ2Kfc6QmceG_vUjoGaZn8BK5gXafrDYYwJOPpST0-JkpegV0S-NEwFEMG-F9EQqaefWlH9Z66FQyHhYjbJBRoD8-kuZ0I_UHXO7g5dF-oiWjvZ3_EDvgSqko-ERvFBYwEzEaw6BE-t_Nt5czZV_HfW4LQxSijAsmt9yPhKNKLomFi-v_4rDOKyrvbr8OWFLbT__hiXE30uqMrDAirWnW1CT-LlLKTYc9Z0aVZ4EfXjS98Y4aC7iO_eWrFTCWRTjErdr2c0OQrCG2tBjc1cNzXAadr6ze5S2QOmKmgEzhQlJd0xkYudTaW_4gW8ZBfZNhdAQQs3jmo6L61CIyr3VVh-1-C7U5ebfaEBxEbbtVd5921i5V-RJ7-vrPC6Xho7Vg6icsEFMeu1gA5Y9xYjVQcDzHkakdF7zdnzdHdmd0O926jWenUnqfqAccrLcKm8bOaAY2K9gmx=w1280-h853-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Wrzesień 04, 2017, 10:12:17
Ogród zapomniany i porzucony, ale nadal bardzo zielony.

Tam, gdzie nie było awarii i problemów z ogrzewaniem wszystko wygląda bardzo dobrze (kordyliny, armata, zwłaszcza karłatki), o czym pisałem już wcześniej.
Phoenix ma oryginalny wygląd, jak jakiś sagowiec z rodzaju encephalartos.
Jest cieniem samego siebie, ale pewnie wyjdzie z tego. Zapowiadało się gorzej...

Najbardziej szkoda dużej butii. To między innymi wygląd tego właśnie osobnika był dla mnie zachętą do posadzenia butii we własnym ogrodzie.
Wykopiesz ją do donicy?

Parajubaea jest zagadką. Będę przyglądał się z uwagą jak rośnie.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Marcin D. w Wrzesień 24, 2017, 10:00:18
Gratuluje udanego zimowania szorstkowców. -30c to już naprawdę solidny mróz i jest to niemały sukces, że przetrwały. Bardzo mnie to cieszy, że udało im się przetrwać w zwykłej osłonie bez styropianu. Masz może więcej zdjęć szorstkowców z wiosny ? Ciekawi mnie jak wyglądały bezpośrednio po zimie. Ładnie się zregenerowały przez lato. To cieszy.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 04, 2018, 02:58:19
Starzy forumowicze wiedzą, że ta zima była dla mnie szczególna. Bywało, że ogród pozostawał tygodniami bez opieki, bez weryfikacji czy ogrzewanie działa, czy zabezpieczenia antywiatrowe są wystarczająco mocne itp.
Spodziewałem się strat, ale nie w głębi ducha nie sądziłem, że będą aż tak dotkliwe.

Z dużego daktylowca zostało mało co.
Efekt zwiania budy przy -8 C, a następnie trzydniowej temperatury poniżej zera.
Wygląda na to, że żyje, ale regeneracja potrwa kilka lat.

(https://lh3.googleusercontent.com/UvILVXiHpwN0xXRWn0p_8ZPIzaoaWhEudLGJSFf3zGbcnazj-2zIMHqbh2zPnQK24kR8hWgKueuolXoEk8z3S0JC18fcfUvEasez_jX-i-Q7YwJRhfk5-QksK7YycEKEupui0RzENPVOFLvuVQaeBHDqkdRek84pETjY3ATuGHZjLBnuslfmS4qmv1qtYLtM2rf8UWlRMXzegoA9ZT-Mb-Kkc0_IIfzobKyulwxUVFqOtm6VKyb9vrVD7jrPPRZWiK89_lkmXaWVk7ORcVhaKidbYYcSTyTkWsN_O3h_XM9OHZvwRXriT2MPSGDJZdsiZiJRCBH4JbqrEpEwgJ2deM2FX1TLosQ32oIoEdFakZOLgEPvo_p0qNu59p-sK_QpqPDiJYkQ4w4b3UqI3Chclk1s3Gf6sVtJZY45Ev60vSjYYxiatHsTJgMH8fbm9wbTpAY7DtWjCD49ZSuomPl4b9QnIqe4RXJJ-9QeOOpHDWQtoosPBeAZBfDYJzrZw29M3CECwCquAjMryC52LsO4z96pjZ7kcrNYfKKh-B4rKeIZFCo-c6Z-rbaBkEHdhkr02KfU8Ke0XKEeQqdYA7LmPtDk5AMBL0OjZjHFkhlSky5_xLTLNfHytQfSdG2z6zbto-BYw3Om32k1rhTRLXeHLHtsuVI=w736-h720-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/qkSRsszUBBQXi8-4QxKbscxhdPoMwXN-bJL0t-0PR08nAt7ECc_6Hqc6oLC8B4TVGUPf7OcMz23EUhlNHq7K2mIH8kU0ECeWIvUEAdmE6S-Zdfz-cA1ku7ob2iYx5EDhUyA0Oi7ZY4yMdpfXoDPk7V1JooQSIsqok2oLs3jmZjplatZeA_bsu9egz_NV43PlYpsoq46f2kiMN6BKqwNlEcyyC3jn91TGJSu0DXSb6R75x6owY8Qv5ZJlJQgz-_IfEvFm2OxToYtwRyttejCS1SicOlyUMfsitRZXAu8vfEXk-6RndKC4JiBS25y4BJGJLPEoS_l9TCzXopuxax12aIWQx_pVb48RpzblYtpakH8ezAH6hiX6qDwzs01WfO_ALUDtKnRb04eJ2Ze4w-7GXnbb2ptrJVHnluCcLWzCIddw5XLhR9kqJw43J4ZPZKtNxS_gydG8DLMIaMFWqlQbscgo6_IAiPf2Cq4kOHWruVWu6zMWz59h7LElaFCrzG3AdrI7u51GPTKWB64g9SQRPSVPvKrKeCDzJAvWXHwGIvHcKPq0AkaQxyaE-gnyKxp4KP9nTaEKey_BrEIm83Gz0Qo04GqCDKh2KZ6P68fOenmKFjsEBqHRRY8oAWCr3WTkuJTVdgY1cGFXskANXgYfpbcP_5I=w600-h800-no)


Mniejszy daktylowiec.
Efekt awarii ogrzewania w osłonie przy mrozie około -12 C i dalszego wielodniowego pozostawania w tejże osłonie bez ogrzewania.
Wygląda na to, że żyje, ale po dawnej świetności zostały tylko wspomnienia.

(https://lh3.googleusercontent.com/IcHMkW6wN-LNgMkpUz_Y3CT_Q6rr02-OELJNMIp_4a8ennq1bNONWeuCTDi6naZmp7i2RaKDtyJNfBn8xvjcqWMejnL6aHyGetaGFEJT5MSQ6962Or7Pr5Js2Ta-HxmPbE7lIj_PJPOLIGgKUSStXdhCX-mmNFneYrYRGwcA_TujY-esWS8L9iQs6DR0JSWB3ZaI186xSmYpfMRhytNnH2cfN6UvQ8UjajKEgbvCr4F5Qlq6csM5sMkUAVovnCvScQG41_1urwtktxFd9FNhUoC-70Qlkapm0sNgutlCZqlicwiHcl1UmUQPId9BJ5SNmorwKr83ixawk7zTTVlrAz1Eg_SypeTfjgT-06JkcbenPqTuUbFy19x1SltKaXVR__llogY1qny8m8Qqu2PfFh78k2R7eU9VArY6pL-MNwZytnfkPIFg-epzflQtEfDcDE1zophVhnRxTcq7z3-XY-FQQseTOuQ4cC9TT43T9udmwVYsi_olwUOX0AUuLrs8VJvdZZjri4ZoPAWH3wZHJivVWqnLqTEtglDy_mZAo3Gr2CXVYLntCpSBz0aGSkqyA0x23G9Vsyhe8FtzsM1mTLzagG9VQyujik1_O8gKVf7wkOK8XI-VWYJr5taK3ZsRCMwe6PW0PZw-V5zuqjWk98mx6aQ=w900-h720-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/xVzTAwwRhfAqHqGFT9bnvI_zv827XFEO4Fbvb8j3qJUz3O0FFdAKvYwYQk8A8u_M_rfIkC4NK8BLWmCNREfhLOWnQUvoom2lC7IIAvb3G1Wk2o5vxVN23o_xzRN4EjDPFCEyed1W58r4wl18k2RO4XNhr0Ueu3ZprKBwNSjyqYyp0mirBWitQoooC-t_pYo_nwpdAwVhmoxrJ40tJ0P5Asx6He3Kyc0eF5PHQc0-IQvJcD1wFdJ0f7iH6IQODeJQ9DgzkkOOZInsa0KFePXtEVFYZN1H-h90sZaVi_X3H3XmxJt-eD8wJ56unvVbRz3G9ih47KvmfGsB2sK_1IJN-VPkP7ziQ38_VBRf3A4-JUuoCynJ7ntGqkKFT-Q0uGKYlVR6GLF-J8lQLy7CDsRNegXialtI7ibXXgGQ7czAKskD3mcdT85UIw0-Jc4iQj_3x4PgPq2hM2ejxJaoy-6VoSx5KQ4uXmrKItIRzvK0iRJmqGDHz40dhIZVwlKC9yB81MOnVLg17w33eOaYY-fTXNponNH4bsGa20RawWL5qSV6g-NJsgCbTEIaPCNMWHNPIqLT018J01ckjs3dW5noH3BuzRNwhebmn551yM3HqCdrxrDy-VPthbZb9fqlFbrwyDdjxLRKl25X3qZxQaJ83cUvcn0=w540-h720-no)


Czerwona kordylina.
Efekt zwiania pokrywy przy -8 C i co najmniej wielogodzinnego mrozu.
To silna roślina. Może z tej zgnilizny coś wyjdzie. Jak nie to na pewno odbije z korzenia, ale szkoda pnia.

(https://lh3.googleusercontent.com/f10KiZ3d0El3iEQD3hJgHn1EaX9cBmqVlqzxaVJexHcwb6XvrRLmyvqk526m5MHEsFAR5NMuUQBTrqbDYE9FwqDhyM0AieL9XyF6Wtwujz3mpOjGg81JkvkE_-aCFaHRpoaRVfWewE_j_Dfw2jjSUz_9EyT9w4pctvv2GfT5Tjde5ejoHDkPbb2Xpe_flRL-wyF0BlG9CXjv6Fz-mwNkRB401pnDRQCMRV1h-WC35LhsFCg8T8L5wIdd7cAdXZMXe71gxjE0YRlfb2SSIej_zg4OHgD-ZtOy8PqnobG382wcu_sCB_LRUM7VyM_9bTumckIZVVXM7LwYvpIvLBEVaSbETcKh1tvPCsHVaSqHyGcxt6eaK9XpFwuZD9bTE3gBWrOBFTcFhqB6MSZeT66mh8FkggXGeadXyb2piao4Q4oLqReo5RX2eBCnZ9exxPvIaND45tjvs-3HnG_fLtSW6a-WLcOqlaXW1u4vKMrX2uj_Vt66y4Ao_2mCN8p51crjVnttacCTgDXFQqWZVwPKjaMVnwv0rHnICTfdSKxc5QX0iixwKcVrNeaxBXaCWyfYZGmTEIQBKW_884TLoSyMnzfJPs5jrlqz2wR375hotKa6VP6kqLhm0WaNIRmdHf9BXFvWFI0otrFdhFEbqmHCw2EIQuY=w755-h720-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/Jx6-BtFFjI7IKZv2iODJ6IUKOp9TZg71kjqicSdUDYoi6UISnPcGnUFCECXYE_MWfoTRGRJJmUy23ETQnhAejvIyvwt-e_2cbtbgY0ZjrRSS2Y64S1FXrdheL6p3zhLrfQqJDqRV8XQY7cDstpyH8uE6LNAU7pkVSjK_NSYriSWYL38MmvpnXY7wWqqFmrVIYw4kFVwmU4txkkQExwk_L_nJn0_lI8tjWHDs4TVXD6nsACMCSzIfvl_wl-IYwI44K5-FoRgoNnFXw90YlnR8MVP-YyXuhpQfbALkFTX9RiVHwapRS-L2gLy449klisYDn9EQ250br6oi_hzNiHSszw0gtn0MzA9yuNi6QPlxQc8iFCdD4ogzQJIwbAXD1p9jT50dYeZA71yDTFPb_c9wgfycMybW5pyIr4f67zqgZuEMzdrmIVgy0YAj3N6WwTntOeMsg_ORMc-3nGoqf9W7UzzWfJ5EMt_RpG8XUIMydNx2u1-OHIAM0quoHnwHRTsLg2GHpFaqjM806J-4tfAd-hN9Y_u3YWoSuAwl4PfDxN1Mj2BFEoezPq1rA5LhIwNWBNdL2n5Ay3x_hIkDYg4-x6zErNroV5XG9jLnU-bSMBNKc946Z6Kiq-n2RCdboOasV2kWaBYq2WdGumgai_KmOupEYuA=w776-h720-no)


To były porażki zimowania 2017/2018.
Coś jednak w tym ogrodzie przeżyło.
Najbardziej cieszę się, że w niezłym stanie przezimowała Parajubaea torallyi.

(https://lh3.googleusercontent.com/zrbOBJVqJb7BGNURYRmmHYKNkHNN-UNTtAL9OQQ3LBW_9_vVc2W42YkLCPhKGI53YP25rt0egnTmEBwi4-CWdjTk--TeywmK97xIriIU_ICX6-HjBozLVLRz9NeG6jhUCe2dNFn3G5XWbSUDUx0_sBo-TreyclqaaGOwoW1rvG2vNN3S-SKDuodj6WDv3n3gokDeTn5eENdpjaXhVOF4jalK4mkx1wOgwhWtwUkGa62c0DBfh8uudR6UDOtY5Eo_m46fzvKO_aQ_qSPYdThI7nThbOuYNFT5OK0l7ZAZ78Wypwvgnmf6qPFAqhFCgphDfHXO9obJ0ntUpwt9U5txHfGDkz3d43QYIaUdy1JMVv-gq6Np3DFzybMeIaBge7WXqBA3H_Aw8iMuVcEFNpT08AZuBJZo4TKTzx_Lb5NSQgBbD4_2OFnnen5o1VP70oYmXQf628SsJ63McL8uQszjPJYx5uylA4yJSlYAI6APmGiob2EKMGWqWtSG9l5Bp0iTRZVmyLNplmCr9N5Mm_atNc4RvWZiQDNm_Zg1vSGJlS-IPIDyIJ2Kr2_4XwfoX-LfUPazX4uiO74VWTC5N0_whnnwbY8ZRoQwuIVNEd_lLPp3NdKG4ONlH-yKYJYbCbfHAprwvgOrcTzat23NLhVszAvRAHQ=w600-h800-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/x_YtTzVP8mFHxHtQ0uNLSi2LSKcMDHm3Z6EQezSt_SWFVwHmdp5BfdgtlfIBfP1SMPDeVxWITOcXANE5Q69VXMmB2T0ckUUmfnfeCNCT9X5ngsDWx62IU4jCAzfvv8Soei27_QYQOXLqxy-ZcNQMFwN6wRJzx5pC46D-ciLeND6MMSPgW73gUW67siQ6SOXFZ8-CwWKHfEq1IlJVA7bTHY2wjpOuQwDrMuegwhgIbu9mpMDDj_7wOM5YioSI1TXNKLTn8B6YcCVry7CVVk4g6EyuZWD51yOkpGpuLqS8K0NEg8zZsmAV6tQ0JojmB5k3y9N327tK-4WAW1uHE_0suceJCZS2oDHMpu3ZJkkTRblW7kOU2fOe4tL0pg1Xv4DEoDtizvitgIr8c-3SPnvKprnA37gJRoLnztKGKL9xsGobqwE6Eahj0T8EX9ZYfBGYptHx6roDMN4jb0CqMtFc2iue_gQEvXiYHdABLTLQJcwqQyxLoolIGDDTaUk1L_BAKfeuueidGB8bRsN69LwOpWzP_9kvXN34nuu2jhESl_-1KU4yzxUB_JNoOUmUcd0XrFqpzeZkxCLvSGCkF3z-0cvn1dZwDWY4c0kWfa5jJr6skRLHM3LKoXpCXWWZAAFBiCbGRn6L88gJoswLyyqKiezR_Qs=w960-h720-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/OwMdojano9_RtLBJC6TgAhMY3th-M8cahCaRDcrciaItJIfKKw9o4EOzsDsdC9wRh9WHmFoTTZkwy4xaCD95sWi7zJj5jhIiM7HwRcmIOJ8D6hHPgu4KQGuTaWVgezFhBk7NPPzSwvWa-D369ENzMRk6Lrp7xvLNpX6badXLggIYPVpx_BP-DpolLK2dowEEsmLiCQkCmSlPmXQBpImnzc3n2eRa00hYyk7OenBVIMIYewQ8F5OYWKdaitoY3HXv5Usk5TYKlGNDMagXF0Z2X2xt41Ue_J3_mzneackdLXEgqW5YnqTD86Zx4fB_tzC2ZBBgpXiQJq1CRb_Yrmz4HXhcASUT6gz5PkB2I0Lyd3-0f0vM29CeMQ1aQ1ZTaOSmoUlKLpnfcXeKpacnxjzSILCEFHk8xdQmhRY6QcrMjiPA02Ise5N1axp-R7irUdGf62DuAmfm5mdRP_LWH6Jyti5XJ8p7VYGukEaYThGlBfT1hg3zPfmKD8E_pdOlP8IEO9wwhFk_nNuOwlfagzFUv4O9vmif6hHw6AsG8ljrn9nziBlAIhdIUwG-IOuGyqXOZLPzdpm6Wx04WaJxnx4zumstEYj_0qH5asAl6Tp5CwvLTu_AuLGAPTfxn6rB-LMcYH-Uec304_cqr5hMv_ZaO7VBSYE=w960-h720-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/-cDRtrrTfJq6mAJXx-011gp_bPXnsjNfG2-QwEHOMAGyfMbTsQm8a1YBLKGY7NINEhHE-a6og7bYsUizHBy2h34zJEqFO59bsk462zekwa1iRfBKUTBCqwzF0iZ8nzpMvqsT-eO4R7zsudCqWwrJwqUC-nXXmncQn-0HddRv6O2YBc1y5VhlUvQEV1GDA6nGoRFN1jCrGCiVaXBoN7Ciym3zpDgtjBg6H2qj5dI_AyDtiQYCzt1iO8J1vr4nD95wersKKJPTUumpWS5MCLRWo3itGEaQAfF6xhP_uC-Z9EflGvRZqJdWvXSdL-CdsJCGlUN3suJlFg4rnW-4U0c1Ws5cxTsYEx1_aJmMbVV4flGMkmjWAv8RFg2mYf2V2GADm2xE2pFm56ea6nHB_-OOBlrG4T6qvvFcHVYA6fHonZc_oqKSc6ng30U0MnjO47Vp6AX0HgTu4EoQGNXX4D7x-zXvezztBuaFzsYaHxW6UgpMio-azKvx-eMU43QaQYhMvP6ewXAGOXphKJkl5D_L6llIppLqKK--BnkR78iAf3UVQFL1h3PuaYnf0GpuNuHGOXJDuJSi1Mvu9DhaSKlQHitNcEa64WJIpKeuzuNur-eTmzlYsoTqp3VaxFQf4eteCzXA5V3wxWBGwrbfe_vLq4FAZgY=w540-h720-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/On19TOnYvRNCuJ69EHJ4RsQtmv_pJjBC35MQosuiJKsS2koEp0PKVPWv4BvWBsBrJejaJkmuTxp5nYOaG5_TFVYzShmIMjZl7mMizzJT_SNu-7RCPT6E5YVYQTJ5r4wgJ-QEM1nNugX5VOMOaIvC2BeoTudrWmIAmKaG_o8Y0tMsOnmWzLrxy4Pcqdsnf2Zpgb6mIyUiSm-Tft5z7a6KUeZavsUeSHurVicf_W-upMUo_zm4giWoxmACHQqi2q7ApB3C-uPrFBFjMCcPRAQhndhafbQ0mvhfxZTsU4dKtxZBph-CjL1msn9MhFt924PG-yQDNCYEwi8Nf1WaPFb_LkvidRlZdqeqTj9xAFZMqkNkZOI3zhYs9d4XChdj0xnxYAHb-MNPw9-I_O-LhVj5VzLOpSEIEwfNnIx-An90Rt0qInmamQvtTgskB32IHuOfaw_2sE25aTOWr7MU62B92lkZMmLKQAxcAmTrP77_YE00Kj8qp3YqlS_tFW6tFOeh9Hm91A9s0btgXW2U-P_MxwjaKhpZQYUBT1yrpJRhlHC_L9IQPxPPjCsMWxm8qLv6TNFBVvTC73LgECT0rFp67tQjbDQzQE-FugenCfNxNAsaNc9e8CZCbrKRAuZAlYCqfIFhudsksn8bAW6V1CUTgU43pyk=w540-h720-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/DRaxtyB9dC9mxnk5ueWkyjxNwEUt9C0vxo_WyTp1-9OfCe8R8maf6JAJwQu81EDGQl2Ph2H16wiWwPVXjenN3009Rii-NDfwDQCbdPABuZ4_dg9w_YBIokv2sa4sHbE4SdEIez4SV1fwYxM_4hNgVvFzfPk0qWPrgo7ZJEVD7qwm5RfYrPxignqgVrM0HGk14x-6O_yEcfTGxcz_osMJVbHRaxhRADEwk9WQMM8v2Zv0MFgJ1cc1Wz2lN8GCjyMZNiENjv60W2SSDDsC8YuTxEopTcXRTLotbzAIt4gvzoipaiFwWijFqji7YiF443__x4dzzoL2UbL2lTsHvx8m82K1MrQO-8QeeFxl7EYIh5XBTWiO9Lne_rBvQRx5q9CuqKM8H6ZxRVTFveMGCuHWCCh-YqQiiPkuTEI6pbu_fRYtAGaWsXs4JA3X-z0d4MD4_Roy3IiCPYXHHlaU2Ov1nh9RpyOXdKxZC9XuV-AtxWtaC8JC96V7SxVAHfUXfiv0oxaH1x_U6McXdqHTUTay3Rz1W9ijFD_5eoTra54DZN07wdqhqo3G9RLlfOo5kUPR7OIxwW5MUtCILbNJYiEnOz0SkgmEzDXnPqGcIK4EdaUDLWFATrNlRvkAs_xbwQceiHmAyIdKH3SIg2oSd0lRCDa5jR8=w960-h720-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: bawoli w Maj 04, 2018, 07:49:25
Nie znam historii, ale potrafię sobie wyobrazić, że to nic przyjemnego. W tle co najmniej jedna żywa kordylina i oleander, czy one też były wystawione na mróz? Bardzo ładna ta Parajubaea - wygląda jak palma kokosowa. Czy ona też spędziła na mrozie trzy dni?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Maj 04, 2018, 08:28:32
Szkoda pierzaków.
Skoro nie wykopujesz dużego pho to będzie okazja popatrzeć na jego regenerację.
Korzenie ma rozwinięte, może jest w nim siła.

Mniejszy pho rzeczywiście oberwał, ale chyba nie jest z nim tak źle.

W przypadku kordyliny jest możliwe jeszcze jedno: pień na czubku rozdwoi się i będą teraz 2 lub 3.

Posprzątasz wszystko, skończysz remont.
Usiądziesz na tarasie, a liściory pho nie będą zasłaniać widoku na ogród.
Może pomyślisz o nowym rozdaniu :)

Wiesz, w słońcu to wszystko wygląda lepiej.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: wooli w Maj 04, 2018, 08:59:14
Przykra sprawa. Dobrze, że się odezwałeś Greg.
Pozdrawiam i trzymaj się!
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Marcin D. w Maj 08, 2018, 22:34:00
Dobrze że szorstkowce żyją. Jakie plany na najbliższe tygodnie? Myślę, że z przyjemnością będziemy obserwować odbudowę ogrodu. Planujesz jakieś nowe nasadzenia?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Maj 13, 2018, 00:32:57
Bawoli, to co żyje nie zostało wystawione na mróz. Ani kordylina, ani olenader, ani parajubaea. Ta ostatnia rok temu trafiła do gruntu i jestem bardzo ciekawy jak będzie sobie radzić. Na razie widzę tyle, że rośnie. Gwoli ścisłości przypomnę, że w gruncie ma kabel grzejny 80 W.

Na razie muszę powoli ogarnąć cały bajzel koło domu - to jest absolutny priorytet.
Jeśli chodzi o nowe nasadzenia to prawdopodobnie urządzę jakąś rabatę wzdłuż tarasu. Może posadzę wreszcie kliwie, limetkę.
Palm na razie nie planuję sadzić, chyba, że jakieś małe (mój doniczkowy Rhapidophyllum hystrix?). Jeśli chodzi o duże to chcę zobaczyć jak uszkodzone przez mróz rośliny będą sobie radziły.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 01, 2018, 01:43:02
Ten kąt wygląda niezmiennie dobrze.
Niezmiennie martwi mnie jednak szorstkowiec "Chudy". Niby wypuszcza liście, ale wciąż nie mają one odpowiednio zielonej barwy. W tym roku nie kwitł.
Karłatki rosną dobrze, inne rośliny też ładnie się rozrosły.
Jak widać na zdjęciu, Pinus pinea, jak każda ciepłolubna roślina, pochyla się na południe.

(https://lh3.googleusercontent.com/kNApz9k2JSb5uvnkgpk4E5zvtwLAL9FcczL7BHJxNQaF0gGaY5J8alsf4atLFjtAWB7kGkdYBd_i-bXKTnNzdEaMACl96TFbMGLYbYhPcPuY8bAuuLXYUb1IHtxRAX5-Ymig56z7Ln54YcJOO1eBP1wNcTDdedHc9NAqL_Pw8-0MTstcF3S7g70UeY-kwdU49ibGFNrg2oMuD0lVo8kVKQYM6iZg-4CQOhbOcRrIpr4bc1lpgFWB9xj-53OHUMpWcvRpw6IsuB5RLQC-nVkco26RFNz2gcw96OfF_qjzzZmMfxNN4kYsWxJTjspQzT0HdrY3tmzQKx5YdYqaOWeoXbPfIVfn1h7Q96sc3ZOKdz_1AinKkZ4O4scGJOw45Di-7qa87IIr-I7B9bZ3Y_3vEuW6aNVccOkGK7ilCtZPcHOJO78V_03BW7naB5oEJwvDXhUkZyQCR_Xajd_WO4s3lEErBaSsraByAoAcCsadF3MvYBG3fFPQ6QMsD6k0ZaB76ca-A92B7-g2RMal2IxrSfDH5FMzW_ERaXBdxWfo3D_FDVGDDU_84nQl_VdAuQElda1th4-yGGJIIpviRolGH19eRs2e3pdAQq3eUy1cCxUe2iJlOD8Ab094X3zg1FUQ5MFVxrqSjw9TjgyA_TV9yY1K4Cs=w1280-h853-no)


Brahea armata w ostatnim dniu czerwca 2018 oraz prezentacja jej kłodziny, która od czasu posadzenia ładnie spęczniała.
Jestem z tej palmy naprawdę zadowolony. Niedawno, co słabo widać na zdjęciu, dokonałem niewielkich zmian w tym kąciku: przesadziłem niebieską krzewinkę Andromeda polifolia 'Blue Ice', dosadziłem kwitnącą na niebiesko ostróżkę (niska odmiana) oraz również kwitnącą na niebiesko cykorię podróżnik.

(https://lh3.googleusercontent.com/KY0-vfuaKJ-J7t4WrwFUaSYeBS1GmNqNsFshUtYi1WCcLNdoHIp_CslVVL7-7Pi7YXcCQjDXkpDlx9go_FHcp5xW-77xHzkQdOGu3GrzWtxbheHCQsB5UP9Xgl69rvjK0qr_mEli3oJxUFQ2FRlAinu6y5pobdDYYrrFhs2FaNslmvtFzuzerZmhkuk4QTu_-Zc35ItwMQUEm9RXQERiED69RXmqv5kYXSdzaICuavI2e5qJ4-Nkak8QfRMOSnKQktNQfinNI8vXphjpr4UBFPthpqvQ3tI3pMTG6wyTSyAV2IVCzATSB3ohqZMH5Hrvt-qz-IjQWRqgCy9B18p4UiMIj5HZv7fcXPtNbZP42q-ogQRJIJc5WBG_0Ya-Ae9BAAH6JdmiCBUD0EzIGMKtIbzl6i50sUgzrxv_n-zOliEG-Eol9OwXjbZdSjAXpL3MjOPD_Gz8M1yH89MEHE1CsEUcwkSmhsTPOJ0YBO2Gc5Wt4aq8yOx_iQ3KmfrPIcVa5PRAK48Llypb5EYnDtRDA2PdQD9tyf5gfBx2FSKcHyFCuLASp2-a1cC2k64DWA0v33EmGg955g-LMDnPZmleYv8ySbnShAE-chGJE7WYkfoHvXU_kyR6WZNX1VougfL6UFOZYyGSuvHKDDxMtQ9MX9Dn6xQ=w1280-h854-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/JMFDiOcT2WxfzLKbgqmvSS5GXghAHe1SpEXj2UAjZ-Ku_PqZqVzv5rAeAbrbn6xRHKUvjkCYFIHbvh7sDXIjjPqzJxZ3VlaY1JOdmRbbfgFKcrPlSihlVaq8o1fGE3RaBEG3dSk6D_pKu-83QuGdYX7ljBQc1FinPCyhgcveFw2v2Fzxyzhp5Vwp2028OufWhwEdk3T9_rY7rSQGXAaVZPUqRLOYmDmFyA65fP18s2ebMGuqSKvmtOrXLJHhksZnYvTQlRUSBHut_cPGQMOF0fNo3yI2BdTEZFpwETG3CkkVtvaPlRXFZAN0weo-dlvauukigHtg3GvepOXh-kDPLIFQqNnN7MzpgfxOlYXtc8Vdd7jMXZRw3JWTj6OzZCfa7D8BfpPVzk1_WmmkzJoQGDwrETkRBq6YRfwg1YBJObop-YZFtDn7Wsg3VIB6NlMYgoooygAocFxIojV0y3s1B8SQMHWy74ki920gRxTwqfn-rVBP0JbutR6NcO1Z2krAzAbM8rAbZP71XErApi3ZX87e5XlGlSDQJl5-Yt0AFkqkvUlQJmP_rNSQvq3UJQVcY4QdY-71wY1E6owcyz-IMzD2WezwAaaXxRNy1gW8zfKpqfgjuVxGbZREt27FuDfq2CBypMBXnglZkvJCO-8cxRRHMQQ=w1280-h853-no)


Parajubaea torallyi. Zdjęcia wykonane 29 maja.
Rośnie, ale "szału nie ma". Widoczna na zdjęciu "dzida" pomimo bardzo sprzyjającej czerwcowej aury oraz kabla w gruncie nie wyrosła jeszcze na pełnowymiarowy liść.

(https://lh3.googleusercontent.com/DGJHVzSHlAbo88NO1yVeyWh3N50yBVDNHaM3vK0ZY9Hkj1PI3q2kQrybZ458HD81lC5xtOuXTdWEVfDyhNOO1-8SShElEPc24Idp3mObG8nSZwHPUvZGhliIrCnNc6OE5i4xSaD1FKZu-Dia0aJY8SoOBlUzdRuPGz6dJ5Qr9gIDcZLIoU-vlTiabvG89af8DwEltJav-ehNR6MqV6jLmaCljuWKUJRJKhWdntR5IUMdVVIo7DDMnFuBYY2ica0KyHNeEFPGRs0XQfQwL599sti4GBnVkcRh_xb-QIZ2pANZdH8mWCMcmylLJrAfnp2sODEI9dCaqddfJ7kukLGR5D1uet0FIzexB_cnyMFkiY7Hq7e0WPNFfdXpYWatyBjjJRkLDSshdknLfrHcbADrtOWxqX8U64ouHrdxQ9aDJ1Yd38ReRWBra0tRDKMQPv4SloFOcaRo8QdNYW0PwPAGaiaFv_x-gvMNU5UcVk2th_3Z2fuTc6xrVKQEGCdvPm4cnzigUJI87IxLctbbAiacN1NvU-8I4o00O9s2PwMEN1YnNGVkAQZJTq6FUS_RPPJdDvaYWktNKkrz0wzis6hAI2jBR9qyvsur6CngFIQVDGZnAqzK5gfIMuTSRTsf8Jf1F7LfiJGGF0-o9BfvgL-iXxl1Ci0=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/Q0LRKut0GRqF20xngr7UBBRUmLDDvYwQLpN9kr4I7Z-BDkHAih8fDeGOo9zjSRK47efB7MM2S6aP4h4dklWI1p01301tegQ3rKDeC7aMsKsQUlAsyb_AtWfg-1UFH0F4FFMaFlZ3vnfNuq73f-CWECIEqeoBC2VwbJMDDbyKrROUlSDXfjiyhYeyp1CDdCP6ZRlkmtOyvoal0pIpxhR_Numo98gKIdHBydMZfG2YoNgrWEylYTalFsr55j8D-ebuy2avmLluPplSSez_v-CqB2wnArrwXeJ6P0SLBagk_tgMQihcdxozS1jFLc4eqiLQaucMmn2jKHB9V1OYQnmCLkoJPYGaGvnIqJTw2EFC917kqOiAegfRXmRqqzUR1K-m3CY-FmoWWu9DEcJXkibQSTsxABHD0e2T7j4ej2GXa51s3cDwmFeX1KAvvlb-pHwKxewLcqBjmHkbVAfXsXSRsATeGn-Dz1WTGXLEWV6sv2g7szppjt4sCRv65sRA9bTkHSJ94zybQQJBF7s0ptqJ21neAJGUS0tquKYkR4vr6e2ez0zbfrMDMOv3-zQG3pfDFXOhmGHIxIafB_rJVbHN4-rpaxEN6C_WoFGWJy6_0CbVRKWQM10jUCpPnY6JP6FYa0YumjISshSBMryyesl92vZHRjE=w1280-h853-no)


Moja najstarsza kordylina Red Star, poza rozpoczęciem "odbudowy" czupryny wypuściła kilka odrostów od pnia.
Cześć z nich zmarniała, pojawiły się inne. Sam jestem ciekawy ile z nich finalnie zdoła się uformować w kolejne "głowy".
Kordylina Salsa zdecydowała się wypuścić jeden odrost, pomimo iż zimą nie zaznała żadnych przykrości.

(https://lh3.googleusercontent.com/hZrCVliqCr--qKJqzHASMkHBuhn9nf-SoVEg4uzAy0mXKq1CKPPSJN0ix4_fhpuQ3wDRRHacsQwyXpxiWHwH_1htOSMZ_Qa06dANxwht6FNJt8J-UwzdIkNLe2uuSqIeOY8IIQ1-Vj0vjoARVyWllXfk9aVDpcH__HxQi4tbeI1IIwG-tvbUnPp-Z5JXzFOIMoCNpv4GslkcdsBmlqYEdKLGP4L49aSwDoYa25TWWyS5Qj_8QGVxxdZ6oe4yTImOC_fNP-zjau7ZlWgimc9ANMf4_VKADdaOL8pDg-4kD6L6_JwyEVesCs3AjoHn9qoWKiHresUreNpSRawj6r_CAFVrtyk5nANJgt3QBCX6tsqYBzEey-4CxZOvxYHnK2GJ6MVXlIvGugReOjt_ngK2Y2zzWWSzadVmSwseU83S-7K636gyhoNpY-r0fECEnoyNjXATZFefRWhiS8ofU3ud-nrBIOD1HjV3eWFkVnECS9Vkdgc4WuztcbECtEm6cvQ93CLqP4Pom4xqTQ85dv5kvJTdfFpx3CtcvJWSbBzeN9Nq2QBhXW7PdnExEDQYQPbhv5xwbEogkEP_Lu_VY5QP0LzxqYnfwvKNtscLCst4eq7xYlrdNPIrHFMQAnXz2fpBy9x4Jop8q74CbdNr9fjTKFUwW1M=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/h8y-Rs3Ifvym4VyBs2khxcvT25617kqjcivobn194Hx5Uu0vXd1x1G3g8xxmNwN6iETTLtyx0mH2IS7_kGF49lN0fBP78nwLXoIleOcuGuKc6cZbkNlM5E2Uy7QkP31kTFqJVMJp7AQcqkRkJKQyD_SOUe13beMzLzmMBxEhr0bJ9cHu3QvG-275fLHWhwj2SaHt-G5QUTT5FXGqzaIWIyyrVBpScvHNKU8YGCaYWxWMBHJ-WCxMu-gfJCQ6Mcl1gZU9-C93mFFvvwQHFzQ1FbX6IDPUqNCelclN9T0HwNE9ks7hxGzzqZ5KAtwapr6MrFNFMp-0OiaU0NKCX4yo32B0GHVMB4AsegkZ3eJILyUPGd_R-QR6OOEI9GShBv_CxYu5Jpw_tugRNNNLuVCN1jV1nN3e12sbTLHMZDqZpNuCInP9JdZQ4t8YisKNtZMPDKq42PHN9ErHYMUgQGaYv6yR0e-jYKtVb8dRMsI4DqZ0CQOTm_5d9lJAvLrmWgHjcJhrQYQ8tKJgKpkUuYH18Y5-dTeTYGE21AMGfpUOD9ghctoyn_wK1AJVFaqGtD_9P4hHCBtvIv0PM0bxXOylDXcBmLxLjDKhhUSsO7elUayIacvYT-PkPAMECFyDYSWJdXSnDNNREOFaJA8tlwTgrELpvlk=w1280-h853-no)


Butia eriospatha i jej otoczenie.
Planuję wykopać rosnące w pobliżu juki, a na ich miejsce przesadzić oliwkę wraz z rozmarynem.
Być może znajdzie się tam i miejsce dla kuflika na pniu, którego okazyjnie kupiłem w Obi.

(https://lh3.googleusercontent.com/UXk8R-fi5KY-1sHCTDOqZYpQLOdZ-O77lHkpIrN1c2e9fU0oGO6_ITxxRO5Svjg0Bh-L-LtUoXpJZBPI_IYRtco4eH3YBqJo9cBlv5yfSN9KaX0pkjfHQOVRXDvPfY0m_0Mwu528Dz-ian0NqWFqkNXnQWAE8OMcB8IhJMelFEkxSQxPlDLcmQhQ0HXgfOZ5ToW69y9Uv6m5aMW9phZI9bgX80IhVBnC1b8-rL2KairyT3RPbAOb8CtHal8DETQj3U6IcQplioi9F3JHqr1E1vGhAjOLnE1bFEK5hfwMZr49MeaVMH1Uom8RMMuwQqbEJB_z-SNP8x0nx9-xyOaHvcILKDjnt33-4k9H9CGO0VP1qA8UB5upwgWULXRx5XUQIZqUHg1yJc6KdtnQr6DO7fBE8AD7JfvzsB8MNGkfGTLN7xp25idw-oIYdZMO5sPmaiA40uNZ27PEIDM2kNoajksTlC7mn01_QvU-3U9xQB6jEgLpmHMzJL-2XAcE3jnqgQf5FYErbPCvb7_LCbml5cODm3JmE77h8YU66ilDPMwk5TAkjOn2zcK0XTdWzf54hESgvZi6M1S51TIYqbvAc_SHphGmxLmXFK3QvOOS5ljPtgkmgak6SkA43uFgoHe87KOA9UZBsw50FBFtGNyNvc7myAY=w1280-h855-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Lipiec 01, 2018, 02:56:11
Wygląda to całkiem nieźle,
rozumiem, że armata ma grzany korzeń.
Nie jest królową szybkich liści. W tym sezonie zostawię w gruncie i spróbuję porównać z rozwojem twojej.
Pozdro PDA
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Lipiec 01, 2018, 09:05:49
Powoli wszystko rozwija się, rozrasta, wraca do życia.
W niektórych miejscach jakby za gęsto (choć sam też gęsto sadzę), np. pinia, bambusy i karłatki.
Karłatki zresztą dobrze wyglądają. Parajubaea arcyciekawa, potrzebuje czasu (i ciepła).

Czy Chudemu mogły przemarznąć korzenie zimą 2016/17?
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Lipiec 22, 2018, 01:18:44
Arundo, owszem Brahea armata ma grzane korzenie (kabel 50 W), podobnie Butia eriospatha oraz Parajubaea torallyi (te mają kabel 80 W).

Andres, może na zdjęciu wygląda za gęsto, ale w rzeczywistości (przynajmniej według mnie) wygląda dobrze.
Z Phyllostachys bissetii problem jest o tyle, że w ubiegłym sezonie 2017, kiedy to po styczniowym -30 C przemarzły wszystkie ówczesne pędy, to wszystkie nowo wytworzone były cienkie, wiotkie i pokładające się.
Czy Chudemu mogły przemarznąć korzenie? Hmm... raczej wątpię. Zawsze na ziemi układam ze dwa okręgi z końcówki kable grzejnego.

Tymczasem w dniu 21 lipca anno domini 2018 postanowiłem posadzić do gruntu trzy małe szorstkowce. I żeby było ciekawiej - w kępie.
Jeden to nn. szorstowiec (prawdopodobnie najzwyklejszy fortunei, odmiana „mix europejski”), następnie szorstkowiec odmiana „Bułgar” oraz Trachycarpus ukhrulensis.
Rośliny te miałem od wielu lat, męczyły się w doniczkach, w zasadzie nie rosły. Jako ciekawostkę mogę przypomnieć, iż wspomniany wyżej Trachycarpus ukhrulensis jest jedyną palmą, która przeżyła luty 2012 na nieogrzewanym wówczas piętrze, używanym wtedy do przechowywanie roślin przez zimę.

Tego rodzaju kępę chciałem mieć dawno. Andres słusznie zauważył kiedyś, że lubię przestrzeń w ogrodzie. To prawda. Jednak bardzo było mi żal tych męczących się od lat w donicach palemek i zdecydowałem się poświęcić jedno zakole rabaty po prawej stronie domu - to najbliżej oczka. Osoby znające mój ogród bez większego trudu rozpoznają to miejsce.
Na zdjęciach poniżej został pokazany proces sadzenia. Oczywiście nie jest to jeszcze skończone. Kostki granitowe trzeba wkopać, przyciąć rurę, ziemię wysypać żwirem, dokonać regeneracji trawnika etc. Tym niemniej już od wczoraj palmy mogą zapuszczać korzenie w będzińskiej ziemi.
Znając cechy ziemi w moim ogrodzie postanowiłem wykorzystać pozostały kawałek rury od rekuperacji w charakterze rury nawadniającej (wspomagającej podlewanie).

I w ten oto sposób „poziom utrachowienia” mojego ogrodu wzrósł o 150%. ;)
Natomiast ja będę miał niewątpliwą przyjemność obserwowania wzrostu tych palemek.

(https://lh3.googleusercontent.com/SHQJdfMQAC4t4Z2-tdm3bXBMITjyJEejXomcDQ3ieSAEID8aJIaPSJJ7g2svvpeXkoX6t8l3LKj0DIAStDhO9eNmHtYhXtpXLZImgNYjzYz4GNBOiw5_7ZahbuuNkV0c2Bj0uEhOy28nJCi5b5GW2FdCJuNwMG7gfcPqqwEmYDwB-fdJS38E62Y6AuxsKKjRWBpCANJLiSU87cEj1Hnpfj8oLo0jhBLci2HBVOpJrz10WzntTJXE9JUi6BMlqm9D177NBcQOS2GXMjA_JPfaUYNPKgLrZ2RZusLOsgy0WbM6NE9-9ucXoQZpcbyv0r7gvNYHIcg4Bl81zEYrjRlXSEg0BhKJN7eGT_pA7mepOMCdxrsStcnJUrxWFydnhFwGH2ZQ5w5hc2cdXI0HZsFNE2nm9m0sBBhtOUAS7RZPVy_V38ucETYDWAE2D0tOsUse8sHSY1eRDDivRZKpTBtVS-3XLs-YGDQ7qBq_F7a1DNldUgZv3zbIBfQQl0xb747V8W5qnyDuSfJUp78r_PP4WX2fVqMkcTk8X7f-OezkNeflDNVUjTTbLvGtyNcHb9g2GZJtJmRLWXUVxdXH99LjTGv-Yzm7iHVmlkls8CHtpKkyPghEKQm0vO8vNzl25esq08f-KrhbBcG_Sxp-05ehfD_Lrok=w1280-h855-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/KXIef9G6fFVS10k5dDnKOoKdv-QT7BxHLnmxILYdWmxh2NtLsiQx4tbd_6o6hzlZC4zidanWkX-8xa8tDN9JCBjVJqY5aVTugawEW9GAhj8WJOiJ21uH5pU1lTtb8Wk9xX1kPiGfubBgm0QbpFPMcJ_Ew7fValpgNWQSCIDnQjV4gNcj0GLNJNJm2rTPGQLG6LPhjLwL52cB3VysC6Fk0pB9gSD40H9ep0poRs0zyJ-0YH1owqQFPajjjMbrhEDsMIg1aF-ouaJMeLvlhyBvyPEwaeISs4NxkUD6kltiaeJwz5rHfAql267C2kE3NfQDL4iVop_qWe5CCw72Lgk5imGTKNytOaY4vATOVDmuTmtxltH311d7A90Vlzf-EfHIzMb1na5ZXDGiZXtRLx8SomSeQfxuQAOqkHBmaWMmTcs4cYG51pqZnl12bdj2Vj2qNCQQyP--Gn_Xcq0IGX5RsJ-1BbCTWyoEJbnIR8Jnmxludq4F6mbgCy1s7Cl7EqfsSCOErlaKnl4Mt6mRu-_JWnNMrtNFpUgsZFD2X7V1eRCTkKlSBiuN-gRmjpXKMfU_IyGfE1K59g31-jIOfDjTUiL0ttq5mK_wFl_VTMS9VUoTxsdiecyi1ITIWIenUhC9zBjGcFBDcmpwNXYbCXxglklOYPg=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/PKY_NhJaVV7exGSfNuXkk0SwXBhcKpLwrPt4qOA3hGbkuALpUVgsGaF2nTNBAHXjbpo2B_ifhI1TzZeC-vjWgzvUNHgPlYGSjky4EHc8pgeSiPoQW_4AVp4qEQ9BKico-9uF12P6IiUlk8TT8w0ORfSK95kctl0C_PY3PLFOevF0ljsprIl-mRWpugR2pNOiHXh_ti6Quc3xOGBGaKnOpIRmJ-lDYDzDKzISka95Ew6d4l4SUvGfNEcCWv37ahyaYl5WcmtahikUrLcCLugHcG9o_-CQBwnetuPQM0BKyE5DbuwQqUu2r02GtNU9EhX6K4vK6zW2DdOOT50Roo9f9RpH72Zggh1hqq0sgMPG3NRzxYZSAO8rqp935rm4PAYakMfQbR3wBe86OJNlHfMAHwvTCiaLqGvsc6YoaZhT80NAmBszrgGfDdpYltI19WhozE_a0gmH1ybp5pvD1Q4xxmtJZMEG692_gJXab5z2_ESUGA9eg9fp3DSEIXtxnLBhDxQohlzbX4QAuVld1_kGMoQYFsRwYACPDnAwyplrkYmkCrhPw4JMffSsbeV_lcGMOYCNuK_1A6f38fRW-lFGC2F1u9YRjB0o_DEgEtEDQkypDJon63UF-7nWbyy61XRZsV31kq8eU1eUgbxojke7XMiV3VI=w1280-h856-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/2zX-JrHeUfI55Cci4Q1QLtC096pbLIDRogphCLJQIkz0vfhbpBG2OUaSnRv3G-877_yvopNBhHyEBXZmBjHbcW51kjReSNouLYYikGP9iY6B2ve7xgYcxbmLN4v0vHAPXQ-lxhc0gzFGQskBP9Uoli3KcmRGt2gH04yHQB7SX40p7P77zYrc5GSAUyn4co6s7U5KeunoxSAulI-N1HPwNOyFPK933UKUTCbsQe-DYHoLOn6IeTtw8_-Vgn6v-NcZShvt6X8lExHQ6Y9J69-nP45Dof6LUSQWzaqqKh4mG6deO-2oKFcVPLPLqkZfAOpwOBQ59xefL4_4mAapEkbgwKXf92xmDUc4ERqyqZ_zoNf37zhFOaZL7BBGnpUeseqxk_PJS2GcFqKTnOzJF0SaqH2wQHJBjmm7TheoZ_oEqsU8ms_4E3NbImCCDCRPFsm1y2AwRrh0T9cG8MtslWpMhvZg4iy1ZA-uNC95MTD4rsNZ2kwrKpVeWslfNvO3Y48KwCgkXC0J5dz26lAMLB6-555by4GmMLVXKvVJC_mHyhbe_GXt_OHJy6soTU6GpXZyTGGYgBaZzo0sD_3nGFKxL0eEHBVIg27sgbPgUo-7azd_BoDwg8k7zUQR3DLgk6WMhVqd7PEJptDej6W5uU1ESYjZ0Tw=w1280-h853-no)

(https://lh3.googleusercontent.com/6gO6w978Jyl5m81vuwTIK9GbLdu0JgvacUKjUBtkSoFSu9EjmGo61zJkUjevf4llZuCkO7YlkPU5ETy44yEYr5vxlvFRUgDx8vh-8T-RP1xtWDBuWiTUHnb2W91jU4fKLXq-IiwZo55ELhXJqPuA2zuOwk5gKFK8EjmUA384JWeFhzTcG7qu8qsQBi5cADh5WulCugR2MQivB65ryuCNRo_tpQ7RbJ7I4SSBx4Kw-_FoJgnCOQsuU_eN-VdTPhttbTC9mtZM755sQDp9dCOvwXCRxw-mqaTnv4NPJ3RflkRQtsHSubmdz0A65_Oe6U33cs79pogpGs5vS-39b5_aa-0SdnzUwDgjFro1kZBAMJ00CIN7L2_TJ3RJkUuzNlvma5pkE5jC07S8eQzuLSfUc9kYDbZA_xeHZB3Mbic5MdgHHKLOmcY079p_B1Iq4iVOKovO4z9I4XixQSwMg4EH1ympor_7z6fftC9XfG3q0hVdDdpgBRPySJ9-X-mBpNKmJ_0suuen2w_OXCuqilnEUS-_JwVRQ_56WAJPR2nArRxkBLFvee8daktW0Tfa6_CjaaJPPuB2qi1fwRnLyDmpm4BdsvsvCi9hCd1WVhIM3_4k55aj55sXiKD4B4q7cPK6ydTPGCYr8Z8KSQHma6TLa02DH8E=w1280-h853-no)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: kingal7 w Lipiec 23, 2018, 11:26:01
Witaj.
Palmy super i widzę ,że oliwka ma się dobrze :)
Ps.juz znalazłam twój  post o oliwce
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Lipiec 24, 2018, 21:54:04
Znając ten ogród mogę powiedzieć, że to wręcz honorowe miejsce.
Czułeś jakąś nutkę nostalgii przywołującą pierwsze lata naszego palmiarstwa?
10 lat temu tylko takie traszki można było kupić.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Wrzesień 17, 2018, 10:17:39
Wrzesień 2018

Gospodarz witał nas od progu egzotycznego tarasu
(https://images85.fotosik.pl/562/3c74894c8326c418.jpg)

Patrząc przed siebie widział między innymi takie obrazki
(https://images86.fotosik.pl/561/ace686ecaab58b06.jpg)

A zbliżenie pokazuje, że traszki zostały w tym ogrodzie podniesione do rangi docenianych palm
(https://images86.fotosik.pl/561/6c0e7fcba1d48a35.jpg)

Optymiści patrzą na świat przez różowo-czerwone okulary
(https://images86.fotosik.pl/561/12cc35dec5748c7f.jpg)

Karłowate palmy zdrowo wyglądają
(https://images86.fotosik.pl/561/d7f94d2db75afdca.jpg)

Kordylina przykuwała wzrok przy zachodzącym słońcu
(https://images85.fotosik.pl/562/f47a48949206d872.jpg)

Po podróży Ania (na zdjęciu) i ja miło wypoczywaliśmy u Grega, Moniki i Zosi
(https://images85.fotosik.pl/562/06a0362fa62dc3d5.jpg)

Nie będę zdradzał szczegółów, nie fotografowałem posiłków, ale podkreślę, że na każdym kroku widoczne były włoskie akcenty.
(https://images86.fotosik.pl/561/19312736a5e18dc6.jpg)

Na tarasie grzeją się liczne rośliny. Idzie jesień: w dzień można było opalić się, jednak wieczorem na Dzikich Polach przydały się sweterki
(https://images86.fotosik.pl/561/303b5cfe7392015f.jpg)

W mojej relacji nie może zabraknąć trachycarpusów.
Hiszpan to solidny szorstkowiec, liście ma kształtne, pień wysoki
(https://images85.fotosik.pl/562/0a6b65c27e0da0ec.jpg)

Trochę szerszy plan
(https://images85.fotosik.pl/562/80ae3031bad350bb.jpg)

I z drugiej strony
(https://images86.fotosik.pl/561/ddd235db568f2a2e.jpg)

(https://images85.fotosik.pl/562/beb89df9dfcfd434.jpg)

Trachycarpus zwany Chudym
(https://images85.fotosik.pl/562/137b607ad072f699.jpg)

Parajubaea - oglądałem z zainteresowaniem, gdyż tej palmy nie mam
(https://images86.fotosik.pl/561/76fb46bdf7ef5bec.jpg)

Ach, ten phoenix.
(https://images85.fotosik.pl/562/2822c15d94ec1ba8.jpg)

(https://images86.fotosik.pl/561/aac1d76506530d77.jpg)

Wyjechaliśmy pełni wrażeń: palmy, słońce, ogród, a przede wszystkim rozmowy na życiowo-palmowo-wypoczynkowe tematy.
Dziękujemy za gościnę i włosko-będziński klimat spotkania!
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: Marcin D. w Wrzesień 17, 2018, 20:05:20
Andrzeju czyżbyś posłuchał rady superstara i zapisałeś się warsztaty fotograficzne? Zdjęcia bardzo dobre. 
Dobrze było zobaczyć to miejsce innym okiem.
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Wrzesień 18, 2018, 08:51:56
Dziękuję, Marcinie.
Skorzystałem z cennej rady superstara i oczywiście zapisałem się na warsztaty fotograficzne.
Jednak jeszcze na nich nie byłem ;) Dopiero za kilka tygodni.

Nabyłem za to nową lustrzankę i w tym upatrywałbym zmiany jakościowej.
Dodatkowo słońce teraz idzie nisko, a ogród Grega jest stosunkowo dobrze doświetlony.
Część zdjęć robiłem w sobotę popołudniu, a część w niedzielę rano.

Dla porównania wieczorne zdjęcie przy użyciu telefonu Lumia 820 do tej pory dawało coś takiego:
(https://images85.fotosik.pl/562/9c2cb8234d613d31.jpg)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: arundo w Wrzesień 20, 2018, 01:09:22
Greg,
duży szacunek, ma to klimat, który zakładałeś.
Andres,
naprawdę dobre zdjęcia.

Pozdrawiam PDA
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: greg w Wrzesień 23, 2018, 21:56:32
Ten post (http://palmy.zameknet.pl/www/forum/index.php?topic=738.msg25826#msg25826), a konkretnie ten jego fragment: "pomiar wysokości pnia, który wykazał około 236 cm (od ziemi do nasady wychodzących liści)" skłonił mnie do podobnych działań u siebie.
Poniżej podaję wyniki.
Hiszpan: 216 cm.
Chudy: 188 cm.
Krótkie porównanie Hiszpana i szorstkowca u Artura (porównywalna wysokość po posadzeniu). Palma posadzona w 2013 roku (czyli dwa lata później niż mój Hiszpan) dzisiaj ma kłodzinę o 20 cm wyższą.
To pokazuje, że dzięki miejskiej wyspie ciepła Artur ze swoimi palmami (a konkretnie z ich wysokością) będzie miał problem szybciej niż greg. ;)
Tytuł: Odp: Palmy w Będzinie (Górny Śląsk)
Wiadomość wysłana przez: andres w Wrzesień 24, 2018, 08:53:52
Hiszpan rośnie na otwartej przestrzeni, z każdej strony ma światło.
Ogonki są grube, całe liście krępe, zwarte.

U PKB trach ciągnie do słońca, liście też są sztywne, ciemnozielone, ale wyciągnięte.
Zarówno ogonki, jak i segmenty wyglądają na dłuższe, niż u Hiszpana.

Najprawdopodobniej pomiar całkowitej wysokości palmy wykazałby więc jeszcze większą różnicę.